Dodaj do ulubionych

nienawidzę tej ciąży

01.05.09, 17:41
to dopiero 4-5 tydzień, a ja marzę o tym, żeby mnie ktoś zahibernował i
obudził za 20 lat sad typowa wpadka, nigdy nie chciałam mieć dzieci, na matkę
się zupełnie nie nadaję sad mąż nie chciał aborcji i właściwie dla niego to
robię, ale już żałuję, wykończymy się wszyscy zanim się urodzi, a potem to już
w ogole sad chyba go z tym dzieckiem zostawię na końcu sad

a już mi się wszytsko zaczęło układać w życiu... czy jest chociażby jedna
osoba na tym forum, która wie co czuję? i błagam, nie piszcie mi, że się
powinnam cieszyć. szczerze nie cierpię dzieci i myśl o tym, że sama miałabym
takie mieć to dla mnie koszmar.
Obserwuj wątek
    • mkosteczka0 Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 17:52
      oka2 napisała:

      > Trzeba se bylo kobito korek w d..e wsadzic zanim zaczelas sie p....rzyc!! a nie
      > teraz wypisywac obcym ludziom i to jeszcze szczesliwym kobietom w ciazy !!! ze
      > nie chce sie dziecka. Tutaj wiekszosc kobiet boryka sie z zajsciem w ciaze i
      > utzymaniem ciazy tak upragnionej, a nie pozbywaniem sie jej!!! Idz sobie na
      > forum ABORCJA i tam sie zal, ze ci sie zycie spieprzylo przez dziciaka.. a stad
      > won!!
      >
      > (Z gory przepraszam inne forumowiczki, za to ze mnie tak ponioslo.. ale to w
      > afekcie, przepraszam )
      Jak najbardziej się z tym zgadzam...popieram i wogole... trzeba było dobrze się
      zabezpieczyc a nie teraz mysleć że sie nienawidzi ciązy...i lepiej rzeczywiście
      zostaw męża z dzieckiem...niż miałabyś temu dziecku które nic nie jest
      winne!!!!! wypominać do końca życia!!!
      • mamadaniela7 Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 18:14
        jak urodzisz to zmienisz zdanie o swoim dziecku,przynajmniej mam taka nadzieje
        czego ci zycze z calego serca,glowa do gory bedzie dobrze ,moze teraz masz zly
        okres,spadlo to nagle na ciebie ale dasz rade i jeszcze bedziesz sie cieszyc
        kazdym usmiechem kazdym slowem pozniej i postepem dzieciatka ,zycze ci wiary ze
        sie uda
    • e-marlena Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 18:15
      rzeczywiście chyba źle trafiłaś i chyba niewiele życzliwych odpowiedzi możesz
      się spodziewać. nie będę cie odsądzać od czci i wiary, bo zawsze byłam zdania,
      że do ciąży nie można nikogo zmuszać. i teraz będąc w upragnionej ciąży tym
      bardziej rozumiem kobiety, które rodzić nie chcą - bo to taka ogromna
      zmiana.skoro to dopiero 5 tc to masz jeszcze czas na podjęcie decyzji. a może
      twój mąż rzeczywiście zajmie się tym dzieckiem, którego ty nie chcesz?
    • tym08 Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 18:22
      skoro nie chcesz tego dziecka to mozesz jeszcze ciaze usunac. jesli
      nie chcesz usuwac, to faktycznie zostaw dziecko mezowi (napewno
      lepiej zajmie sie nim niz ty), albo oddaj do adopcji. Nic prostszego!
      I nie rozumiem stwierdzenia, ze dla meza nie podjelas sie aborcji?
      Skoro jestescie malzenstwem, to chyba tak wazne decyzje jak
      wychowanie dziecka podejmuje sie razem, a skoro podjelas sie
      utrzymac ciaze (czyli ze chcesz je urodzic), to nie wyzalaj
      sie publiczne. Lepiej z mezem porozmawiaj!
        • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 21:02

          wiesia140 napisała:

          > A ja cię wirtualnie przytulam i życzę ci dużo miłości, bo wiem ,
          że ci ciężko

          ciężko jej ??cięzko to jest kobietom po poronieniu, alby tym, które
          nie mogą zajść w ciążę
          • aleksandra1977 Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 21:14
            artdesign84 napisała:
            > ciężko jej ??cięzko to jest kobietom po poronieniu, alby tym, które
            > nie mogą zajść w ciążę

            a Ty skad mozesz wiedziec, w jakiej sytuacji jest autorka watku? Jakim prawem
            oceniasz jej sytuacje?
            • aleksandra1977 Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 21:22
              Czepiacie sie Maroco, czepiacie sie Lipcowej, lapiecie za wyrwane z kontekstu
              slowa, bo, byc moze chwilami zbyt dosadnie, zbyt jaskrawo uzmyslawiaja w swoich
              wypowiedziach, ze kazdy kij ma dwa konce, ze potrafia wytknac Wam wasza glupote,
              bo niektore pytania sa tak absurdalne, czy wrecz groteskowe, ze pierwsze slowo
              jakie cisnie sie na usta to idiotka...
            • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 16:31
              aleksandra1977 napisała:

              > artdesign84 napisała:
              > > ciężko jej ??cięzko to jest kobietom po poronieniu, alby tym,
              które
              > > nie mogą zajść w ciążę
              >
              > a Ty skad mozesz wiedziec, w jakiej sytuacji jest autorka watku?
              Jakim prawem
              > oceniasz jej sytuacje?


              z jej innych postów...
      • bridal Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 18:42
        a skoro podjelas sie
        > utrzymac ciaze (czyli ze chcesz je urodzic), to nie wyzalaj
        > sie publiczne. Lepiej z mezem porozmawiaj!

        po pierwsze, to niechciana ciąża wcale nie oznacza łatwej decyzji o
        aborcji.

        Po drugie, sama sobie porozmawiaj z mężem o swoich problemach!!!!!!
        forum jest właśnie po to, żeby się wyżalić i znaleźć osobę, która
        zrozumie i coś sensownego doradzi!!!!!! Jakim prawem wartościujesz
        zapytania i problemy? uważasz, że temat wyboru laktatora jest
        ważniejszy niż niechciana ciąza?
    • bridal Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 18:35
      a ja Cię doskonale rozumiem. jeśli zdecydujesz sie urodzić to
      dziecko, to wykorzystaj jak najlepiej najbliższe miesiące - nie myśl
      o ciazy, o tym, że nie chcesz tego dziecka. Później, jak będziesz
      miała juz większy brzuch, będzie bardzo trudno nie zwracać uwagi na
      ciążę...
      Jak już dziecko się urodzi, wcale nie będziesz musiała być z nim non
      stop - jest mąż, moze dziadkowie, może niania? Musisz tylko pogodizć
      się z tym i zaakceptować to, że najbliższy rok niestety masz w
      plecy... ale nie daj się, zaciśnij zęby i do przodu smile I dbaj o
      siebie - kremy przeciw rozstępom, ujędrniające itd. Będzie Ci
      łatwiej pogodzić się z ciążą, jak nie pozostawi po sobie widocznych
      znaków.
      Dla mnie również ciaża nie jest żadną przyjemnością i nie mogę się
      doczekać, kiedy się skończy. To ma swoje plusy, bo przez to w ogóle
      nie boję się porodu smile
      I nie przejmuj się uwagami z tego forum - sporo wypowiedzi to ciemn
      ogród koszmarny - a samo forum jest dla wszystkich, zarówno tych w
      oczkiwanej ciąży, jak i niechcianej.
      • wiesia140 Re:Do tych powyżej 01.05.09, 18:46
        Bridal to nie do ciebie. Nie osądzajcie jej tak pochopnie, bo nie znacie jej
        sytuacji. Tak na marginesie to forum publiczne każdy ma prawo pisać o swojej
        chcianej i niechcianej ciąży, o swoich uczuciach z tym związanych także.
      • zoofka Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 18:49
        szczerze mówiąc ja też nie rozumiem tego strasznego ataku na autorke.
        Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię na forum i podzielić sie
        uczuciami. Nie wierdziałam że forum Ciąża i Poród są tylko dla tych
        kobiet, które cieszą się z ciąży i mają problemy z jej utrzymaniem
        (?)
    • szampanna Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 19:05
      Ja już to kiedyś pisałam - to nie jest forum upragniona ciąża i
      poród, tylko ciąża i poród, jakie by one nie były...
      Do autorki - skoro chcesz urodzić, nawet nie ciesząc się z ciąży, to
      świetnie. Mąż chce dziecka, więc zapewne będzie Ci bardzo pomagał. A
      co do nienawidzę ciąży - zapewniam, że to się może zmienić. Ja sama
      nie znosiłam dzieci i nie chciałam ich mieć, a teraz spodziewam się
      trzeciego (i nadal nie lubię dzieci, oprócz swoich). Różnie się w
      życiu układa. Spróbuj potraktować tę ciążę jako czas w życiu, który
      trzeba przejść, a potem zobaczysz - albo się wszystko ułoży
      samoistnie, co jest bardzo częste, albo nie - ale to akurat może się
      zdarzyć każdemu i zawsze. Po co z góry się nastawiać negatywnie? Ja
      myślę - trudno, stało się, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem,
      trzeba żyć dalej. I jakoś idzie wink Pozdrawiam.
      • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 19:53
        trzeba bylo chodzic do szkoly, by wiedziec, ze 100% antykoncepcji NIE MA!

        do autorki, nie martw sie my tez nie chcielismy dziecka, moze troche z innych
        powodow, ale tez nie chcielismy i wcale nie czulam sie najszczesliwsza kobieta
        pod sloncem gdy zobaczylam plod na USG. Cala ciaza byla dla mnie jednym wielkim
        koszmarem i do wspomnien o niej nie wracam prawie wcale.Z czasem wszystko sie
        ulozylo i teraz moj synek jest naszym najwiekszym choc okupionym najwiekszym
        strachem i rozpacza skarbem i ciesze sie, ze wyszlo jak wyszlo i ze jednak
        zdecydowalismy sie nie usuwac ciazy. Mnie i malza tez placzace dzieci wk...wiaja
        i ogolnie wczesniej od dzieci trzymalismy sie z daleka, podziwialismy z
        odleglosci.Syn zmienil nam podejscie choc nadal obce placzace dzieci nas
        irytuja. bedzie dobrze, glowa do gory! a ciaza jak ciaza kiedys miniesmile

        kochane mamusie co dzieciatka nosicie pod serduszkiem przymknijcie te mo...dy,
        bo az sie wierzyc nie chce jakie z was potwory w wiekszosci
    • 18_lipcowa1 no prosze nie wierze, zocha! 01.05.09, 19:35
      czy tez bluzgi na autorke to te same slodkie mamy co glaszcza sie po
      brzuszkach i spiewaja kolysanki swoim fasolkom, te same ktore
      narzekaja na lipcowa ze im psuje mila atmosfere?
      te same wyrozumiale, pelne milosci mamusie?


