Bez znieczulenia - która z Was rodziła?

07.08.09, 10:31
Rozważam poród bez znieczulenia. Czy możecie mi powiedzieć coś
więcej? Czemu się zdecydowałyście? Czy żałujecie?
    • wilma.flintstone Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 10:34
      agmatyma napisała:

      > Czy możecie mi powiedzieć coś
      > więcej?

      Prawdopodobnie rodzi/la tak wiekszosc kobiet w Polsce.

      >Czemu się zdecydowałyście?

      Nikt mnie nie pytal o zdanie.
      • agmatyma Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 10:45
        Ja mogę wybrać.
        Możesz mi coś o swoich odczuciach napisać?
        • wilma.flintstone Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 12:08

          Coz, ja mialam szczescie bo ok. 5 godzin od pierwszego, srednio
          bolesnego skurczu, syn byl juz na swiecie. zadnych masazy szyjki czy
          oksytocyny....Ale coz ci moge powiedziec o odczuciach...BOLI! wink
      • amelia00 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 14:07
        dokładnie ... poród bez znieczulenia ro raczej standard. We W-wiu, z
        tego co się orientuję znieczulenie jest możliwe tylko w 1 szpitalu!
    • super.kolo Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 10:37
      Idę o zakład,że to Twój pierwszy poród,zgadza się?
      Gdyby to był drugi nawet byś się nie pytała koleżanko.
      • wilma.flintstone Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 10:40
        super.kolo napisał:

        > Idę o zakład,że to Twój pierwszy poród,zgadza się?
        > Gdyby to był drugi nawet byś się nie pytała koleżanko.

        Wow, przenikliwosc tej dedukcji wali na kolana...
        https://emoty.blox.pl/resource/hahaha.gif
        • agmatyma Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 10:46
          hehe

          masz rację dedukcja....


          nie pierwszy poród. pierwszy był ze znieczuleniem, a teraz się waham.
    • zabulin Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 10:49
      Ja rodziłam bez znieczulenia. Dlaczego? Bo znieczulenie odradzała mi
      znajoma położna.
      Rzekomo znieczulenie daje odpocząć, a potem ból MOZE wrócić. Mówiła
      też, ze spowalnia poród w niektórych przypadkach. Nie wiem, czy
      tak jest, więc prosze nie sypac na mnie gromów smile

      Uwierzyłam jej i się cieszę.

      Po odejściu wód płodowych, które były zielone (a więc istniało
      ryzyko, że dziecko będzie niedotlenione), nie było ani pół skurcza,
      ani rozwarcia. Musiałam urodzic jak najszybciej. Podano oksytocynę.
      Faza pierwsza- silny ból-4 h. Faza druga 35 minut i na świcie
      zdrowy syn.
      Silny ból dlatego, że po oxy przerwy między skurczami są krótkie- u
      mnie ok. 1 min.i nie masz kiedy odpocząć.Gdyby było inaczej i nie
      miałabym oxy- zupełnie inaczej pewnie by było

      Jęsli istniał choć cień szansy, że biorąc znieczulenie wydłużyłabym
      akcję porodową, cieszę się, że nie wziełam, bo najważniejsza było,
      aby dziecko przyszło na świat jak najszybciej. I choć wróżono, ze
      będe rodzić 8h, rodziłam 4,5 i urodziłam zdrowego syna.


      Moja koleżanka "drobinka" malutka poszła do wc, zobaczyła krew na
      bieliźnie i do auta na porodówke. Nic nie bolało, tylko ta krew. Na
      porodówce lekarz zajrzał tam gdzie zwykle zagladają na porodówce smile
      i za pare minut powiedział -uwaga, prosze przeć. Drugie dziecko-
      nawet do szpitala nie dojechała- urodziła w samochodzie. Nie wie, co
      to ból przy porodzie. Jak bedzie u ciebie nikt nie zagwarantuje.

      Zyczę lekkiego porodu smile
      • asia8537 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 14:22
        zabulin napisała:

        > Rzekomo znieczulenie daje odpocząć, a potem ból MOZE wrócić.
        Mówiła
        > też, ze spowalnia poród w niektórych przypadkach.

        Moja położna mówiła tak samo smile
        Nie skorzystałam ze znieczulenia, był to mój pierwszy poród,
        rodziłam pod oksytocyną (sama położna mówiła, że - niestety - po
        oksy skurcze są silniejsze i bardziej bolesne niż normalnie) więc
        nastawiłam sie na jakiś megaból, przy którym będę wrzeszczeć (przy
        okazji nasłuchałam sie jak rodziła dziewczyna bez oksy i sie darła
        wniebogłosy), czekałam i czekałam na ten wielki ból... i nie
        przyszedł, ból był silny, owszem, ale dało się wytrzymać, nawet nie
        jęknęłam, a później musiałam juz przeć, 10 minut i mały był na
        świecie (nie taki "mały", 4300 g i 62 cm wink) Dodam, że miałam bóle
        krzyżowe. Nie żałuję, że rodziłam bez znieczulenia, gdybym mogła
        cofnąć czas zrobiłabym tak samo.

        Pozdrawiam.
        • monnap Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 16:41
          Polecilabym Ci jednak wybrac szpital z opcja znieczulenia - jak nie
          bedzie potrzeby to nie musisz brac, ale przynajmniej bedziesz
          wiedziala, ze mozesz o nie poprosic. Ja mialam porob bardzo szybki
          ale i bardzo bolesny, wzielam znieczulenie i to byla najlepsza
          decyzja. Przyspieszylo ono akcje porodowa jeszcze bardziej, zadnego
          bolu, czy naciecia, bylo super.
      • agmatyma Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 15:37
        no własnie u mnie ta faza była przedłużona i synek urodził się
        trochę niedotleniony dlatego się zastanawiam nad niebraniem
        znieczulenia.
    • efidorek Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 11:41
      rodziłam dwa razy bez znieczulenia - za każdym razem to była moja
      decyzja, choć znieczulenie mogłam sobie zażyczyć i dostałabym je bez
      problemów (położna pytała mnie zarówno przed porodem, jak i w
      trakcie, czy nie chcę znieczulenia). Oba porody były bardzo bolesne,
      oba były wywoływane oksytocyną 12 dni po terminie, w obu przypadkach
      był duży problem z rozwieraniem się szyjki macicy, taki ze
      mnie "beton", że nawet końskie dawki oksytocyny średnio na mnie
      działają i oba porody były długie, bardzo opornie szła I faza porodu
      (choć drugi o 5 godzin krótszy i II faza porodu poszła już
      szybciej). Nie chciałam znieczulenia, bo boję się interwencji
      medycznych smile, przeraża mnie ten zastrzyk w plecy itp. Poza tym
      słyszałam opinie, ze porody z zzo częściej kończą się cc, a ja
      panicznie bałam się cc. Moja położna nie wdawała się ze mna w
      dyskusje na temat zzo, ale przyznała, ze woli odbierać porody bez
      zzo smile i jak dla niej zzo ma sens tylko w przypadku kompletnie nie
      współpracującej rodzącej, której ból odbiera całkowicie zdolność do
      działania i myślenia. Nie żałuję, ze urodziłam bez zzo. Oba porody
      zakończyły się pomyślnie, mam dwoje całkowicie zdrowych dzieci, za
      drugim razem nie byłam nacinana, czułam się super po porodzie - i to
      jest dla mnie najważniejsze. Ból owszem był trudny do zniesienia w
      chwili porodu, ale nie był dla mnie najważniejszy i nie rozmyślam o
      nim.
    • kotek15 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 12:04
      rodziłam bez znieczulenia bo tak wyszło, poród był szybki razem 5h i
      jak poprosiłam o znieczulenie to było juz za póżno.
      jakoś przeżyłam, choc wtedy mówiłam sobie nigdy wiecej wink
      teraz jestem w ciąży i jak bedzie mozliwosc to wezmę znieczulenie
      pzdr M
    • owca2105 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 12:15
      w ogóle nie brałam znieczulenia pod uwagę.
      Nie jestem masochistką, ale chciałam doznać wszystkich odczuć w czasie porodu. A
      na koniec to malutkie dzieciątko.
      Miałam szybki poród, półtorej godziny na porodówce. Skurcze, które zaczęły się
      wieczorem zwyczajnie przespałam, do szpitala pojechaliśmy nad ranem, kiedy były
      już co trzy minuty. Może mi się łatwo mówi, ale gdybym miała rodzić raz jeszcze
      to bez znieczulenia. Tak, żeby znowu poczuć jak dziecko wychodzi i poczuć tę
      ulgę kiedy jest już po wszystkim. Nie bałam się bólu tylko tego, że mogą mnie
      naciąć i kazać np. leżeć. A na to nie ma znieczulenia smile
      • pulenka Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 13:30
        Ja rodzilam 11 godz bez znieczulenie pod oxytocyna i nie dotarlam do
        partych gdy zdecydowano,ze robia cc.Tuz przed decyzja lekarzy ja tez
        zdecydowalam,ze NATYCHMIAST CHCE ZNIECZULENIA.11 godz
        wystarczylo,zeby sie wymeczyc,choc nie byly to jeszcze te
        najmocniejsze bole.Teraz wezme znieczulenie NA PEWNO!!!
    • ranoma Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 13:47
      ja rodziłam bez znieczulenia ale fakt- w wodziesmile nie zdecydowałabym się na
      znieczulenie bo wcale nie jest pewne czy nie ma zagrożenia dla dziecka (tak samo
      jak nigdy w życiu z własnej woli nie zdecydowałabym się na cesarkę pomijając
      przypadki zagrożenia życia, złego ułożenia czy inne medyczne czynniki), drugie
      dziecko też zamierzam urodzić bez znieczuleniasmile
      • mama-1983 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 14:03
        Oba porody bez znieczulenia. Pierwszy 3,5 godziny i syn na świecie,
        drugi 17 godzin męczarni poród z oksytocyną .
        Poród z oksytocyna boli o wiele bardziej .
        • bweiher Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 14:10
          Pierwszy poród naturalny bez znieczulenia.Urodziłam bardzo szybko i
          znieczulenie nie było mi wcale potrzebne.Przeżyłam,mam się
          świetnie,traumy nie miałam i nie mam.Doszłam do siebie bardzo
          szybko.Położna stwierdziła że jestem stworzona do rodzenia
          dzieci :he,he
    • madame_zuzu Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 14:33
      Ja miałam oksy podaną. Dopiero druga dawka coś zdziałała. Pęcherz przebity zaraz
      na początku pierwszej dawki oksy. Masaż szyjki na skurczach. Prosiłam o
      znieczulenie, ale mi odmówiono proponując w zamian jak juz nie będe mogła
      wytrzymac cesarkę. Nie chciałam cesarki, więc urodziłam natural bez
      znieczulenia. Bolało, ale dało się znieść. Miałam 2 lekarzy i położna, wszyscy w
      wieku do 40. fajne, wesołe zgrane towarzycho big_grin

      rodziłam w Atenach
      • laguma78 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 28.08.09, 23:50
        Witaj,
        jade niebawem do aten na rok, jestem w 5tc, w maju wypada mi porod,
        boje sie strasznie rodzic w obcym kraju (taki los zony sportowca) to
        jest druga ciaza mam juz corcie 5lat ale w tym wypadku to jak
        pierwsza... czy moze znasz jakiegos polskiego ginekologa? mozesz mi
        polecic do kogo sie udac? i gdzie rodzic najlepiej? czy badania takie
        jak w polsce?np. test na glukoze, badania prenatalne w 13tc? to tez
        robia? moze glupio pytam ale sie troche boje jednak..pozdrawam oliwia
    • wakacyjna_iguana Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 14:58
      Ja rodziłam bez.. Jazda bez trzymanki,przez 2 lata pamiętałam ból MASAKRA!!!!!
      16 godzin + oxytocynka, no jazda jakich mało, bóle krzyzowe itp. Teraz zamierzam
      wziąć zzo, ale znów boję się wkłucia w kręgosłup i zespołu popunkcyjnego itp.
      Teraz mam zzo bezpłatne w moim szpitalu i na każde żądanie. Przy 1- szym
      porodzie kosztowało ono tam 500 zł (hamowała mnie ta cena) i tylko 1 osoba to
      podawała i wiadomo że 24 h w szpitalu jej nie było - no więc rodziłam bez
      znieczulenia.
    • agmatyma Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 15:42
      dzięki za wszystkie opisy. teraz mam nad czym myśleć.
    • sanciasancia Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 15:46
      14h porodu było bez znieczulenia, potem na szczęście rozwarcie było
      wystarczające. I muszę powiedzieć, że nic mnie nigdy tak nie bolało jak bóle
      porodowe (z krzyża). Znieczulenie to było najlepiej wydane 400 zł w moim życiu i
      żałuję tylko tego, że nie można było go podać wcześniej.
    • miska83 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 15:46
      tez rodzilam bez znieczulenia. obudzil mnie bol i przez chwile nie
      wiedzialam co sie stalo a po chwili juz wiedzialam ze mam skurcze
      bolesne co 5 min. po godz dotarlam do szpitala-bo lek mowil ze jak
      beda co 5 min to trzeba jechac do szpitala. na izbie przyjec mialam
      skurcze juz co 3 min i coraz silniejsze i z tymi skurczami co 3 min
      bylam na porodowce jeszcze 5h potem to skurcze byly juz tak czeste
      ze nie mialam sily odpoczac tym bardziej ze mialam bole w odcinku
      krzyzowym i nawet jak skurcz puszczal to plecy niestety ciagle
      bolaly.mala przekrzywila jakos glowke ze przez chwile lek juz zaczal
      do meza mowic ze chyba cesarka bedzie konieczna ale udalo sie bez
      cesarki-okropnie tego nie chcialam... bylam wymeczona rodzilam bez
      znieczulenia bo sama podjelam taka decyzje! chcieli mi podac oxy ale
      nie wiem czemu "podziurawili" mi zyly a nie byli w stanie podlaczyc
      kroplowki.za ostatnim razem jak juz mysleli ze sie udalo wszystko
      poszlo pod skore a nie w zyle i wielka gula mi wylazala tak ze reki
      zgiac nie moglam...
      ale koniec koncow byl taki ze urodzilam zdrowa corcie bez
      znieczulenia,bez cesarki i jestem z siebie bardzo dumnasmile bylo
      ciezko ale kolejne tez bede rodzic bez znieczuleniasmile ja panikuje
      przed tym wbijaniem czegokolwiek w plecysmile ale tak jak ktoras tu juz
      wczesniej pisala...chcialam czuc czy wszystko ok,czuc jak
      mala "wychodzi" smile
      • iwosia2008 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 17:06
        Ja urodziłam córkę bez znieczulenia, nie decydowałam się na to wcale.
        Przy 8 centach rozwarcia prosiłam żeby mi coś dali bo nie dam już rady a oni mi
        skubańce nie dali, mówili że już niedługo wink I dobrze. Przeżyłam.
        Do szycia mnie chcieli znieczulać, powiedziałam, że absolutnie, do porodu mi nie
        dali, a do szycia będą dawać ? pfff smileSzycia nie czułam w ogóle.
        • mamaweroniki2 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 18:09
          Pierwszy poród miałam bez znieczulenia. 20 godzin, 5 godzin bóli
          partych. Chodziłam po ścianach a połozna mówiła jaka to dzielna
          jestem i że już nie długo. kretynka do tej pory tak uważam choć
          minęło już 7 lat. Miałam dość. Przez 2 lata o sexie mowy być nie
          mogło przez strach przed ewentualną ciążą. Schiza jak nie wiem. Po
          nocach mi sie śniło w koszmarach. Dopiero po 3 latach zdecydowałam
          się spróbować zajść w ciążę już nastawiona na poród ze
          znieczuleniem. I jestem zadowolona. Mam za sobą dwa porody z zzo i
          uważam zę dobrze zrobiłam że wziełam znieczulenie.
    • julimama79 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 19:18
      Rodziłam bez znieczulenia, to była moja własna przemyślana
      decyzja.Nie chciałam narażać dziecka na ewentualne powikłania
      związane z wydłużeniem porodu. Poród miałam błyskawiczny, niecałe 6
      godzin, ból znośny. Następnym razem też będę rodzić bez znieczulenia.
    • sophie2202 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 21:14
      Rodziłam 2 razy bez znieczulenia. Pierwszy raz jak sie darłam ze by
      mi cos dali to było juz zapóźno bo głowka wychodziła.Zreszta byłam
      wtedy w toalecie bo położne stwierdziły ze urodze za kilkanascie
      godzin a nie za 15 minut, wiec nikt sie mna nie przejmował.
      Za drugim razem wybrałam poród w domu i równiez jak juz stwierdziłam
      ze chce gas and air to po chwili dziecko wyleciało na materac, nawet
      nie zdażyły mi tego podac do reki zebym sobie powdychała.
      U mnie sytuacja wyglada tak że ja czekam ciągle na ból, którego nie
      moge wytrzymac bez znieczulenia i wtedy prosze o nie ale to juz
      ostatni moment porodu i jest zawsze za póżno. Mam nadzieje ze i
      teraz tez tak bedzie.
      • kiniak22 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 21:45
        ja rodzilam 2 razy bez znieczulenia ale dlatego ze w moim szpitalu takiego nie
        daja uncertain gdybym mogla wziac znieczulenie to na 100% bym wziela, bo po to jest
        zeby ulzyc kobiecie choc odrobinke, choc i tak bedzie bolec, ale jesli moze
        mniej to czemu nie skorzystac?!
    • aszkerson Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 22:44
      Wybrałam poród bez znieczulenia, bo bardzo zależało mi, żeby samej zmierzyć się z tym bólem. Poza tym, chciałam mieć poród naturalny (bez oksytocyny, bez nacięcia, bez znieczulenia). Kolejna sprawa: znieczulenie u mnie w szpitalu to 600 zł. No i niewiele ludzi pracujących w służbie zdrowia mówi o tym, że: poród w znieczuleniu przeważnie kończy się: nacięciem krocza (i to znacznym) i porodem z narzędziami (vacuum albo kleszcze). Dużo moich znajomych miało później problemy z własnym zdrówkiem. Ten ból jest do zniesienia, naprawdę smile

      Pozdrawiam smile
      • kudlata28 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 07.08.09, 23:15
        Rodziłam bez znieczulenia, ale przed się nie zarzekałam smile Odczuwalne bóle
        trwały ok. 2 godzin, naprawdę bolesne godzinę, ale dało się to wytrzymać. Ale
        przyznam się, że poprosiłam o znieczulenie (stwierdziłam, że jeżeli ból będzie
        narastał w takim tempie i będzie trwał kilkanaście godzin to nie dam rady), ale
        okazało się, że mam już pełne rozwarcie smile
        • cafe_tee Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 01:10
          ja też bez znieczulenia.
          Nie powiem - bolało. Nawet nie chcę oceniać skali bólu.
          Ale da się przeżyć. Jestem na to dowodem wink
          Poza tym, wieki przed nami kobiety rodziły bez znieczulenia i rodzą do dzisiaj.





          ---

          ≈♀♂
          • 18_lipcowa1 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 17:08

            > Poza tym, wieki przed nami kobiety rodziły bez znieczulenia i
            rodzą do dzisiaj.


            Tak rodzily w lasach, pod drzewami i czesto umieraly podczas porodu.
            Medycyna sie rozwija, postep jest, do przodu idziemy, mozemy sobie
            pomoc i na cale szczescie nie mamy juz jak te biedne kobiety przed
            wiekami.
            Dla mnie to zadne wytlumaczenie.

            > ---
            >
            > ≈♀♂
          • agata7377 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 29.08.09, 11:40
            taaa,chodziły też do dentysty bez znieczulenia...
      • 18_lipcowa1 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 17:08
        No i niewiele ludzi pracujących w służbie zdrowia mówi o tym, że:
        poród w z
        > nieczuleniu przeważnie kończy się: nacięciem krocza (i to
        znacznym) i porodem z
        > narzędziami (vacuum albo kleszcze). Dużo moich znajomych miało
        później problem
        > y z własnym zdrówkiem.


        Boze co za bzdura. Jak ja sie ciesze, ze nie rodze w Polsce.

        >
      • monnap Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 11.08.09, 23:59
        Nie wiem w jakim ty szpitalu rodzilas, ze takie bajki ci
        opowiadali. Ja rodzilam ze znieczuleniem i przyspieszylo ono porod.
        Dobrze podane znieczulenie nie spowalnia tylko przyspiesza akcje
        porodowa. Nie bylam nacinana i bardzo milo wspominam moj porod -
        bez bolu. Cierpienie w imie idei? Tylko jakiej? Jesli mozna uniknac
        bolu to po co mi to?
        Nie rozumiem lasek, ktore pisza, ze chca czuc bol przy porodzie. To
        sie nazywa masochizm w skrajnym wydaniu.
    • reteczu Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 07:57
      Dwa razy tak rodziłam i mam nadzieję, że trzeci poród też będę miała
      taki.
      Dlaczego? Jestem przeciwniczką wspomagaczy. Czy ze znieczuleniem,
      czy bez niego trzeba jakiś ból przejść. Poczytałam, że ze
      znieczuleniem poród się wydłuża; akurat poród to najlepiej mieć jak
      najkrótszy.
      Oczywiście, że nie żałuję. Moje porody nie były przyjemne i
      najłatwiejsze, ale krótkie: 1. 4 i pół godziny, 2. 2 i pół godziny.
      Większe męki przeżywam w fotelu dentystycznym niż na porodówce.
      • 18_lipcowa1 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 17:06

        > Dlaczego? Jestem przeciwniczką wspomagaczy. Czy ze znieczuleniem,
        > czy bez niego trzeba jakiś ból przejść.


        Co za bzdura.
        Poczytaj ten watek chociazby. I poczytaj o uldze jaka przynioslo
        cierpiacym dziewczynom.

        Poczytałam, że ze
        > znieczuleniem poród się wydłuża; akurat poród to najlepiej mieć
        jak
        > najkrótszy.

        No niekoniecznie.
        Pospiech wskazany nie jest, zwlaszcza podczas parcia, zeby glowka i
        pochwa mogly sie do siebie dopasowac, aby jak uniknac naciecia i
        pekniecia.
        Jak widzisz rowniez, w wielu przypadkach przyspiesza porod a nie go
        opoznia.


        > Większe męki przeżywam w fotelu dentystycznym niż na porodówce.

        Ale rozumiem, ze nie bierzesz znieczulenia u dentysty, bo ''chcesz
        przejsc ten bol''?
        • reteczu Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 17:26
          Dobra, lipcowa, urodzisz, wtedy pogadamy.Na razie z Twojej strony to
          czysta teoria. Poród sn bez znieczulenia miły nie jest, ale-powtórzę
          się-gorsze męki przeżywam w fotelu dentystycznym.

          Pospiech wskazany nie jest, zwlaszcza podczas parcia, zeby glowka i
          > pochwa mogly sie do siebie dopasowac, aby jak uniknac naciecia i
          > pekniecia.


          Pisząc o tym, że lepiej mieć poród krótki niż długi nie miałam na
          myśli fazy parcia, ale rozkoszną pierwszą fazę.
          • 18_lipcowa1 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 17:37


            > Dobra, lipcowa, urodzisz, wtedy pogadamy.Na razie z Twojej strony
            to
            > czysta teoria. Poród sn bez znieczulenia miły nie jest, ale-
            powtórzę
            > się-gorsze męki przeżywam w fotelu dentystycznym.

            Urodze, z ZZO bo nie zycze sobie cierpiec jak kobiety przed wiekami.
            Nie przerazaja mnie gadki o paralizach, przedluzonych porodach,
            nacieciach oraz kleszczach bo w UK to sie nie dzieje. Olaboga!
            Kobiety w Polsce maja inne krocza, pochwy i inaczej reaguja na ZZO
            czy po prostu nadal sluchaja wioskowych szamanow ze MUSZA przejsc
            ten bol bo tak i juz?
            Pytam sie - czy u denstysty bierzesz znieczulenie?
            Rozumiem ,ze nie.





            > Pisząc o tym, że lepiej mieć poród krótki niż długi nie miałam na
            > myśli fazy parcia, ale rozkoszną pierwszą fazę.

            No widzisz, na szczescie niektore kobiety MAJA ten wybor. I moga
            miec ZZO.
            • rybcia312 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 17:45
              wiesz,jezeli chcesz rodzic z zzo ,to oki,ja ci tego zycze i zycze ci zeby ci sie
              wszystko poukladalo tak,zeby bylo po twojej mysli....
              ale wydaje mi sie,ze akurat to czy to bedzie w uk czy w Polsce az takiego
              znaczenia nie ma,tutaj z tego co wiemtez mozesz to znieczulenie dostac,a jesli
              ktos nie chce,to jego sprawa,najwyrazniej ma jakies powody,zeby go nie brac
              ,wydaje mi sie ze kazdy musi poprostu sam przemyslec wszystkie za i przeciw i
              podiac decyzje,bo to jego porod i jego bol...
              • 18_lipcowa1 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 18:10

                > ale wydaje mi sie,ze akurat to czy to bedzie w uk czy w Polsce az
                takiego
                > znaczenia nie ma,tutaj z



                to nie o to mi akurat chodzilo
                tylko o podejscie do zzo
                w Polsce jest straszenie i schizowanie
                w UK tego nie ma
                • rybcia312 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 18:44

                  > to nie o to mi akurat chodzilo
                  > tylko o podejscie do zzo
                  > w Polsce jest straszenie i schizowanie
                  > w UK tego nie ma

                  tzn jak w UK jest to nie wiem,ale co do Polski,to moze nie wszedzie,ale chyba w
                  niektorych miejscach,albo przynajmniej w wiekszosci chyba faktycznie jest tak
                  jak myslisz niestety(niestety dlatego,ze taka sytuacja,a nie dlatego,ze tak
                  myslisz),przynajmniej ja na takie cos trafilam chocby na szkole rodzenia,choc
                  fakt,ze troche czasu od tego minelo...
        • reteczu Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 17:28
          Ale rozumiem, ze nie bierzesz znieczulenia u dentysty, bo ''chcesz
          > przejsc ten bol''?


          Różnie bywa - raz biorę, raz nie biorę, a i tak wolę rodzić niż
          chodzić do dentysty wink
          • 18_lipcowa1 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 17:38

            > Różnie bywa - raz biorę, raz nie biorę, a i tak wolę rodzić niż
            > chodzić do dentysty wink

            No widzisz. A mnie bol miesiaczkowy skutecznie wylacza z zycia na 1-
            2 dni. W imie czego mam sie wiec meczyc?
            • rybcia312 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 17:51

              >
              > No widzisz. A mnie bol miesiaczkowy skutecznie wylacza z zycia na 1-
              > 2 dni. W imie czego mam sie wiec meczyc?
              >
              no wlasnie-w imie niczego,jesli juz teraz wiesz,ze mozesz miec problem z
              "przejsciem"przez ten bol,to nastaw sie,ze wezmiesz sobie to
              znieczulenie,ostatecznie jesli uznasz w trakcie,ze jest ci ono np nie
              potrzebne,to zawsze mozesz zmienic zdanie i juz......
              po to ludzie wymyslaja "nowosci",zeby ci co chca mogli z nich
              korzystac,ostatecznie jesli ktos woli chodzic piechota niz latac samolotem to
              jego indywidualna sprawa,inna kwestia to odleglosc do pokonania jednym czy
              drugim sposobem....
              a swoja droga to ja chyba tez wole porodowke od dentysty(mimo,ze to pierwsze bez
              znieczulenia a to drugie zawsze jak najbardziej"Z"smile)
              • 18_lipcowa1 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 18:12

                > no wlasnie-w imie niczego,jesli juz teraz wiesz,ze mozesz miec
                problem z
                > "przejsciem"przez ten bol,to nastaw sie,ze wezmiesz sobie to
                > znieczulenie,


                Oczywiscie jestem na to nastawiona i od raz o to poprosze.
                Nie mam zamiaru sprawdzac jak daleko zajde BEZ.Teraz rozwazam tylko
                opcje w jakiej formie, czy brac ZZO czy petydyne.
                Ale to juz mniejszy problem.
                • rybcia312 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 19:00

                  >
                  > Oczywiscie jestem na to nastawiona i od raz o to poprosze.
                  > Nie mam zamiaru sprawdzac jak daleko zajde BEZ.Teraz rozwazam tylko
                  > opcje w jakiej formie, czy brac ZZO czy petydyne.
                  > Ale to juz mniejszy problem.

                  jasne,jezeli tak planujesz to jak najbardziej,naprawde zycze ci tego,zeby sie
                  wszystko poukladalo po Twojej mysli w tej kwestii i zreszta nie tylko....
                  ja ci moge tylko napisac jak bylo w moim przypadku,wiesz,ja to czego ak czego
                  ale bolu to boje sie strasznie i znieczulenie to biore do czego sie da-no schiza
                  naprawde pelna,mowie,do dentysty bez znieczulenia bym nie poszla za nic....
                  z tego tez powodu(pierwszy raz rodzilam w 2003r,informacja na temat znieczulenia
                  byla wtedy troche inna chyba niz dzisiaj-tzn ja moze tez bylam w innej
                  sytuacji,bo wiem,ze chociaz moze nie minely wieki,ale np netu wtedy ja akurat
                  nie mialam i dostep do info powiedzialabym byl "ponizej średniej",w kazdym
                  razie,ja osobiscie stawiam wtedy na cesarke,tez stwierdzilam,ze co jak co,ale
                  tego bolu to ja nie przezyje chocby nie wiem co,wiec poprosze cesarke i sobie to
                  wszystko cudnie przespie...
                  oczywiscie z pkt widzenia dzisiejszego,wiem,ze to glupie bylo,no ale wtedy
                  mialam wlasnie takie mysli,no i...no i w dzien w ktorym urodzilam kolo poludnia
                  bylam wlasnie u lekarza by wszystko"omowic",po czym przeszczesliwa i
                  usmiechnieta jak nigdy wczesniej wrocilam do domku..no i co??no i tego samego
                  wieczora urodzilam synka,a wszystko poszlo tak szybko,ze..no niestety ale mlody
                  powital ten swiat w domu,nie w szpitalu,bo poszla taka blyskawica,ze niestety
                  nie zdazyl;ismy...pamietam,ze jeszce potem przez pol nocy lezalam w tym szpitalu
                  i ....nie moglam uwierzyc....
                  ja wiem oczywiscie,ze "takie cos"zdarza sie wybitnie rzadko,praktycznie sie nie
                  zdarza,i szczerze mowiac teraz swiadomo tego wszystkiego co sie wtedy moglo stac
                  mam "pelne gacie"i przy kolejnych razach lecialam juz za pierwszym razem,bo
                  wiedzialam,jak to wszystko sie potoczy....
                  alenie o to chodzi,chcialam ci tylko napisac,ze poprostu czasami czlowiek cos
                  planuje,na cos sie nastawia ,a potem wychodzi i tak jak wychodzi,dlatego ja ci
                  naprawde zycze mocno jak nie wiem co,zeby wszystko ulozylo sie tak jak chcesz
                  ,tak jak sobie wyobrazasz i wogole i mocno bede za to lapki trzyumac,tylko
                  poprostu wiedzac juz z doswiadczenia,ze niestey czasem zycie sprawic moze
                  jakiego psikusa,dlatego poprostu chce ci poradzic,zebys akurat miala swiadomosc
                  tego,ze mimo takiego ekstraplanu nawet super zapietgo na ostatni guziol zawsze
                  moze cos pojsc inaczej i o ile na takie cos przygotowac sie nie da,to poprostu
                  miej tylko swiadomosc tego ze moze cos takiego byc,no ale ty pewnie swiadomosc
                  tego masz,w koncu madra z ciebie babka...
            • gabi683 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 18:51
              A mnie bol miesiaczkowy skutecznie wylacza z zycia na 1-
              > 2 dni. W imie czego mam sie wiec meczyc

              To jak Ty sie zajmiesz dzieckiem jka bedziesz miec miesiaczke
              hehheh,alebo jak Ci sie bedzie macica obkurczac po porodzie ZZO
              minie a na obkuczanie nie dostaje sie nic .
              • rybcia312 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 19:03

                > hehheh,alebo jak Ci sie bedzie macica obkurczac po porodzie ZZO
                > minie a na obkuczanie nie dostaje sie nic .


                jak nic??ja tam pamietam,ze u nas akurat proponowali srodki przeciwbolowe,ja nie
                bralam,ale niektore tak,podejrzewam ze tak jest jednak w wiekszosci szpitali...
                • gabi683 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 19:19
                  rybcia312 napisała:

                  >
                  > > hehheh,alebo jak Ci sie bedzie macica obkurczac po porodzie ZZO
                  > > minie a na obkuczanie nie dostaje sie nic .
                  >
                  >
                  > jak nic??ja tam pamietam,ze u nas akurat proponowali srodki
                  przeciwbolowe,ja ni
                  > e
                  > bralam,ale niektore tak,podejrzewam ze tak jest jednak w
                  wiekszosci szpitali...

                  Bzdura nie dstaje sie nic to dziecko jest lekarstwem na obkurczanie
                  sie macicy i nie dostaje sie nic rodzac naturalnie nawet ZZO.Zgodze
                  sie ze po CC dostaje sie specfiki przeciw bólowe ale nie po porodzie
                  SN.
                  • rybcia312 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 19:39
                    gabi683 napisała:

                    > rybcia312 napisała:
                    >
                    > >
                    > > > hehheh,alebo jak Ci sie bedzie macica obkurczac po porodzie ZZO
                    > > > minie a na obkuczanie nie dostaje sie nic .
                    > >
                    > >
                    > > jak nic??ja tam pamietam,ze u nas akurat proponowali srodki
                    > przeciwbolowe,ja ni
                    > > e
                    > > bralam,ale niektore tak,podejrzewam ze tak jest jednak w
                    > wiekszosci szpitali...
                    >
                    > Bzdura nie dstaje sie nic to dziecko jest lekarstwem na obkurczanie
                    > sie macicy i nie dostaje sie nic rodzac naturalnie nawet ZZO.Zgodze
                    > sie ze po CC dostaje sie specfiki przeciw bólowe ale nie po porodzie
                    > SN.
                    >
                    no wiesz,ja nie wiem,gdzie rodzilas,ale u mnie w szpitalu po wszystkich trzech
                    porodach i polozna i lekarz na obchodzie proponowal srodki przeciwbolowe i tym
                    po cc i tym po sn,kolezanka rodzila w innym szpitalu tez dwa porody sn i tez
                    dostala potem przeciwbolowe,wiec nie wiem,czy my mialysmy czy ty pecha,ale takie
                    srodki tez czasami mozna dostac,kuzynka jest polozna i u niej w szpitalu tez
                    srodki takie sa dostepne,wiec chyba cos w tym jednak jest....
                    a co do dziecka,to akurat na obkurczanie przeciwbolowo raczej nie dziala(tzn
                    karnienie dziecka z moich informacji dziala owszem na szybkosc obkurczania
                    macicy,ale nie na to,ze ten proces bedzie bezbolesny),a jesli cie bopli to
                    dostajesz przeciwbolowe,jesli oczywiscie tego chcesz,inna kwestia czy beda one
                    skuteczne czy nie,ale dostac je mozna...
            • gonia28b Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 12.08.09, 09:40
              18_lipcowa1 napisała:

              > No widzisz. A mnie bol miesiaczkowy skutecznie wylacza z zycia na
              1-2 dni. W imie czego mam sie wiec meczyc?
              >

              zgoda "po co się męczyć"
              ale trzeba jeszcze wziąść pod uwagę, że dziecka żadna kobieta nie
              rodzi co miesiąc smile
              mój poród był wspomagany oksytocyną.
              jedynym znieczuleniem jakie zastosowano był dolargan, który i tak
              jak na mój gust nie działało, a na skurcze parte i tak zaaplikowano
              coś co miało znieść to znieczulenie - bolało sakramencko, ale tego
              akurat nie żałuję.
              znacznie gorzej natomiast wspominam ranę po nacięciu krocza, która
              musiała się zagoić i dawała mi popalić przez dłuuuugie - nie
              godziny, ale tygodnie...
              dlatego ja osobiście uważam, też, że ZZO podczas porodu siłami
              natury to zbyteczy luksus.
      • monnap Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 12.08.09, 00:04
        A gdzie ty takie bajki czytalas?
        Chyba w ksiazce dla dzieci, albo glupich blondynek w ciazy. Juz mi
        sie nie dobrze robi. Douczcie sie laski na temat znieczulenia - z
        profesjonalnych(medycznych)zrodel a pozniej opowiadajcie na forum.
        To ze jakas kolezanka cioci Kloci miala problemy po znieczuleniu
        niczego dowodzi. Trzeba znalezc sobie szpital z dobrym personelem
        medycznym a nie w jakims pierdziszewie gdzie polozne opowiadaja ile
        to problemow po znieczuleniu.
    • czaarodziejka Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 12:50
      Ja nic nie rozważałam,bo jak będzie,nigdy nie wiadomo.więc na wszelki wypadek
      spytałam,jakie są znieczulenie oferowane w danym szpitalu,żebym była
      spokojniejsza.Koniec końców gdy poprosiłam o znieczulenie w trakcie
      porodu,lekarz powiedział,że już za późno (9 cm rozwarcia),bo zaraz będziemy
      rodzić.I cieszę się w sumie,że obeszło się bez znieczulenia.Ale wszystko
      wychodzi dopiero w trakcie,nie warto planować,nawet nie powinno się.
      • pandora81 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 14:54
        Ja rodziłam bez znieczulenia na oksytocynie i nigdy więcej! Teraz sprawdzam czy
        w szpitalu w którym zamierzam rodzić są zawsze dostępni anastazjolodzy,odstawiam
        wcześniej clexane, rozważam też cesarkę (mam wskazania- przy pierwszym porodzie
        też miałam, tyle że z nich nie skorzystałam- uparłam się na naturę hahaha)Ból
        był straszliwy, nie do wytrzymania, od początku skurcze co 1,5minuty, przy końcu
        już bez przerw- bardzo silne, byłam tak zmęczona że nie dałam rady przeć,
        lekarze wskoczyli mi na brzuch i wycisnęli syna na raz, jednocześnie wstrzykując
        resztę oksytocyny. Ból był tak duży, że odjechałam. Wróciłam jak położne
        zastanawiały się czy mi dać syna czy nie- pozbierałam się jakoś, bo bardzo
        chcialam przytulić moje dziecko. Mam nadzieję, że mój przypadek jest jednorazowy
        i że ani Ty, ani ja nigdy takiego bólu nie poczujemy. Proponuję zdecydować w
        trakcie porodu, choć z tego co słyszałam często jak już się robi za ciężko i
        boli tak, że jednak chcesz znieczulenie, to jest już za późno. Pozdrawiam i
        życzę lekkiego porodu
    • katarzyna.br Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 15:51
      Pierwsze dziecko rodziłam ze znieczuleniem drugie bez, więc mam
      porównanie. Zdecydowanie wybieram ten drugi poród, bez znieczulenia.
      Poród przebiegał tak szybko, że mimo iż na wstępie powiedziałam że
      chcę znieczulenie, już mi go nie podano bo rozwarcie było na 8 cm.
      Może trochę bardziej mnie bolało, ale za to po porodzie świetnie się
      czułam i szybko wróciłam do siebie. Po pierwszym porodzie ze
      znieczuleniem byłam otępiała kilkanaście godzin po porodzie i trudno
      było zająć się córeczką. No ale każdy organizm jest inny, moim
      zdaniem to położna lub lekarz powinni zadecydować czy podać ci
      znieczulenie bo może nie będziesz sobie radzić z bólem. Moja siostra
      szła do porodu z nastawieniem że znieczulenia nie weźmie, jedank
      podano jej znieczulenie bo po prostu nie dawała rady.
      • rybcia312 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 17:24
        ja urodzilam bez znieczulenia cala moja trojke,ale faktem jest,ze moje porody
        byly megakrotkie-trwaly po kilka minut i konczyly sie wlasciwie na kilku
        parciach,nie powiem,zebym z tego powodu nie byla szczesliwa,bo samo
        znieczulenie,sposob podania i wogole mnie osobiscie przeraza,ale kazdy jest inny
        i musi sobie sam odpowiedziec,co jest dla niego lepsze,moze jako totalna
        panikara zmienilabym zdanie gdybym miala w tych bólach wytrzymac nawet kilka
        godzin...
    • smerfetka8801 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 08.08.09, 19:42
      rodziłam bez ZZO i nie żałuję jeśli kiedyś jeszcze będę rodzić to też bez
      ZZO.oczywiście nigdy nic mnie tak nie bolało nie było łatwo -parłam 2 godziny a
      wcześniej miałam kroplówkę z oksytocyną bo skurcze zaczęły mi zanikać ale nie
      było to coś nie do zniesienia.o bólu zapomniałam natychmiast po urodzeniu
      córeczki.jak mnie szyli opowiadałam kawały.
    • klementyna321 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 11.08.09, 23:12
      Pierwsze dziecko rodziłam ze znieczuleniem, po 4 godzinach bardzo bolesnych
      skurczy (poród wywoływany za pomocą oksytocyny)położna zaproponowała płatne
      450,00 zł znieczulenie. Synek pojawił się dopiero 8 godzin po podaniu
      znieczulenia. Nie wiem, jak bym wytrzymała bez. Niedawno rodziłam drugie
      dziecko, nastawiałam się na znieczulenie, ale poród postępował bardzo szybko,
      silne skurcze miałam około godziny. Teraz czuję się bardziej doświadczona, gdyż
      wiem, jak wygląda prawdziwy poród od początku do końca. Po podaniu znieczulenia
      nie czułam bólu, nawet mogłam się spokojnie zdrzemnąć. Jedynym mankamentem po
      porodzie był ból kręgosłupa, utrudniający funkcjonowanie. Podobno jest to jedno
      z powikłań po zzo.
    • mondovi Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 12.08.09, 09:34
      rodziłam bez znieczulenia i długo długo potem, gdy widziałam kobiete w ciąży
      ciarki mnie przechodziły. nigdy wiecej.
    • yoga24 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 12.08.09, 10:18
      Dziewczyny, powiem od siebie tylko tyle, że macie duże szczęście, że w ogóle
      możecie dokonać wyboru czy chcecie znieczulenie a może chcecie cesarkę a może
      pragniecie rodzić drogą naturalną. W moim miejskim szpitalu nie mam możliwości
      opłacenia znieczulenie, ponieważ nie ma na codzień anestezjologa i problem z
      głowy smile. Przyznam się szczerze, że zazdroszczę wam tego wyboru. Owszem mogła
      bym pojechać do Warszawy na poród, ale obawiam się, że w momencie odejścia wód
      płodowych nie będzie na to czasu aby przejechać 100 km.
      I dupa zbita z moim znieczuleniem. Hasło przewodnie mojego porodu to:
      "Co nas nie zabije to nas wzmocni". !!!

      W moim przypadku mam jeszcze jeden pomysł na "ale" znieczulenie, tzn. ulubione
      wino na odwagę wink
      Macie może jakieś inne pomysły na znieczulenie lub dodanie odwagi w moim
      przypadku? smile
      • senait Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 29.08.09, 07:43
        Przyjechalam do szpitala po 18 godzinach b. silnych skurczów. Stwierdziłam, że
        jeśli tyle wytrzymałam bez ZZO to wytrzymam jeszcze trochę. Poród trwał jeszcze
        6 godzin. Wytrzymałam. Poród wspominam bardzo dobrzesmile
    • czaarodziejka Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 29.08.09, 08:38
      Jasmile Nie planuj czy będziesz rodzić z czy bez znieczulenia. Zorientuj się raczej
      przed porodem, jak wygląda sytuacja w szpitalu, w którym będziesz rodziła, tzn.
      jakie znieczulenia są oferowane. Będziesz wtedy spokojna, że w razie czego,
      zawsze masz coś do dyspozycji.Nie wiesz przecież teraz,czy będziesz potrzebować
      znieczulenie,czy nie. Ja rodziłam bez,bo gdy poprosiłam o znieczulenie, było już
      za późno.Tzn. 9 cm rozwarcia i zaraz poród.Nie żałuję, ból był jak wiadomo
      mocny,ale znośny, bo jakoś żyję i to była dobra decyzja, którą podjęłam W
      TRAKCIE.Byłam spokojna wiedząc, że mogę o znieczulenie w każdej chwili poprosić.
      Powodzenia.
    • mamusiakubusia16 Re: Bez znieczulenia - która z Was rodziła? 29.08.09, 09:44
      Rodziłam bez znieczulenia i nawet o nim nie pomyślałam. Też przeraża
      mnie wbijanie igły w plecy, może dlatego. Ale u mnie mimo długiego
      porodu nie było tragicznie i spokojnie mogłabym to przeżyć raz
      jeszcze. No ale to moje osobiste odczucia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja