Jak przekonac meza?:(

01.07.09, 19:47

jestem w 22 tygodniu ciazy moj maz ubzdural sobie ze w lipcu
polecimy do Grecji, ja, on, nasza corka i kto - jego mama (do
pilnowania 3 latki)!
dlaczego moj maz skazuje mnie na upal i pobyt w hotelowym pokoju z
jego mama za ktora nie przepadam.
ciezko znosze gorace dni.
dac sie namowic nie bedzie tak zle? czy odpuscic sobie wakacje w tym
roku z racji mojej ciazy?
    • easyblue Re: Jak przekonac meza?:( 01.07.09, 20:19
      Ja bym nie jechała. Lipiec jest w Grecji bardzo upalny, a to nie jest najlepsza
      rzecz dla ciąży. Gdybym była na Twoim miejscu po prostu powiedziłabym, że nie
      jadę i tyle.
    • mamulabrzydula Re: Jak przekonac meza?:( 01.07.09, 20:22
      Ja bym nie pojechała. Urlop w Grecji w pokoju hotelowym z teściową
      to rzeczywiście szczyt marzeń każdej ciężarnej! W pokoju to ja mogę
      w domu posiedzieć. Współczuje! Ja jestem w 30 tygodniu i na
      szczęście mój mąż rozumie, że przez te kilka miesięcy jest inaczej
      niż zwykle i snuje plany wyjazdu.... w grudniu i na wakacje
      przyszłego roku. Na Twoim miejscu walczyłabym żeby tego wyjazdu nie
      było.
      • stokrotka_2406 Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 09:22
        My również z mężem i naszą 6 latką mieliśmy zaplanowane wakacje w Grecji i w
        Hiszpanii w tym roku, no ale 19 tydzień ciąży teraz, ja źle znoszę ostatnie
        upalne dni w Polsce u nas a co dopiero jak miałabym się męczyć w duchocie 40
        stopni Zrezygnowaliśmy dla mojego dobra i dobra maleństwa. Nigdy nie wiadomo jak
        kobieta w ciąży zareaguje na upał, nie chce źle się czuć i siedzieć w pokoju
        hotelowym. Życie jeszcze przed nami jak nie w tym roku na przyszły wink
    • nglka Re: Jak przekonac meza?:( 01.07.09, 20:43
      jak to jak przekonać męża?!
      nie jadę, bo nie mam ochoty zdychać z upałów i do tego nie mieć chwili dla siebie..
      widzę, że mąż ma ochotę odpocząć za WSZELKĄ cenę
      przykre, ale.. trochę asertywności...
      • dyzurna Re: Jak przekonac meza?:( 01.07.09, 20:48
        wlasnie z nim rozmawialam i prosilam zebysmy znalezli kompromis.
        no i narazie nie stanelo na niczym jedynie na tym ze poraz kolejny
        psuje mu wakacje sad
        jest mi glupio mu wprost powiedziec ze najwiekszy problem lezy w
        tesciowej. ja z nia po prostu nie chce jechac.
        on sie bardzo obrazi i napewno jej powie.
        moja mama byla z nami na wakacjach rok temu i 2 lata temu wlasnie do
        opieki nad mala. teraz kolej na jego mame ale ja nie chce z nia miec
        wakacji. niezaleznie czy bedzie 20 stopni czy 40 sad(
        • q_fla Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 08:46
          > wlasnie z nim rozmawialam i prosilam zebysmy znalezli kompromis.
          > no i narazie nie stanelo na niczym jedynie na tym ze poraz kolejny
          > psuje mu wakacje sad

          Powiedz mu, że to on psuje Tobie wakacje: męczące upały w ciązy i do
          tego z teściową.
        • wilma.flintstone Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 13:20
          dyzurna napisała:

          > wlasnie z nim rozmawialam i prosilam zebysmy znalezli kompromis.
          > no i narazie nie stanelo na niczym jedynie na tym ze poraz kolejny
          > psuje mu wakacje


          Wspolczuje, nie wyobrazam sobie bycia z facetem ktoremu taki tekst
          przeszedlby przez gardlo. Doznania erotyczne tez mu "psuje" twoj
          rosnacy brzuch?
    • mumi7 Re: Jak przekonac meza?:( 01.07.09, 20:49
      Kochana, ja mam odwrotny problem: mój chucha na zimne, czyli jak nie
      ma problemu, to i tak jestwink Ja bym nie jechała, jak mąz chce,
      niech jedzie - a teściowa, rozumiem, funduje wszystkim pobyt?smile
      Byłam z męzem w Grecji w sierpniu-upalna masakra, będziesz umierac,
      więc zaprzyj się i koniec. Pozdrawiam
    • pagaa Re: Jak przekonac meza?:( 01.07.09, 20:56
      jak coś to zabierz go do lekarza i on też zapewne odradzi ten wyjazd już
      chociażby ze względu na upały, to może jemu mąż zaufa. ja też bym nie jechała,
      nie dość, że nic nie skorzystasz z tych wakacji, bo gorąc okrutny, to jeszcze
      sobie nerwów napsujesz pobytem z niezbyt lubianą teściową, powiedz mu, że
      obawiasz się o ciążę w takich warunkach i wolisz zostać, a oni niech jadą i
      już. mąż musi mieć też i Ciebie na uwadze a nie tylko swoje cudowne wakacje,
      chyba i on będzie się lepiej bawił, kiedy nie będzie musiał z Tobą siedzieć cały
      dzień w hotelu, bo Ci słabo czy duszno z powodu duchoty.
    • 18_lipcowa1 po prostu nie jechac 01.07.09, 21:54
      pogielo go chyba?upaly sa strasznie meczace w ciazy
      • ezaremba Re: po prostu nie jechac 01.07.09, 22:04
        jeżeli dobrze się czujesz, ciąża przebiega prawidłowo i lekarz nie
        widzi przeciwskazań to leć i odpocznij, bo te upały u nas są
        trudniejsze dla nas do zniesienia. Jednakże proponuję Grecką wyspę
        KOS jako kompromis, a nie stały ląd!!!. Ja byłam niedawno (w 29tyg)
        i niby temperatura 35, ale wiaterek tam jest na tyle przyjemny, że
        wogóle jej nie czuć. Poszukajcie tylko koniecznie hotelu z basenem i
        przynajmniej 4 gwiazdki - ja byłam w Iberostar Kipriosis Panorama i
        polecam.
        • gonia28b Re: po prostu nie jechac 01.07.09, 22:54
          tak, tylko co to za przyjemność wydawać ileś tam kasy, siedzieć na
          jakiejś pięknej greckiej wyspie, ale przez większość czasu oglądać
          tylko klimatyzowane pokoje w 4-gwiazdkowym hotelu z basenem...
          • ezaremba JECHAĆ 02.07.09, 08:50
            faktycznie, trochę kasy trzeba wydać (jak na każdy wyjazd), ale nie
            ma mowy o siedzeniu w pokoju, bo i po co?
            Ja przesiedziałam cały tydzień na basenie odpoczywając albo w
            wodzie, albo leżąc w cieniu (są zbudowane daszki przy basenach) z
            przykrytym brzuszkiem i książką. Naprawdę wypoczęłam, i pomimo
            unikania słońca opaliłam się ładnie nieszkodząc maluszkowi.
      • gonia28b no i chyba zgodzę się z lipcową :) 01.07.09, 22:51
        upały zwłaszcza jak to ostatnio w Polsce u nas bywają parne również,
        uciążliwe oczywiście w ciąży bywają, choć wiadomo, ze każda z nas
        inaczej je znosi - jedna łatwiej, dla innej nie ma gorszej udręki...
        ale skoro dla Ciebie są one takie uciążliwe, towarzystwo teściowej
        również nie sprzyja odpoczynkowi, to powiedz mężowi, żeby...
        pojechał sobie sam z mamusią...
        ciekawe jak zareaguje - musisz twardo umieć postawić na swoim smile
    • last_tara Re: Jak przekonac meza?:( 01.07.09, 22:06
      jesli psujesz mezowi wakacje, to moze niech jedzie sam z mamusia i
      trzylatka?...odpoczniesz sobie

      nie daj sie namowic!!! zaszkodzisz sobie i dziecku, nierozwazna
      znajoma wlasnie wrocila z Turcji, w 5mc, 2 tygodnie spedzila w
      tureckim szpitalu, bo miala wykupione wakacje...koszmar
      upal, nieswieze hotelowe jedzenie, tamtejsza woda, wszystko moze ci
      zaszkodzic!
    • wakacyjna_iguana Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 08:01
      Ja bym nie jechała.
      No ale można inaczej - jak masz ciążowy kostium i będziesz się wylegiwać w
      basenie, to wtedy opcja z teściową nie jest taka zła, bo naprawdę odpoczniesz.
    • efidorek Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 09:17
      obrazi się, jak powiesz, że nie chcesz jechać z teściową i powie
      mamusi? ale ci się maminsynek trafił sad
      proponuję wypiąć się na kompromisy, czas chyba, żeby chłopczyk się
      zdecydował, czy przede wszystkim mężem i ojcem czy jednak nadal
      synkiem mamusi
    • bridal Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 09:18
      wysloij meża z mamusią ą i córką do Grecji a sama w tym czasie
      zafunduj sobie kilka dni w SPA smile
      Wszyscy będą zadowoleni i wypoczęci.
      • azile.oli Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 10:06
        Nie jedź. Zaciągnij męża do lekarza, niech ten oficjalnie zabroni
        (możesz nawet lekarza uprzedzić). Teściowa może być wkurzająca na
        wczasach, jeśli jej nie lubisz, a w jakim stopniu pomoże przy
        dziecku, na to nie masz gwarancji.
        Powiem Ci, że zrobiłaś błąd, biorąc wcześniej na wczasy jako
        opiekunkę Twoja mamę .Teraz teściowa czuje, że nadeszła jej kolej i
        pewnie nie ma ochoty zrezygnować z egzotycznych wakacji, wiercąc
        synowi dziurę w brzuchu.
        Powiedz, że nie jedziesz, powołaj się na lekarza i dużo odpoczywaj.
        Nerwy mogą być w Twoim stanie równie szkodliwe, co upały. Pozdrawiam.
        ps. powiedz chłopu, żeby się zastanowił, czy dla niego ważniejsze
        wakacje, czy dziecko .
        • hugo43 Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 10:33
          niech maz jedzie z dzieckiem i mamusia,a ty w tym czasie sobie
          naprawde odpoczniesz w domusmilea w ramach ochlodzenia mozesz skoczyc
          do ch na wyprawkowe zakupysmile
          • embeel Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 10:50
            a nie możesz pojechać, zainstalować się na leżaku nad basenem pod parasolem, z
            reguły chłodniej tam niż nad morzem, a reszta niech się martwi w jaki sposób
            zorganizuje sobie czas?
            • dyzurna Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 11:07
              kobietki ale on nie jest mamusinym synkiem, on jej nie bierze
              dlatego ze bez mamusi sie nie rusza.
              on ja bierze zebysmy my spokojnie sobie lezeli na plazy a za mala
              ktos inny bedzie ganial.
              to nie jest mloda babcia, nigdy za granica nie byla. Grecje zna z
              telewizji. i on chce jej tez przyjemnosc zrobic. mysle ze to
              szlachetny gest. tak jak ja zrobilam mojej mamie wakacje juz 2 razy.
              nie zaluje ze ja wzielam bo wakacje z maluchem nie sa super fajne
              jak non stop trzeba cos zakazywac ,zabraniac, upominac, pilnowac.
              tak wiec o to nie mam pretensji.
              schody sie zaczynaja bo ja z ta babka sie w wielu rzeczach nie
              zgadzam i nie chce byc wiecznie niezadowolona i naburmuszona.
              chyba rzeczywiscie nigdzie nie pojedziemy, albo osobno.
              • sroka75 Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 13:33
                >i nie chce byc wiecznie niezadowolona i naburmuszona.
                to chyba tu tkwi problem (już się źle nastawiasz )
                >to nie jest mloda babcia, nigdy za granica nie byla. Grecje zna z
                > telewizji. i on chce jej tez przyjemnosc zrobic. mysle ze to
                > szlachetny gest. tak jak ja zrobilam mojej mamie wakacje juz 2 razy.
                a opcja "w druga stronę" to już niekoniecznie..? (teściowa ma nie jechać bo mi
                humor popsuje) ładnie, ładnie...
                >schody sie zaczynaja bo ja z ta babka sie w wielu rzeczach nie
                > zgadzam
                ??? i nie musisz się zgadzać a obrażać się też nie...
                >bo wakacje z maluchem nie sa super fajne
                czyli niania potrzebna od zarazwink
                Bez urazy ale albo masz fumy (ze względu na stan) albo jesteś jeszcze dziecinna
                moje propozycje:
                1. zostać w domu,
                2. wyjechać - i tak sobie zorganizować czas by ograniczyć kontakty z teściową do
                minimum,
                Powodzenia i udanych (czemu nie!) wakacjismile
    • goniam33 Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 11:25
      Idz na wizyte do swojego ginekologa i powiedz,zeby powiedzial
      mezowi,ze w obecnym stanie nie powinnas wyjezdzac tak daleko +lot
      samolotem nie zawsze bezpieczny... Ginekolog na pewno go przekona.
      Przy okazji ty mozesz sie nim wyreczyc.... smile
      • embeel Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 11:36
        Pytanie: czy chodzi konkretnie o skazywanie na upał czy o teściową? Czy o upał +
        teściową? czy bez teściowej upał byłby łatwiejszy do zniesienia czy nie ma to
        znaczenia?
        Jeśli o teściową to potrafię zrozumieć, że skoro za nią nie przepadasz, to nie
        uśmiecha Ci się z nią spędzać wakacji, choć na szczęście sama nie mam takich
        dylematów. Z drugiej, skoro zabrałaś swoją mamę na wakacje to Twój mąż ma prawo
        myśleć :teraz ja zrobię swojej wakacje ( a przy okazji zajmie się ona młodą). W
        tym przypadku wbrałabym ww. wersję :Ty pod p arasol nad basenem a oni 'róbta co
        chceta'.
    • joalicja Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 12:36
      opowiadanie,że zepsujesz mu wakacje,bo nie chcesz jechac to się
      nazywa SZANTAŻ EMOCJONALNY. Wakacje, urlop, mają być przyjemnością
      dla Was obojga. Co to za urlop jak on się dobrze bawi przez sam
      fakt,że ma Cię koło siebie, ale nie interesuje go jak się czujesz. To
      Ty jesteś w ciąży. Bądź asertywna i nie daj się!
      Mamę można wysłać samą na wakacje. Fundowanie jej wakacji bo nie
      chcemy się na urlopie zajmować dzieckiem jest nieładne. Niech jedzie
      sama i odpocznie jak już chcecie jej zasponsorować wakacje.
      Jak chcesz jechać ale nie chcesz brać teściowej to powiedz mężowi,że
      to ostatnie Wasze wakacje w trójkę i chciałabyś czas spędzić przede
      wszystkim z nim i z córą. A jak chcesz jechać w trójkę tylko mieć
      opiekę nad dzieckiem z głowy to znajdź hotel, gdzie są zajęcia dla
      dzieci. Pozamiatane
    • gekkon6 Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 13:22
      niech maz jedzie ze swoja mama a Ty ze swoja i corka!
      • pam_71 Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 15:57
        "nie zaluje ze ja wzielam bo wakacje z maluchem nie sa super fajne
        jak non stop trzeba cos zakazywac ,zabraniac, upominac, pilnowac. "

        Tak sobie myślę,że jeżeli spędzanie wakacji z dzieckiem(Małym) nie jest takie
        super fajne ... to po co w ogóle zabierać Malucha ? Można jechać z samym mężem,
        a dziecko podrzucić Teściowej ... Idąc dalej ... to po co nam dziecko skoro
        przebywanie z nim nie jest takie fajne jak się wydawało ;-o
        Pozdro
        Pam
        • efidorek Re: Jak przekonac meza?:( 02.07.09, 16:26
          problem się rozwiąże, jak urodzi się drugi maluch - będziecie sobie
          jeździć na wakacje całą czwórką i obie mamusie do tego - to dopiero
          będzie fajny komplecik smile
          • magda010 Re: Jak przekonac meza?:( 03.07.09, 11:58
            Po pierwsze zapytaj lekarza czy widzi przeciwwskazania, bo roznie to
            bywa z upalem. Po drugie zadaj sobie sama pytanie, czy faktycznie
            czujesz, ze bedziesz tylko siedziala w pokoju, bo nie znosisz
            upalow? Czy tez z przyjemnoscią pochlapiesz sie w basenie i morzu, a
            wieczorkiem pojdziesz na mily spacerek.. moze wcale nie bedzie zle?
            W koncu mnostwo osob jezdzi do Grecji w sezonie i sa zachwyceni. Tam
            jest tez inny klimat, nad morzem nie czuc az tak upalu. I kolejna
            sprawa - tesciowa ma jechac zeby sie zajac dzieckiem - moze to nie
            jest glupi pomysl? Niech za nia lata, a wy bedziecie mieli wiecej
            czasu dla siebie. Czy jestes z tesciowa jakos poklocona, czy po
            prostu niezbyt ja lubisz? Bo jak to drugie, to chyba da sie
            przelknac. Zwroc uwage, ze z Twoja mama tez jezdziliscie na wakacje.
            Zawsze wolimy z nasza mama, niz z tesciowa. To dotyczy tez Twojego
            meza. On jezdzil z Twoja mama, wiec w druga strone tez mozna kiedys
            zrobic uklon. Na tym polega malzenstwo. Inna sprawa, ze mozna
            pogadac, czy w ogole jezdzenie z tesciowymi to taki dobry pomysl, bo
            najczesciej jednak ludzie wola jezdzic sami.
            • dyzurna Re: Jak przekonac meza?:( 03.07.09, 18:46
              no nareszcie kompromis osiagniety, polecimy gdzies ale tylko tam gdzie ja zechce.
              tesciowa dostanie osobny pokoj. skrycie mam nadzieje ze moze w innej czesci
              hotelu smile
              juz mi mezus obiecal bedzie wszytko tak jak ja chce i bedziemy spedzac czas
              tylko tak jak mi to bedzie odpowiadalo...
              za wszelkie rady dziekuje - a tym pania ktore mowily a po co mi w takim razie
              dziecko? niech sie w glowke popukaja.
              a sami jechac nie chcemy i nie mozemy zreszta mala juz od miesiaca siedzi sama u
              babci wiec czas zeby pobyla ze starymi
              milego weekendu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja