wieczna-gosia Re: jak u was ze sportem? 03.12.03, 13:02 kurcze no skasowalo mi sie.... kiedy wchodze na to forum moge przeczytac o: lekarzach lekarstwach pigolkach globulkach bolach rozwarciach krwawieniach Nie sposob ulec wrazeniu ze ciaza jest choroba i to ciezka. W co drugiem poscie pojawia sie argument o narazeniu zycia dziecka poronieniu komplikacjach. Wiec pytam przewrotnie jak u was ze sportem? Uprawiacie gimnastyke poranno- wieczorna? chodzicie na codzienny dotleniajacy spacer? Chodzicie na basen? Moze joga dla ciezarnych? Moze ktos chodzi na normalny areobic (omijajac pewne cwiczenia) jezdzi na rowerze (nawet stacjonarnym) Czy jezdzicie na weekend w gory Mazury czy nad morze? Czy tez jedynym waszym cwiczeniem sa cwiczenia w szkole rodzenia? O lyzwach, rolkach i nartach nawet nie mowie bo juz wiem )) Pytam bo odwiedzam sobie takze forum angielskie. I kontrast mnie po oczach wali. Powoduje mna ciekawosc, ale jesli ktos uzna ten post za prowokacje nie mam na o wplywu ) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: jak u was ze sportem? 03.12.03, 21:20 podciagam do gory bo wierzyc mi sie nie chce? Lezycie do gory brzuchami i nic? No nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
libra.alicja Re: jak u was ze sportem? 03.12.03, 21:57 Teraz jestem w 5 tygodniu, więc chwilowo się nie przeciążam, jedynie codziennie jestem w parku na spacerze. W poprzedniej ciąży (jak przestałam straszyć toaletę) to prowadziłam normalny tryb życia, pieliłam grządki na działce, kosiłam trawę, dużo podróżowałam, robiłam wycieczki górskie. Moje największe osiągnięcie, to na 2 miesiące przed porodem chodzenie po Tatrach (niższe trasy) z małym plecakiem. Jeśli chodzi o gimastykę, to jedynie taką dla ciężarnych. Odradzam "leżenie do góry brzuchem i odkładanie tłuszczyku", chyba że ktoś musi. Ale nie ma co robic z siebie bohatera i jednak zachować umiar. Mojej znajomej, która nie mogła darować sobie jazdy na rowerze odkleiło się łożysko. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: jak u was ze sportem? 03.12.03, 22:42 Codziennie chodzę na dłuuugi spacer (nawet 2h szybkiego marszu), 3-4x w tygodniu uprawiam w domu gimnastykę dla ciężarnych (tak po 40 min), staram się też nieustannie biegać i chodzić po domu. I chciałabym bardzo chodzić na basen, ale lekarz mi zabronił ze względu na grzybice/bakterie Ogólnie mam poczucie, że to bardzo mało, bo przed ciążą byłam bardzo aktywna, no ale co robić... Malilka + 22tygodniowy Ktoś Odpowiedz Link Zgłoś
eenia Re: jak u was ze sportem? 04.12.03, 11:21 oj ja niestety leże do góry brzuchem i odkładam. niestety- ale ciaża była zagrozona i musiałam leżeć plackiem teraz jest lepiej ale i tak po większych zakupach czy dłuższym chodzeniu pojawia sie lekkie plamienie wiec ciagle muszę sie oszczędzać. a czasami to tak mi strasznie chce się pobiegać! śniło mi się że biegłam polną drogą i było mi tak cudownie biec. mam nadzieję że za kilka tygodni będę mogła coś zacząć robić ale powiem szczerze że na pożądniejsze sporty to nie mam odwagi w tej sytuacji, może joga i spacery, moze basen bo o bieganiu to jeszcze długo będę mogła tylko pomarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalf21 Re: jak u was ze sportem? 04.12.03, 11:43 Ja na poczatku po pracy bylam b.b.b zmeczona wiec odpoczywalam. Teraz (20 tyg) jest lepiej. Raz w tygodniu chodze na joge dla kobiet w ciazy i jest na prawde super. Pozdrawiam Asia I Kangurek Odpowiedz Link Zgłoś
girly1 Re: jak u was ze sportem? 20.01.04, 14:31 a ja w 8 tyg. byłam na nartach i (odpukać) nic złego sie nie stało Odpowiedz Link Zgłoś
egipt2 Re: jak u was ze sportem? 14.01.04, 20:08 witam wszystkich-uważam że zamiast chodzić na basen lepiej chodzić na specjalistyczna gimnastykę dla kobiet w ciąży.Jest to zwiazane z problemami infekcyjnymi , ktore występuja jeszcze przed ciążą.Słyszałam że jest prowadzona taka gimnastyka (i to juz gimnastyka wczesnej ciązy -od 12 tygodnia) w okolicach Szpitala na Kasprzaka-na ul.Brylowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_d Re: jak u was ze sportem? 15.01.04, 08:27 Rzeczywiście, trochę tu utyskujemy na zdrówko Ja na przykład przed ciążą od lat chodziłam trzy razy w tygodniu na siłownię, ew step, ćwiczyłam w domu i tuż przed zaczęłam jogę. Na początku nie rezygnowałam z ćwiczeń, tylko traktowałam siebie łagodniej. Ale miałam wyjątkowo drastyczny przebieg mdłości, byłam w szpitalu, potem trwały one - koszmarnie silne - aż do połowy 5 miesiąca. Ale nie poddawałam się, najpierw trochę ruch zaniechałam, bo powiększał mdłości, potem każdego dnia, gdy tylko była chwila bez mdłości to ćwiczyłam znalezione w różnych gazetach i książkach ciążowych ćwiczenia. Polecam np. "Ćwiczenia gimmnastyczne dla kobiet oczekujących dziecka" Bożeny Borys, kupiłam przez internet. Tania książeczka (ok 18 zł) a bardzo dużo fajnych ćwiczeń. Przez całą ciążę (rodzę przez cc za dwa tygodnie) ćwiczę regularnie 30 minut dziennie, chodzę w miarę warunków pogodowych na spacery, staram się ruszać. A jak poszłam do szkoły rodzenia, to proponowane tam ćwiczenia raczej mnie rozbawiły, takie tam pokręcenie bioderkami ma coś dawać? Najbardziej to mi żal tej zaczętej jogi, jednak mimo wszystko bałam się zaczynać coś nowego, mimo że jest to podobno zalecany sport dla oczekujących. Ale coś mi powiedziało, żebym nie próbowała. Mam tylko nadzieję, że uda się wrócić - nam wszystkim sportowym kobietkom - do formy sprzed ciąży. Czego wszystkim nam życzę i pozdrawiam wszystkie ruchliwe mamusie, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
egipt2 Re: jak u was ze sportem? 15.01.04, 11:13 DZIEWCZYNY-NAJLEPIEJ SIĘ GIMNASTYKOWAĆ.SPECJALNIE DOBRANE ĆWICZENIA WPLYWAJĄ NA DOBRE SAMOPOCZUCIE PRZECIWDZIAŁAJA BÓLOM KRĘGOSLUPA I INNYM PRZYKRYM STANOM KTÓRE MOGA WYSTĄPIĆ W TRAKCIE CIĄZY.NAJLEPIEJ UCZESTNICZYĆ W ZAJECIACH ZORGANIZOWANYCH POD FACHOWYM OKIEM INSTRUKTORA. Odpowiedz Link Zgłoś
johnsonek Re: jak u was ze sportem? 19.01.04, 22:15 hejka, ja rowniez bardzo sie ciesze,ze poruszylas taki temat. Ostatnio przez przypadek czytalam wypowiedzi mam, ktore maja problemy z powrotem do swojej poprzedniej wagi i przyznaje,ze troche sie zalamalam.Ale w sumie nie o tym chcialam pisac. Uwazam,ze najwazniejsze to POZBYCIE SIE WSZELKICH WYMOWEK! Wiec dziewczyny, jesli tylko mozecie sie ruszac i to lubicie, chodzilyscie wczesniej do fitess clubu, na basen lub gdziekolwiek, to NIE REZYGNUJCIE Z TEGO! Ja jakos nie moglam sie zebrac w sobie. Ale po przeczytaniu calej dyskusji wzielam pieniadze i nie zastanawiajc sie zbyt dlugo, w drodze na basen zapisalam sie z powrotem na zjecia do fitess clubu. Pani dobrala mi odpowiednie cwiczenia, powiedziala czego nie moge robic i dostalam przykaz pytania o wszystko w razie jakichkolwiek watpliwosci. Oczywiscie wczesniej wzielam zaswidaczenie od swojego lekarza o tym,ze moge uczestniczyc w cwiczeniach fizycznych. I jedno wiem na pewno - moze wroce zmeczona , bede miala maly balagan w pokoju, ale za to bede sie psychicznie czula swietnie. A to chyba najwazniejsze! Wiec jeszcze raz powtarzam - nie zastanawiajcie sie zbyt dlugo i zrobcie cos dla siebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ekachna Re: jak u was ze sportem? 04.12.03, 12:40 spacerek - obowiązkowy codziennie, niestety, trzeba dziecię starsze z domu wyprowadzić basen dwa razy w tygodniu - o dziwo, ilość przepływanych basenów w dalszym ciągu 30, mimo 29 tyg. kto zna moje dziecię wie, gimnastyki mi wystarcza tylko choroba, dlaczego przy tym wszystkim zaczynam przypominać słonia??? Odpowiedz Link Zgłoś
rebecca Re: jak u was ze sportem? 04.12.03, 13:01 basen, ale prawde mowiac plywanie idzie mi jakos gorzej niz przedtem. i spacery z psem, ale trudno to uznac za sport, bo wlasciwie to stanie z psem, ktory wacha jak oszalaly i jesli laskawie zechce sie przemiescic o piec metrow, to jest wielka radosc. mysle (oj, duzo o tym mysle, ale tylko mysle) o wodnym aerobiku. Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: jak u was ze sportem? 04.12.03, 13:19 Ech Gosiu, musisz mi humor psuć? Przypominać prawdy niewygodne? Bo ja nie robię nic Tylko chodzę, ale zawsze 'przy okazji' - zakupów, lekarza itp. Niestety jestem strasznym leniem, na dodatek szczupłym, więc bez bezpośredniej motywacji... Ciągle sobie obiecuję, że się za siebie wezmę, ale 'jakoś tak nie wychodzi'. Buuu Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
silije.amj Re: jak u was ze sportem? 04.12.03, 17:23 No cóż, jak już przestałam przypominać gnijące zwłoki, opuściłam szpital i miskę na hafty - czyli inaczej mówiąc jak skończyłam pierwszy trymestr, to w 4 miesiącu w sierpniu wybraliśmy się jak co roku w góry, wspaniale zdobywało się szczyty z malutkim okrągłym brzuszkiem i 3,5 letnią ale już wytrawną turystką Julką (w pierwszej ciąży byłam w górach w 7 miesiącu, ale wtedy już darowałam sobie większe wspinaczki). Niedługo wstawię na forum Zobaczcie parę zdjęć z naszych tras. No i póki było ciepło pływałam w jeziorze w każdej dostępnej chwili. We wrześniu chodziłam na basen na aerobik w wodzie dla ciężarnych. Ale odkąd w październiku moi rodzice rozbili się samochodem wiele planów runęło, uciekł gdzieś czas przeznaczony na sporty i gimnastykę poza tym, że dużo chodzę. Sporadycznie jeździmy na basen ale zgaga przeszkadza w pływaniu Strasznie chce mi się poćwiczyć, ale w grupie bo samej jakoś smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
ania30poz Re: jak u was ze sportem? 04.12.03, 18:56 Witaj Gosiu! Az humor mi sie poprawił kiedy przeczytałam Twój post. Masz racje, czasami czytając inne posty można popasc tylko w totalnego doła i uznać,ze bedąc w ciązy jest się do bani. Nawet przestałam pisać bo stwierdzilam,ze o chorobskach i wszelkich uniedogodnieniach jest mnostwo informacji w czasopismach. A ja wole o pewnych rzeczach nie wiedziec, co nie znaczy "nie dbac o siebie"będąc w ciązy Jestem w 27 tyg ciazy i jak do tej pory zyje bardzo "energetycznie". Niestety z powodu plamien musialam zrezygnowac z cwiczen w szkole rodzenia, czego bardzo zaluje, poniewaz zawsze bylam aktywna fizycznie. Ale robie sobie delikatne cwiczenia w domu z elementami jogi, ponadto nie zapomnialam o masazu nog i zabiegach pielegnacyjnych z odprowadzaniem limfy, oczywiscie masaze robie delikatnie omijajac brzuch, ale bardzo mi to pomaga przy obolalych stopach, ktore niestety czasami daja sie we znaki. Poki moge chodze tez na krotkie spacerki, aby dotlenic coreczke W koncu ciaza to nie choroba tylko stan fizjologiczny, wiec trzeba dbac o siebie, bo naprawde poprawia to samopoczucie mamie i dziecku Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: jak u was ze sportem? 04.12.03, 20:30 Gosiu, wlasnie wrocilam z zajec jogi - sa w programie szkoly rodzenia, mysle ze bede je powtarzac w domu, a jak przejdziemy do teorii moze wodny aerobik w warszawiance albo basen po prostu? Mam nadzieje, ze mi stan zdrowia nie zrobi psikusa (jak juz wiele razy niestety A do mam z Warszawy - mzoe sie umowimy na te warszawianke, hm? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
adzia_a Re: jak u was ze sportem? 05.12.03, 08:31 Eeeee, ja tam ze sportów to tylko jeden, ten co to ma przyspieszać poród podobno a tak serio, to nigdy niczego nie uprawiałam regularnie (oprócz pływania na studiach) ale że jestem raczej ruchliwą osobą, więc chyba moja kondycja nie jest najgorsza. Zresztą od dobrych paru miesięcy szwankuje mi kręgosłup, biodra, miednica i w ogóle wszystko, więc ograniczam się do chodzenia i biegania po schodach, aleza to jak urodzę, to hoho, na aerobic się zapiszę i na basen regularnie, taaaaaa... a tak na sto procent to się zapewne skończy na ćwiczeniach rozciągających i brzuszkach. W domowym zaciszu. Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: jak u was ze sportem? 05.12.03, 18:05 Witam! I ja dziekuje Gosi za sprowokowanie mnie do refleksji. Aktualnie - 20 tydzien - wyczynem jest dla mnie pojscie do pracy, zrobienie obiadu (nie udaje mi sie codziennie!) oraz wchodzenie po schodach. Czasem nieco pomaszeruje w szybkim tempie(zamiast czekac na przystanku ide jeden dalej), pocwicze troszku joge w domowym zaciszu i takie przestapywanki z nogi na noge przy myciu zebow (bo uda to sie wiotkie zrobily.. niestety). Wymowek mam duzo - przede wszystkim pora roku - zimno, ciemno, wilgotno to i z domu nie chce sie wychodzic, a moje ulubione zajecie to spanie. Chcialabym w koncu sie zmobilizowac i chociaz raz w tygodniu wybrac sie na basen (chociaz obawiam sie przeziebienia, bo z odpornoscia u mnie nie za dobrze) czy joge. No i pod koniec 6 mies. bedziemy z malzowinkiem najprawdopodobniej w gorach, to nieco pospaceruje (ale mi zal nart bedzie!). A jak to jest z tym rowerem? Mozna czy nie? Taka delikatna przejazdzka chyba nie zaszkodzi? Bo troche mi tego brakuje. Co do nart to podobno do 4 miesiaca mozna, ale tylko jak sie juz wczesniej umialo, no i pozostanie sie przy trasach dyrektorskich. Mam jeszcze pytanie do autorki watku: na jakich angielskich forach bywasz? prosze o link, bo angielszczyzna to kolejna rzecz ktora nieco zaniedbalam.. pazdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
sophija Re: jak u was ze sportem? 15.01.04, 08:09 Witam! A ja z chęcią bym się poruszała, ale gdzie?? Przed ciążą byłam dość aktywna, ale teraz nie mogę się przeciążać. No i gdzie chodzić, bo jakoś nie znajduję miejsca (mimo iż mieszkam w dużym mieście) gdzie prowadzone by były zajęcia dla ciężarnych. Jakoś o nas się zapomina. Na ogólnych nie sztuka się naskakać i narobić sobie biedy. Już nawet rozpoczęłam 2 posty, ażeby dowiedzieć się gdzie można znaleźć odpowiednie zajęcia. Szczerze powiedzawszy ubolewam nad tym, że nie mogę znaleźć miejsca gdzie można bezpiecznie poćwiczyć, pod okiem fachowca. Mam nadzieję, że niedługo się dowiem i pochodzę sobie pomachać nóżkami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
martaurb Re: jak u was ze sportem? 15.01.04, 09:15 Gosiu, z ust mi to wyjelas! Ja tez czytajac wiekszosc postow mam wrazenie, ze ciaza to STRASZNA choroba! Rozumiem, ze forum jest doskonalym zrodlem informacji dla mam majacych problemy czy watpliwosci, ale sa tu tez mamy nie majace zagrozonych ciaz! Ale wiekszosc to posty czego jesc nie wolno w czasie ciazy, w czasie karmienia, co jest grozne, jakie brac tabletki i jakie jeszcze badania sobie zafundowac itp. Ja nie mowie, ze nie nalezy uwazac (sama przesadzilam, choc nie ze sportem i teraz musze lezec, ale na niewielki spacer na szczescie mam pozwolenie, bo inaczej bym zwariowala i pogryzla meza idacego na basen, bo do tej pory chodzilismy razem!), ale basen, rower po w miare rownym terenie, spacer czy gimnastyka bez gwaltownych ruchow (moze byc zwykla gimnastyka, nie musi byc dla ciezarnych bo o taka nie wszedzie latwo) moga zdzialac cuda i przygotowac lepiej do porodu niz sleczenie przed ...komputerem Niestety sport nie ma praktycznie zadnych tradycji w naszym narodzie i ciezarne nie sa tu wyjatkiem (i ofert gimnastyki dla nas tez nie bedzie wiecej, bo kto bedzie tam chodzil, jesli wolimy popatrzec w telewizor, podjesc czekoladki i wyzalac sie na forum ile to przytylysmy????), nawet przyszle pokolenia lekarzy (mam teraz taki przyklad w najblizszym srodowisku) traktuja swoja wlasna ciaze conajmniej jak stadium przedsmiertne i nie ruszaja sie z kanapy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pandora_ Re: jak u was ze sportem? 15.01.04, 09:48 Ja tam zawsze zima pasowalam, z wyjatkiem okazjonalnego snowboardu i czestego basenu. Teraz znow wydaje mi sie, ze jestem hiperaktywna: joga, basen, spacery, rozciaganie i noszenie dodatkowych kilogramow to sporty ze ho-ho Odpowiedz Link Zgłoś
sirod78 Re: jak u was ze sportem? 15.01.04, 11:49 Cześć dziewczyny jestem w 23 tyg. ciąży i szczerze mówiąc zapuszczam sadełko w domu , mam prośbę może jakaś dobra dusza wspomni o stronkach z giemnastyką dla ciężarnych bardzo proszę. Serdecznie pozdrawiam Dorota i 23 tyg. maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia link do gimnastyki 15.01.04, 12:01 naprawde dobra strona maluchy.pl/gimnastyka/ Odpowiedz Link Zgłoś
egipt2 Re: jak u was ze sportem? 15.01.04, 16:41 Witam-niewiem gdzie mieszkasz -napisz może będe mogła Ci coś zasugerować. Odpowiedz Link Zgłoś
darriasz Re: jak u was ze sportem? 15.01.04, 14:47 A ja powiem wam ze codziennie spaceruje i ...tańcze sobie w domciu (bo omijają mnie wszystkie imprezy na których sie pali!). Do 4 miesiąca jeżdzilam na roweże po 20km dziennie, a niedawno nie wytrzymalam i wybralam sie bardzo ostrożnie na łyżwy w połowie 6 miesiąca!! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: jak u was ze sportem? 15.01.04, 16:29 Witam, Ja kupiłam sobie rolki i postanowiłam nauczyć się na nich jeździć kiedy byłam może z tydzień w ciąży. I jeździłam do pierwszych deszczów (codziennie po pracy) z moją koleżanką, od czerwca do października mniej więcej. Było parę upadków, zdartych kolan itd., ale rolki wspaniale dotleniają i dobrze robią na nogi. Potem przeprowadziliśmy się na koniec miasta, gdzie do najbliższego przystamku było 20min szybkiego marszu i tak sobie chodziłam codziennie prawie. Bruno urodził się długi i chudy (2900 tylko), ale tak podobno jest u matek aktywnych w ciąży. Za to ja szybko doszłam do siebie (po cc). Uważam, że najgorzej to się "zależeć" i rozleniwić. Teraz nie mogę się doczekać, kiedy z młodym pojedziemy na rolki, bo tatuś jest niestety antytalentem sportowym. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
walizkaplus1 Re: jak u was ze sportem? 15.01.04, 16:43 pandora, joga zwykla czy dla ciezarowek? Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: jak u was ze sportem? 16.01.04, 15:07 Poruszam temat ponownie. Jestem w 10tyg i na razie zaniechalam aktywnosci bo strasznie boje sie poronienia a poza tym miewam bóle brzucha (chociaz to podobno normalne). Poza tym bardzo się męczę, nawet jak wchodzę do domu po schodach to jestem zasapana. ALe planuje za dwa trzy tygodnie pójśc na joge specjalnie dla ciężarnych ,proszę o adresy godne polecenia w Warszawie. Podobno działa taki klub na Nowolipkach przy Fundacji Rodzic po Ludzku, macie namiary? Na stronach fundacji nic nie ma na ten temat. Melka + 10tyg bobo Odpowiedz Link Zgłoś
egipt2 Re: jak u was ze sportem? 16.01.04, 18:23 Mogę zaproponowac gimnastykę dla kobiet we wczesnej i póznej ciązy na ul. Brylowskij przy Instytucie Matki I Dziecka .Sa tam prowadzone zajęcia ukierunkowane dla pszyszłych mam łącznie z instruktazem masażu dla dziecka metodą Shantala(masaż ten wyzwala prawidłowy rozwoj neuro-fizjologiczny) Odpowiedz Link Zgłoś
alicya Re: jak u was ze sportem? 17.01.04, 19:00 Witam, chcialabym podziekoac la_luni za link do stron z gimnastyka. Wczoraj je sobie wydrukowalam, a dzisiaj wiekszosc cwiczen wyprobowalam. Naprawde fajne! Ja niestety moge cwiczyc tylko w weekendy, ale staram sie to robic i, w sobote i w niedziele rano. Tak wiec najpierw ok. 20 minut na rowerze stacjonarnym jako rozgrzewka, a potem gimnastyka wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: jak u was ze sportem? 19.01.04, 08:49 hejka nie ma sprawy- ciesze sie ze komus sie przydalo tez bym sobie pociwczyla ale ostatnio lapia mnie jakies skurcze (pisalam na watku - jakby pompowanie od srodka a potem twardnienie brzucha)i lekarz kazal mi odpoczywac wiec odpoczywam Odpowiedz Link Zgłoś
zawirowana Re: jak u was ze sportem? 19.01.04, 15:45 co z tym basenem jedne piszą ze nie chodzą bo infekcje drugie chodzą i są zadowolone ....ja do tej pory chodziłam i niczym się nie martwiłam , ale teraz zaczynam mieć wątpliwości czy ten basen to dobry pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
plastuch Re: jak u was ze sportem? 20.01.04, 10:16 a ja jestem w 5 miesiącu (prawie 6) i bardzo żałuję,że dopiero zaczęłam -byłam na basenie w sobotę pierwszy raz.Przed ciążą też chodziałam na basen i nic nie było,więc dlaczego teraz miałoby byc inaczej. Zamierzam chodzić dwa razy w tygodniu choćby nie wiem co-no, chyba że lekarz wskzałby mi jakies obiektywne przyczyny (moja gin zupełnie jaby była niechętna ćwiczeniom-dziwna jakaś), na razie kompletnie nic mi nie dolega, nawet nie maiałam porannych mdłosci w I trymestrze, teraz tylko krwaiłam z nosa,ale Rutinoscorbin pomógł i jest OK. Więc nie przejmuj się i ćwicz)) Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: jak u was ze sportem? 20.01.04, 14:05 ciekawe, czy wieczna-gosia choć raz zajrzała do tego watku, który założyła..... Opieprzyła nas, a my się grzecznie spowiadamy....)) No to ja też: Całe życie jestem aktywna ruchowo, ostatnie trzy lata intensywny aerobik - step - tae-bo.. trzy-cztery razy w tygodniu... chciałam tak dalej...beret!: krwawienie! no dobra, nie to nie, odpoczęłam chwilę i kupiłam kasetę z ćwiczeniami Jane Fondy dla ciężarnych, leży gdzies i się kurzy, bo w międzyczasie zrobiłam coś, co jest w ciąży odradzane: ZACZĘŁAM coś nowego, mianowicie jogę. Nigdy nie miałam dotychczas z jogą kontaktu, ale mam sprzed ciąży bardzo dobrą kondycję fizyczną i to wystarczyło. Kiedyś do jakiegoś czasopisma była załaczona cd z godziną ćwiczeń (no, no, myślałam, że joga to nic takiego!), teraz dodatkowo korzystam czasem z kanału club, gdzie między 18.00 a 19.00 w yoga zone można przez godzinę poćwiczyć (trochę łatwiej, niż na tej mojej cd). To jest joga normalna, nie wybrana dla ciężarnych, niektórych rzeczy nie jestem czasem w stanie technicznie wykonać ze względu na brzuch (jestem w 6 miesiącu), ale ogólnie joga mnie mile zaskoczyła. Nikogo o nic nie pytałam, czy mi wolno, nic mi się nie dzieje (moja lekarka za każdą wizytą proponuje mi L4, choć jestem zdrowa jak koń i tak też wyglądam, moje dziecko rośnie prawidłowo, sądzę, że zabroniłaby mi ćwiczyć, więc jej nie pytam), ćwiczę codziennie 1 godz. Polecam, dla mnie ciekawa odmiana po dynamicznym aerobiku. Przede wszystkim joga pozwala pokonywać kolejne progi bólowe, bo polega na rozciąganiu i napinaniu mięśni i wytrzymywaniu tego, czyli relaksowaniu się w sytuacji zgoła nie relaksacyjnej, czyli takiej symulowanej porodowej. To potem bardzo pomaga. Fajnego linka zamieściła la lunia z ćwiczeniami (gdzieś powyżej) W pierwszym trymestrze trudno mi było ćwiczyć, bo trapiły mnie mdłości wieczorno-nocne, a to bardzo przeszkadza i wierzę, że te które borykają się z problemami gastrycznymi nie mogą się zmusić do aktywności. Warto się jednak przemóc, mówię wam. Poza tym )) oczekując na dziecko trzeba pomału nauczyć się pokonywac samego siebie )) bo to małe niewiniątko będzie stawiac przed nami straszne wyzwania )) Odpowiedz Link Zgłoś