Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio

25.06.09, 15:05
Ja doswiadczona matka dwojki dzieci, 3. w drodze (25tc). Wczoraj
wieczorem poczulam sie zle. Mialam biegunke bolal mnie caly brzuch.
Jako, ze zawsze mam ten sam stres - nie wiem czy boli mnie brzuch
czy zoladek zaczelam panikowac. Po godzinie, nie ustapilo wiec
zaczelam przelewac panike na meza. Ze na pewno mam porod
przedwczesny (drugi porod ledwo zauwazylam - przyjechalam do porodu
z 6cm rozwarciem i naprawde nie spodziewalam sie, ze je mam), ze
zaczyna sie biegunka, itp, itd. No wiec w te pedy pojechalismy na
zelazna - posprawdzali i wszystko ok, 5cm twardej i zamknietej
szyjki, nic sie nie dzieje, dzidzia w porzadku.
A ja mam caly czas stres (wlasciwie mam go w kazdej ciazy) - nie
wiem kiedy boli mnie brzuch a kiedy zoladek...po prostu tego nie
rozrozniam. Moze dlatego, ze dla mnie wszystkie miesiaczki zawsze
zwiazane byly z bolem zoladka i nie mialam okazji poczuc jak boli
skurcz...kurcze juz chce doczekac do konca tej ciazy bo caly czas
mam stres (a dodam, ze mam wrzody wiec bole zoladka zdarzaja mi sie
czesto).
No troche sie wywnetrznilam i mi lepiej. Ale wciaz glupio po
wczorajszym smile.
    • lilith76 Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 25.06.09, 15:14
      No to zostawiłaś po sobie wspomnienie na IP smile
      Ja tam rozróżniam ból żołądka, wątroby, jelit, macicy (te dwa ostatnie są
      podobne), ale nie czuję się z tego powodu lepiej. Wolałabym nie poznawać żadnego
      z tych bóli wink
      Prywatnie - ciężko mi wyobrazić sobie, że można pomylić ból żołądka z bólem
      macicy, ale może jak mi wyskoczy brzuszek, to też będę się zastanawiać, bo
      wszystko będzie się gnieść obok siebie.
    • upsy-daisy Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 25.06.09, 15:19
      Uwazam, ze nie powinno byc Ci glupio! Lepiej 10 razy pojechac do szpitala "z
      niczym" niz raz nie pojechac i potem zalowac do konca zycia!
      Czasami lekarze i polozne/pielegniarki powinny miec troche wiecej wyrozumialosci
      i zyczliwosci do pacjentek.
      • barbarka.1 Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 25.06.09, 15:27
        Jestem tego samego zdania co koleżanka powyżej a mój lekarz mówi to
        samo, ze lepiej jechać 10 razy niż raz za późno. Chyba mamy tego
        samego lekarza wink
      • mahaifra Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 26.06.09, 17:12
        Nie ma się czego wstydzić.
        Moja szwagierka np. w drugiej ciąży (tym razem bliżniaczej na
        dodatek) całą noc czuła bóle krzyżowe, a do szpitala zdecydowała się
        pojechać dopiero po południu, jak jej wody odeszły i jedno z dzieci
        już się rodziło. 28 tydz. ciąży. To dopiero powód do wstydu za swoją
        spostrzegawczość. Ale ona się nie wstydziła, bo głupia jest po
        prostu. I jeszcze zdziwiona, że ją lekarz opie...lił.
    • sueellen Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 25.06.09, 15:27
      Też uważam, że nie powinno być Ci głupio.

      Na początku ciąży miałam krwawienia i panikowałam, jak się okazało bez potrzeby.
      Zrobili mi badania w szpitalu, wszystko było ok. Krwawienia przeszły jak ręką
      odjął po dobrej informacji od lekarza. Wcale nie jest mi głupio. Lepiej
      sprawdzić niż potem żałować, że się nic nie zrobiło.
    • joanieczka Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 26.06.09, 12:57
      Od tego są żeby sprawdzili czy wszystko jest w porządku. Zdrowie
      Twoje i malucha ważniejsze niż jakieś tak wrażenie pozostawione po
      sobie. Jak to mówią każda ciąża przebiegać może inaczej i w jednej
      możesz nie mieć żadnych problemów a w drugiej może się coś chrzanić.
      Nie przejmuj się!!!
    • dziub_dziubasek Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 26.06.09, 13:01
      Lepiej pojechac trzy razy niepotrzebnie niż o jeden raz za mało. ja w pierwszej
      ciązy spanikowalam po upadku na ulicy (28 tydzień, wywaliłam się właściwie na
      kolano i łokieć) bo wydawało mi się, ze moje dziecko przestało się ruszać. Też
      pojechałam na IP- najpierw spojrzeli z niedowierzaniem, ale usg mi wykonano,
      lekarz też mnie zbadał (dopiero jak zobaczyl moje pozdzierane do krwi kolana to
      uwierzył chyba w ten upadek) i poinstruował co powinno mnie zaniepokoić.
    • annajustyna Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 26.06.09, 13:06
      E tam , glupio. Grunt, ze z dzidzia wszystko ok!
    • nglka Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 26.06.09, 13:08
      Cóż.. mnie też było głupio jechać do lekarza w 25 tc z byle napięciem brzucha i
      bólem jak na miesiączkę. Połówek mnie otrzeźwił, więc pojechałam. Na miejscu
      okazało się, że szyjka skróciła się o 2/3 swojej długości, rozpoczęły się
      regularne skurcze i był szpital.
    • yoga24 Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 26.06.09, 14:46
      Ja też nie potrafię nazwać dokładnie co mnie bolismile Jedynie mogę wskazać, że ból
      najmocniej odczuwać na dole, bądź po prawej, lewej stronie brzucha smile
      Mam ciocię pielęgniarkę, która mi powiedziała jak się dowiedziała o mojej ciąży,
      że mam natychmiast jechać do lekarza czy szpitala z dziwnymi bólami, bądź
      czymkolwiek co mnie nie pokoi.
    • anik0987 Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 26.06.09, 19:55
      Czasami zbliżający się poród daje dziwaczne objawy. U mojej znajomej pojawiły
      się wymioty i gorączka. Pojechała do szpitala. Okazało się, że odklejało się
      łożysko i trzeba było ciąć. Bardzo dobrze, że pojechałaś. Lepiej sprawdzić, niż
      potem żałować. pozdrawiam i życzę już spokoju do rozwiązaniasmile
    • balsamina-niecierpek Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 26.06.09, 22:21
      Grunt, że się dobrze skończyło. Ja też miałam w ciąży dwa fałszywe
      alarmy, no i co. Pojechałam, zbadali, uspokoili, kropka. A pierwsze
      dziecko czy trzecie... w każdej ciąży można się czegoś przestraszyć.
    • kaamilka Re: Ale narobilam paniki...do tej pory mi glupio 26.06.09, 23:21
      dziś miałam dokładnie to samo! 31tc i potworny ból całego brzucha + biegunka.
      Szyjka 3,5cm; ale zamknięta; wód odpowiednia ilość - wszystko ok, ale stres
      olbrzymi!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja