Poród- ku pokrzepieniu;)

25.08.09, 08:52
Kochane przyszłe mamysmile
Jestem po porodzie. To będzie wątek ku pokrzepieniu sercwink
Będąc w ciązy panicznie bałam się porodu, często aż płakałam ze strachu,
myślałam, że nie wytrzymam bólu, że będę rodzić tylko ze znieczuleniem, bałam
się też cesarki, bo mam bardzo wąskie biodra, przeraźliwie bałam się szpitala
i tego jak mnie tam potraktują,wiele było tych obaw...
Skurcze miałam dokładnie przez 2 dni i 3 noce! W tym 24 godziny takich mocnych
skurczów, które były już do końca. Poród był rodzinny (i wtedy i tym bardziej
teraz nie wyobrażam sobie innego!). Ból pomagała mi znieść tylko jedna myśl
"już niedługo przytulę moje maleństwo". Takie nastawienie naprawdę działa!
Poród był o wiele mniej przerażający niż sobie wyobrażałam, jedyny ból jaki
zapamiętam niestety do końca życia to barbarzyński, moim zdaniem, masaż szyjki
macicy(na szczęście trwa bardzo krótko). Nie wzięłam znieczulenia. Urodziłam
wraz z nadejściem dnia, o 5 rano. Była to dla mnie po prostu magiczna noc!
Kosmos, taka radość i takie szczęście, jakiego nigdy nie przeżyłam i którego
nie można sobie chyba wyobrazić, jeśli nie urodziło się dzieckasmilePoród to coś
wspaniałego, następne dni w szpitalu też były super, ciągle tylko nie mogłam
się napatrzeć na moje małe kochaniesmile Nie bójcie się porodu, nie nakręcajcie
spirali swojego strachu, tak, jak ja to robiłam. Kompletnie bez sensu!
Zazdroszczę Wam, że przed Wami ten moment. Moment, w którym za Wasz trud
dostaniecie taką nagrodę. Przytulenie swojego maleństwa jest warte
wszystkiego! Chciałabym to przeżyć jeszcze raz!
Pozdrawiam serdeczniesmile
    • viewiorka Re: Poród- ku pokrzepieniu;) 25.08.09, 09:05
      Gratuluję!
      A jeśli chodzi o magiczne przeżycia, to zawsze możesz przeżyć to jeszcze raz (albo więcej wink
      • marylenkag Re: Poród- ku pokrzepieniu;) 25.08.09, 10:18
        Gratuluje serdecznie smile Szkoda ze nie wszystkim kobitkom takie
        porody sa dane uncertain
        • zabolix Re: Poród- ku pokrzepieniu;) 25.08.09, 10:40
          To co napisałas jest naprawde pokrzepiające, moja babcia zawsze
          mawiała i mawia , że :to ból niemały ale szybko zapomniałysmile pewno
          miała na mysli to co Tysmile
    • die_sonne Re: Poród- ku pokrzepieniu;) 25.08.09, 11:12
      Serdeczne gratulacje !!! smilesmilesmile
      Rzeczywiście ku pokrzepieniu - bo mój poród tuż tuż, a ja straaaszliwie się boję sad
      Dużo szczęścia dla Waszej rodziny smile
      • pulenka Re: Poród- ku pokrzepieniu;) 25.08.09, 13:29
        Gratuluje i troche zazdroszcze takiego podejscia!A co do drugiego
        razu...wiesz, za pare miesiecy wroci @, a wtedy krotka pilka, 9
        miesiecy i powtorka z rozrywki!
        • marta.rab Re: Poród- ku pokrzepieniu;) 25.08.09, 15:09
          GRATULACJE smile
          Co do strachu przed porodem miałam to samo. A jak mi wody odeszły to troche w panikę wpadłam. No ale wszystko poszło sprawnie po 2 godzinach strasznego bólu miałam na rękach swoją córcie smile a to jest prawda że uczucie kiedy trzyma się na rękach tak długo oczekiwane maleństwo jest nie do opisania. Od razu zapomina się o bólu.
          • nimmue Re: Poród- ku pokrzepieniu;) 27.08.09, 11:12

            SErdecznie gratulujęsmile



            https://www.suwaczki.com/tickers/2nn3dqk3lpst0jf1.png
            • senait Re: Poród- ku pokrzepieniu;) 27.08.09, 14:06
              Dzięki dziewczynysmile
              Napisałam, że chciałabym to przeżyć jeszcze raz, bo w moim przypadku to nie jest
              takie oczywiste... Brzmi to okropnie, ale nie stać mnie na drugie dziecko i nie
              wiem, czy to się kiedykolwiek zmienisad Jak na razie perspektywa jest taka, że z
              drugim dzieckiem pewnie wylądowalibyśmy pod mostem. Nie mamy mieszkania i nie
              byłoby nas już stać na wynajem. Łudzę się jednak, że może jeszcze kiedyś ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja