Poród - co może cię zaskoczyć

13.05.09, 12:05
Ja bym jeszcze zwróciła uwagę na tzw wyobrażenia o macierzyństwie. Każda matka
chce być najlepsza i nie popełniać błędów swojej matki itd. Tylko, że bycie
idealną matką to bardzo trudna
sprawa - zarówno dla matki, dla dziecka jak i dla otoczenia.
    • cegielka612 Poród - co może cię zaskoczyć 15.05.09, 10:27
      Nie no po prostu - nie krępuj się rób kupę przy innych osobach, bo
      one są do tego przyzwyczajone...ludzie po to się robi lewatywę żeby
      nie było takiej niespodzianki, nie myślę aby dla położnych to było
      takie "normalne", już pomijam że zapewne sprzątanie cudzej kupy jest
      śrdnio przyjemne. Wielkie halo się robi o to tą lewatywę, jakie to
      jest be i jak narusza godność pacjentki a robienie tego przy innych
      ludziach, brudzenie wszystkiego dookoła to już nie narusza? A
      komfort pracy położnych?
      Żeby nie było wątpliwości nie jestem położną i ze służbą zdrowia
      nie mam nic wspólnego, ale pisanie "nie krępuj się" jeśli możesz coś
      z tym zrobić jest nie do zaakceptowania.
      • mahaifra Re: Poród - co może cię zaskoczyć 15.05.09, 10:51
        cegielka612 napisała:

        > Nie no po prostu - nie krępuj się rób kupę przy innych osobach, bo
        > one są do tego przyzwyczajone...ludzie po to się robi lewatywę
        żeby
        > nie było takiej niespodzianki, nie myślę aby dla położnych to było
        > takie "normalne", już pomijam że zapewne sprzątanie cudzej kupy
        jest
        > śrdnio przyjemne.



        No niestety w niektórych szpitalach chyba wolą sprzatac cudzą kupę i
        nie biorą pod uwagę tego czy cię to krępuje czy nie.
        Prosiłam o lewtywe, zeby uniknąc takiej sytuacji, ale jakoś nie było
        chętnych zeby mi pomóc. Na oddziale patologii mowili, ze zrobią na
        porodówce, na porodówce, ze powinni byli na patologii.
        A na porodówce to tylko czopek glicerynowy moga mi dac,
        który "gó..." pomógł.
        A potem przy porodzie niezadowolona położna zdziwiona: "to co czopka
        nie dostała".
        Wiem, że można samemu zrobić sobie lewatywę w domu. I tak zrobię tym
        razem. Bo ważąc za i przeciw zdecydowałam się na poród w tym samym
        szpitalu. A niestety wiem od kolezanek, ze tam zawsze się tak
        wykręcaja od lewatywy. Chyba lubią te widoki.

        Wiem
        • cegielka612 Re: Poród - co może cię zaskoczyć 15.05.09, 11:56
          A to tu mnie bardzo zaskoczyłaś, bo ile razy czytałam o lewatywie to
          w tonie - chcieli mi zrobić ale oburzona odmówiłam. Ja rodziłam w
          Poznaniu i Pani zapytała czy chce, dla mnie wybór był oczywisty.
          Pozdr
    • takajakwy Re: Poród - co może cię zaskoczyć 15.05.09, 12:20
      witam ja mieszkam w anglii i jak moja kolezanka bo bylam przy jej porodzie
      powiedziala ze chce lewatywe to sie na nia popatrzyli jak by niewiadomo co
      chciala, i odrazu jej powiedzieli ze napewno jej nikt tego nie zrobi ewentualnie
      moga jej dac tabletke ale to i tak nie potrzebne(ich stwierdzenie) i w koncu nic
      jej nie dali.
      • sroka75 Re: Poród - co może cię zaskoczyć 15.05.09, 12:50
        i bardzo słusznie, było parę wypowiedzi położnych, że z punktu widzenia higieny
        (bo nie mówię tu o "estetyce"wink) nie robienie lewatywy jest lepsze...poczytajcie
        sobie gdzieś tu na forum (powinno być) a tak w skrócie to lewatywa nie
        gwarantuje, że pozbędziesz się wszystkiego co znajduje się w jelicie grubym,
        część treści się "rozrzedzi" i możesz takim oto "roztworem" strzelać po innych
        przy mocnym parciu a poza tym łatwiej o infekcję (zwłaszcza jeśli jest nacięte
        krocze)bo gdy nie robi się lewatywy - to jeśli się coś wymknie to można to
        szybko i łatwo usunąć, a, za przeproszeniem, rzadkiego nikt ci nie będzie z
        ręczniczkiem po tyłku łapał, zwłaszcza jak się to pomiesza z krwią i innymi
        wydzielinami (wody płodowe itp.)- to tyle wyjaśnień w tym "fascynującym" temacie
        - i tak naprawdę to powinno być decyzją rodzącej na jaki wariant się decyduje...
      • zabulin Re: Poród - co może cię zaskoczyć 15.05.09, 12:52
        cześć- ja byłam przygotowana na lewatywę, mialam w orbie nemę. Do
        szpitala pojechalam na luzie, bez bóli, bo w terminie mialam akurat
        wizyt e u gina, który orzekl:'dziś rodzisz" smile- saczyły się wody.
        W szpiatlu przebili pęcherz, podali oXytocynę, bo bóli nie bylo-
        wszystko rach, ciach i się zapomnialo o lewatywie smile
        Rodzilam w Zeromski, a tam o lewatywę musi poprosić pacjentka, one
        nie moga zaproponować- ponoć taki przepis czy zarzadzenie.

        Przypomniałam sobie o lewatywce rodząc i czując niemilosierne
        parcie smile
        Od razu zajeczałam- o nie, o nie
        A polożna- no co sie stało
        Bo ja chyba zrobię coś brzydkiego smile)))
        Kazala mi się w ogóle nie przejmować i powiedziala, ze cokolwiek
        zobaczy, na pewno nie bedzie brzydkie. Extra położna- nie była
        zamawiana, nie miałam tam lekarza. Porod nie był lekki, ale lekarka
        i położna jak marzenie.

        • wrzosowa11 Re: Poród - co może cię zaskoczyć 15.05.09, 23:28
          I lewatywa i czopek często przynoszą efekt odwrotny do zamierzonego
          i położna z salową mają pełne ręce roboty. Po każdym skurczu bura
          paćka windsorska. A czopek przy okazji wywołuje dodatkowe bóle i
          wtedy dopiero jest wesoło.Radzę zastosować czopek eksperymentalnie
          na kimś kto nie jest w ciąży i zobaczyć co się będzie działo:
          zapytać co czuje i obserwować ile razy w ciągu godziny poszedł do
          ubikacji.
          • wrzosowa11 Re: Poród - co może cię zaskoczyć 15.05.09, 23:29
            Bardzo słuszna wypowiedź sroki75 w tym temacie.
Pełna wersja