pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński

03.06.09, 08:52
odchodze z pracy na L4 na 2 miechy i później macierzyński - czy
kupywałyscie ciasto takie pożegnaniowe dla pracowników...

u nas oczywiście jest tradycja ze jak ktos sie zwalnia ma urodziny
to cos takiego organizuje, czy w moim przypadku tez powinnam? czy
dopiero jak wróce(jeśli wróce...) i dzidziuś juz sie urodzi? bo tak
to w sumie z jakiej paki - ja moge ciacho postawić - nei ma problemu
tylko zeby to tez nie było źle zrozumiane...

jak było u Was?
    • pagaa Re: pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński 03.06.09, 08:56

      u nas kobitki jak już urodziły, to przynosiły zdjęcia Bobo i ciastko, jak szły
      na zwolnienie i macierzyński to nie.
    • bardzo-chce Re: pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński 03.06.09, 10:22
      wszystko zależy od tego jaką masz atmosferę w pracy i koleżanki - kolegów.

      ja poszłam na zwolnienie bez żadnego cyrku wokół tego. ponadto nie mam zamiaru
      robić żadnego poczęstunku po porodzie ... bo zwyczajnie nie zamierzam już wrócić
      do tej pracy.
    • wrednamadzia Re: pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński 03.06.09, 11:15
      "Przed" nic nie organizowałam. Nawet nie wiedziałam, że będę na L4
      od konkretnego dnia. O tradycji też nie było mowy, bo byłam pierwszą
      w firmie, która zaszła w ciążę. W trakcie macierzyńskiego natomiast
      urządziłam w biurze małe przyjęcie (kawa, ciasto, wino), ale to też
      nie z powodu mojego powrotu a raczej jako podziękowanie za prezent,
      który otrzymała od zespołu moja córeczka.
    • mw144 Re: pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński 03.06.09, 11:31
      Nie stawiałam żadnego ciacha z powodu chorobybig_grin Z powodu urodzenia
      dziecka też zresztą nie, u mnie w firmie nie ma takich zwyczajów.
    • nati.82 Re: pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński 03.06.09, 12:26
      Gdyby każdy stawiał ciasto w pracy z powodu pójścia na zwolnienie, to ten świat
      całkowicie by zwariował.
    • wakacyjna_iguana Re: pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński 03.06.09, 13:06
      U mnie w pracy ciasto się kupuje tylko jak się za mąż wychodzi, a zakład pracy
      duuuzy. Zwyczaju takiego przy dziecku/macierzyńskim nie ma.
    • 18_lipcowa1 Re: pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński 03.06.09, 19:43
      ja tam mam zamiar dac jakas paczke cukierkow
    • joanieczka Re: pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński 03.06.09, 19:59
      U mnie niestety jedna jak już postawiła ciasto na odchodne, to
      oczywiście wszyscy liczyli na to samo z mojej strony. A nie
      zamierzałam nic stawiać, bo nigdy nie słyszałam o takim zwyczaju.
      Oczywiście już głośno komentowali, że jak urodzę to postawię
      ciasto...
      ...jak urodzę, będę się maluchem zajmowała, a jak wrócę do pracy, to
      maluch będzie miał kilka m-cy i to już żadne święto.
      Tak więc odwaliłam to ciasto a i tak osoby które najbardziej wołały
      o ciasteczko olało mnie dokumentnie. I po co tyle zachodu było?
    • maiwlys Re: pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński 03.06.09, 23:36
      Dla mnie w ogole taki zwyczaj jest dziwny i tylko raz sie ugiełam
      przed własnym slubem bo wiedzialam, ze koledzy szykuja mi prezent
      wiec po prostu nie wypadalo, zandych imienin, urodzin, rocznic itp.
      nie obchodze bo nie lubie mieszkac zycia zawodowego z prywatnym, nie
      mowie oczywiscie o osobach z ktorymi np. sie pprzyjaznie z pracy bo
      to inna sprawa. Ja na twoim miejscu nie przynosilabym ciasta z
      okazji twojego odejscia na macierzynski a wczesniej na zwolnienie
      lekarskie, przeciez w koncu wrocisz do pracy, nie odchodzisz na
      zawsze. Ja nic takiego nie robiłam i prawd emowiac nawety mi to do
      głowy nie przyszło, zaprosiłam tylko ostatnio 3 kolezanki, z ktorymi
      bylam najblizej na kawe i ciastka do kawiarni, ale tylko dlatego ze
      mialam ochote spotkac sie z nimi bo je lubie, a zmieniajac oddzial z
      racji przeprowadzki w inny rejon Polski nie wroce juz do tego
      zespolu.
    • czaarodziejka Re: pożegnanie z pracą - wypad na macierzyński 04.06.09, 10:11
      Właśnie poszłam na 2 miesiące L4.Żadnego ciastka nie kupowałam.Myślę,że po
      porodzie i tak pracownicy będą się chcieli z tobą zobaczyć,w domu bądź ty ich
      odwiedzisz,zależy jakie macie stosunki i zwyczaje.I wtedy jest czas na
      ciastko,prezenty itd.Przecież jak ktoś zachoruje,lub np. idzie na planowany
      zabieg do szpitala i nie będzie do kilka miesięcy,to też nie sawia z tego powodu
      ciasta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja