drugie dziecko tej samej płci?

06.06.09, 21:02
hej dziewczyny pewnie wiele z was marzyło o drugim dziecku
przeciwnej płci, a tu pstryk i jednak okazuje się ze będziecie miały
w domku druga dziewczynke czy drugiego chłopca w pierwszym przypadku
pewnie tata bardziej zawiedziony a w drugim mama, ja od dziecka
chciałam mieć córeczke a tu chyba bedzie drugi chłopak mowie chyba
bo w 14 tyg usg i lekarz sam powiedzial ze nikomu poza swoja zona i
teraz mnie nie okreslal plci w tym tyg bo wlasnie u swojej zony sie
pomylil i mial byc chlopiec bo cos sterczalo a jak sie okazało to
były spuchnieta wargi sromowe co podobno jest bardzo czeste w tych
wczesnych tyg. U mnie może być tak samo ale jakoś wydaje mi się to
malo prawdopodobne bo z pierwszym synem własnie w 14 tyg inny
specjalista od usg powiedzial ze w 80% bedzie chlopiec i się
sprawdziło.Cała rodzina i wszyscy do okoła zyczą dziewczynki, nawet
maż ostatnio powiedział że marzy mu się dzi9ewczynka, a tu raczej
będzie chłopczyk. Oczywiście najważniejsze jest aby dzicko było
zdrowe ,ale chyba każda kobieta chce miec córe. Jak to jest jak ma
się dwóch chłopców w domu, czy ciągle marzycie o córce, wiadomo jak
facet ma forme na pustaka to cegły nie zrobi.
    • dorisw1978 Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 21:06
      ja będę miała 2 chłopców, wiadomo, że marzyły mi się sukieneczki i
      spineczki, ale żebym się miała załamać, to nie powiem. Cieszę się,
      że mam ciuchy po starszym synku, prawie nic nie kupowałam, ojej, po
      prostu będę sama w domu i 3 facetówwink
    • 18_lipcowa1 Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 21:10


      > hej dziewczyny pewnie wiele z was marzyło o drugim dziecku
      > przeciwnej płci, a tu pstryk i jednak okazuje się ze będziecie
      miały
      > w domku druga dziewczynke czy drugiego chłopca w pierwszym
      przypadku
      > pewnie tata bardziej zawiedziony a w drugim mama,


      Nigdy nie slyszalam i nie czytalam wiekszego kretynstwa.
      Tak koniecznie parka musi byc bo rozmnazac bedziemy, a tata powiesi
      sie jak nie bedzie mial swojej miniaturki tylko kolejna corke. No
      brawo, na jakiej wsi zyjesz?


      Cała rodzina i wszyscy do okoła zyczą dziewczynki,


      Wspolczuje rodziny i wszystkich dookola.


      nawet
      > maż ostatnio powiedział że marzy mu się dzi9ewczynka, a tu raczej
      > będzie chłopczyk. Oczywiście najważniejsze jest aby dzicko było
      > zdrowe ,ale chyba każda kobieta chce miec córe.

      No nie kazda. Powiem Ci straszna prawde - nie kazda nawet chce miec
      dzieci. A sa takie co chca miec tylko syna, albo tylko corke. Albo 2
      corki, albo 3 corki, albo tylko 5 synow.


      Jak to jest jak ma
      > się dwóch chłopców w domu, czy ciągle marzycie o córce, wiadomo
      jak
      > facet ma forme na pustaka to cegły nie zrobi.

      Eeee co? Jaka to wies i jakie dresy Twoj maz nosi?
      • meusus [...] 06.06.09, 21:19
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • 18_lipcowa1 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 06.06.09, 21:23
          meusus napisała:

          > wiesz co już w któryś raz czytam twoje posty i większej pi.... niż
          > ty chyba tu nie ma jak masz zamiar kogoś obrażac to weż lusterko i
          > mów do siebie, a tekst ala w której wsi mieszkasz to już chyba 10
          > raz czytam w twoich wypowiedziach zmień kretynko repertuar


          Takie oczekiwania to chec przelania jakichs chorych ambicji.
          Zasiankowe zabobony ciemnoty ktora masowo ruszyla z wsi i zawitala
          do miast, przywozac teorie wioskowego szamana, gdzie starszyzna
          przekazuje opowiesci z pokolenia na pokolenie, a w kazdej rodzinie
          musial byc syn do pracy na roli i corka zeby ja bogato za maz wydac.

          Ludzie nie doceniaja tego co maja, bo jak sie urodzi chore to juz
          malo wazne jaka plec prawda? Rozmnazac te dzieci bedziesz?

          Wiesz ja rozumiem ciekawosc w checi wychowywania dzieci obojga plci,
          ale to co piszesz jest zwyczajnie smieszne i zalosne.

          Rozumowanie ludzi ktorzy jakies niespelnione ambicje chca przelac na
          dzieci.
        • ada0406 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 06.06.09, 21:24
          meusus zgadzam sie z Toba w 100%
          • 18_lipcowa1 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 06.06.09, 21:29
            ada0406 napisała:

            > meusus zgadzam sie z Toba w 100%


            ale w czym ? w tej przypowiastce o cegle i pustaku?
            • ada0406 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 06.06.09, 21:37
              18_lipcowa1 napisała:

              > ada0406 napisała:
              >
              > > meusus zgadzam sie z Toba w 100%
              >
              >
              > ale w czym ? w tej przypowiastce o cegle i pustaku?
              >
              Zgadzam sie z jej opinia na Twoj temat. Juz kiedys zreszta napisalam
              Tobie co o Twoich postach sadze. Jestes wredna hipokrytka i zajmij
              sie sama soba.

              >Zasiankowe zabobony ciemnoty ktora masowo ruszyla z wsi i zawitala
              do miast

              Czy Ty masz jakis syndrom wyzszosci? A czy ludzie ze wsi to drugi
              gatunek????? Ja jestem ze wsi Nowy Jork zebys zaraz sie nie
              dopieprzyla, a Ty chyba dopiero wczoraj zostalas oderwana od ploga??
              ? Nie pisz jek cos Cie smieszy i nie odpowiadaj na posty. Chyba to
              proste??? Mnie tez smieszyl Twoj post o opuchnietych nogach!!!! Taka
              madra jestes a nie wiesz co z nimi zrobic???? No tak dwa autobusy
              jezdzace na dzien zeby udac sie do lekarza, albo chociaz do
              apteki.....
              • 18_lipcowa1 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 06.06.09, 21:39

                > Zgadzam sie z jej opinia na Twoj temat. Juz kiedys zreszta
                napisalam
                > Tobie co o Twoich postach sadze.


                Oh boze poplakalam sie.



                > Czy Ty masz jakis syndrom wyzszosci? A czy ludzie ze wsi to drugi
                > gatunek????? Ja jestem ze wsi Nowy Jork zebys zaraz sie nie
                > dopieprzyla, a Ty chyba dopiero wczoraj zostalas oderwana od
                ploga??



                Nie mam nic do wsi, mialam na mysli raczej taka przasna, zasciankowa
                polska mentalnosc.


                > ? Nie pisz jek cos Cie smieszy i nie odpowiadaj na posty. Chyba to
                > proste??? Mnie tez smieszyl Twoj post o opuchnietych nogach!!!!


                Naprawde? Poplakalam sie po raz kolejny.

                Taka
                > madra jestes a nie wiesz co z nimi zrobic???? No tak dwa autobusy
                > jezdzace na dzien zeby udac sie do lekarza, albo chociaz do
                > apteki.....

                Nie moge sie poplakac po raz 3, bo jeszcze placze po tamtej czesci.
                • ada0406 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 06.06.09, 21:42
                  O Boze jaka Ty pusta jestes... placz sama nad soba....
            • ada0406 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 06.06.09, 21:40
              A to ze mieszkasz w UK to naprawde juz nie ma czym sie szczycic... Te
              czasy minely dawno temu. Tez tam mieszkalam
              • 18_lipcowa1 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 06.06.09, 21:42
                ada0406 napisała:

                > A to ze mieszkasz w UK to naprawde juz nie ma czym sie szczycic...
                Te
                > czasy minely dawno temu. Tez tam mieszkalam

                Eee jakie czasy? Czym ja sie szczyce?
                Wez sie zastanow co piszesz dziunia.
                Dziekuje, bez odbioru.
                • an_gie Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 07.06.09, 11:07
                  kurcze, na PMSa to chyba nie ten czassmile ale może opuchnięte nogi blokują jakieś receptory, ale poważnie, nie czaję, po co tryskasz takim jadem..po co po co.. jeżeli nie masz nic do powiedzenia oprócz bitchowania..mnie też wiele rzeczy śmieszy, świat generalnie jest smieszny, i co z tego. Nie wiem, czy spodziewasz się dziewczyny czy chłopca, podobno masz to w d.pie, co się urodzi, ważne że zdrowe, a dopytywałas się lekarza i w 18 czy 19 i 22 tc (wnioskuje, skoro w innym wątku nt. płci pisałaś, ze raz było przypuszczenie, drugi raz potwierdzenie, a lekarze pytają się czy chcesz znać płeć, wiec musiałaś się dopytywać, poza tym czy ty nie robiłaś amniopunkcji?? wtedy płeć też jest podawana). Nevermind.. uwierz, że jest coś takiego, że większość chciałaby miec parkę, nie prowadzono pewnie badań na ten temat ale strzelam, że z 3/4 osób tak by właśnie powiedziało, i jest coś takiego, że w głębi myśli się, że fajnie, gdyby drugie dziecko było innej płci. Zdecydowana większość facetów powie ci że chcieliby mieć syna, a kobiet, że córkę, możesz sobie psioczyć ile wlezie, popytaj naokoło, jeżeli masz w ogóle z kim gadać, biorąc pod uwagę twoje jakże miłe usposobienie.
                  • 18_lipcowa1 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 07.06.09, 11:16
                    podobno masz to w d.pie, co się urodzi, ważne że zd
                    > rowe, a dopytywałas się lekarza i w 18 czy 19 i 22 tc (wnioskuje,
                    skoro w innym
                    > wątku nt. płci pisałaś, ze raz było przypuszczenie, drugi raz
                    potwierdzenie, a
                    > lekarze pytają się czy chcesz znać płeć, wiec musiałaś się
                    dopytywać, poza tym
                    > czy ty nie robiłaś amniopunkcji??

                    Obojetnie - na zasadzie ,ze obojetnie co bedzie bede szczesliwa.
                    Nie dopytywalam, po prostu lekarz zapytal czy chce wiedziec i
                    powiedzialam ze tak, ale bez cisnienia jakiegos.





                    .. u
                    > wierz, że jest coś takiego, że większość chciałaby miec parkę, nie
                    prowadzono p
                    > ewnie badań na ten temat ale strzelam, że z 3/4 osób tak by
                    właśnie powiedziało
                    > , i jest coś takiego, że w głębi myśli się, że fajnie, gdyby
                    drugie dziecko był
                    > o innej płci.



                    Bzdura. Normalni ludzie dzieci nie beda rozmnazac wiec maja w d czy
                    to parka czy nie. Normalni ludzie nie maja chorych ambicji, wazne by
                    dzieci zdrowo sie chowaly.



                    Zdecydowana większość facetów powie ci że chcieliby mieć syna, a
                    > kobiet, że córkę, możesz sobie psioczyć ile wlezie, popytaj
                    naokoło, jeżeli mas
                    > z w ogóle z kim gadać,



                    Mam z kim gadam, znam wielu ojcow bo sie wszyscy dookola mnoza.
                    Kazdemu bylo wszystko jedno, no ale ja znam normalnych facetow.



