cornelia75
23.12.03, 16:52
Właśnie wróciłam od lekarza. W trakcie usg omal nie dostałam zawału. Najpierw
doktor powiedział,że to ciąża bliźniacza (11 tydzień)(choć przedtem usg
miałam wykonywane dwukrotnie - za każdym razem przez innego lekarza- i nikt
tego nie zauważył???).A po chwili druga sensacja - jedno dziecko niestety
jest martwe!!!!!!!!!!!!! Z drugim wszystko w porządku, ale łożysko jest
usadowione bardzo nisko. I jak tu się nie załamać? Dzień przed świętami!!!
Ten nieżywy płód podobno ma się wchłonąć sam, ale jak tu żyć z taką
świadomością że ciągle noszę je w sobie? Czy ktoś z Was się spotkał z TAKIM
przypadkiem???