magdad5
25.06.09, 15:05
Ja doswiadczona matka dwojki dzieci, 3. w drodze (25tc). Wczoraj
wieczorem poczulam sie zle. Mialam biegunke bolal mnie caly brzuch.
Jako, ze zawsze mam ten sam stres - nie wiem czy boli mnie brzuch
czy zoladek zaczelam panikowac. Po godzinie, nie ustapilo wiec
zaczelam przelewac panike na meza. Ze na pewno mam porod
przedwczesny (drugi porod ledwo zauwazylam - przyjechalam do porodu
z 6cm rozwarciem i naprawde nie spodziewalam sie, ze je mam), ze
zaczyna sie biegunka, itp, itd. No wiec w te pedy pojechalismy na
zelazna - posprawdzali i wszystko ok, 5cm twardej i zamknietej
szyjki, nic sie nie dzieje, dzidzia w porzadku.
A ja mam caly czas stres (wlasciwie mam go w kazdej ciazy) - nie
wiem kiedy boli mnie brzuch a kiedy zoladek...po prostu tego nie
rozrozniam. Moze dlatego, ze dla mnie wszystkie miesiaczki zawsze
zwiazane byly z bolem zoladka i nie mialam okazji poczuc jak boli
skurcz...kurcze juz chce doczekac do konca tej ciazy bo caly czas
mam stres (a dodam, ze mam wrzody wiec bole zoladka zdarzaja mi sie
czesto).
No troche sie wywnetrznilam i mi lepiej. Ale wciaz glupio po
wczorajszym

.