aktywnym łatwiej rodzić???

26.06.09, 14:30
Mam pytanie do dziewczyn po porodzie naturalnym.
Mówi się, że dziewczyny aktywne mają łatwiejszy poród. Podobno poród szybciej
przebiega i są bardziej odporne na ból. Jak to jest według waszego
doświadczenia? Może niech się wypowiedzą również kobiety, które wcześniej
musiały leżeć i ich aktywność była ograniczona do minimum a rodziły naturalnie
Interesuje mnie wasz poród pod względem:
- wysiłku fizycznego
- czasu trwania porodu
- odczuwanego bólu

Dzięki za odpowiedzi i wszelkie sugestie.
    • kamelia04.08.2007 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 14:45
      yoga24 napisała:

      > Interesuje mnie wasz poród pod względem:
      > - wysiłku fizycznego

      wysiłek fizyczny w czasie porodu to mi zaczął wychodzić bokiem następnego dnia, jak się ujawniły naciągnięte mięśnie wokół kości ogonowej, tak, ze nie mogłam w ogóle siedzieć


      > - czasu trwania porodu

      wyrobiłam się w 11 godz., pomogło mi zzo, po podaniu którego w 3 godz. zaczęło się wreszcie rozwierać z 3-4 cm do maxa


      > - odczuwanego bólu

      o qrwa mać jak napieprza, nigdy w życiu takiego bólu nie doświadczyłam, chodziłam po ścianach, i ścigałam się ze skurczem - byle na szczycie nie być w pozycji siedzącej czy leżącej, a na stojąco. Potem jak już zzo działało, to nic nie bolało.
      Zaraz się tutaj ktoś oburzy, ze niby straszę, ale taka niestety jest prawda - to tak było.
    • yoga24 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 14:49
      Ok smile
      Dziewczyny tylko napiszcie jak odpowiadacie na powyższe punkty, czy przed
      porodem byłyście aktywne, czy musiałyście leżeć. Jeżeli uprawiałyście "jakieś"
      sporty to jakie. Ok?
      Dzięki
      • kamelia04.08.2007 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 14:53
        leżeć nie musiałam - ginekolog nie szukał problemów, no, a jak na ciężarną to
        byłam aktywna, raz w tyg. chodziłam na salsę, codziennie półtorej godziny
        konkretnego marszu (a nie spaceru), oprócz tego tzw. normalne życie, ogarniecie
        chałupy, zakupy itd. I tak do końca ciąży.
    • ga-ti Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 14:52
      Moi zdaniem aktywnym łatwiej rodzic!
      Nie uprawiałam co prawda sportów, ale dużo chodziłam, cwiczyłam jak nauczono w szkole rodzenia (mnie propozycje tych cwiczeń bardzo przypadły do gustu i okazały się przydatne). Przy pierwszym dziecku prawie do końca pracowałam, a przy drugim ruch zapewniał mi starszak smile
      Poród to dośc duży wysiłek, dobrze jest więc miec "rozciągnięte" mięśnie, ścięgna. Nogi, by wytrzymały "rozłozone", czy "przykucnięte", mięśnie Kegla, ręce jeśli zamierzamy się "zawieszac" na drabinkach smile Ruch poprawia też "wentylację", co rozszerza płuca, cwiczy przeponę, a przy oddychaniu porodowym jak znalazł.
      A i po łatwiej dojśc do siebie, jak przed się ruszało.

      I co jeszcze, ruch podczas porodu! Chodzenie, kucanie, bujanie bioderkami, bujanie w pozycji "na czterech", jak kto lubi to na piłce... przyspiesza poród i zmiejsza ból.

      Powodzenia!
    • anik0987 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 14:54
      W pierwszej ciąży prawie zero aktywności fizycznej, leżałam od 6. miesiąca.
      Poród trwał niecałe 7 godzin (dziecko 4 kg), ból jak cholera, bez zzo nie
      dałabym rady, bo mnie paraliżował, a nie pomagał.
      W tej ciąży jestem bardzo aktywna (joga, ćwiczenia na piłkach, wzmacnianie
      mięśni dna miednicy), zobaczymy. Myślę, że aktywność daje większą elastyczność i
      wytrzymałość, i może dzięki temu poród przebiega sprawniej (choć, jak widać, i
      bez aktywności da się szybko). Może, kiedy mięśnie krocza są bardziej
      elastyczne, można uniknąć nacięcia przy takim dużym dziecku. Nie wiem. Położna
      powiedziała, że przy przewidywanej wielkości dziecka teraz raczej nacięcia znowu
      nie uniknę (a rozmawiałam z położną ze szpitala, w którym chronią krocze). Co do
      bólu - nie wierzę, żeby aktywność miała na niego wpływ. Każdy ma określony próg
      bólu. Ja mam niski i nawet gdybym całymi dniami ćwiczyła to i tak by bolało.
    • viewiorka Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 15:14
      Ja w obu ciążach prowadziłam aktywny tryb życia. Porody oba szybkie (5,5 i 2,5 godziny), ból niewielki (przy drugim może troszkę większy), wysyłek intensywny (parte) ale krótki (5 minut parcia).

      wygląda na to, że aktywność pomaga. Ale moja bratowa, leserek nie lubiący się męczyć (najlepsza forma wypoczynku to leżenie plackiem na plaży) urodziła w 3,5 godziny, więc też szybciutko.

      Pozdrawiam
    • 18_lipcowa1 co za pytanie? oczywiscie ze tak. 26.06.09, 15:28
      szybciej latwiej rodza
      szybciej dochodza do siebie
      nie sa rozlazle, leniwe i sflaczale potem
      • mika_p Re: co za pytanie? oczywiscie ze tak. 27.06.09, 00:14
        Nie ma to, jak się teoretyk wypowie, prawda, Lipcowa? W pierwszej ciąży, ale juz
        jest w stanie porównać poród po ciąży leżącej i ciązy aktywnej.
        • 18_lipcowa1 Re: co za pytanie? oczywiscie ze tak. 27.06.09, 10:09
          mika_p napisała:

          > Nie ma to, jak się teoretyk wypowie, prawda, Lipcowa? W pierwszej
          ciąży, ale ju
          > z
          > jest w stanie porównać poród po ciąży leżącej i ciązy aktywnej.


          No wiesz,czyta sie, pyta, interesuje, przede wszystkim opinii
          specjalistow sie slucha.Nie wiedzialas?
          • gabi683 Re: co za pytanie? oczywiscie ze tak. 27.06.09, 15:32
            Tak tak Lipcowa ,bawisz mnie strasznie smile
            • 18_lipcowa1 Re: co za pytanie? oczywiscie ze tak. 27.06.09, 18:47
              gabi683 napisała:

              > Tak tak Lipcowa ,bawisz mnie strasznie smile


              ojej az tak na lapke nadepnelam? moze jakis ukryty kompleks ma
              kolezanka?
      • wilma.flintstone Re: co za pytanie? oczywiscie ze tak. 27.06.09, 23:03
        18_lipcowa1 napisała:

        > szybciej latwiej rodza
        > szybciej dochodza do siebie
        > nie sa rozlazle, leniwe i sflaczale potem


        Wiedza teoretyczna, zgadzam sie z dziewczynami. NIGDY nic nie
        robilam ze swoim cialem, zero cwiczen, siedzacy tryb zycia, pierwszy
        porod od pierwszego skurczu do przyjscia dziecka na swiat w niecale
        5 godzin. Ze szpitala wyszlam po tygodniu w dzinsach sprzed ciazy
        rozm. 36. Moja matka to samo w trzech ciazach.
      • mini-1981 Re: co za pytanie? oczywiscie ze tak. 28.06.09, 22:19
        no to musze obalic twoja teorie - lezalam cala ciaze, urodzilam w cztery i pol
        godziny, o wlasnych silach poszlam na oddzial noworodkowy i na drugi dzien
        smigalam jak maly samochodzik i nie jestem rozlazla, leniwa i sflaczala. takie
        teorie mozesz sobie wsadzic sama wiesz gdzie. wnerwia mnie takie pindolenie dla
        zasady, zeby tylko cos napisac.
    • julimama79 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 15:48
      Miałam zagrożoną ciążę, trochę leżałam, w każdym razie mój wysiłek ograniczony
      był do minimum. Poród miałam błyskawiczny, lekki,uwinęłam się w 6 godzin. Po
      porodzie bardzo szybko doszłam do siebie, nie jestem rozlazła jak twierdzi
      lipcowa, wręcz przeciwnie,nie widać że kiedykolwiek byłam w ciąży. Jak już to o
      szybkości porodu bardziej decydują geny jak również budowa ciała.
    • aga_wer Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 21:26
      od "poważniejszych" bóli do urodzenia dziecka minęło 3 godz, rodziłam bez
      znieczulenia i jakoś dałam radę choć bolało.aktywność tylko taka codzienna:
      zakupy, ogarnięcie mieszkania, byłam na zwolnieniu, spacery tylko często
      • micha2428 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 21:42
        Mój lekarz twierdzi, że nie ma to znaczenia. To jak z rozstępami -
        jedne mają nic nie robiąc inne mają mimo, ze smarują się nie wiadomo
        jakimi cudownymi specyfikami.
    • mond33 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 22:06
      Należałam raczej do tych aktywnychsmile

      - pływanie
      - TBC
      - aerobic
      - step

      Wysiłek fizyczny- w porządku, brak zakwasów, brak dolegliwości bólowych od
      strony mięśni, kości czy stawów

      Czas trwania porodu- 12 godzin

      Odczuwalny ból- nie do opisania!!!
      • mond33 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 22:13
        > Należałam raczej do tych aktywnychsmile
        >
        > - pływanie
        > - TBC
        > - aerobic
        > - step

        Może dodam tylko, że sporty te uprawiane były bardzo regularnie przed ciążą. W
        ciąży 2 środkowe pozycje odpadły, do 3 trymestru wolny step, natomiast do końca
        ciąży pozostało pływanie.
    • mamaryba77 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 26.06.09, 22:29
      Obawiam się, że jak ktoś ma tzw "predyspozycje" to nic nie pomoże i ja tu jestem
      najlepszym przykładem.
      Pracowałam do terminu porodu, w międzyczasie ćwiczyłam wszystko co przystoi
      kobiecie w ciąży + basen.
      Urodziłam 4 dni po terminie 11h męczarni i na koniec cc.
      Ale na pocieszenie dodam, że pomimo koszmarnego porodu i cc, po porodzie czułam
      się na prawdę dobrze. Po 6h, jak tylko odpięli mnie od kroplówki i pozwolili się
      ruszać poszłam pod prysznic, a po 12h już normalnie chodziłam. Wszyscy byli w
      lekkim szoku bo spodziewali się, że nie wstanę przez 3 dni. Urodziłam w czwartek
      o 23, a w niedzielę rano lekarze pozwolili mi wyjść do domu.
    • qu_esse Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 27.06.09, 13:22
      w pierwszej ciąży dużo leżałam i dużo tyłam, miałam krotką szyjkę, poród 2 godz,
      lekki, ale potem wszystko mnie bolało, nogi, ręce, kilka dni dochodziłam do siebie

      w drugiej byłam aktywna, bo miałam rocznego karakana na pokładzie, nie miałam
      jak sie utuczyc i biegałam, dźwigałam do końca, poród 2 godz, trzy godziny
      później oboje z dzieckiem byliśmy przebrani i wymyci, az sie lekarka dziwiła, ze
      tak przyszalałamsmile
      po wyjściu ze szpitala byłam juz całkowicie samodzielna i w pełni sprawna

      co do bólu- w obu przypadkach taki sam, mało mnie bolało, tak z pół godziny
      dobrze, najgorszy był moment wychodzenia główki
      drugim razem przez godzine myślałam: lajcik, nie pamietałam, ze to tak mało boi,
      a ostatnie pół: hardkor, nie pamiętałam, ze to tak bardzo bolismile
      ale ogólnie dwójka dzieci sn bez znieczulenia i jakiejs specjalnej traumy
      u mnie to chyba genysmile
    • agulala Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 27.06.09, 13:58
      Ja poprzednią ciążę przeleżałam "plackiem" od pierwszych dni do
      porodu (nawet kanapki nie mogłam samodzielnie przygotować, tylko
      toaleta i szybki prysznic). Po tych miesiącach leżenia miałam zanik
      mięśni. Na porodówce jak położna powiedziała, żeby podnieść nogi i
      oprzeć o jej biodro to nie mogłam nawet ich podnieść.
      Poród - 8h, ale bardzo ciężki. Połowy nie pamiętam! Dziecko
      niedotlenione bo nie miałam siły przeć...
      Ból niesamowity - miałam bóle krzyżowe.
      Teraz jestem w 9 m-cu ciąży. Mogę chodzić, ale nie biegać i bez
      wysiłku (ale mam mięśnie wink), spacery, krótkie zakupy itp. Chociaż
      nie jest to aktywność typu - marsze, stepy itd.
      Za kilka dni (mam nadzieję) sama dowiem się czy łatwiej czy nie.
      Myślę, że mam więcej siły po prostu i lepiej to zniosę smile
    • atucapijo Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 27.06.09, 15:16
      ja nigdy nie bylam tak aktywna, jak w ciazy!!! no, moze przesadzam,
      odkad mieszkam we wloszech, to duzo jezdze na rowerze, z
      koniecznosci.
      w ciazy jezdzilam na rowerze, dokad sie brzuch zmiescil( jakies 8
      mcy, smiesznie to musialo wygladac,kolana na boki, pod brzuchem, i
      wio!), potem na nogach, niewygodne mi bylo zreszta w samochodzie.nie
      pracowalam miesiac przed porodem, wczesniej, jakies 2 mce przed,
      zaczelam part time, 3 dni w tygodniu. od poczatku osmego mca
      chodzilam na basen min raz w tygodniu , nie na zadne cwiczenia dla
      ciezarnych, ale poplywac ( robilam jakies 30 x 25m, zabka + plecy),
      jak mnie wygonili z basenu bo bylam po terminie, to spacery, jakies
      4 h dziennie, oprocz tego sprzatanie, zakupy, jakies 3 tyg rpzed
      porodem mylam okna i wieszalam firanki na drabinie ( nie polecam,bo
      mozna zleciec i uszkodzic siebie i dziecia, ale nie mialam nikogo do
      pomocy).
      efekt: porod 9 dni po teminie, byle jakie bole od 10, porzadne
      dopiero wieczorem, ja licze ok. 4-5 h od boli dobrze odczuwalnych do
      wydobycia dziecka. nie chcialam zzo, mimo ze u nas to standard,
      dolecialam na porodowke akurat na czas, zeby sie polozyc na KTG i
      przec, maly sie urodzil w 20 min po przybyciu na sale. bol, owszem,
      dosc silny, ale dopiero na koncu, ten party, oczekiwalam wiekszego,
      szczerze mowiac. dopiero jak sie zaczelam wieszac na drzwiach w
      domu, to stwierdzilam ze nie dam juz rady bez pomocy, i pojechalam
      do szpitala , zeby sprawdzili, ile jeszcze brakuje, w przekonaniu,
      ze mam jakies 4 cm, a bylo 9 smile
      mialam chyba silne miesnie, bo dziec sie wyklul w 4-5 parciach, ale
      lekarz mi pomogl wskakujac na brzuch - ale to chyba dlatego,z e
      dziecko bylo duze - 4030g, a ja strrrasznie chcialam przec,
      skonczylo sie na nacieciu, inaczej pewnie bym z tego wyszla cala
      popekana.
      po porodzie ubylo mi 8 kg, a w tydzien po ( jak zeszly obrzeki z
      nog) wrocilam do wagi przedciazowej, w sumie przytylam 11 kg, jedzac
      co chcialam, zwlaszcza ciasteczka i czekoladki, okupione zgagami na
      maksasmile teraz jestem 7 mcy po, waze jakies 4 kg mniej niz przed
      zajsciem w ciaze, nosze rozmiar mniej, i dalej spaceruje, jakies 2.
      -3 h dziennie, z maluchem. plus sie tarzam z nim po podlodze. czyli
      dalej jestem aktywna,hahahaha
      • lamciad Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 27.06.09, 17:17
        Moja przyjaciółka jest instruktorem aerobiku,pracowała do 8 miesiąca
        cwicząc 4 razy w tygodniu po 3 godz.Brzuszek miała taki jak w
        normalnie 4 mcu.Rodziła 9 godzin ze znieczuleniem.Mówiła,że nie było
        łatwo,w sumie poród miała taki jak statystyczna większośc na
        porodówce,krocze oczywiście pękniete i to sporo.Za to wychodząc ze
        szpitala nie było po niej widac,ze w ogóle rodziła!!!Ma to swoje
        plusy i minusy,za to przez wyrobione mięśnie brzucha,macica dośc
        długo się nie rozciągała i maluch ważący 3600g miał niestety
        szpotawą stopę i słabe napięcie mięśniowe.I z tym spotkałam się juz
        nie raz,że bardzo aktywne mamy rodzą dzieci z przykurczami i
        podobnymi historiami.Ale mam tu na myśli naprawdę aktywny tryb życia.
    • anika313 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 27.06.09, 21:58
      W obu ciążach byłam b. aktywna, w drugiej chyba nawet za bardzo.
      Pierwszy poród ledwo dojechałam do szpitala i prawie urodziłam w
      izbie przyjęć. Drugi wywoływany 8 dni po terminie 15.30 na izbie,
      urodziłam 17.40, ale pomimo, że dziecko mniejsze, cięższy, ale za to
      szybciej doszłam do siebie.
      • anyx27 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 27.06.09, 22:14
        Byłam aktywna fizycznie do końca ciąży - studia, praca, delikatny
        sport. poród trwał 13h zakończony cesarką, ból nie do opisania -
        koszmar z lataniem po ścianach włącznie. Za to później doszłam
        szybciutko do siebie - tydzień po cc wróciłam całkowicie do formy i
        do codziennych zajęć (studia, praca).
        • kudlata28 Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 28.06.09, 11:57
          Pół ciąży przeleżałam, poród trwał od odczuwalnych bólów (nie mylić z bolesnymi)
          ok. 3 godzin. Naprawdę bolało przez godzinę smile Poród bez znieczulenia, dziecko 4
          kg. Co dziwne w trakcie porodu położna spytała się mnie czy uprawiam intensywnie
          sporty, ponieważ mam twarde krocze jak właśnie osoby intensywnie ćwiczące. Nie
          obyło się niestety bez nacięcia sad Ale muszę przyznać że do około roku przed
          ciążą intensywnie ćwiczyłam. Chodziłam na aerobic i basen kilka razy w tygodniu.
    • iws Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 28.06.09, 14:29
      ja całą ciąże byłam na zwolnieniu, ostatnie 3 miesiące praktycznie z
      domu wychodziłam tylko do lekarza, zero cwiczen:
      - skurcze zaczęly się o północy, o 3 bylismy w szpitalu, od 4 na
      porodówce, dziecko urodziło się przed 11 sn bez wiekszych
      komplikacji (a sprawę miałam utrudnioną ze względu na duze rozejscie
      spojenia łonowego)
      Moje uwagi- statystycznie na pewno łatwiej rodzic
      kobietom "wysportowanym" ale..... ostatecznie wszystko jest sprawą
      indywidualnąsmile)) adrenalina przy porodzie jest taka, ze nawet słaba
      kondycja w niczym nie przeszkadzasmile)
    • szampanna Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 28.06.09, 22:22
      Ja myślę tak:
      na pewno dużo załatwiają predyspozycje genetyczne, ale można sobie
      pomóc. Staram się zawsze żyć aktywnie w ciąży i porody faktycznie
      krótkie, powrót do formy też bez wysiłku. Zwłaszcza to drugie - bo o
      ile na sam poród ma się jakiś wpływ lub nie, to na dobrą formę po
      pracuje się już wcześniej.
      Natomiast ból jest sprawą niezależną - każdy ma tam jakiś próg i
      ćiwczenia nic nie pomogą na jego zmniejszenie niestety sad
    • franczii Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 29.06.09, 08:40
      Wprawdzie aktywnosc fizyczna nie ma wplywu na dlugosc porodu ale logicznym
      wydaje sie, ze sprawnosc fizyczna pomaga w porodzie aktywnym. Poza okresami
      ciaz od wielu lat chodze na fitnes 3x w tyg. w czasie ciaz bylo roznie w
      pierwszej duzo lezenia a potem umiarkowana aktywnosc typu plywanie i spacery
      (bardzo dlugie), w drugiej rower, basen, dlugie piesze wycieczki. Uwazam, ze
      przyzwyczajenie do tego, ze stawiam swojemu cialu wyzwania, pokonuje zmeczenie,
      bol itp. pomoglo mi zachowac aktywnosc w czasie porodu, a co za tym idzie
      wplynac pozytywnie na jego przebieg. Bolu to raczej nie zmniejszylo bo to sa
      zupelnie inne mechanizmy ale zmienilo moje nastawinie do bolu i chociaz bol mnie
      rowniez zapieral dech w piersi to jednak nie pojawila sie u mnie rezygnacja i
      mysl ze teraz to juz mi wszystko jedno co sie stanie.
      Nawyk aktywnosci i wymagania od siebie wysilku pomaga uporac sie z rozmemlaniem,
      a brak rozmemlania poprawia samopoczucie prynejmniej mnie. Poza tym chce sie jak
      najszybciej wrocic do aktywnosci przedciazowej a ruch to uczucie satysfakcji i
      pomoc w zwalczaniu zlego nastroju.
      • weronka-to-ja Re: aktywnym łatwiej rodzić??? 29.06.09, 18:06
        Myślę, że trudno coś wywnioskować po tak wielu różnych opiniach. Żeby wysnuć
        poprawne wnioski powinnaś wiedzieć jak przeszła poród ta sama kobieta po
        aktywnej ciąży i po lezącej ciąży. Moim zdaniem aktywność na 100% pomaga w
        porodzie, bo jest to przecież wysiłek fizyczny. tak jak łatwiej i bez zadyszki
        wejdzie na 4 piętro osoba aktywna w porównaniu do tej która mało się rusza.
        Zazdroszczę dziewczynom które opisują jak były aktywne. ja jestem wypluta po
        całym dniu w pracy. Przed ciążą chodziłam na aerobic, basen. Teraz padam.
Pełna wersja