Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze?

    • zebroid_dziki Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 29.05.09, 22:16
      ja rodzilam bez znieczulenia, podlaczona pod oksy i z nacieciem. przezylam wiec i Ty dasz rade. mimo wszystko zalowalam, ze nie mam wyboru jesli chodzi o znieczulenie. niestety nie zapytalam wczesniej czy jest taka mozliwosc i gdy porod sie zaczal, uslyszalam, ze "tutaj nie praktykujemy zzo). podczas skurczow przychodzi taka chwila slabosci i zwatpienia, ze jednak warto miec wybor.
      co do naciecia- nikt mnie nie pytal o zgode, ale nic nie poczulam i dopiero po wszystkim dowiedzialam sie, ze mnie nacieli. ladnie sie zagoilo po 2 tygodniach wiec nie mam im tego za zle smile
      • green_naranja Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 29.05.09, 23:45
        NIe, i nie wyobrazam sobie, skoro moge urodzic godnie. Tzn bez niepotrzebnego bolu.
        Bede miala zzo i bede rodzic w pozycji wertykalnej, chyba ze nagly pomor padnie
        na anestezjologow w moim szpitalu akurat w chwili, gdy przyjdzie na mnie czaswink
        Ale nie podejrzewam.

        Na szczescie do masochizmu mi daleko, a i moim medycznym opiekunom do sadyzmu takze.
    • inia1984 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 30.05.09, 01:30
      u mnie pierwszy porod bez znieczulenia z nacieciem. masakra. do tej
      pory slad czuje choc wyglada super. drugi porod bez znieczulenia
      tez, ale połozna co chwile mnie pytala czy chce. nie nacieli mnie bo
      tu sie tego nie robi. w bardzo rzadkich przypadkach, a nie dlatego
      ze to rutyna.
    • dzika41 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 31.05.09, 12:36
      bez znieczulenia, bez nacięcia -> poród wspominam rewelacyjnie.
      Życzę żeby w Twoim wypadku również tak było.

      PS. Nie miałam znieczulenia ponieważ w żadnym z okolicznych szpitali nie ma zzo
      na życzenie.
      Szłam nastawiona na nacięcie sad i tu się zdziwiłam. Trafiłam na położną która
      postanowiła że będzie chronić krocze. To był mój szczęśliwy dzień wink
    • jagienkas70 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 31.05.09, 13:57
      Rodziłam bez znieczulenia i choć bolało jak jasna ch...ra, da się wytrzymać, bo
      to są skurcze - raz boli, raz ból całkowicie znika i tak naprzemiennie. Trzymam
      kciuki, żeby szybko poszło smile)
    • aszkerson Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 31.05.09, 14:05
      Ja rodziłam w szpitalu, w którym było znieczulenie, a nie skorzystałam, bo mnie nie stać! 600 zł, no proszę Cię.. Nawet, jakby mnie było stać, to bym nie dała. I żyję. A leżałam na sali z panną, która miała zzo i jej nie zadziałało! Więc się nie użalaj..


      https://www.suwaczek.pl/cache/8edf2be6f7.png
    • berenika0 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 01.06.09, 07:38
      Rodziłam 10 lat temu - tzn w 1999r. - wtedy nie było mowy o znieczuleniach albo
      być może nie były tak ogólnodostępne. Nacięto mi krocze i na dodatek jeszcze
      sama "pękłam" - kochane panie miałam jedną wielką "dziurkę" od krocza do samego
      odbytu. Jestem wąska w biodrach i może dlatego a i córcię wielką urodziłam
      (3800, 61 cm) Poród trwał prawie 2 dni ale wiecie co? Nie zapomnę go do końca
      życia i to nie dlatego, że bolało ale dlatego, że jak położyli mi na rękach
      maleństwo ból minął... i nie ważne, że tyle wycierpiałam.
      Za 4 tygodnie znowu będę rodzić - niech mnie tną, niech boli - nie ma to dla
      mnie znaczenia - chcę tylko zdrowe maleństwo, chcę znowu być mamą...

      Pozdrawiam
    • ewcia1980 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 01.06.09, 10:25
      nic sie nie martw.
      ja urodzilam dwoje dzieci siłami nautury - bez znieczulenia.
      to naprawde da sie przezyc wink

      nacieta byłam za pierwszym razem i ja naciecie bardzo sobie chwale
      (samego naciecia nie czułam, zalozone mialam tylko 3 szwy, blizna
      szybko sie zrosła i nie mam zrostów)
      za drugim razem nie byłam nacieta ale popekałam i to utwierdzilo
      mnie w przekonaniu, ze naciecie jest duzo lepsze niz pekniecie -
      mówie z doswiadczenia
      (miałam 2 razy wiecej szwów niz przy nacieciu, blizna jest taka ...
      gruba i gorzej sie goiła)

      trzymaj sie.
      bedzie dobrze
    • fajnababka3 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 01.06.09, 10:38
      Pewnie tysiące kobiet. W wielu szpitalach nie stosuje się znieczulenia jeśli
      oddział położniczy nie dysponuje własnym anastezjologiem. Nie musisz byc
      nacinana - poproś położną o ochronę krocza jeśli to będzie możliwe - pewnie
      dobrze byłoby żebyś mogła miec umówioną położną. Co do znieczulenia to ja miałam
      znieczulenie podpajęczynówkowe do cc i dla mnie było to coś okropnego - uczucie
      paraliżu było dla mnie przerażające tak więc w życiu nie zdecydowałabym się na
      takie znieczulenie dobrowolnie. Dodam że raz rodziłam normalnie bez znieczulenia
      i stwierdzam że wolę czuc ból niż nie czuc nic.
    • atena12345 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 01.06.09, 10:40
      urodziłam tak dwoje dzieci. Pierwszy poród 4,5 godziny drugi 40
      minut smile
      • kamelia81 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 01.06.09, 12:45
        szpital bez zzo w XXI wieku ciemnogród i koszmar...każda kobieta
        powinna mieć wybór niezaleznie od tego czy z niego korzysta czy
        nie...oczywiście zgadzam sie z wypowiedziami że wszystko da sie
        przezyc...ale co to za zyciesad
        • roxanakotka Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 04.06.09, 02:53
          To prawda. W Polsce panuje dalej ciemnogrod i zacofanie pod tym
          wzgledem. W USA juz nie stosuja nacinania, skora sama peknie jak ma
          peknac i goi sie lepiej niz po nacinaniu.
    • insomnia0 kazdy poród jest inny 01.06.09, 12:44
      ..ale.. ja po swoich doświadczeniach nigdy bym nie odwazyła sie rodzić bez
      znieczulenia..
    • agulala ja tez;-) 01.06.09, 14:48

    • misiowa83 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 01.06.09, 15:05
      jak rodziłam za pierwszym razem miałam znieczulenie i
      nacięcie.Znieczulenie zadziałało na mnie otępiająco,nie byłam w
      stanie dobrze przeć,położnik po prostu wypchnął ze mnie
      dziecko.Nacięcie goiło się dobrze,ale po porodzie bolało jak
      diabli,chodziłam trzymając się,autentycznie!,ścian.Poza tym
      spowodowało rozlużnienie mięśni,przez co nasze pożycie małżeńskie
      mocno ucierpiało,musiałam długo ćwiczyć mięśnie Koegla,zanim
      wszystko powróciło do normy.
      Drugi poród był bez znieczulenia i nacięcia,rodziłam wszystkiego
      cztery godziny a godzinę po porodzie już latałam po oddziale.
      Tyle że do drugiej ciąży starannie się przygotowałam,uważam,że
      kluczem do zdrowia jest ruch i dieta,całą ciążę dużo się
      ruszałam,starannie odżywiałam.Teraz mam termin na 2
      pażdziernika,planuję rodzić w domu.życzę Ci powodzenia,na pewno
      będzie ok!!!
    • julus2 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 03.06.09, 13:36
      U mnie w szpitalu nawet zaproponowali znieczulenie,odmówiłam bo
      skurcze nawet tak bardzo nie bolały...do czasusmilegdy sie nasiliły i
      tym razem ja poprosiłam o znieczulenie powiedziano mi ze niestety za
      póżno...no i urodziłam dzidzię bez...owszem bolało i już po
      wszystkim obiecałam sobie że nigdy wiecej nie zafunduje sobie
      takiego cierpienia...no ale juz ponad roczek minął i powiem szczerze
      ze coraz czesciej mysle o drugiej dzidzi..życze powodzenia i
      ślicznej dzidzismile
      • pandora81 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 03.06.09, 17:35
        Ja też urodziłam bez znieczulenia i na oksytocynie. I z powodu zmęczenia
        wywołanego długotrwałym bólem nie dawałam rady przeć. W końcu lekarz rzucił mi
        się na brzuch i "wystrzelił" mój synek smile Porwało mnie przy tym okropnie i
        jeszcze mnie nacięli. To co samo pękło zagoiło się szybko, rana po nacięciu mi
        się paprała i odczuwałam ból długo (samego nacięcia nie czułam). Tym razem chcę
        znieczulenie koniecznie. Mam nadzieję, że bedą wolni anastazjolodzy w szpitalu
        jak będę rodzić.
    • ledydi5 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 04.06.09, 02:00
      przerażona co?, pamiętam swoje pierwsze cc, dwa pozostałe naturka-
      koszmar-książkowo itd. bez problemów, ale chodziłam po ścianach, jak szłam na
      porodówkę to ryczałam-strach- zapomniałam z tego wszystkiego o znieczuleniu.
      nacięcie nie boli jak masz dobrą położną- czujesz ale to pikuś. życzę powodzenia
      • wiola83only Skąd pewność, że będziesz rodzić w bólach????????? 04.06.09, 13:42
        A skąd już dziś wiesz, że bedziesz rodzić w bólach i, że akurat
        będziesz miała nacinane krocze?? Skoro to Twój pierwszy poród nie
        masz pewności, czy uczucie które jemu towarzyszy to ból czy jakieś
        inne doznanie. Ja rodziłam w sierpniu 2008 r, tez po raz pierwszy, i
        po mimo naciętego krocza, mogłabym ponownie rodzić na drugi dzień.
        Więc proszę Cię nie opowiadaj w jakich to bólach będziesz musiała
        rodzić dopóki tego nie przeżyjesz... a może uda Ci się poród który
        będziesz miło wspominać???
    • ledydi5 Re: Będę rodzić bez znieczulenia. Ktoś jeszcze? 04.06.09, 02:04
      jeżeli chodzi o nacinanie, to lepiej to niż miałabyś być porozrywana aż do
      odbytu. pociesze jak rodziłam drugi raz obyło się bez nacinania. wszystko
      zalezy od położnych
Pełna wersja