                    • an_gie Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 07.06.09, 12:30
                      ja nie twierdzę, że WSZYSCY chcieliby mieć parkę, tylko większość, nikt nie chce
                      z dzieci sprawić sobie reproduktorów, skąd w ogóle ten pomysł; to jest tak, że
                      żyjesz raz, bedziesz żyć z swoimi dziecmi przez najbliższe pewnie 20 lat pod
                      jednym dachem, a pozniej do śmierci przeżywać ich życie i dla niektórych jest to
                      wartość, że mogą poznać dwie strony wychowania, nie ma w tym nic nienormalnego.
                      A jeśli chodzi o zapewnianie że jest im wszystko jedno, wiesz na jakiej zasadzie
                      to działa - to ich własne dzieci, akceptują je na defaulcie, nie wyobrażam sobie
                      sytuacji, że gość przed narodzinami drugiej córki powie, że cholera, znowu
                      córka, bez sensu, no chyba ze jest burakiem. Co naprawde myśli, na pewno nie
                      będzie opowiadał każdej napotkanej osobie, bo g.. im do tego. Pamiętam jak
                      widziałam Hołowczyca pytanego przez jakąś reporterkę przed narodzinami trzeciej
                      córki, czy to już pewne, taka głupia sytuacja, bo w głosie pytającej zabrzmiał
                      jakiś bezsensowny żal, a Hołowczyc też jakoś tak dziwnie zareagował, zapewniając
                      że się cieszy, jednocześnie wzdychającsmile taki głupi ten świat, sama chciałabym
                      mieć parkę, przy drugim będę starała się odpowiednio wstrzelić, ale jeżeli okaże
                      się inaczej i tak będę kochać je tak samo i odpowiednio ripostować każdą głupią
                      reakcję zmartwionych, że może jeszcze się okaże inaczej, może lekarz się
                      pomylił, na zasadzie nie załamuj się...bleeee
                      • 18_lipcowa1 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 07.06.09, 12:48
                        chciałabym
                        > mieć parkę, przy drugim będę starała się odpowiednio wstrzelić,

                        aaaa!!!
                      • memphis90 Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 10.06.09, 21:40
                        > ja nie twierdzę, że WSZYSCY chcieliby mieć parkę, tylko większość,
                        Pierwsze słyszę, żeby normalni, dorośli ludzie wyznawali wyższość
                        dzieci różnopłciowych nad jednopłciowymi. Rany, moi koledzy z pracy
                        mają po 4 chlopaków każdy, a koleżanka tylko 1 córkę. Ależ muszą byc
                        sfrustrowani, przecież WIĘKSZOŚĆ chce parki... Rany, ta dyskusja jest
                        idiotyczna.
                  • q_fla Re: do pi......czyli 18_lipcowa1 07.06.09, 11:55
                    Wprawdzie post nie jest do mnie, i nie wiem, czy ja kosmitka jakaś
                    jestem, bo obracam się w kręgu wielu znajomych, dla których płeć
                    dziecka jest totalnie obojętna, choć owszem pytaja na usg - tak jak
                    w moim przypadku - z czystej ciekawości.
                    Ludzi, którzy ubolewają nad płcia mojego, czy to swojego dziecka
                    zazwyczaj wykreślam z listy znajomych, bo nie chcę się zarazić ich
                    głupotą i niedołęstwem emocjonalnym.
                    Poza tym za chiny pojąć nie mogę, jak można roztrząsać coś, na co
                    nie ma się wpływu, tracić czas; i zamiast się cieszyć - prowadzić
                    dywagacje na temat płci dziecka - vide ilośc durnowatych postów nt.
                    płci chociażby na tym forum.
                    Rzadko się zgadzam z Lipcową, ale w tym wypadku ma całkowitą rację,
                    i sądzę, że i tak łagodnych słów użyła...
      • aga_nie32 Re: drugie dziecko tej samej płci? 08.06.09, 13:44
        no i nie zawiodłaś mnie lipcowasad ja nie wiem co z tobą jest nie tak dziewczyno,
        żal mi cię...nikogo nie kojarzę po nicku z tego forum tylko ciebie za twoje
        złośliwości, brak dystansu, chamstwo i prostactwo. Twoje komentarze świadczą o
        twoim nieskom poziomie a nie pytanie dziewczyny jak to jest mieć dwóch synów!
        zmień forum, bo siejesz tu ferment , musisz być naprawdę męczącą osobą, trującą
        i siejącą żółć ...twoje sfrustrowanie jest żałosne....daj żyć innym i zmien
        forum a najlepiej zaniechaj korzystania z sieci....
    • ada0406 Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 21:17
      Ja bede miala druga coreczke i ciesze sie bardzo z tego powodu. Ludzie
      najbardziej mnie wkurzaja jak nam mowia: o dziewczynka? i to druga?
      moze sie pomylili na usg? Do cholery jasnej ja zadaje wtedy pytanie
      czy dziewczynka to gatunek drugi i czy inaczej sie ja kocha niz
      chlopca? Dla mnie bez roznicy czy to chlopiec czy dziewczynka oby
      dzieci byly zdrowe...
      • eliza-1980 Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 21:24
        Ja mam dwóch chłopców- różnica 2 lata i 2 miesiące. Kiedyś chciałam
        mieć trzech synów, ale jak byłam z drugim w ciąży zapragnęłąm
        dziewczynki. Stało się inaczej i teraz bardzo się z tego cieszę:
        chłopaki świetnie się razem bawią; nie ma kłótni, że to chce bawic
        sie samochodami, a to lalkami i ciężko znaleźć kompana do zabawy, bo
        zinteresowania mają podobne. Nie mam też problemu z ubraniami po
        starszym, bo są przecież chłopięce, to samo z wózkiem, czy
        zabawkami. Ja jestem wdzięczn losowi.
      • 18_lipcowa1 Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 21:25


        Taaa ja mam to samo. 1 dziecko, corka z ktorej sie oboje cieszymy
        jak glupki a ja slysze ze pewnie maz niezadowolony....
        Debilizm sie mocno rozpanoszyl ostatnio.

        I powiem ze fajnie na pewno miec dzieci odmiennej plci, ale jakbym
        miala 2 tej samej, to tez super bo takie dzieci lepiej sie chowaja i
        maja lepszy kontakt.

        I chyba tylko jakis niespelniony facet MUSI miec syna.
        • a.nancy Re: drugie dziecko tej samej płci? 08.06.09, 00:14
          > Taaa ja mam to samo. 1 dziecko, corka z ktorej sie oboje cieszymy
          > jak glupki a ja slysze ze pewnie maz niezadowolony...

          lipcowa, lej na nich, my mamy syna i odkad poznalismy plec na USG ciagle
          slyszalam "a to sie maz musi cieszyc" nosz kurna myslalam ze w pysk strzele
          wisi mi jakiej plci mam dziecko
          i tak wychowywalabym tak samo chlopca czy dziewczynke
          a spineczek i falbanek nie trawie wiec mam z gorki
    • grimma Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 21:22
      ja bede miec 2 chlopakkow.
      tzn drugi urodzi sie lada dzien
      i mi z tym dobrze.
      uwazam ze nawet fajnie miec dzieci tej samej plci. mnostwo korzysci:
      - ubranka
      - zabawki
      - i samo przyzwyczajenie w przewijaniu
    • q_fla Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 21:37
      w pierwszym przypadku
      > pewnie tata bardziej zawiedziony a w drugim mama,

      Gdyby mi facet wyjechał z tekstem, że czuje się zawiedziony z powodu
      urodzenia się chłopca lub dziewczynki - z miejsca zostałby spakowany
      i wywalony za drzwi. Taki facet jest niedojrzały do roli ojca i
      lepiej żeby nie dawał swoim zachowaniem złego przykładu dzieciom.
      • 18_lipcowa1 Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 21:41

        > Gdyby mi facet wyjechał z tekstem, że czuje się zawiedziony z
        powodu
        > urodzenia się chłopca lub dziewczynki - z miejsca zostałby
        spakowany
        > i wywalony za drzwi. Taki facet jest niedojrzały do roli ojca i
        > lepiej żeby nie dawał swoim zachowaniem złego przykładu dzieciom.


        No a pani na takim lajciku o tym pisze, i w ogole hihi i haha,
        corcia dla mamusi, synek to dla tatusia i dzieci w ogole nie wiadomo
        jaka role pelnia, jakies miniaturki sobie rodzice robia czy jak?
        Moze to o meskosci swiadczy ze facet syna musi zrobic? BO ja juz
        nie wiem jak mam rozumiec takie posty? Zalosne sa...
        • iwonagos Re: heh, lipcowa ma zły dzień;) 06.06.09, 21:52
          ....
          My mamy słodką 3 latkę, we wrześniu urodzi się druga, z czego baaardzo się cieszymy
          Oczywiście było i jest nam wszystko jedno (do końca nic nie wiadomo...)Mam 36 lat i najważniejsze, że udało się nam, jestem w ciąży i z dzieckiem wszystko ok.
          Osobiście dziwi mnie to, że dla niektórych ludzi płeć dziecka stanowi tak wielki problem, ale ludzie mają różne problemy i jak świat światem, zawsze tak już będzie...
        • memphis90 Re: drugie dziecko tej samej płci? 10.06.09, 21:45
          > Moze to o meskosci swiadczy ze facet syna musi zrobic?
          Noooo tak, świadczy, że ma zamiast penisa formę na cegłę, a nie na
          pustaka. Nie czytasz dokładnie, a wszystko było przecież wyjaśnione! A
          jak wszystkim wiadomo cegła znacznie lepsza niż pustak jest, koniec i
          kropka. Rzekłam, a Ty, nierozumna kobito, skłoń się i za udzieloną
          mądrośc pokornie podziekuj. I proś bozinkę, żeby mężowi formę z
          pustakowej na ceglastą zamieniła, żeby Twój chłop chłopem zwać się
          mógł.
    • wimperga Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 22:01
      Mam dwie córeczki i marzy mi się trzecie dziecko. Zdrowe dziecko a mam tendencję
      do gestozy (miałam w pierwszej ciąży w następstwie tego starsza córka jest
      wcześniakiem z 31 tc) i 36 lat. Prawdopodobieństwo, że trzecie dziecko będzie
      też wcześniakiem jest niestety dużesad. Płeć jest mi i mojemu mężowi najzupełniej
      obojętna (córeczki chciałyby siostrę).Co do ogółu to będąc w drugiej ciąży
      zaobserwowałam z najwyższym zdumieniem ilu wścibskich idiotów chodzi po tym
      świecie co to nie pytani o zdanie i nie proszeni o nie,wtrącali się życząc nam
      określonej płci. Na westchnienia typu "ach teraz to przydałby się chłopczyk,do
      parki" odpowiadałam: "ale my już mamy parkę, o tu w klatce (papugi nimfy) i
      nawet dzieci już mają". Działało.
    • princy-mincy Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 22:38
      czy naprawde plec dziecka ma az takie znaczenie?

      nie potrafie zrozumiec skad takie pragnienie posiadania 'parki'
      przeciez te dzieci nie beda sie ze soba parowac, wiec co za roznica
      czy beda dzieci tej samej plci i roznej?

      wg mnie najwazniejsze jest by dzieci byly zdrowe
      i osobiscie widze same korzysci posiadania dzieci tej samej plci
      • aleksandra1977 Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 22:40
        princy-mincy napisała:
        > nie potrafie zrozumiec skad takie pragnienie posiadania 'parki'