      Zocha nie martw sie. Nie kazda ciezarna jest tu opetana hormonami.
      Powiem Ci tak- ja tez nie lubilam dzieci, nadal ich nie lubie. Ciaza
      planowana chociaz tez sie przerazilam jak zobaczylam test. Potem
      bylo jeszcze gorzej bo przyszly mdlosci, a ja z plodem nie czulam za
      wielkiej wiezi, ot bylo, w sumie jeszcze moglam poronic, wiec sie
      nie cieszylam.
      Teraz mi troche przeszlo ,ciesze sie z dziecka, nadal sie boje.
      Nie wiem tylko o co Tobie chodzi? Ogolnie boisz sie ciazy, czy nie
      lubisz dzieci, czy boisz sie utracic wolnosc czy co?Jakie sa powody
      twoich obaw?

      Masz pelne prawo tak czuc, nie czytaj i nie sugeruj sie kretynkami
      ktore Cie wyzwaly.
      • lal-a85 Re: no prosze nie wierze, zocha! 02.05.09, 01:05
        Prosty wniosek lipcowa... Decyzja o dziecku jest jedną z najważniejszych w naszym życiu. Nie należy jej podejmować pochopnie.
        Bo później co innego pozostaje: latać po forach, czytać posty słodkich mamusiek, co to głaskają się po brzuszku i myśleć sobie: dlaczego ja taka nie jestem? Oj, zazdrość to straszne uczucie...
        Później może być jeszcze gorzej: wściekłość z powodu nieprzespanych nocy, obrzydzenie do kupek i takie tam inne. Dziecko to nie pluszowy miś...
        • 18_lipcowa1 Re: no prosze nie wierze, zocha! 02.05.09, 09:49

          > Bo później co innego pozostaje: latać po forach, czytać posty
          słodkich mamusiek
          > , co to głaskają się po brzuszku i myśleć sobie: dlaczego ja taka
          nie jestem? O
          > j, zazdrość to straszne uczucie...
          >


          Jak widac na zalaczony obrazku glaskanie sie po brzusiu nie idzie w
          parze z inteligencja, a tym bardziej z tym jaka kobieta bedzie
          matka.
          Jestem pewna wrecz ze taka zocha bedzie lepsza matka niz niektore
          panny glaszczace sie po brzuszkach.

          Moja ciaza byla planowana i bardzo sie z niej ciesze, ale to nie
          oznacza, ze mam stracic mozg z tego powodu.
    • wilma.flintstone Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 19:50

      Ja tam dzieci tez za bardzo nie lubie, zwlaszcza cudzych malych
      dzieci big_grin No ale ze milosc do wlasnych jest uwarunkowana
      biologicznie, to jest szansa ze swoje pokochasz, jako i w moim
      przypadku sie stalo. Jesli nie - oddaj do adopcji, albo rzeczywiscie
      zostaw mezowi.
    • mamaolenki25 Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 19:53
      Nie wiem dlaczego ale podobają mi się twoje wypowiedzi lipcowa, ja
      tak ogólnie to też jestem z tych "słodkich mam które głaszczą brzuchy
      i śpiewają kołysanki" i na takie posty jak koleżanka zdrowazocha mam
      alergię ale cóż każdy ma swoje zdanie. A na pocieszenie: jak kochana
      będziesz miała takiego piorunka jak moja córka to dopiero ci się
      dzieci odechcewink)) Najpierw ci cały dzień skrzeczy, że na dwór, że na
      plac zabaw, że tego nie a tamto tak, a na zakończenie dnia przyjdzie
      i powie "mama tul mnie" albo "całuj" i co? i ci nerwy przejdą (do
      następnego). Pozdrawiam i zobaczysz będzie ok.
      • whisky7 Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 20:11
        Ja chciałabym wszystkim szczęśliwym Matkom Polkom i tym, które tak usilnie
        pragną nimi zostać, że namawianie do ABORCJI stanowi PRZESTĘPSTWO!!!!!!!!!!!

        Forum jest dla wszystkich, a nie tylko dla tych, dla których jedynym celem w
        życiu jest posiadanie dziecka.

        Nie martw się, Autorko. Pewnie jakoś się ułoży. Pozdrawiam.
        • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 20:21

          > Ja chciałabym wszystkim szczęśliwym Matkom Polkom i tym, które tak usilnie
          > pragną nimi zostać, że namawianie do ABORCJI stanowi PRZESTĘPSTWO!!!!!!!!!!!
          >
          tu gdzie mieszkam nie stanowi i moge sobie namawiac do woli, zaden sad w Polsce
          mnie nie skaze, bo podlegam innemu prawodwawstwu. z reszta co to za namawianie,
          ona sama wie jakie wyjscia ma i nie trzeba byc jakims specjalnie madrym, by nie
          wiedziec, ze wsrod nich jest aborcja to raz, a dwa jesli wyjedzie i usunie ciaze
          w innym kraju niz piekna Polska gdzie duzo gadaja o pomocy rodzinia, a malo
          robia, to prawa nie zlamie, w chwili przekroczenia granicy podlega prawu kraju w
          ktorym sie znajduje.

          osobiscie bym wtakiej sytuacji nie usunela, choc jestem ZA aborcja
    • sanciasancia Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 21:31
      To dopiero początek, wcale nie ma pewności, że nie poronisz.
      Z drugiej strony masz jeszcze czas na podjęcie decyzji, ja bym osobiście nie
      polecała urodzenia i oddania do adopcji, bycie ciąży jest ogólnie uciążliwe, a w
      niechcianej to musi być horror.
      Z trzeciej strony, po urodzeniu prawie na pewno pokochasz, jak to napisała
      Wilma, oksytocyna wydzielająca się przy porodzie, a potem karmienie piersią
      powinno załatwić sprawę.
      > a już mi się wszytsko zaczęło układać w życiu... czy jest chociażby jedna
      > osoba na tym forum, która wie co czuję?
      Nie, nie wiem, co czujesz, ale rozumiem, że możesz mieć inne odczucia i potrzeby
      niz ja.
    • katriel Re: nienawidzę tej ciąży 01.05.09, 21:32
      4-5 tydzien to wczesnie. Jeszcze Ci sie moze zmienic.
      Masz 8 miesiecy, zeby sie przyzwyczaic do mysli o dziecku.

      Z aborcja to to jest tak, ze jesli bys sie na nia zdecydowala,
      a potem zmienila zdanie, to nic juz nie da sie zrobic. W druga
      strone zawsze latwiej: mozna zrzec sie praw, oddac do adopcji,
      nawet zostawic meza z dzieckiem... Kroki dramatyczne, ale
      teoretycznie wykonalne (a przywrocenie zycia abortowanemu
      wykonalne nie jest). Wiec chocby z tej racji dobrze, ze sie
      na aborcje nie zdecydowalas (nie mowiac juz o aspektach prawno-
      moralnych).

      Trzymaj sie. Nie jestes pierwsza ani ostatnia, tak to juz jest
      ze czasem rodza sie ludziom dzieci, kiedy oni tego nie chca.
      Albo chca zdrowe i ladne, a rodzi sie uposledzone. Itd, itp.
      I jakos sobie z tym radza, bo musza.

      Jesli potrzebujesz wsparcia, to moze na forum "ABORCJA"
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20823
      Tam jest troche dziewczyn, ktore usunely i zaluja, albo takich,
      ktore chcialy usunac ale daly sie przekonac - w kazdym razie
      po niechcianych ciazach. Beda mialy wiecej zrozumienia niz tu.
      • wiesia140 Re:Katriel 01.05.09, 21:56
        Katriel jest tu kilka dziewczyn jej życzliwych ( między innymi ja), ale
        rzeczywiście, po co dziewczyna ma narażać się na jakieś złośliwe komentarze.
        • batutka Re:Katriel 01.05.09, 23:09
          ja mysle, ze po porodzie to sie zmieni
          daj sobie czas...
          zawsze przeciez po urodzeniu mozesz oddac dziecko do adopcji, jesli w dalszym
          ciagu nie bedziesz nic do niego czuc
          odetchnij, przeczekaj - trzymam kciuki zeby sie ulozylo po Twojej mysli
    • eilian Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 00:14
      a ja się zastanawiam nad tym jaki jest ten Wasz związek. No bo takie sprawy jak
      model rodziny to się ustala przed ślubem, prawda? Kwestia czy chcemy mieć dzieci
      czy nie jest przecież kluczowa w małżeństwie, no więc jeśli ustalamy że nie
      chcemy, to tak się zabezpieczamy (kilka sposobów na raz, sterylizacja, czy co
      tam jeszcze), żeby na pewno ich nie mieć, albo opracowujemy jakiś plan na
      wypadek niezadziałania antykoncepcji (wszak dorośli ludzie wiedzą, że bywa
      zawodna). Generalnie takie sprawy się przedyskutowuje. Ciekawa jestem jakie jest
      stanowisko Twojego męża wobec tej nieplanowanej ciąży, wiemy, że nie zgodził się
      na aborcję, ale czy się cieszy z tego dziecka (jeśli tak to raczej dziwnie się
      dobraliście)? Jeśli nie, to chyba razem powinniście postanowić co dalej.
      Faktycznie można dziecko oddać do adopcji (bardziej humanitarne rozwiązanie
      według mnie), albo mąż się nim zajmie sam, tudzież znajdzie inną partnerkę, z
      którą je wychowa. Jesteś gotowa na rozstanie z mężem z tego powodu?
      No i jest jeszcze jedno wyjście - że pokochasz to dziecko... Może daj sobie
      trochę czasu, teraz to bardzo wczesna ciąża, ale przez kilka miesięcy może
      zacząć Ci się zmieniać podejście.
      • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 00:28
        Uwielbiam ten wasz model zachowania, ktory dotyczy co powinna, a czego nie
        powinna czuc kobieta w ciazyuncertain moze wreszcie przyjmiecie co niektore do
        wiadomosci, ze nie wszyscy marza o dzieciach, nie wszyscy chca je miec, nie
        wszyscy ciesza sie z wpadki. Tez sie nie cieszylam i nie widze w tym nic zlego,
        jestem tylko czlowiekiem i mam prawo odczuwac rozne emocje, niestety na tym
        forum jest to stanowczo zabronione, musi byc dzidzius w brzusiu z ktorego
        mamusia sie cieszy i kropkauncertain co za obludauncertain ma wam dziewczyna tutaj oczywiscie
        pisac jak jest wspaniale, ze wpadlauncertain a jak czytam, ze jest sie wyrodna matka
        zanimsie jeszcze dziecko urodzi to mam ochote autorke takiego postu strzelic w
        ryj tak zeby z trzy metry poleciala, walnela glowa w mur i wreszcie jej sie
        poukladalo w tym pustym lbie:/perfekcyjne monstra, ktore nigdy nie odczuwaja
        negatywnych emocji, bo zycie ich w doope nie kopnelo
        • iwonagos Re: marocco 02.05.09, 00:51

          Nie przesadzaj marocco. Mamy 21 wiek i dostępną całą masę środków antykoncepcyjnych, więc wpadka (hmmmm, no koment).
          Ewentualnie sterylizacja dla tych, które wiedzą, że nigdy nie będą chciały zostać matkami.
          Czego teraz oczekuje babka pisząc na forum pełnych kobiet, które czasem całe lata starały się o dziecko??? Kilku ciepłych słów pocieszenia?
          A Ty nie przesadzaj z tą oceną:

          "perfekcyjne monstra, ktore nigdy nie odczuwaja
          negatywnych emocji, bo zycie ich w doope nie kopnelo"

          Myślę, że nie ma nic gorszego, od czekania całymi latami na dziecko i wydaje mi się, że na tym forum takich kopnietych w dupę przez życie kobiet jest cała masa. Dziekuję Bogu, że nie musiałam tego doświadczyć.
          • maroco1977 Re: marocco 02.05.09, 09:06
            Mamy 21 wiek i dostępną całą masę środków antykoncepcyj
            > nych, więc wpadka (hmmmm, no koment).
            > Ewentualnie sterylizacja

            ja wpadlam na tabletkach, znam osobiscie kobiete, ktora mimo sterylizacji zaszla
            w ciaze, to, ze jedna z druga mialy problem z zajsciem w ciaze nie uprawnia ich
            do tego, by narzucac wszystkim model zachowania. to jest forum ciaza i porod, a
            nie niechciana ciaza i porod.co niektore sie obrazaja, ze sie im powie, ze nosza
            plod...uwazam, ze po to jest to cforum, by podzielic sie wszystkimi emocjami, a
            jesli to komus nie odpowiada to niech zalozy forum i napisze, ze tylko dla mamus
            co chcialy dzidziusia...paranoja
              • 3-mamuska Re: marocco 03.05.09, 22:57
                wiesz marocco, nie mam do ciebie pretensji i tez cie rozumiem moja ostatnia
                ciaza byla wpadka z glupoty,nie planowana i z problemami ciagle szpitale i
                badania ,denerwowalo mnie ze ktos glaskal moj brzuch lub gratulowal. przetrwalam
                9 miesiecy i mam cudownego synka ,ale jednego nie moge zrozumiec dlaczego
                atakujesz kobiety ktore o swoich dzieciach nie mowia plody tylko skarby maja do
                tego prawo kochaja swoje dzieci a ty probujesz im wmowic ze cos z nimi nie tak .
                ty tak czujesz twoja sprawa a one czuja tak,mowisz o nich ze sa glupie bo
                kochaja swoje dzieci,ale widze ze ty najglosniej krzyczysz i dziwisz sie ze jest
                taki odzew ,troche to tak wyglada ze chcesz swoja prawde wszystkim wsadzic w
                garblo,zycze ci zdrowia przetrwania ciazy i zdrowego dziecka jak juz sie
                urodzi.pozdrawiam
                • maroco1977 Re: marocco 04.05.09, 07:18
                  moj syn wlasnie probuje sie wspinac mi po ramionachbig_grin w ciazy ponownie nie
                  jestem, ale dzieki za zyczeniasmilemi nie chodzi o to jak one nazywaja swoje dzieci
                  tylko o ich mentalnosc z ktorej wynika jasno, ze kobiety z depresja, kobiety po
                  wpadkach, kobiety, ktore nie chca miec dzieci sa z miejsca wyrodne. Nie
                  zabraniam im kochac swoich dzieci, ale niech nie przeginaja, ze wszystkie musza
                  z miejsca po zobaczeniu 2 kresek na tescie szalec z radosci. Tu najlepiej sa
                  przyjmowane panie, ktore staraja sie z dziesiec lat i szaleja ze szczescia po
                  dwoch kreseczkach.Inne nie maja prawa bytu.
        • gabi683 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 10:18
          maroco1977 -Ja tu czegos nie rozumiem urodziłaś bylas w ciazy nie
          zaplanowalaś .To na cholere jeszcze tu jestes znow wpadłaś?Sa tu
          kobiety które czekały na swoje dzieci ,planowały i bardzo chcą miec
          dziecko ,nie jest to forum o Niechcianej Ciązy.Jak masz taka
          potrzebe poszukaja a napewno znajdziesz takie forum.
          Co do autorki wydaje mi sie ze ktos sobie jajaj robi i tyle teraz ma
          pozywke,ze kobiety w ciazy daja sie wciąnąc w taką dyskusje.Która do
          nieczgo nie dporowadza.
          • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 12:09
            umiesz czytac? ciaza i porod? nie moglabym tu byc tylko w wypadku gdy nigdyw
            ciazy bym nie byla i nigdy nie urodzila.A co do kobiet, to maja tu prawo byc
            wszystkie kobiety, ktore sa w ciazy, nie wazne czy bylo to planowane, czy byla
            to wpadka. Nie jest to tez forum o chcianej ciazy, tytul brzmi : CIAZA I POROD

            no tak jak to mozliwe, ze mozna sie nie cieszyc z ciazy, od razu taki ktos musi
            byc trollem, bo i jakze inaczej. wszystkie mamusie sie tylko cieszauncertain
    • tym08 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 01:41
      hehhe, nigdy dzieci miec nie chcialas? dziwne:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=19479729&a=19479729
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=19379300&a=19594254
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=22490868&a=22502060
    • mruwa9 pocieszyc cie? 02.05.09, 01:54
      kilka lat temu pisalam cos takiego:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16698524&a=16798842
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16698524&a=16799651
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16698524&a=16914531

      jak latwo policzyc, dziecko z owczesnej ciazy skonczylo juz 4 lata.
      Moj nastroj w owej ciazy do konca byl byle jaki, tzn. tolerowalam
      ciaze, bo nie mialam wyboru, choc maz caly czas mnie wspieral, ze
      sobe poradzimy, ze bedzie dobrze, ze nie ma tego zlego, co by na
      dobre nie wyszlo. Porod- cc, gdy wydobyto juz dziecko, wszyscy, caly
      personel na sali, gratulowal mi, a ja mialam ochote ze zloscia
      odpowiedziec: zabierzcie sobie to dziecko i dajcie mi wszyscy swiety
      spokoj, chcialabym sie schowac przed swiatem w mysiej dziurze.
      Po czasie przyznaje w pelni racje mojemu mezowi smile Dziecko
      wynagrodzilo nam wszelkie trudy poprzednich doswiadczen
      rodzicielskich, wyprostowalo nasza dosc spaczona wizje
      rodzicielstwa, bylo, doslownie, darem od Boga, od losu, nasza duma i
      naszym szczesciem. Pokazalo, jak moze (i powinno, i zwykle wyglada)
      wygladac rodzicielstwo, ile frajdy, radosci i satysfakcji moze dac
      wychowywanie dzieci i obserwacja, jak sie rozwijaja. Zawodowo i
      rodzinnie wszystko sie poukladalo i jestesmy, mam nadzieje, na
      prostej. Czasem mam wrazenie, ze dopiero to trzecie dziecko trafilo
      na odpowiedni moment, ze dopiero przy trzecim dziecku naprawde
      dojrzalam do macierzynstwa, albo wlasnie owo dziecko pozwolilo mi do
      niego dojrzec, czego i Tobie zycze.
      • szampanna Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 09:22
        na ogół nie zgadzam się z maroco, ale teraz muszę - to, że ktoś się
        zabezpiecza, wcale nie znaczy, że nie zajdzie w ciążę. I wtedy
        dzikie żale są jak najbardziej uzasadnione, bo nie był to efekt
        lekkomyślności, tylko awaria systemu wink
        Ja to rozumiem, bo mam trzecie w drodze (nieplanowane), a to robi
        pewną różnicę w stosunku do pierwszego nieplanowanego, a już na
        pewno do pierwszego planowanego. Więc mamusie, które cieszą się ze
        swojej upragnionej ciąży, zwłaszcza pierwszej, nie zrozumieją
        autorki wątku i tylko wprowadzają zamęt swoimi odpowiedziami...
        A pisanie w czasie przeszłym "trzeba było..." itp to oczywista
        głupota.
          • italiakami Obled chyba jakis:( 02.05.09, 09:58
            Tak pozabijajcie sie wszystkie teraz pozjadajcie nawzajem!
            To jakas woja o uczucia do dziecka ktore juz istnieje...pokocham czy nie
            pokocham,nie nie pokocham i niezaakceptuje...
            Oby takich matek jak najmniej.....nawet trudno nazwac je matkami...
        • lal-a85 Re: szampanna 02.05.09, 10:32
          weź przestań dziewczyno...może za dużo szampanna????
          zawsze można po prostu zrezygnować z sexu jeżeli człowiek nie wie, co ma zrobić, żeby nie mieć dzieci....
          ja rozumiem: pierwsza nieplanowana ciąża, ale trzecia, brrrrr, trzeba jakiś być...... (pip)
          • szampanna Re: szampanna 02.05.09, 11:30
            a co, znasz mnie i moją sytuację życiową? Wyobraź sobie, że jestem
            doedukowana, wiem nawet że mamy XXI wiek, środki antykoncepcyjne -
            ba! nawet z nich korzystam, a tu masz. Nie wszytsko da się
            przewidzieć i zaplanować jednak. Nie żalę się z powodu trzeciej
            ciąży, choć jak łatwo się domyślić, zachwycona nie byłam. Ale nie
            oceniaj mnie, nie wiedząc np tego, że mój mąż chciał od początku
            min. 2 dzieci (chętnie więcej), a że fantastycznie się nimi zajmuje,
            lepiej ode mnie, to nie widziałam powodu, żeby mówić - po moim
            trupie! Więc pomijając moje początkowe nastawienie, uważam, że
            wszystko jest ok i damy radę. Aha. Nie jestem jakąś patologiczną
            matką, która rodzi co rok i zgarnia becikowe (oraz je przepija),
            tylko jestem wykształcona i ustawiona życiowo, więc nie jest to dla
            mnie tragedią życiową. Ale Ty z pewnością uważasz, że nieplanowana
            ciąża to dramat do końca życia, a trzecie dziecko to już w ogóle
            nieodpowiedzialność tongue_out
            • lal-a85 Re: szampanna 02.05.09, 12:17
              Absolutnie nie uważam, że nieplanowana ciąża to dramat, ani słowa o tym w moim poście...
              Po prostu jestem zaskoczona, że ktoś może w dzisiejszych czasach wpaść, szczególnie jeżeli jest to 3 dzieckowink
              I tyle.
              • gabi683 Re: szampanna 02.05.09, 14:11
                No masz Ja mam zaplanowane 4 dziecko jestem szczesliwa mama ale dla
                wielu ktoś kto sie decyduje na wiecej niz 2 dzieci to juz
                patologja.Bzdura totalna
            • nati.82 Re: szampanna 02.05.09, 16:38
              szampanna ten twój post w zasadzie odpowiada na moje pytania z postu wyżej, tak
              myślałam, że wszystkie twoje dzieci, mimo że nieplanowane, są kochane, dlatego
              dziwi mnie, że tak bronisz autorkę wątku, bo uważam, że można być zaskoczonym,
              zdziwionym ciążą, ale bez przesady. Zwłaszcza, że to jej pierwsze dziecko.
        • nati.82 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 16:32
          Wiesz szampanna gdyby autorka postu napisała, że zaliczyła wpadkę mimo
          zabezpieczania się i dlatego wylewa swoje gorzkie żale, to bym ją zrozumiała.
          Nie planowała, nie chciała mieć dzieci... Wyszło jak wyszło. Bywa. (Jeśli
          napisała tak w którymś momencie - nie doczytałam, nie przeczytałam wszystkich
          postów). Ale jeżeli nie chciała rzeczywiście dziecka, a nie zabezpieczali się w
          żaden sposób, to świadczy tylko i wyłącznie o jej głupocie. Jeśli masz trójkę
          nieplanowanych dzieci, to albo liczyłaś się z tym, że może tak się stać, albo
          żyjesz w jakimś ciemnogrodzie, skoro nie używacie antykoncepcji.
          • szampanna Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 16:58
            a gdzie ja do diabła napisałam, że mam 3 nieplanowanych dzieci? Moje
            trzecie jest nieplanowane. Co prawda, kiedyś faktycznie nie chciałam
            w ogóle potomstwa wink, ale to nie znaczy, że się zabezpieczałam na
            wszytstkie możliwe sposoby - dałam małe fory naturze, a natura
            uznała za stosowne wkroczyć wink I dobrze. Powiedzmy, że czułam się
            usatysfakcjonowana jako matka dwojga, ale dopóki sytuacja życiowa
            jest stabilna, żadna ciąża - pierwsza, trzecia czy szósta nie
            powinna być rozpatrywana w kategoriach kary od losu.
    • deodyma Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 10:14
      to dopiero 4-5 tydzien, wiec do konca ciazy masz jeszcze kupe czasu,
      zeby oswoic sie z mysla, ze urodzisz.
      wszystko moze sie zmnienic, gdy urodzisz i wtedy byc moze pokochasz
      swoje dziecko.
      jesli nie, to moze lepiej zostaw dziecko z mezem i niech on sam je
      wychowuje.
      • gabi683 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 10:20
        deodyma napisała:

        > to dopiero 4-5 tydzien, wiec do konca ciazy masz jeszcze kupe
        czasu,
        > zeby oswoic sie z mysla, ze urodzisz.
        > wszystko moze sie zmnienic, gdy urodzisz i wtedy byc moze
        pokochasz
        > swoje dziecko.
        > jesli nie, to moze lepiej zostaw dziecko z mezem i niech on sam je
        > wychowuje.
        >
        Dokładnie tak jak piszesz zgadzam sie ,a moze jak juz urodzisz i je
        zobaczysz to Je pokochasz.Róznie to bywa .
    • e-marlena gdzie jest Zocha? 02.05.09, 10:21
      Myślę że racje mają te dziewczyny, które uznały, że ten post to podpucha. Czy
      Zocha istnieje, czy nie,wszystko jedno, efekt tego postu jest jeden: obnażył
      niezłe piekiełko na forum mamusiek oczekujących na swoje wymarzone dzieciątka.
      Życzenia typu "skocz z 10 piętra", oraz ogólna bijatyka i obrzucanie się
      obelgami...brrr. Dowiedziałam się, z kim mam do czynienia (oczywiście niektóre z
      Was okazały się rozsądne i dyplomatyczne, czym zaskarbiły moją sympatię
      niezależnie od tego, czy ich poglądy są zgodne z moimi czy nie. Pozdrowienia dla
      tych dziewczyn!).
    • lewenstein Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 11:51
      A ja Cię rozumiem. Co prawda ciążę znosiłam bardzo dobrze, miałam lekki poród, ale przed wszystkim czułam dokłądnie to co TY.
      Nie pocieszę Cię,że zmieni się po porodzie, pokochasz...ja mam 8-miesięcznego syna, a nadal nie mogę w 100 procentach powiedzieć,że jestem szczęśliwa,że go kocham nad życie...mało tego-uciekam myslami w momenty kiedy go nie było, jaki ja miałam spokój....
      I teraz po urodzeniu, po tym koszmarze karmienia, ciągłego bycia z dzieciakiem, po nieprzespanych nocach, po kłótniach z mężem zastanawiam się, jak można mieć więcej niż jedno dziecko....
      Dla mnie to koszmar. I rozumiem Cię doskonale. I nie łudx się,że po porodzie się zmieni. U mnie było (jest) jeszcze gorzej....
      POZDRAWIAM.
      • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 12:14
        tu sie nie wolno przyznawac, ze sie dziecka nie chcialo i ze sie nie kocha go
        100% bo sie jest wyrodna matka...nie wolno sie tez przyznawac, ze sie wpadlo z
        3dzieckiem, bo jak widac wpadka jest wogole zabroniona.Chcialabym zobaczyc mine
        tych, ktore tak krzycza o antykoncepcji, a ktore mimo jej stosowania mozliwe, ze
        wpadna.Nikt mi nie wmowi, ze od razu bedziecie 100% szczesliwe, ze znow
        jestescie w ciazy i nie bedziecie w szoku.No chyba, ze jakies monstra jestescie.
        • lal-a85 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 12:27
          Tak, zdecydowanie to forum to miejsce dla kobiet odpowiedzialnych, które świadomie decydują się na dzieckowink
          A i nie zdarza im się wpadka mimo brania tabletek (heh), albo jeszcze lepiej: są wysterylizowane i i tak zachodzą w ciąże. Dla kobiet, które nie wydziwiają potem, że je cycki bolą, dupy bolą, spać po nocach nie mogą, kupa śmierdzi i na impezę już wyjść nie mogą i nie mają czasu sobie tipsów zrobić. A i nie kochają swoich dzieci i inne srutu tutuwink To Wy, które to piszecie jesteście dziwolowągami, a nie te, które się cieszą z każdego dnia ciąży, które głaszczą się po brzuchach i które z niecierpliwością czekają na swoje dziecko...
          • apple_isle Ale PODpucha 02.05.09, 13:07
            Dziewczyny, większość z Was to stare wyjadaczki na tym i innych forach a dałyscie się wciągnąć w dyskusję, którą sprowokowała Zocha bo to najwyraźniej prowokacja. Zocha teraz siedzi i zaciera łapki i ma pewnie niezły ubaw. Wiadomo, że temat kontrowersyjny i że będą skrajne poglądy a Zocha od założenia wątku ani razu się nie udzieliła.
            Więc podłączam się pod pytanie e-marleny : "GDZIE JEST ZOCHA?"
            • e-marlena Re: Ale PODpucha 02.05.09, 16:06
              apple_isle napisała:

