piekne slowa dla przyszlych mam..

20.07.09, 16:26
niestety babki mam tylko wersje angl.
ale proponuje dopisywac jak myslicie ze bedzie wygladalo bycie mama
lub jak wyglada (dla tych kotre juz maja dziecismile

Being A Mom

We are sitting at lunch one day when my daughter casually mentions
that she and her husband are thinking of "starting a family".
"We're taking a survey," she says half-joking. "Do you think I
should have a baby?"
"It will change your life," I say, carefully keeping my tone neutral.
"I know," she says, "no more sleeping in on weekends, no more
spontaneous vacations".
But that is not what I meant at all. I look at my daughter, trying
to decide what to tell her. I want her to know what she will never
learn in childbirth classes. I want to tell her that the physical
wounds of child bearing will heal, but becoming a mother will leave
her with an emotional wound so raw that she will forever be
vulnerable. I consider warning her that she will never again read a
newspaper without asking, "What if that had been MY child?" That
every plane crash, every house fire will haunt her. That when she
sees pictures of starving children, she will wonder if anything
could be worse than watching your child die. I look at her carefully
manicured nails and stylish suit and think that no matter how
sophisticated she is, becoming a mother will reduce her to the
primitive level of a bear protecting her cub. That an urgent call
of "Mom!" will cause her to drop a soufflé or her best crystal
without a moment's hesitation.

I feel that I should warn her that no matter how many years she has
invested in her career, she will be professionally derailed by
motherhood. She might arrange for childcare, but one day she will be
going into an important business meeting and she will think of her
baby's sweet smell. She will have to use every ounce of discipline
to keep from running home, just to make sure her baby is all right.
I want my daughter to know that every day decisions will no longer
be routine. That a five year old boy's desire to go to the men's
room rather than the women's at McDonald's will become a major
dilemma. That right there, in the midst of clattering trays and
screaming children, issues of independence and gender identity will
be weighed against the prospect that a child molester may be lurking
in that restroom.

However decisive she may be at the office, she will second-guess
herself constantly as a mother. Looking at my attractive daughter, I
want to assure her that eventually she will shed the pounds of
pregnancy, but she will never feel the same about herself. That her
life, now so important, will be of less value to her once she has a
child. That she would give herself up in a moment to save her
offspring, but will also begin to hope for more years, not to
accomplish her own dreams, but to watch her child accomplish his or
hers. I want her to know that a cesarean scar or shiny stretch marks
will become badges of honor. My daughter's relationship with her
husband will change, but not in the way she thinks. I wish she could
understand how much more you can love a man who is careful to powder
the baby or who never hesitates to play with his child. I think she
should know that she will fall in love with him again for reasons
she would not now find very romantic. I wish my daughter could sense
the bond she will feel with women throughout history who have tried
to stop war, prejudice, and drunk driving. I want to describe to my
daughter the exhilaration of seeing your child learn to ride a bike.
I want to capture for her the belly laugh of a baby who is touching
the soft fur of a dog or cat for the first time. I want her to taste
the joy that is so real it actually hurts.
My daughter's quizzical look makes me realize that tears have formed
in my eyes. "You'll never regret it", I finally say. Then I reached
across the table, squeezed my daughter's hand and offered a silent
prayer for her, and for me, and for all the mere mortal women who
stumble their way into this most wonderful of callings.

Please share this with a Mom that you know or all of your
girlfriends who may someday be Moms. May you always have in your
arms the one who is in your heart
    • figa33 Re: piekne slowa dla przyszlych mam.. 20.07.09, 19:18
      Dzięki Ci wielkie za ten mądry i piękny tekst !
      Przyznam że trochę się sama wzruszyłam ale przeczytanie go dało mi sporo nowej energii, bo w ostatnich dniach zaczynało mnie dopadać coś w stylu baby bluesa. Moja córka właśnie dziś skończyła 3 tygodnie, teraz słodko śpi (ten diabeł rogaty!!) a kiedy na nia patrzę, to aż mnie ściska za gardło.
      Ze swojej bardzo krótkiej kariery matki po 3 tygodniach mogę powiedzieć tylko tyle, że poród to akurat było coś najpiękniejszego i najmilszego w całym byciu matką. Mój akurat był dość lajtowy, bo z zzo, aczkolwiek parte czułam przez pół godziny jak bombę między nogami, która ekspolowała co sekundę, jednakże to naprawdę było niczym w porównaniu z dalszym życiem, które zaczęło się tego dnia.
      Tak czy inaczej, nie sugerujcie się moją subiektywną oceną, na pewno czekają nas wszystkie piękne dni smile
    • ada0406 Re: piekne slowa dla przyszlych mam.. 21.07.09, 05:06
      so cute...
      • zabulin Re: piekne slowa dla przyszlych mam.. 21.07.09, 10:37
        Piękne... po prostu piękne ...

        Ja bardzo lubię to (P. COELHO):
        "dziecko może nauczyc dorosłych trzech rzeczy: cieszyc się bez
        powodu, byc ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił
        tego, czego pragnie."

        Święta prawdasmile

        Korczak: "Kiedy śmieje sie dziecko, śmieje sie cały swiat"

        Lubie tez ten wierszyk- rymowanke:

        ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę,
        ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę,
        ja jestem z Tobą od pierwszego grama,
        Tyś moje dziecko, a ja Twoja Mama"

        Powtarzałam to synkowi codziennie kiedy byłam w ciązy smile))


        Mam i cos dla tatusiów:

        "Jest prawdą, ze dzieci biegna najpierw do matki. Ale ja biegnę w
        strone mojego dziecka- i to właśnie jest ojcostwo" (A. Isella)

        Pozdrawiam wszystkie Mamy smile i Tatusiów smile
    • julia56 Re: piekne slowa dla przyszlych mam.. 21.07.09, 11:16
      Piękne.
      ------------------------------
      Znam anioła. Spłodził mi syna.
    • antyforumowiczka Re: piekne slowa dla przyszlych mam.. 22.07.09, 11:35
      Nasza Zuza ma 3,5 miesiąca. Jest z nami przez przpadeksmile I powiem
      Wam tak - zwłaszcza wszystkim kobietom, które mają wątpliwości,
      wątpliwości, do których często nie wypada przyznawać się kobiecie w
      ciąży. Ona może się tylko cieszyć i błogosławić swój stan.
      Zawsze powtarzałam: "nienawidzę bachorów". Dwie kreski. Na początku
      świat się zawalił, myślałam, że wszystko, co najlepsze jest za nami,
      że wszystko popsuliśmy. Ale potem przyszedł taki dzień, który
      wszystko zmienił - świat się "otworzył", poczułam, że przed nami
      wszystko, co najlepsze, wszystko się naprawiło. Dla jednych "tym
      dniem" będzie pierwszy kopniak, dla innych kopniak doświadczony
      przez tatę (np. w plecy przytulone do brzuszka i "o cholera! to ono
      aż tak daje czadu?!"smile), dla jeszcze innych poród, pierwszy krzyk,
      pierwsze spojrzenie w wielke przestraszone, ufne oczy, uścisk
      maleńkiej, sinej łapki na palcu... wszystko to pamięta się jeszcze
      długo i na samą myśl łezka się w oku kręci. To nic, że b. często
      poród to największy ból, jaki dotąd doświadczyłyśmy w życiu, że w
      szpitalu jesteśmy przekonane, że nigdy już nie siądziemy normalnie,
      że - dzięki baby bluesowi - możemy się rozpłakać na widok deszczu za
      oknem. To wszystko wynagradza nam ta mała, cudowna istota. Jej
      pierwszy, nieświadomy uśmiech, jej cudownie pachnące puśki, pierwsze
      odgłosy, śmiech.... To, czego doświadczają rodzice, nie da się
      porównać z niczym i nikt, kto tego nie doświadczył, nie jest w
      stanie tego zrozumieć. Sama, jeszcze, przed ciążą, gdy słyszałam
      takie frazesy śmiałam się ironicznie. To co dla jednych sprowadza
      się do babrania się w pieluchach, dla innych jest po prostu cudem.
      Cudem od którego nie można oczu oderwać, na widok którego ściska nas
      w gardle... Powiem Wam, że teraz trochę wstydzę się swoich
      początkowych myśli, załamania, żalu...wiem, że miałam do tego prawo,
      ale jednak... Gdyby nie ten przypadek nie planowałabym dziecka
      jeszcze bardzo długo, jeśli w ogóle.. Teraz jestem wdzięczna losowi,
      że zadecydował za mnie, bo Nasza Zuza jest najlepszym, co nam się
      przytrafiło! Od prawie czterech miesięcy każdy dzień jest dla nas
      tym, w którym wszystko się zmieniłosmile

      Pozdrawiam i życzę Wszystkim Przypadkowym Mamom jak najmniej
      wątpliwości!
Pełna wersja