mahaifra
18.06.09, 21:00
Tak dużo się mówi o udanym seksie w ciąży. Że fajnie, bo bezpiecznie
(bo nieplanowana ciąża sie nie przydaży itd.). A tym czasem mój mąż
w ogóle się tym nie interesuje, wręcz mnie zbywa, przy kazdej ciąży.
Dlaczego tak ma. Mam do niego o to ogromny żal. Bo jeszcze żebym o
siebie nie dbała. A dbam. Nawet bardzo. Od wszystkich naokoło ciągle
słyszę mnóstwo komplementów. Tylko jemu się nie podobam. To przykre.
Tłumaczy mi, ze po prostu w ogóle nie mysli o tych sprawach. A
przecież faceci podobno ciągle o tym myślą. Za każdym razem ten sam
schemat. Od połowy ciąży nic. Po porodzie ze trzy miesiące nic.
Muszę go wręcz zmuszać, żeby go na nowo obudzić. A potem wszystko
wraca do normy. Tylko, ze to juz trzeci raz i mam tego dosyć. To po
prostu upokażające. Czy jego wytłumaczenie jest możliwe? A może mnie
zdradza?
Czy miałyście może podobny problem?