              > Dziewczyny, większość z Was to stare wyjadaczki na tym i innych forach a dałysc
              > ie się wciągnąć w dyskusję, którą sprowokowała Zocha bo to najwyraźniej prowoka
              > cja.

              ale przyznasz, że nawet jeśli to prowokacja, to ileż ciekawych rzeczy
              dowiedziałyśmy się o naszych współ-forumowiczkach! wink
          • e-marlena Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 16:05
            lal-a85 napisała:

            Dla kobiet, które nie wydziwiają po
            > tem, że je cycki bolą, dupy bolą, spać po nocach nie mogą, kupa śmierdzi i na i
            > mpezę już wyjść nie mogą i nie mają czasu sobie tipsów zrobić. A i nie kochają
            > swoich dzieci i inne srutu tutuwink To Wy, które to piszecie jesteście dziwolowąg
            > ami,

            zaraz zaraz, to ciąża i macierzyństwo to absolutny wg Ciebie błogostan, wszystko od początku do końca cacy, można martwić się ew. tylko o maleństwo, a o sobie już trzeba zapomnieć? sama nie wiem czy piszesz na serio, czy żartujesz. Jeśli to pierwsze, to widzę, że mit matki-Polski w społeczeństwie trzyma się mocno. a jeśli to żart to sorki, dałam się nabrać.
            • soul_asylum Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 16:42
              no to ja napisze. Miałam jedno dziecko, wpadłam na tabletkach z drugim.
              Strasznie sie załamałam, tak narawde nie miałam z kim porozmawiać, bo w Polsce -
              w zyciu rzeczywistym i na forum passe jest przyznanie sie, ze ciąża Cie nie
              cieszy. Ciągle słyszałam tylko jaka jestem wyrodna, jaka ze mnie kobieta co nie
              cieszy sie z dziecka. dzwoniłą rodzina, mąż - wszyscy z zyrzutami, podobnie na
              forum, gdzie chciałm sie wygadać - stek pomyj..nie sądźcie, abyście nie byli
              sądzeni. Wszędzie było tylko gadanie, ze to pewnie troll, bo to niemożliwe,
              trzeba sie było zapezp. itd - kwestia tzw. dosrania, bez konkretów.Wpadłam w
              depresje, podjęłam próbe samobójczą - nawet nie z powodu ciąży, a z powodu tego
              gnojenia. Psycholog powiedział mi,z e to normalne, ze czasem kobieta nie cieszy
              sie z tego stanu, ze to ok. Przez 9 miesięcy przepłakałam, potem poród. teraz
              córeczka ma 3 miesiące, powoli nauczyłam się ją kochać, jest napwrawdę słodka,
              kochana. To nie ejst tak, ze miłość od razu nas zalewa z testem ciążowym. Mam
              nadzieje, ze utrzymasz tę ciążę, choc to brzmi teraz zupełnie irracjonalnie, ale
              jeszcze będziesz sie cieszyła - choć doskonale rozumiem, ze jest teraz ciążko. A
              inym przed napisaniem kolejnej obelgi radze wyjśc sie przewietrzyć
            • wilma.flintstone Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 18:45
              e-marlena napisała:

              >> zaraz zaraz, to ciąża i macierzyństwo to absolutny wg Ciebie
              >błogostan, wszystko od początku do końca cacy, można martwić się
              >ew. tylko o maleństwo, a o sobie już trzeba zapomnieć? sama nie
              >wiem czy piszesz na serio, czy żartujesz. Jeśli to pierwsze, to
              >widzę, że mit matki-Polski w społeczeństwie trzyma się mocno.
              > a jeśli to żart to sorki, dałam się nabrać.

              Pewnie nie zart. Sa kobiety, ktorych mozgi zaprogramowane sa tylko
              na potomstwo. To jest ich misja i cel w zyciu (na starosc, kiedy jzu
              wpasc nie moga, zostaja moherowymi antyaborcjonistkami) i nie daj
              Bog przy takiej sie przyznac, ze ciaza to stan wyjatkowo malo fajny,
              nieprzespane noce, krwawiace i pogryzione piersi, wrzeszczacego cala
              dobe dzieciaka najbardziej sie lubi jak juz ow sie przygotowuje do
              matury, a tak w ogole to czlowiek chcialby od czasu do czasu ciepnac
              to wszytsko i isc sobie w swiat, zeby zaczac zycie na nowo. No ale
              za takie cos to by Ci jedna z druga oczy wydrapaly. Bo przeciez
              tutaj "forum pelne kobiet latami sie starajacych". A jak kiedys
              zalozyl ktos watek o tym ile kto sie staral, to wyszlo ze wiekszosc
              albo wcale albo jedna noc big_grin

              I masz racje, ja tez mysle ze ten watek to prowokacja. Ktos chcial,
              zeby sie baby wziely za lby i tak sie stalo. Bo to tak mniej wiecej
              jakby napisac na forum dla katolikow, ze Chrystus i zmartwychwstanie
              to bajki, lub na forum dla puszystych, ze duze jest brzydkie. Ale
              fakt, zyciowa misja pod kryptonimem rozmnazanie wyszla u
              niektorych jak na dloni...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka