makusia_2
06.05.09, 18:28
Witam. Jestem obecnie w 37tc i mam duży problem z opieką nad moja 4
letnią córką. Od niedawna mieszkam w nowym mieście i nie mam tutaj
dobrych znajomych ani żadnej rodziny. Nie wiem co zrobię kiedy
dojdzie do porodu nagle. Mąż pracuje za granica i przyjedzie tydzien
przed planowaną datą porodu.Nie mam nikogo kogo mogłabym poprosić o
opiekę nad córką gdyby nagle zaczął się porod. Mąż dojedzie
najpóźniej w ciągu 48godzin i przez ten czas nie wiem co zrobię z
córeczką. Mam dochodzącą opiekunkę ale tylko popołudniami lub w
weekend bo w tygodniu pracuje. Rodziny nie mamy oboje a rodzeństwo
moje czy męża mieszka albo za granicą albo na drugim końcu Polski.
Jestem w bardzo trudnej sytuacji i mam nadzieję że dzidzuś poczeka z
urodzeniem na tatusia i nie będe się martwić ale..............
Poradzcie cos proszę