ollasja
23.07.09, 10:58
Witam
Jestem w 18 t.c. i mam coraz większy problem z żylakami ud i podudzi
(okolice kolan, troche wyżej i niżej). Mam 25 lat, jestem osobą
bardzo szczupłą, w ciaży też nie przytyłam (póki co) za dużo, nigdy
wcześniej nie miałam żadnych problemów krażeniowych, nogi mi nie
puchną ani trochę. Żyły z dnia na dzień robią się bardziej widoczne,
czasami bolą, dodatkowo na nogach pojawiła się siateczka popękanych
naczynek. Koszmar.
Tak jak polecił mi lekarz biorę detralex, smaruję też nogi żelem z
kasztanowcem i heparyną, szukam rajstop ciązowych uciskowych (czy
może lepsze jednak pończochy????), więcej odpoczywam z nogami w
górze (choć praca siedząca...), ale jest chyba coraz gorzej. I
jestem coraz bardziej załamana
Czy możecie mi polecić jeszcze jakieś preparaty? No i najważniejsze:
czy istnieje szansa, że po ciazy stan moich nóg wróci do normy albo
chociaż się poprawi? Zawsze myslałam, że na problemy z żylakami "mam
jeszcze czas" (to u nas przypadłośc rodzinna), a tu dopadły mnie juz
teraz.
Proszę - poradźcie coś (jakie rajstopy? jakie pończochy? co lepsze?)
i (najlepiej) jakoś pocieszcie
pozdrawiam