Jak moge pomóc sobie i dziecku?

06.08.09, 08:29
Witam wszystkie mamy.Zwracam sie o pomoc i licze na odpowiedzi.Otóż
jestem juz tydzien po terminie.Kilka dni temu szacowana waga mojego
synka wynosila 4800.Teraz zapewne okolo 5000 kg lub wiecej.Co gorsza
na poród sie jeszcze nie zanosi.Mieszkam w UK i tutaj taka waga nie
jest wskazaniem do CC.To moje pierwsze dziecko i baaaardzo sie boje
jak dam rade wypchnac takiego olbrzyma.Martwie sie strasznie o
synka,zeby mu nic zlego nie bylo.Prosze napiszcie czy moge sobie
jakos pomoc urodzic takiego duzego dzieciaczka?jakies konkretne
pozycje?Prosze o pomoc bo chyba oszaleje smile.Dzieki i pozdrawiam
goraco!!
    • green_land Re: Jak moge pomóc sobie i dziecku? 06.08.09, 08:59
      Ja mogę Ci tylko napisać, że nie tyle waga jest ważna, ile budowa ciała dziecka
      - dziecko może miec 4 kilo ale barczyste ramiona i dużą głowę i wtedy trudno go
      urodzić. Jezeli jednak jest raczej drobnej budowy ciała a do tego długie, poród
      nie powinien być zbyt ciężki /no ale to oczywiście nie jest regułą, bo skłąda
      się na to wiele czynników/.
    • kingaolsz Re: Jak moge pomóc sobie i dziecku? 06.08.09, 09:16
      W WB mozna poprosic o cesarke ze wzgledu na duze dziecko ( z urzedu robia
      powyzej 5,5kg). Trzeba byc tylko przekonujacym i miec konkretne, logiczne
      argumenty.

      Drgua sprawa, ze usg podaje oszacowana wage, a nie dokladna - u mnie podalo, ze
      dziecko mialo wazyc 4100, a wazylo 3400, czyli blad wynosil 700g. Duzo. Mi
      zrobili cesarke, ale mialam dodatkowe arumenty poza waga. Inna sprawa, ze
      zaluje, ze nie probowalam rodzic silami natury.

      Pogadaj z polozna albo najlepiej popros o rozmowe z konsultantem w Twoim szpitalu.
    • ewelip Re: Jak moge pomóc sobie i dziecku? 06.08.09, 15:17
      U mnie też akurat waga szacowana była na ponad 4 kg a syn ważył 3280
      dokładnie. A już byłam przerazona. Dla pocieszenia moge napisac że
      leżała ze mną dziewczyna drobnej budowy ciała, ktora urodziła syna
      ponad 4600 i 61 cm długi, wyglądał jak takie trzy lub cztero
      miesięczne dziecko w porównaniu do mojego. Dasz rade! glowa do góry
    • ga-ti Re: Jak moge pomóc sobie i dziecku? 06.08.09, 16:35
      Jedyne co mi przychodzi do głowy to pozycje "główką w dół", tak, by działało przyciąganie ziemskie smile Nie wiem jakie możliwości będziesz miała w szpitalu, ale może na klęczkach, na krześle porodowym, tak by synek miał łatwiej. Jeśli możesz to ruszaj się, chodź, bujaj, kołysz biodrami, ruch pomaga i rzyspiesza.
      Acha, waga szacowana na usg nie zawsze się sprawdza.
      Pozdrawiam!
      • nehema2889762 Re: Jak moge pomóc sobie i dziecku? 06.08.09, 19:21
        ja końcówkę ciąży też miałam w stresie bo synek duży i co ? urodził się 10 dni
        po terminie mniejszy niż wychodziło z USG
        a co do technicznych aspektów to moje motto na poród było "nie dać się położyć!"
        a jeżeli już by zachodziły medyczne wskazania ku temu to przeć leżąc na boku,
        żeby kość ogonowa nie blokowała ujścia
        w praktyce położnej było to wsio jedno jak będę rodzić i na początku parłam na
        stojąco potem na klęczkach a w finale na krzesełku i da się urodzić duże dziecięsmile
        dla mnie parcie w porównaniu do rozwierania to pikuś ale i tak cieszę się że
        rodziłam SN a nie dałam się namówić na załatwienie CC
        powodzenia i uszy do góry!
        • maczaga Re: Jak moge pomóc sobie i dziecku? 06.08.09, 20:09
          Z doświadczenia polecam każdemu:
          - dużo chodzić - nie myślisz wtedy tylko o bólu a grawitacja pomaga
          dziecku
          - dobrze oddychać w trakcie skurczy to naprawdę redukuje ból, jak w
          pierszych fazach dzięki oddychaniu ból Cie nie wymęczy będziesz mieć
          więcej siły na parcie i może szybciej pójdzie

          Dziewczyny pisały też o ćwiczeniach KEgla - ponoć pomocne,
          a także o masażu krocza - to już w trosce o twoje okolice intymne smile
    • reteczu Re: Jak moge pomóc sobie i dziecku? 07.08.09, 09:39
      Najważniejszy obwód główki-jeśli mniej niż 40cm, to bez trudu
      urodzisz. Pewnie popękasz, ale zszyją Cię i momentalnie wrócisz do
      formy.
Pełna wersja