Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie?

23.04.09, 08:43
Wiecie co, dziewczyny, nic mnie tak nie stresuje jak kilka pierwszych dni po powrocie do domu ze szpitala, a konkretnie chodzi mi o moją liczną, blisko-mieszkającą i dawno-dziecka-nie-mającą rodzinę. Podejrzewam, że będę zmęczona, obolała i takiem tam, jak to w pierwszych dniach po porodzie, i nie będę miała ani ochoty ani siły na gości. No, jakby same babcie to pół biedy, niech zobaczą upragnionego wnuka, ale wiem że jak już przyjdą nie idzie ich wygonić i obie się prześcigają wręcz w doradzaniu mi co jak powinno być - wrrrr! Miałyście takie problemy? Jak sobie radziłyście?
    • slonko1335 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 08:48
      Obie babcie odwiedziły nas w szpitalu, na szczęście na sali jednocześnie mogły
      przebywać dwie osoby odwiedzające, więc tłumów nie było....
      Jak wychodziliśmy do domu to po prostu zostały poinformowane, że w najbliższym
      czasie żadnych wizyt nie przyjmujemy bo spędzamy te dni wyłącznie w rodzinnym
      gronie a jak pomoc będzie potrzebna zadzwonimy. Nikt się nie obraził choć nie
      powiem rozczarowane były ale zrozumiały....
    • aszkerson Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 08:50
      Hej!
      Ja jeszcze co prawda nie wiem, jak to będzie, bo jeszcze mam brzuszek (który obecnie ma czkawkę), ale widzę to tak, że mój facet ma się zająć tym, żebym po porodzie miała spokój. Nie życzę sobie żadnych teściów, cioć, wujków. Mieszkam z rodzicami, więc rad i tak się nałykam, ale to co innego, choć pewnie też będzie mnie to drażnić.. wink
      Zatem polecam Ci postawienie faceta w drzwiach big_grin
    • yoga24 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 09:04
      Nic mnie tak nie przeraża jak wycieczki odwiedzających mnie i dziecko po
      porodzie. Porodu tak się nie boję jak tłumów w domu. Przeraża mnie moja
      teściowa, której wydaje się, że wszystko wie najlepiej i, że jest koniecznie
      potrzebna po porodzie u jej synów aby nauczyć synowe jak to się pielęgnuje małe
      niemowlaki, bo my synowe nie damy sobie rady bez niej. Jak pierwsza synowa mojej
      teściowej była pod koniec ciąży to powiedziała mi, że koniecznie musi do nich
      pojechać na kilka dni aby nauczyć ich jak się opiekuje dziećmi. Jak ja to
      usłyszałam to brrrrrrrrrrrr. Niestety mam taki charakterek, że nie pozwolę sobie
      na jej uwagi co może doprowadzić do konfliktu.
      Moją mamę przeboleję, gdyż ona nigdy się nie narzuca jak teściowa, tylko
      faktycznie chce pomóc. Pomoc to będzie mi potrzebna ale w ugotowaniu obiadu,
      zrobieniu zakupów i posprzątaniu mieszkania.
      • ascool Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 10:03
        Widze, ze nie tylko ja mam taki problem-pocieszajace. Jak wyjde ze szpitala moja mama przyjedzie na pare dni, aby mi pomoc w domu, i do tego nie mam zadnych zastrzezen. Tesciowa stwierdzila, ze tez chce przyjechac, w celu tym samym, jako nastepna w kolejce. Jakkolwiek z ewentualnymi niepotrzebnymi radami mojej mamy bardzo szybko sobie poradze, tak nie wyobrazam sobie tego samego w kontekscie tesciowej, bo moze byc odebrane jako afront. Moj maz twierdzi, ze jego mama tez ma prawo pobyc z wnukiem i nie sposob odmowic mu racji. Ale to ja z tym "prawem" bede sobie musiala radzic - i mimo mojej asertywnosci nie widze wyjscia jak zacisnac zeby i przezyc te pare dni...
    • wrednamadzia Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 09:25
      U mnie jakoś obyło się bez problemu smile Jeszcze w szpitalu odwiedzała
      mnie mama, raz wpadła teściowa ze szwagierką i raz ukochana
      przyjaciółka. Mimo, że miałam cc i ciężko było mi wstawać, wszystkie
      wizyty mnie bardzo cieszyły. fakt, że były krótkie smile)) Po powrocie
      do domu, po jakiś 2-3 dniach, zaczęły wpadać do nas ciocie. Bez
      wujków smile Wpadały dosłownie na chwilę, pozachwycały się córeczką,
      czasem zostawały na herbatę i wypadały smile)) Muszę przyznać, że jako
      osoba mało towarzyska i bardzo rzadko zapraszająca gości do domu,
      nie miałam nic przeciwko tym wizytom. Córeczka ciągle spała, w ogóle
      nie była absorbująca a mąż i ja byliśmy tak szczęśliwi i
      podminowani, że nam się spać nie chciało w ogóle smile A że mieszkanie
      nie było idealnie posprzątane, że poza herbatą i ciastem nie miałam
      czym ich ugościć... naprawdę nikomu to nie przeszkadzało. Gdybym
      jednak z jakiegoś powodu nie chciała nikogo widzieć, po prostu bym
      to powiedziała. Każda z nas, nie tylko zaraz po porodzie, ma prawo
      decydować czy, kiedy i kogo chce widzieć smile
      • cafe_tee Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 09:36
        jakby nie patrzeć - da się przeżyć.
    • kasia.46 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 09:49
      Wiem co czujesz, mam podobnie pchali się kila razy dziennie bo
      mieszkają kilka domów dalej, nie mogłam odpocząc'. Jak mały przysnoł
      pukali do drzwi, budził się i płakał musiałam przy nich cycka
      wyciągac' jopili się strasznie ciotki, wójki, babcie; straszne
      opowiadali o swoich przeżyciachcrying gucio mnie to obchodziło. Chciałam
      odpocząc' mówiłam, że jestem zmęczona i bym pospała jakby nie
      słyszeli, przed porodem również zaznaczałam, że odwiedziny dopiero
      jak dojdę do siebie po jakiś 2tyg,. nikt nie posłuchał. Nie wiem jak
      moża mówic; do ludzi by zaczeli słuchac' miałam się z nimi bic'
      wyzywac'? Miałam na to ochotę, ale nie jestem z tychwinkZaciskałam
      zęby ze złości,. Teraz poród, a miesiąc będzie powtórkasad Dobrze że
      lato to wyjdę n długi spacer i niech walą do drzwibig_grin
    • inez-sis :) 23.04.09, 09:58
      Grzecznie i taktownie podziękuj za troskę i zaangażowanie, ale powiedz, że sami
      na razie musicie sobie zorganizować opiekę nad noworodkiem. Po drugie noworodki
      są bardzo narażone na liczne infekcje od ciotek i wujków i tu mówię zupełnie
      serio-jestem pediatrą, więc mam bzika na tym punkcie-im mniej gości przynajmniej
      przez pierwszy miesiąc tym lepiej, a każdy zanim dotknie malucha myje ręce. Po
      drugie TY MUSISZ po porodzie dojść do siebie!!! Co innego jeżeli mama czy
      teściowa wpadną posprzątać, może przynieść ugotowany obiad dla Ciebie lub męża.
      Ja mam ten komfort, że nie pozwolę sobie wejść na głowę. Odwiedziny po 6
      tygodniu. Chociaż myślałam że szlag mnie trafi na miejscu jak w szpitalu wpadła
      odwiedzić mnie kuzynka z mężem. Zresztą nie widzieliśmy się 2 lata i tak akurat
      jej się na odwiedziny zebrało!!!!!
      Ja w negliżu, po cc ledwo żywa, brodawki pogryzione, wietrzyłamsmile))
      Powodzenia.
      Ania 36t 2d
    • dorisw1978 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 09:59
      ja po pierwszym porodzie dałam się wrobić w takie wycieczki (np.
      odwiedził mnie mój szwagier, który teraz (jako chrzestny) nie daje
      radę nawet na urodziny chrześniaka przyjechać), ale tym razem
      kategorycznie zapowiem, ze NIC z tego, a w szpitalu to już w ogóle
      nie ma mowy...
      jak dziecko skończy miesiąc, proszę bardzo, ale też bez przesady...
      • agatta-a1 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 10:11
        to chyba kwestia kultury osobistej. dobrze pamiętam te chwile po
        powrocie ze szpitala do domu odwiedziła mnie tesciowa i siedziała
        murem 3 godziny sącząc piwko i popijajac kawunie a mnie szlag
        trafiał tak bardzo chciałam się polożyc, cała obolała po cc.
        dochodzę do wniosku ze lepiej powiedziec kiedy mozna wpasc z
        odwiedzinami albo nie przejmowac się jesli przyjdą. niech mąż koło
        nich skacze (kawka herbatka...).
    • 18_lipcowa1 nie przyjmowac. 23.04.09, 10:20
      i tyle.
    • jagna_jagna Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 10:35
      To było zadanie męża żeby każdemu kto zasugerował, że chciałby przyjść do
      szpitala albo zrobić nalot na dom powtarzać do znudzenia, że ja sobie nie życzę
      odwiedzin. Koniec. Kropka. Jakich argumentów przy tym używał totalnie mnie nie
      interesowało.
      • pelzaczkowa Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 11:01
        Na szczescie, nie spodziewam sie nikogo, oprocz tesciow i rodzicow w
        tej pierwszej fazie po urodzinach.
        Mysle o bezpieczenstwie dziecka, o swoim slabym samopoczuciu ale tez
        o pragnieniu dziadkow aby pobyc z nowym wnukiem. I to obie strony
        dziadkow tak samo tego pragna, bo smiesza mnie teksty powyzej,
        ze: "moja mama to jasne, ze moze siedziec po calych dniach, ale
        tesciowa, to sobie wypraszam, by ta bezczelna baba ogladala moje
        dziecko!"

        Wszyscy sie cieszymy, nie tylko my- rodzice.
        Zawsze staram sie zrozumiec druga strone, wczuwajac sie w jej
        perspektywe i nie wyobrazam sobie, ze moja corka, kiedy swoje
        dziecie urodzi to powie mi : "mamcia, przyjdz za miesiac". Jako
        odwiedzajaca moge spelnic kazdy warunek: przyjsc na konkretna
        godzine, przyniesc obiad, pobyc tylko pol godzinki i na pewno jakos
        to sie da zorganizowac.

        Klania sie tu umiejetnosc asertywnosci, ktora pieknie zycie ulatwia.
        W poprzednim pologu mieszkalam u tesciow i nalot zrobila szwagierka
        z rodzina. Moja mala pieknie usnela w pokoju obok, a ja sleczalam na
        lewym poldupku (rozerwany tylek bolal jak diabli) przy kawie i
        pogaduszkach o cenach pietruszki na straganie. Az w koncu zapytalam
        siebie w myslach: co jest w tej chwili dla mnie najwazniejsze?
        odpowiedz brzmiala: isc spac poki moge, bo dzidzia spi. Dlatego
        pozegnalam sie grzecznie i poszlam sie polozyc. Gosci nie
        wypraszalam, bo to nie byl moj salon, tylko zostawilam ich z lekko
        rozdziawionymi buziami, majac to zreszta dokladnie w tym obolalym
        miejscu wink

        Pozdrowionka!
      • tolula Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 16:09
        byłam po cc m. pracował przyjechała jego siostra zobaczyć czy daję sobie radę i
        ewentualnie coś pomóc. tylko nie wiem co, mogła lepiej przywieźć coś do
        zjedzenia bo siły nie miałam nawet na przejście z pokoju do kuchni, a ona tak
        siedziała podparta o stół i znudzona a ja już zła z jej przedłużającej się
        wizyty położyłam się i zasnęłam. więcej z pomocą nie przyjechała.
    • agatracz1978 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 10:44
      Po dwóch tygodniach pobytu w szpitalu, ciężkim porodzie i fatalnej opiece w
      szpitalu marzyłam wręcz, żeby zobaczyć jakieś przyjazne twarze po powrocie do
      domu. Sama zaprosiłam swoich rodziców i rodzeństwo. Na kilka chwil. Zobaczyli
      małą, pogadaliśmy sobie i poczułam się zupełnie inaczej niż jeszcze dwa dni
      temu. Ja nie miałam żadnych rad ani wtykania się w wychowanie Małej. Tylko
      pogaduchy i możliwość wygadania się po tym wszystkim. Byli w sumie godzinkę a
      dla mnie było to najlepsze co mogło mnie spotkać po porodzie. Zobaczysz, może
      sama będziesz chciała żeby ktoś zajrzał. Ja przed porodem poinformowałam
      wszystkich, że żadnych odwiedzin nie będzie co najmniej 2 tyg a potem sama
      zadzwoniłam w dniu powrotu do domu.
    • smerfetka8801 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 11:32
      nie miałam problemu bo mnie odwiedziny członków rodziny a nawet znajomych
      cieszyły jak będziesz zmęczona to włącz opcję asertywność-przepraszam jestem
      zmęczona chcielibyśmy już pobyć sami
    • spragnona_herbaty Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 12:41
      Macie rację, muszę się nastwić na asertywność (kiepsko mi to zawsze wychodziło w stosunku do rodziny męża, ja jestem z typu tych miłych, spokojnych, co przemilczą i jak ognia unikają konfliktów...).
      Dobre teksty to uprzejme "przepraszam, jestem już zmęczona" i powołanie się na opinię lekarza, że im mniej gości przez pierwszy miesiąc tym lepiej, bo to dla dobra dziecka (mojego dobrego samopoczucia zresztą też). Może poskutkuje jak powtórzę kilka razy, mam nadzieję....
      • miska-moniska Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 13:30
        Przecież nikt nie mówi, żebyś na nich krzyczała i się kłóciła.
        Zaproś na konkretną godzinę, która Wam najbardziej pasuje i uprzedź
        że to krótka wizyta. Niech sobie na dzieciątko popatrzą. Jak będą
        chcieli je sobie wyrywać to grzecznie powiedz, że ono jedynie
        rozróżnia mamę i tatę, obcych się po prostu boi. A jak będziesz już
        miała dość gosci - przeproś grzecznie i powiedz że potrzebujesz i Ty
        i dziecko odpoczynku i idź się połóż do drugiego pokoju, a z goścmi
        niech zostanie mąż. I zapewnij ich, że następnym razem jak już
        wypoczniesz poświęcisz im więcej uwagi.
    • shellerka Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 13:20
      ja generalnie potrafie byc wredna i nieprzyjemna jesli chodzi o naruszanie mojej
      prywatnosci, wiec po porodzie poprosilam grzecznie rodzinke i znajomych, ze w
      zwiazku z tym, ze mlody to wczesniak, duzo przeszedl itd. prosze o odwiedziny po
      przynajmniej dwoch tygodniach pobytu w domu. dostosowali sie.
    • mond33 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 13:37
      Hejsmile
      Nie miałam takich problemów i nie będę mieć. Mam dość mocno i trwale wpojoną
      własną zasadę przyjmowania gości w moim domu szczególnie jeśli chodzi o
      goszczenie się po narodzinach dziecka. Mój dom jest moim azylem, miejscem gdzie
      wrócę z noworodkiem do domu nie po to, by stresować się tłumem napraszających
      się na siłę gości. Okres połogu do okres ściśle zarezerwowany dla mnie i mojego
      dziecka. Mamy tu w spokoju dojść do siebie po porodzie, mamy też zamiar nauczyć
      się siebie nawzajem i nadać sobie wzajemnie wspólny rytm życia. Nie wyobrażam
      sobie, by ktoś miał mi to burzyć. Na pielgrzymki gości przychodzi swój czas. Tak
      naprawdę to ja go wyznaczam i nie obchodzi mnie nacisk ze wszystkich stron.
      Zapraszam serdecznie, ale później. Wizyty mają cieszyć, a nie męczyć, a już na
      pewno nie stresować. Goście z mądrym podejściem nie tylko to zrozumieją, ale też
      nie wpadną na przecudowny pomysł wizyty w 1 czy 2 dniu naszego powrotu ze
      szpitala. A jeśli taka propozycja padnie, w moim przypadku spotkają się ze
      stanowczym słowem "nie" i nie interesuje mnie ich reakcja. Co do rad i porad,
      one zawsze były są i będą, osobiście nauczyłam się już jednym uchem wpuszczać, a
      drugim wypuszczać. Robię swoje, a dopóki przynosi to pozytywne skutki nie muszę
      korzystać z narzuconych mi rad. Jeśli popełnię błąd, bo to się również zdarza,
      nikt nie jest alfą i omegą, to mam prawo do tych błędów, bo na nich się uczę. Z
      pewnością krzywdy dzieciom nie zrobię.
    • nati.82 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 13:44
      Nie sądzę, żeby rodzina czy znajomi 5 dni po porodzie po prostu zapukali do
      drzwi. Kulturalni ludzie dzwonią, żeby w takim wypadku umówić się na wizytę, a
      wówczas to kwestia umówienia się. Jesli życzysz sobie, żeby przyszli tego czy
      tego dnia, to mówisz im o tym i po problemie.
    • wakacyjna_iguana Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 13:55
      Ja teściów traktuję tak jak rodziców - po porodzie teściowa na tydzień wzięła
      urlop, żeby mi pomagać i codziennie przyjeżdżała i mi obiadki gotowała, małą
      bawiła, bo mój mąż miał wtedy...ospę i nie mógł przebywac w domu ze mną i z
      noworodkiem i był 2 tyg w domu u swoich rodzicówsmile Moja mama dojeżdżała do mnie
      i teściowej żeby pobyć ze mną i z teściową, było bardzo fajnie a ja miałam luzy
      i mogłam się wyciszyć i uspokoić, bezpiecznie się z nimi czułamsmile
      • wakacyjna_iguana Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 13:56
        A - inni znajomi mnie nie nękali, byli wyrozumiali, dali mi odczekać 1-2
        miesiącesmile Tata i teść tez byli dyskretni, to raczej my potem jak dzidzia miała
        2-3 tyg. zaczęliśmy jeździć autem do teściów i rodziców - byli w 7 niebiesmile))
    • malamufka Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 13:58
      A ja mam inny problem: termin mam na 7 maja, a 28 kwietnia przyjeżdża teściowa z
      Irlandii po rocznej nieobecności. Przyjeżdża głównie po to, żeby z mężem się
      rozwieść, więc pewnie w domu swoim mieszkać nie będzie, bo siwy dym. No i mój
      mąż zaproponował, że może się u zatrzymać u nas. Mamy co prawda 2 malutkie
      pokoje, ale jeden jest wyszykowany dla Małej, a ja będę miała pewnie ochotę po
      porodzie powietrzyć to i owo i się generalnie nie krępować... uncertain Nie jestem
      towarzyska, mój dom to moja twierdza i odwiedzin nie lubię potwornie - a takich
      parodniowych to już w szczególności. No i co tu zrobić? W kropce jestem! crying
      • yoga24 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 14:05
        Ojojoj to Ci współczuję. Szkoda, że mąż nie zapytał się o Twoje zdanie przed
        propozycją pobytu teściowej u Was w mieszkanku. Może spróbuj to odkręcić.
      • wakacyjna_iguana Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 14:06
        No faktycznie terminy wam się zbiegły trochę nie tego, ale może po porodzie
        teściowa akurat Ci pomoże trochę przy dzieckusmile
      • mond33 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 14:20
        malamufka napisała:

        > A ja mam inny problem: termin mam na 7 maja, a 28 kwietnia przyjeżdża teściowa
        > z
        > Irlandii po rocznej nieobecności.

        O cholerka! To faktycznie problem. Ale chociaż fajna z niej kobita czy ciężka w
        pożyciu?
        • malamufka Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 24.04.09, 16:30
          mond33 napisała:
          > O cholerka! To faktycznie problem. Ale chociaż fajna z niej kobita czy ciężka w
          > pożyciu?

          Hmm... zależy jak na to patrzeć. smile Strasznie gadatliwa i lubi być w centrum
          zainteresowania, a te jej cechy będą mnie akurat za parę tygodni wnerwiać.
          Wczoraj jeszcze gadałabym z mężem w trybie "wolałabym nie", ale tak naprawdę to
          wszystko wyjdzie w praniu. Poganiam Niunię żeby się już urodziła, to zdążę się
          choć trochę ogarnąć do przyjazdu teściówki. wink
    • semi-dolce Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 15:32
      Bez problemu. Poinformowałam wszystkich, że nie życze sobie odwiedzin.
    • reteczu Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 18:25
      wygnać smile
      • anas1988 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 23.04.09, 18:33
        Nie cackać się i dać sobie na głowę wejść to napewno. Kto ma trochę
        kultury to powinien zrozumieć kobietę po porodzie.... Także
        asertywność!!!
      • kiraout Postaw na męża! 23.04.09, 18:45
        Niech on ma swoją poważną działkę. Wytłumacz mu że to bardzo ważne i musi dać z
        siebie wszystko i tak to zorganizować, żebyś była szczęśliwa, inaczej on będzie
        biedny. I już.
        W szpitalu możesz nawet uprzedzić, żeby nie wpuszczali do Ciebie odwiedzających.
        Ja nie widzę powodu, zeby nawet babcie MUSIAŁY zobaczyć wnuka. Babcie muszą z
        takim pytaniem startować, bo inaczej wszyscy odebraliby je za mało
        zainteresowane. Ale na pewno po życzliwej odmowie i zapewnieniu, ze będą miały
        swój czas, przystaną i cierpliwie poczekają i jeszcze pewnie pozazdroszczą, że
        same tak nie miały smile
    • artdesign84 ja wręcz spraszałam wszystkich :D 24.04.09, 02:28
      po ciąży spędzonej w łóżku lub w szpitalu marzyłam o spotkaniu się
      ze znajomymi. po porodzie w szpitalu miałamsalę pojedynczą i od rana
      do nocy któś u mnie był (tak chciałam) i od pierwszego dnia jak
      byłam w domu też przychodzili znajomi na "pępkowe" wink
      oczywiście nie wszyscy brali dziecko na ręce itp, bo przychodzili
      wieczorem, przychodzili głównie do mnie a dziecko widzieli przez
      chwilę.
    • efidorek Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 24.04.09, 11:36
      ja się trochę dziwię, ze w ogóle taki problem jest z rodziną czy
      znajomymi. W czym probem, ktoś się wepchnie na siłę, przez okno
      wejdzie, drzwi staranuje? Przecież chyba nikt niezapowiedziany nie
      wpada? A jeśli wpada, to jest po prostu "burak" i moim zdaniem
      możesz w ogóle nie wychodzić z sypialni, a mąż powie, ze teraz gości
      nie przyjmujesz, bo bardzo źle się
      czujesz/śpisz/karmisz/płaczesz/masz doła lub coś tam innego. A jesli
      ktoś grzecznie dzwoni umówić się na wizytę, to jest rzeczą
      oczywistą, ze to wy mówicie, kiedy można was odwiedzić. <br />
      Ja po pierwszym porodzie bardzo często nie odbierałam telefonów, jak
      ktoś dzwonił, nawet jak mogłam, bo mała spała, ale nie chciało mi
      się czasem wstawać, jak już sobie ległam. Nikt się nie obrażał, a
      jeśli nawet, to miałam to w nosie. Moja mama przyjechała do nas
      kilka dni po porodzie, mąż musiał wrócić do pracy, więc trochę mi
      pomagała, teściowie zobaczyli wnuczkę, jak mała miała dwa tygodnie.
      Jedyną wizytę jaką zaliczyłam od razu po powrocie ze szpitala, to
      byli młodsi bracia mojego męża, ale z nimi jesteśmy w bliskich
      relacjach, nie traktuję ich jak gości, nie muszę udawać zadowolonej,
      konwersować na siłę, karmić ich czy poić, a jak mi się chce spać, to
      mogę sobie wyjść i tyle.
    • misiabela20 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 24.04.09, 12:42
      u nas sytuacja jest troche skomplikowana, bo jedni i drudzy dziadkowie mieszkaja od nas 250 km. nie wchodza w rachube odwiedziny na 2 godziny, tylko przyjazdy na kilka dni.

      uzgodniłam z mezem, ze po porodzie bierze 2 tygodnie urlopu, aby byc z nami - nie wiem w jakiej formie bede i na ile sama bede wymagała opieki. chcemy ten czas spedzic razem - tylko we trojke.
      moja mama natomiast planuje tegoroczny urlop pod katem narodzin wnuka. przedstawilam jej nasze plany (2 tyg. urlopu meza), wiec dopiero po tym czasie bede liczyla na jej pomoc - zrozumiała. gorzej z tesciowa... upiera sie, ze przyjedzie od razu, co w ogole mi sie nie podoba, bo ona nalezy do osob, ktore trzeba zabawiac rozmowa, bo inaczej uwaza, ze jestem obrazona na nia za cos... powiedzialam mężowi, zeby z nia powaznie na ten temat porozmawiał. ciekawa jestes co z tego wyniknie...
    • aga.79 Re: Co zrobić z rodziną i gośćmi po porodzie? 25.04.09, 12:25
      Ja przed porodem powiedziałam ogólnie wszystkim, że raczej przez pierwsze dwa tygodnie nie chcę wizyt. Spodziewałam się złego samopoczucia itp.
      Jak urodziłam do szpitala pozwoliłam przyjść tylko mężowi, rodzicom i teściom. Zaznaczyłam, ze mają przyjść wszyscy razem bo średnio się czuję. Posiedzieli chwilkę, poczułam się źle więc grzecznie poszli

      W domu już szybko dochodziłam do siebie i nawet miałam potrzebę żeby mnie ktoś odwiedził, ale znajomi oczywiście dzwonili z pytaniem czy już czuję się na siłach itp.
      Mama wzięła urlop i parę dni przywoziła obiadki, prasowała rzeczy małego, pomagała ile sobie tego życzyłam. Teście wpadli chyba po 3 tygodniach co miałam im za złe - pierwszy wnuk i jakby ich nie interesował (mieszkają w tym samym mieście i są zmotoryzowani)

      Możesz też zaznaczyć że gości przyjmować zaczniecie po jakimś tam czasie i prosisz aby zadzwonili wcześniej bo nie przewidzisz jak będzie
Pełna wersja