pinup
12.12.03, 16:09
nie mam jeszcze dzieci i nie wiem, czy będę mieć. nie mogę sobie wyobrazić
bardziej upokarzającej akcji niż poród

wymioty, lewatywa, cięcie krocza
jak w tym wszystkim zachować godność??? nie mogę się pogodzić z tym, jak
natura niesprawiedliwie podzieliła wkład w tworzenie życia m-dzy kobiety i
mężczyzn. i co mam z tym zrobić? wiem, że zapomniałyście już o złych stronach
ciąży i porodu, ale nie rozumiem, jak to możliwe. cud narodzin? koń by się
uśmiał.
strasznie mnie to męczy, bo zegar biologiczny tyka, a ja boję się że za 20cia
lat będę żałowała, że się nie zdecydowałam. ale czy to wystarczy, żebym
kiedyś zgodziła się przejść ten koszmar? strasznie trudno zwalczyć strach
przed utraceniem kontroli nad sobą, o wiele trudniej, niż przed bólem

a blizny, rozstępy, obwisły biust? może pomyślicie, że to płytkie, ale nie
chcę być mniej atrakcyjna tylko dlatego, że rodziłam.
ciężko mi. muszę podjąć świadomą deyzję o macierzyństwie, bo wpadka nie
wchodzi w grę.
jeszcze tylko pytanie: jak zmienił się stosunek waszych partnerów do was i
waszego ciała po tym, jak urodziłyście im dzieci?