widosna
09.06.09, 14:16
Powtarzam wątek ale proszę wybaczcie bo fiksuję a termin porodu już
za tydzień. Sprawa paląca! Od niedawna mam dorodną kurzajkę na ręce,
którą niczym nie mogę usunąć (Wartner,
DuoFilm, jaskółcze ziele). No i gdzieś się naczytałam, że powoduje
ją wirus HPV również odpowiedzialny za kłykciny, które są
przeciwskazaniem do porodu SN. Pewnie jest wiele odmian HPV ale
nigdzie nie mogę znaleźć czy ten który powoduje kurzajki jest
bardzo groźny dla dziecka? Czy można rodzić SN i czy łatwo
przenieść na dziecko oraz jakie mogą być dla niego konsekwencje.
Teraz kurzajkę mam cały czas zasłoniętą plastrem ale i tak boję się,
że komuś (a zwłaszcza dziecku) ją sprzedam.