olsza7
13.06.09, 04:10
Hej,
(Sorry za brak polskich znakow)
Jestem w 20tc i poniewaz nie da sie juz nic ukryc, stala sie ta
ciaza tematem rozmow nr 1 wsrod rodziny i znajomych. Obie babcie
ruszyly z kopyta z zakupami itp.
Ogolnie zainteresowanie bliznich moim stanem ma wymiar przyjazny,
ale nie wiem czy to moj paskudny charakter czy co, ale strasznie
mnie denerwuje to ogolne podniecenie i traktowanie mnie jako osoby w
stanie odmiennym. Po prostu chcialabym, zeby traktowano mnie, jak
zawsze, ale wiem, ze to byloby trudno chyba osiagnac bez obrazenia
przy tym wielu osob.
Czy ja jestem jakims odmiencem czy ktos z Was ma podobne odczucia?
Ogolnie ciekawi mnie, co myslicie o tym jak inni (rodzina, znajomi,
wspolpracownicy) traktuja kobiety w ciazy. Czy warto sobie tym
zawracac glowe jako problemem spolecznym, skoro ciaza to tylko stan
przejsciowy? Jakie sa Wasze zdania?