        To spelnienie ambicji niejednych rodzicow, ktorzy, jak im to
        wytknac, oburzaja sie okrutnie i zaprzeczaja chorem...
        • princy-mincy Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 23:07
          no ale co to za ambicja? bo ja moze tepa jestem i nie chwytam?
          syn dla tatusia, coreczka dla mamusi? to co? ojciec nie bedzie
          kochal i zajmowal sie corka, a matka synem? przeciez to absurd!

          ja mam siostre i bardzo sie ciesze, ze moi rodzice kochaja nas bez
          wzgledu na plec
          • aleksandra1977 Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 09:49
            Princy-mincy, oczywiscie, ze absurd.
            Coz zrobic, gdy dla wielu rodzin liczy sie fakt posiadania przede
            wszystkim syna. Rozczarowanie jest wieksze wowczas, gdy okazuje sie,
            ze kolejne dziecko jest corka. Ciagle pokutuja poglady wg
            powiedzenia, ze facet powinien zbudowac dom, zasadzic drzewo i
            splodzic syna. Dziwne, ze nikt nie gledzi, gdy dany facet nie ma
            pojecia o trzymaniu lopaty i nigdy drzewa nie zasadzil, ani tez nie
            mieszka w willi wlasnej roboty, za to glosy o dziedzicu, przetrwaniu
            nazwiska pojawiaja sie, predzej czy pozniej. Albo tez uwazanie, ze
            bycie rodzicem dzieci obu plci, a wiec tak znienawidzone
            slowo "parka", (najlepiej w konfiguracji - pierwszy syn, potem
            corka) jest oznaka posiadania pelnej rodziny. Wielu rodzicow z duma
            mowi o tym, ze udalo sie wlasnie z parka, bo Zosia bedzie miala
            starszego brata, a Krzys bedzie opiekowal sie mlodsza siostra.

            Przykre, ze sa rodziny, ktore w taki sposob postrzegaja szczescie.
            Widocznie nie maja innych zmartwien...
            • memphis90 Re: drugie dziecko tej samej płci? 10.06.09, 21:47
              eee tam, genetycznie rzecz biorąc tylko córka jest gwarantem
              przekazania genów w kolejne pokolenia. Kobieta swoje zawsze przekaże,
              a chłop...? Jaką gwarancję ma facet, że chowa swoje potomstwo?
    • kamelia04.08.2007 pieprzenie, że aż zęby bolą 06.06.09, 22:45
      zrób kobieto baranka o ścianę, może ci się jakimś cudem poukłada w mózgownicy
    • semi-dolce Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 23:23
      Oczywiście najważniejsze jest aby dzicko było
      > zdrowe ,ale chyba każda kobieta chce miec córe.

      No chyba nie każda. Ja bym chciała kolejnego syna, gdybym jeszcze zaszła w ciążę.


      iadomo jak
      > facet ma forme na pustaka to cegły nie zrobi.

      Padłam.
      • princy-mincy Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 23:25
        >>iadomo jak
        >> facet ma forme na pustaka to cegły nie zrobi.

        >Padłam.

        no to jest niezle
        pytanie tylko czy my jako kobiety zaliczamy sie do pustakow czy do
        cegiel
        osobiscie nie czuje sie ani jednym ani drugim
        • memphis90 Re: drugie dziecko tej samej płci? 10.06.09, 21:48
          Jak z dziurą w środku, to ani chybi baba wink
    • wilma.flintstone Re: drugie dziecko tej samej płci? 06.06.09, 23:43

      Gdyby glupota mogla fruwac...
      • kruszynka09 Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 01:22
        zawsze można się postarać o trzecie(i kolejne) może tym razem...


        a mój mąż mówi ze to sztuka zrobić dziurę w dziurzesmilesmile
        • meusus Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 08:28
          ambicje to mogą być zawodowe, a to ze chce mieć syna i córke nie
          jest ambicją, ale tego osobą dla ktorych nie ma znaczenia czy mają
          chłopca czy dziewczynkę tłumaczyć nie będę. Ja mam jakoś na tyle
          kultury, że jeśli mnie rozśmieszył czyjs wątek albo uwazam że jest
          durny to poprostu na niego nie odpisuje ale widze ze niektóre z was
          mają tak niskie poczucie własnej wartosci ze obrażaniem innych
          podnoszą własna samoocene, ale co tam. Ja naszczęscie do tych osób
          nie należe i chwała Bogu nie miałam problemów z poprzednią ciaza i
          mam nadzieję że z ta też miec nie będe, płakac z powodu drugiego
          chłopca nie będe i dramatem życiowym moim to też nie będzie.
          • q_fla Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 09:50
            > ambicje to mogą być zawodowe, a to ze chce mieć syna i córke nie
            > jest ambicją, ale tego osobą dla ktorych nie ma znaczenia czy mają
            > chłopca czy dziewczynkę tłumaczyć nie będę.

            Nikt tego tutaj nie oczekuje, wręcz przeciwnie big_grin

            Ja mam jakoś na tyle
            > kultury, że jeśli mnie rozśmieszył czyjs wątek albo uwazam że jest
            > durny to poprostu na niego nie odpisuje ale widze ze niektóre z
            was
            > mają tak niskie poczucie własnej wartosci ze obrażaniem innych
            > podnoszą własna samoocene, ale co tam.

            Nie sądzę, netykiety nie znasz, nad poprawną pisownią też popracuj.

          • wilma.flintstone Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 11:42
            meusus napisała:

            niektóre z was
            > mają tak niskie poczucie własnej wartosci ze obrażaniem innych
            > podnoszą własna samoocene,

            Niskie poczucie wlasnej wartosci to musi miec kobieta, ktora w necie
            lamentuje ze wszyscy jej zycza "parki", a ona, bidna, nie
            sprostala...Syndrom horyzontow ograniczonych do reprodukcji i
            wychowywania potomstwa.


            P.S. Odezwala sie ta, ktora nikogo w tym watku nie obrazila i to
            slowami rodem z rynsztoka.
        • wilma.flintstone Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 11:37
          kruszynka09 napisała:

          > a mój mąż mówi ze to sztuka zrobić dziurę w dziurze


          Coz za wyrafinowany komentarz...Ma racje 18_lipcowa, wies polska
          gora.
    • wakacyjna_iguana Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 08:26
      Ja będę mieć drugą córeczkę i się bardzo cieszę, mąż też. Mnie po cichutku
      marzył mi synek dla odmiany, ale z drugiej strony mamy tylko 2 pokoje i lepiej
      jak jedna płeć będzie, bo dziewczynki będą we wspólnym pokoju. POza tym ja
      zawsze marzyłam o siostrze a mam 2 bracismile Dlatego cieszę się że u mnie będzie
      jedna płećsmile
      • wakacyjna_iguana Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 08:27
        Aha - po cichu wszyscy "życzliwi" nam mówią "do trzech razy sztuka"....Ale my
        się z tego smiejemy! smile
        • rybaa25 Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 13:06
          Będziecie sie na mnie wydzierać ale powiem co czytałam. Podobno 95%
          dzieci jednego męzczyzny ma ta sama płeć. A wiadomo że co 5-10
          dziecko wychowuje się nie przy tym ojcu / a raczej nieświadomym
          ojcu/. Więc różna płec tej samej pary to albo ogromny łut szczęścia
          albo ... Zastanówcie się nad mężczyznami którzy mają dzieci nie z
          jedna kobietą i nad podobieństwem dzieci różnej płci do tEgo samego
          ojca. Nie zjedzcie mnie teraz ale były badania robione na ten temat
          w USA i Niemczech. Postaram się znaleźć link.
          • memphis90 Re: drugie dziecko tej samej płci? 10.06.09, 21:53
            To bzdura rodem z jakiegoś onetu czy faktu. Nie ma takiej zależności,
            że facet płodzi dzieci jednej płci. Facet produkuje tyle samo
            plemników X jak i Y, i gdyby zapładniał na lewo i prawo, to wyszłoby
            mu średnio po 50% synów i córek. Podobnie nie wiem skąd "rewelacje",
            że co 5 dziecko ma innego ojca- nikt nigdy NIE prawadził podobnych
            badań, to idiotyzm wymyślony przez firmy zajmujące komercyjnie się
            badaniem ojcostwa.
        • elllisia29 Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 13:09
          a ja nie mogę zrozumieć, dziewczyny, że tyle w was jadu...Przecież
          po to jest to forum, by każdy mógł się wypowiedzieć, zapytać o
          coś.Po co od razu takie niemiłe wymiany zdań.Od naszych dzieci
          wymagamy/będziemy wymagać kultury (również słownej) to dlaczego w
          internecie pokazujemy coś zupełnie innego...Jeżeli komuś nie podoba
          się wątek to lepiej go ominąć, ewentualnie przeczytać, pośmiać się w
          duchu, ale po co wypisywać jakieś wredne teksty tylko po to, by
          komuś ciśnienie podnieść...Nie mogę tego zrozumieć i musiałam o
          napisać.Co do tematu to my jeszcze nie wiemy czy będzie drugi
          chłopczyk, czy dziewczynka (pierwszą mamy dziewczynkę).Będziemy
          cieszyć się niezależnie od tego, jakiej płci urodzi się dziecko,choć
          rzeczywiście wielu znajomych i rodzinka pyta "czy już wiadomo jaka
          płeć?Teraz przydałby się chłopak".Nie dwnerwuje mnie to, podchodzę
          do tego z przymrużeniem okawink...Pozdrawiam
          • wilma.flintstone Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 16:32
            elllisia29 napisała:

            Przecież
            > po to jest to forum, by każdy mógł się wypowiedzieć,


            Owszem, takze i ci ktorzy uwazaja dana wypowiedz za zenujaca lub
            idiotyczna. Oczyywiscie, ze mozna sie powstrzymac przed komentarzem,
            tyle ze w takim przypadku idea forum dyskusyjnego leglaby w gruzach,
            bo do dyskusji potrzeba roznych pogladow.
          • princy-mincy Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 20:05
            We mnie nie ma jadu bez powodu. Zreszta, uwazam, ze mozna swe
            poglady, nawet skrajnie odmienne, wyrazic w kulturalny sposob. I nie
            bede omijac watku, bo wlasnie od tego jest forum, by kazdy mogl
            wyglosic swe zdanie.
            Uwazam, ze czym innym jest marzenie o posiadaniu 'parki' (choc dla
            mnie akurat nie jest zrozumiale), dowiadywanie sie, jakiej plci jest
            dziecko jeszcze w czasie ciazy a czym innym pisanie takiego tekstu:
            ' w pierwszym przypadku
            pewnie tata bardziej zawiedziony a w drugim mama'
            Nigdy nie bylabym zawiedziona, gdyby sie okazalo, ze dziecko jest
            tej samej plci co pierwsze dziecko, niezaleznie czy dotyczyloby to
            dziewczynek czy chlopcow.
            Gdy sie slyszy wokol o problemach wielu ludzi z poczeciem i
            donoszeniem ciazy- nie tylko w mediach, ale problemy bliskich,
            przyjaciol czy znajomych, ich osobisty dramat i cierpienie z braku
            wymarzonego dziecka, to wybacz, ale krew mnie zalewa, gdy slysze o
            rozczarowaniu czy zawiedzeniu. Bo niejedna para wiele by oddala za
            dziecko jakiejkolwiek plci, a maja za soba miesiace bezowocnych
            staran, szukania przyczyny niepowodzenia, leczenia, stymulacji
            hormonalnych, inseminacji czy in vitro. Takim ludziom nawet przez
            mysl by nie przyszlo, by poczuc sie rozczarowanym, ze upragnione
            dziecko jest nie takiej plci. Oni beda najszczesliwsi na swiecie,
            gdy urodzi sie ZDROWE dziecko i beda je kochac bezwarunkowo.
            • aleksandra1977 Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 20:15
              Princy-mincy, sytuacja, o ktorej piszesz, o trudnosciach w zajsciu w ciaze, czy
              donoszeniu, nie jest sytuacja normalna, choc w ostatnich czasach coraz bardziej
              powszechna. A moze bardziej znajoma, bo slyszy sie o niej coraz czesciej.
              I tu oczywiste jest, ze parom "po przejsciach" nie robi roznicy, jakiej plci
              doczekali sie potomka, bo doskonale wiedza, jakimi wyrzeczeniami na roznych
              plaszczyznach, zostalo obkupione ich szczescie.

              Jednak dosc spora grupa osob w naszym spoleczenstwie, ktorej obce sa problemy
              zwiazane z poczeciem i donoszeniem ciazy, zyje stereotypami, marzy o konkretnej
              plci i czuje rozczarowanie, gdy ich marzenia sie nie spelnia. Do tego teksty w
              stylu "no, teraz to przydalby sie chlopak", sa w pewnym sensie presja ze strony
              otoczenia i jesli rzeczywistosc okazuje sie inna, to nie zawsze sa zadowoleni z
              kolejnej corki, czy syna.
              • princy-mincy Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 23:43
                > Jednak dosc spora grupa osob w naszym spoleczenstwie, ktorej obce
                sa problemy
                > zwiazane z poczeciem i donoszeniem ciazy, zyje stereotypami, marzy
                o konkretnej
                > plci i czuje rozczarowanie, gdy ich marzenia sie nie spelnia.

                Zdaje sobie sprawe z tego, ze ludzie zyja stereotypami. Malo tego,
                jestem przekonana, ze to nie tylko spora grupa, ale pewnie kazdy z
                nas zyje mniej lub bardziej wg stereotypu nawet nie zdajac sobie
                czasami z tego sprawy. Przykladowo, nie bez powodu dziewczynkom
                kupuje sie rozowe ubranka i lalki a chlopcom niebieskie czy zielone
                ubrania i samochodziki.
                Ale czuc rozczarowanie? Marzenie marzeniami, tez chcialabym miec
                kiedys corke. Teraz jestem w mojej pierwszej ciazy i nie wiem jakiej
                plci urodzi sie dziecko (jest na to jeszcze za wczesnie), nawet nie
                wiem, czy bede chciala wiedziec. Wiem jednak, ze jesli kiedys bede w
                drugiej ciazy to osobiscie wolalabym dziecko takiej samej plci jak
                pierwszej, gdyz w moim przekonaniu lepiej sie takie dzieci chowaja,
                bo sie lepiej rozumieja (stereotyp?) ale przez mysl by mi nie
                przyszlo, by czuc sie rozczarowana!
                Prawda jest taka, ze przy naturalnym poczeciu mamy baaaardzo
                ograniczony wplyw na plec dziecka (juz tyle razy slyszalam
                opowiesci, ze para 'celowala' w dziewczynke, urodzil sie chlopak,
                albo odwrotnie.

                > Do tego teksty w
                > stylu "no, teraz to przydalby sie chlopak", sa w pewnym sensie
                presja ze strony
                > otoczenia i jesli rzeczywistosc okazuje sie inna, to nie zawsze sa
                zadowoleni z
                > kolejnej corki, czy syna.

                A nie uwazasz, ze to dotyczy przede wszystkim sytuacji, gdy ma sie
                urodzic druga corka w rodzinie? Ze nawet podswiadomie wiele kobiet
                ma tak zakorzeniony (nawet nieswiadomie) patriarchalny schemat
                rodziny, ze uwaza dziewczynke za gorsza plec?
                Czasami, gdy slysze mlode dziewczyny zarzekajace sie ze one chca
                tylko syna, a corke nie i ze zostawia corke w szpitalu, bo
                dziewczyny to same klopoty, zastanawiam sie czy one podswiadomie
                nienawidza samych siebie bo skad taki wstret to wlasnej plci?
    • red.kruella Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 15:11
      Ja mam 5,5miesięcznego synka i drugiego tez bym chciala miec syna ale jak by
      była cora to tez bym sie cieszyła.
      No ie powiem,chciałabym miec corkę,stroic,czesac itp. ale co by sie trafilo to
      by było,jakoś bym nie rozpaczała wink
      Zdrowie najwazniejsze ale nie kazda mama to rozumie,ja mam znajoma ktora
      powiedziala ze chce miec dziewczynke bo chlopca nie bedzie wychowywala albo
      usunie uncertain
      • karolciaa23 Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 16:01
        współczuje znajomej. ja mam dwie córy na szczęście są zdrowe i tylko to się dla
        mnie liczy, a synka pewnie że bym chciała mieć, ale się nie udało i tragedia jak
        dla mnie się nie stała
        • 18_lipcowa1 Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 17:12
          ale się nie udało i tragedia ja
          >


          ojj nie udalo?
    • antuanetb Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 20:17
      to smutne ale niestety na tym forum królują w większości zjadliwe baby, które mam wrażenie są szczęśliwe jak mogą z kogoś się pośmiać i komuś naubliżać i jeszcze nazywają to dyskusją, bleeee....
      • q_fla Re: drugie dziecko tej samej płci? 07.06.09, 20:22
        A ja z radością muszę stwierdzić, że to jest chyba jedyne forum bez
        słodko pierdzących zachwytów nad każdą głupotą.
    • a.nancy Re: drugie dziecko tej samej płci? 08.06.09, 00:07
      meusus napisała:

      > hej dziewczyny pewnie wiele z was marzyło o drugim dziecku
      > przeciwnej płci

      a to niby dlaczego?

      > a tu pstryk i jednak okazuje się ze będziecie miały
      > w domku druga dziewczynke czy drugiego chłopca

      normalnie dramat tongue_out

      > w pierwszym przypadku
      > pewnie tata bardziej zawiedziony a w drugim mama

      a to niby dlaczego?

      > chyba każda kobieta chce miec córe

      a to niby dlaczego?

      > wiadomo jak
      > facet ma forme na pustaka to cegły nie zrobi

      rotfl
    • alglinka Re: drugie dziecko tej samej płci? 08.06.09, 10:10
      To wkoncu najwazniejsze by dziecko bylo zdrowe czy nie? Skad te
      dylematy?
      • pandora81 Re: drugie dziecko tej samej płci? 10.06.09, 13:31
        Ja też mam syna i marzyłam o córeczce (od pierwszej ciąży) a tu lekarz mi
        wczoraj powiedział, że drugi syn. Cieszę się, że zdrowy, ale byłam pewna, że tym
        razem będzie dziewczynka i mi smutno. Muszę się przestawić. Nie chodzi tu o
        sukieneczki i laleczki (choć pewnie byłoby fajnie), ale o to że córka jest z
        matką bliżej niż chłopcy. Wyskoczy na zakupy, pogada. Zaden facet (a nasi słodcy
        chłopcy wyrosną na facetów) nie jest w stanie zrozumieć sposobu myślenia kobiety
        i z żadnym nie da się tak pogadać jak z inną kobietą. Kocham mojego syna i nie
        zamieniłabym go na żadną dziewczynkę, co nie zmienia faktu, że jestem
        rozczarowana, że będzie drugi chłopak. Dlatego rozumiem Cię meusus i żadne
        gadanie "czepiaczek" nie zmieni uczuć jakie przeżywamy. Trzeba to jakoś
        przepracować i tyle, może za kilka miesięcy sobie z tym poradzę i będę się
        cieszyć- nie wiem.
    • kartoffeln_salat Re: drugie dziecko tej samej płci? 10.06.09, 13:44
      Nie każda kobieta chce mieć córkę.
      Bardzo bardzo chciałam mieć chłopca, i Bóg dał ż mam syna! big_grin
      U nas mąż był lekko zawiedziony, bo chciał dziewczynkę.
      A przy drugim, które jest w planach też bedę składać zamówienie na
      chłopca, chociaż będzie to już miało mniejsze znaczenie, bo syna już
      mam. Jakoś mnie ta dziewczynka przeraża, same dziwne problemy i nie
      cierpię różowego koloru .... uncertain
      Ale oczywiście co będzie to ma być, kochać będziemy każde dziecko
      bez różnicy.

      • kartoffeln_salat Re: drugie dziecko tej samej płci? 10.06.09, 13:49
        A z tą formą na cegłe lub pustaka, to nie jest chyba do końca prawda.
        Podobno płeć zależy bardziej od momentu zapłodnienia; oględnie rzecz
        ujmując: albo jajeczko czeka na plemnika, albo plemnik na jajeczko.
    • inez-sis Re: drugie dziecko tej samej płci? 10.06.09, 14:03
      Ja przed 4 tygodniami urodziłam drugiego synka.
      Nie zamieniłabym go na milion dziewczynek, chociaż jak się dowiedziałam że
      zostanę kolejny raz mamą to myślałam o córeczcesmile Ale jak się dowiedziałam że
      będzie chłopak nie robiłam żadnej tragedii!!!
      Najważniejsze żeby było całe, zdrowe i miało wszystko na swoim miejscu.
      Pozdrawiam i gratuluję siusiakasmile
      Ania
    • hanianul Re: drugie dziecko tej samej płci? 10.06.09, 14:20
      Zawsze marzyłam o dwóch synach i tak sie złożyło że mam moją wymarzoną dwójkę,
      ale gdyby się urodziła córeczka nie załamałabym się. Dobrze że nie mamy na to
      wpływu, co ma być to będzie. pozdrawiam
    • ewcia1980 Re: drugie dziecko tej samej płci? 10.06.09, 22:22
      ja mam córke i syna.
      i bardzo sie ciesze, ze mam parke - to bardzo zaspokaja moja
      prózność.

      gdyby druga była dziewczynka to cieszyłabym sie nie mniej niz z
      synka ale napewno zdecydowałabym sie jeszcze na trzecie dziecko
      majac nadzieje, ze moze trzeci bedzie chłopak.
      ale w obecnej sytuacji poprzestane na dwojce.

      no i ja nie wstydze sie do tego przyznac, ze TAK - chciałam miec
      dzieci róznej płci.
    • anieszka76 Re: drugie dziecko tej samej płci? 11.06.09, 09:20
      cyt" Bzdura. Normalni ludzie dzieci nie beda rozmnazac wiec maja w d czy
      to parka czy nie. Normalni ludzie nie maja chorych ambicji, wazne by
      dzieci zdrowo sie chowaly. "
      więc jestem nie normalna:
      chciałam mieć parkę tongue_out
      a mojemu mężowi nie było wszystko jedno- chciał syna pierwszego
      a teraz chcieliśmy córeczkę
      i mamy nadzieję - dużą bo na to wygląda, że tak będzie
      Wcale się nie wstydzę, tego, że tak chciałam.... i wszyscy Ci pewnie "
      nienormalni jak ja" też mi tego życzyli...
      Kochalibyśmy każde dziecko, ale będziemy mieć chłopca i dziewczynkę tak jak
      chcieliśmy smile
      • q_fla Re: Ten post 11.06.09, 10:16
        jak i inne jemu podobne dowodzą, że zwolenniczki/zwolennicy
        posiadania dziecka określonej, wymarzonej płci zupełnie nie jarzą o
        co chodzi. Nie o żaden wstyd bynajmniej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja