Obecność męża przy porodzie

24.04.09, 12:10
Są skrajne opinie na ten temat, jaka jest wasza?
    • chastetty Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 12:23
      ja nie wyobrazam sobie zeby nie bylo mojego meza przy mnie.
      • gosiasprezynka Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 12:26
        Ja też nie... Ale też nie będę go zmuszała do bycia przy mnie non stop. Myślę,
        że odpowiednia doza mówienia o własnych potrzebach bycia z nim + wyrozumiałość
        zrobią swoje smile
    • inez-sis Nieoceniona 24.04.09, 12:38
      Oczywiście są różne reakcje. Ale w znacznej większości przypadków mężczyźni
      spisują się na medal. Jeżeli chodzi o "estetyczną stronę" to partner siedzi przy
      Twojej głowie a nie głowie dzieckasmile
      Poza tym uważam, że mężczyzna powinien wiedzieć ile wysiłku kosztuję kobietę
      urodzenie dziecka no i jest tym pierwszym, który weźmie dzieciątko w ramiona. A
      uwierz mi że nic bardziej rozczulającego...
      Ja najpierw próbowałam rodzić siłami natury ale ostatecznie miałam cc i mimo
      wszystko mój mąż był przy mnie. Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe więc
      widziałam jego przerażone oczysmile
      Teraz czekamy na drugiego synka i wiem, że mąż też będzie przy mnie. Decyzja
      należy jednak do obojga partnerów. I nie powinno się faceta zmuszać smile
      pozdrawiam i powodzenia
    • wakacyjna_iguana Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 12:38
      Mój będzie, bo sam chce. Przy pierwszym go nie było bo miał ospęsmile i rodziłam z
      teściową, spisała się na medal kobieta! Uważam że ktoś być powinien - żeby podac
      wodę, uchylić okno jak jest duszno. Jak nie mąż to mama, siostra, teściowa czy
      przyjacióła. Nie radzę samodzielnie rodzić, to jest jazda ekstremalna.
    • aleksandra1977 Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 12:39
      byl przy pierwszym i przy kolejnym tez bedzie. To byla tylko i
      wylacznie jego decyzja, ktora zakomunikowal mi jak tylko dowiedzial
      sie, ze bedziemy mieli dziecko. I jestem mu bardzo wdzieczna, ze byl
      ze mna.
    • nati.82 Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 12:41
      Na pewno będę rodziła sama i jest to decyzja moja, nie męża, ale on nie ma nic
      przeciwko.
    • tysia.w Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 12:55
      Jeśli i kobieta i meżczyzna chcą razem uczestniczyć w porodzie to
      ok. Ale jeśli któreś z nich nie jest przekonane lub nie chce to ja
      uwazam że nic na siłę. Nie ma co zmuszac się do porodu rodzinnego w
      imię mody albo "co ludzie powiedzą". To powinna być świadoma
      decyzja. Przegadana i przemyślana. Warto ustalić czego od męzczyzny
      oczekujemy jeśli już będzie z nami.
      • gabi683 Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 13:05
        Rodzilm dwa razy sama i czułm sie bardzo zle ,przy trzecim razie maz
        postanowil ze nie zostawi mnie i bedzie przy porodzie ,mysle ze
        musial troszke dojrzec do tej decyzji .Teraz juz mi zapowiedzil ze
        bedzie ze mną i ze byl glupi ze dwa razy go nie było bo mowi ze
        sporo stracił .Ale jak wiadc teraz nadrabiasmile
    • szampanna Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 13:03
      dyskutowaliśmy tę kwestię przed pierwszym porodem. Ja nie
      naciskałam, choć chciałam żeby był smile Sam się zdecydował. Przy
      drugim nie dałabym rady go wyrzucić, taką czuł potrzebę bycia ze
      mną... I dobrze. Teraz też będzie wink
      • maroco1977 Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 13:46
        Nie jestem zdecydowana, z jednej strony bylo fajnie, ze byl choc wogole nie mial
        w czym pomagac, polozna robila wszystko, mialam wynajeta, wiec on tylko siedzial
        przy mnie praktycznie do konca 2fazy, bo potem wzieli mnie na sale operacyjna. Z
        drugiej strony zaaplikowalam mu chwile grozy, okropny stres i dlatego wogole nie
        wspominamy porodu. Nie wiem czy mam byc szczesliwa, ze byl, czy nieszczesliwa,
        ze musial przez to przejsc i patrzec jak sie wybieram na inny swiat.Nie widzial
        nic czego nie powinien zobaczyc, bo byl zawsze przy mojej glowie, przynajmniej
        takich widokow mu oszczedzono.
    • atucapijo Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 13:48
      my rodzilismy razem, do szkoly rodzenia tez chodzilismy razem, w
      miare mozliwosci i godzin jego pracy. ale moje rodzenie jest
      niestandardowe - wpadlam do szpitala na samo wydobycie, jakies 30
      min rpzed urodzeniem sie Maciulka. podczas skurczow w domu byla ze
      mna tez moja mama, i byla naprawde super - liczyla czas miedzy
      skurczami i mnie budzila, zeby mnie nie obudzil skurcz, bo wtedy
      panikowalam...moj nie-maz bal sie troche, ze zemdleje albo co, ale
      byo OK. podtrzymywal mi plecy i pomagal przec. i sie rozplakal jak
      mu dali malucha na rece. potem sie nim zajmowal jak mnie szyli,
      poszedl go wazyc, mierzyc, itp, a potem sie spotkalismy w sali
      poporodowej. moj M poleca wszystkim znajomym wspolne rodzenie, i
      mowi, ze to najpiekniejszy moment jego zycia.
    • agakop30 Przydaje się :) 24.04.09, 13:49

    • mamapiotrusia87 Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 13:52
      mój mąż miał być przy porodzie ostatecznie był ale za drzwiami
      słyszałjak krzyczałam i bardzo przeżywał nasz pierwszy poród a ja
      czułam się bezpieczniej wiedząc że on stoi za drwiami i moge gow
      każdej chwili zawołac
    • mania805 Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 14:43
      Drógi poród jeżeli tylko będzie sn to na pewno z mężem.
      Zalety dla mnie:
      dodaje otuchy,wspiera,
      masuje plecy,
      podaje wodę,
      pomaga w dojściu do wc,
      motywuje personel szpitala do dobrego traktowania,
      itp. itd.
      Poza tym chyba pomaga to w lepszym zrozumieniu kobiety, nawiązaniu
      silniejszej więzi.
      Wad nie widzę. A gadanie o mdleniu facetów to między bajki można
      włożyć wink.
    • yoga24 Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 14:44
      Pewnie, że chcemy razem z moim mężusiem rodzić. Mój kochany powiedział, że
      inaczej sobie tego nie wyobraża jak być przy mnie i mi pomagać. Z doświadczenia
      koleżanek i waszych wiem, że facet jest potrzebny.
      I niech tak będzie. A co, niech widzi jak się męczę wink
    • aszkerson Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 14:50
      Nie będąc jeszcze w ciąży mówiłam, że nie chcę faceta przy porodzie. Jednak jak tylko zobaczyliśmy dwie kreski, poród partnera przy mnie w takim momencie jest dla nas obojga bardzo oczywisty smile
      Razem chodziliśmy na SR, więc myślę, że jesteśmy przygotowani oboje. Ja codziennie rozmyślam o porodzie, choć pewnie nic nie będzie tak, jak sobie planuję wink


      https://tickers.baby-gaga.com/p/dev133pr___.png
    • dziub_dziubasek Re: Obecność męża przy porodzie 24.04.09, 15:27
      Przy pierwszym sie przydał bo poród dłuuugi więc chybabym zwariowała z
      samotności. Przy drugim też się przydał bo było kogo skląć, pogryźć (miałam bole
      jak skurczysyn) smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja