niespodziewanie, ale jestem

02.01.04, 14:33
Zanim rozpoczely sie przygotowania do sylwestrowego wieczoru, dowiedzialam
sie, ze jestem w ciazy- prawie juz 4 tygodnie i 5 dni! A mialo byc inaczej,
najpierw przez kilka miesiecy kwas foliowy, badania na toxoplazme,
maxymalnie higieniczny tryb zycia itd. ...No i za kilka lat... Ale zabraklo
mi wyobrazni, zeby przewidziec, ze dzien plodny moze wystapic nawet ok. 40-
go (!) dnia cyklu i to z diagnoza PCO. Az wstyd sie przyznac, ze zdobywam
wlasnie wyksztalcenie medyczne.
Moj Mezczyzna jest szczesliwy, obdarza mnie podwojna miloscia, jest
nieslychanie odpowiedzialny i dojrzaly. Za kilka lat bylabym najszczesliwsza
osoba na swiecie, bo lepiej nie moglabym sobie wymarzyc jego zachowania. Ale
na razie mamy 2 lata studiow jeszcze przed soba i w planach zagraniczne
stypendium i doktoraty oraz rodzicow, ktorzy nigdy nie wybaczom nam, ze
smialismy sie z nich, kiedy mowili "tylko pamietajcie, ze najpierw studia,
potem dzieci", bo przeciez dobrze wiedzielismy, skad sie biora dzieci...
Wszyskim Przyszlym Mama, ktore tak bardzo oczekuja na swoje malenstwo i nie
moga sie Go doczekac zycze, aby ten rok przyniosl Wam upragniony skarb, a
przewrotny los obdarzyl Was szczesciem, zamiast darowac to szczescie takim
niedojrzalym mamom jak ja.
    • maminka1 Re: niespodziewanie, ale jestem 02.01.04, 14:40
      gratulacje smile)
      pomysl sobie, że tak naprawde to nigdy nie ma "dobrej pory"
      na dziecko, bo jak nie studia, to praca, jak nie praca, to mieszkanie,
      jak nie mieszkanie to.... I tak w kółko.
      Skoro tak się ubezpieczaliście, a jednak zaszłaś w ciąże,
      to ani chybi tak musiało być i już.

      Ja przez ciążę muszę siedzieć w domu, nie mam na razie
      perspektyw na nową pracę, a mimo to się cieszę. Jakoś
      to się wszystko ułoży.
      Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję smile)
      • agaa5 Re: niespodziewanie, ale jestem 02.01.04, 15:49
        Witaj w klubie. U mnie też dzidziuś miał być później a tu bęcsmile)
        Z tego co podają statystyki większość ciąz jest jednak dziełem przypadku, o
        którym dowiadujemy się w 4 tyg.
        I całkowicie zgadzam się z poprzedniczką że w większości też zawsze coś stoi na
        przeszkodzie a to nieodpowiedni facet, a to właśnie studia, a to dobrze
        rokująca praca, czasami problemy finansowe itd. Los jednak bywa przewrotny...
        czasem kiedy nadejdzie ten właściwy moment tj jest odpowiedni
        mężczyzna, ''papierek'' wyższej uczelni no i stabilizacja finansowa ''dwóch
        kresek nie ma i nie ma''. O tym się nie mówi zbyt wiele ale u starszych kobiet
        (ok 30 i więcej) mogą się pojawić problemy z płodnością, wzrasta też ryzyko
        chorób kobiecych (wystarczy poczytać forum zdrowie kobiety, gdzie dziewczyny
        piszą o nadżerkach czasem wymagających poważnej operacji, radioterapii,
        endometriozach, guzkach itp.) Ciąża w starszym wieku to też większe ryzyko
        chorób genetycznych, przedwczesnych porodów.
        Myślę sobie, że spokojnie zaliczysz studia (najwyżej poprosisz o dziekankę),
        doktorat itp. Wbrew pozorom dziecko to nie aż taka przeszkoda, wręcz może Cię
        ta sytuacja bardziej zdopingować, bo będziesz mu chciała zapewnić jak najlepsze
        warunki w przyszłości.
        Ze studiów pamiętam, że najambitniejsi studenci, mający najlepsze wyniki w
        grupie to były dwie koleżanki (mające maleńkie dzieci, rok i bodajże 2 latka)
        Nieraz się zastanawiałam jak pogodziły naukę i opiekę nad maluchem -chyba
        niesłusznie bo czasem mała ilość czasu bardziej dopinguje ludzi, wymusza lepszą
        organizację. Wszystko więc zależy nie tyle od uwarunkowań ile od naszej ambicji
        i samozaparcia.
        Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku Aga
    • alfa36 Re: niespodziewanie, ale jestem 02.01.04, 17:06
      Gratuluję!
      Ja w przeciwieństwie do Ciebie wszystko miałam bardzo skrupulatnie zaplanowane.
      Studia skonczone, kwas foliowy przez 3 miesiące, badanie na toksoplazmozę
      zrobione itd. Niestety cieszyłam się tylko kilka tygodni... Już nie jestem w
      ciaży, teraz mam pólroczną przymusową przerwę. I wiem, że za te pół roku oprócz
      dodatkowych badań nic nie będzie ważne, nawet praca, choć tak o nią trudno.
      Dlatego ciesz się i wiedz, że zawsze wszystko się dobrze układa, jeśli tylko
      optymistycznie spojrzymy w przyszłość. Szczęśliwego Nowego Roku asjak
      joanna
    • asjak dziekuje 02.01.04, 20:39
      Ogromnie milo jest czytac to, co napisalyscie. Na razie czesciej placze, niz
      sie smieje.
      Az glupio przyznac, ze bardziej boje sie tego, co beda mowic inni, niz samej
      odpowiedzialnosci za to, ze bede mama. Wiem, ze jestesmy na tyle zaradni, zeby
      sobie wszystko dobrze zorganizowac, na tyle pracowici, zeby nie "umrzec z
      glodu", a ponad to wszystko kochamy sie tak bardzo, zeby poradzic sobie w
      kazdej sytuacji- tylko dlaczego wszystkim to trzeba bedzie tlumaczyc...? A
      mama? - powiedziala kiedys, ze wyrzucilaby mnie z domu, przy okazji obserwacji
      slubu "panienki z dzieckiem", moze zartowala... To sie okaze...

      • ursgmo Re: dziekuje 02.01.04, 21:40
        A i co do rodziców , mam to za sobą . Osiem lat temu byłam w takiej samej
        sytuacji , też byłam w nieplanowanej ciąży i strasznie się bałam powiedzieć
        ojcu. Załatwiliśmy już ślub a jeszcze mu nie powiedzieliśmy. Jak się w końcu
        dowiedział okazało się że nie jest tak źle. Mimo wczesniejszych opowieści "no
        jak Ty bys mi tak zrobiła ( o dziewczynie z przedslubnym dzieckiem) to bym Cie
        wyrzucił z domu" -zupełnie jak u Ciebie, nic takiego nie miało miejsca. Powiedz
        mamie tak- Mamo lepiej jak członków rodziny przybywa niz jak ubywa.
        To słowa mojej teściowej , ktora super przyjeła fakt że zostanie babcią.
    • ursgmo Re: niespodziewanie, ale jestem 02.01.04, 21:33
      To wspaniała nowina . Na pewno nie jestes niedojrzała, z Twoich słow płynie
      mnóstwo mądrości. I najważniejsze że się kochacie. A poza tym Twój dzidziuś się
      urodzi zanim zacznie sie następny rok akademicki , więc na pewno da się to
      jakos zoorganizować bez wielkiej przerwy. Moja koleżanka obroniła niedawno
      pracę magisterską , i w dodatku prawie sama zajmowała sie 2 letnim synkiem.
      Głowa do góry ,życzę Ci dużo zdrowia i mnóstwa radości z Waszego cudu.
      Urszula
    • teosia1 Re: niespodziewanie, ale jestem 03.01.04, 19:11
      dokładnie to samo u mnie. Tylko miesiąc wcześniej. Nawet ten sam wiek smile Nadal
      zdarza mi sie ryczec po kątach, ale jakos daje rade. Głęboki wdech i... co nas
      nie zniszczy to nas wzmocni smile
    • mamamarka Re: niespodziewanie, ale jestem 04.01.04, 02:21
      Witam Cie najserdeczniej!!!
      Ja moze az tak ambitnych planow naukowych nie mialam ale tez ziarnko zasialo
      sie na 2 roku studiow.
      Musze Ci powiedziec ze bez wahania przerwalam nauke i zaczelam brac ten kwas
      foliowy, zucilam palenie, zamieszkalam w koncu z moim ukochanym i zaczelam
      przygotowywac sie do roli mamy.
      Z rodzicami bylo dziwnie bo powiedzialam im dopiero chyba w 7 miesiacu ( nie
      bylo widac brzuszka do 6) Rodzice tez zawsze mowili, ze najpierw studia ale
      teraz jak Marek ma 27 dni sa zachwyceni, szczesliwi, zakochani we wnuku. Ciesz
      sie tym ze mozesz miec dziecko, niektore kobiety cale zycie walcza i nic nie
      wywalczaja a Ty masz bez problemu w brzuszku szczescie!
      Masz tez wspanialego troszczacego sie o Ciebie i kochajacego faceta. Czego
      chciec wiecej?? smile Ja wiem ze fajniej i spokojniej byloby juz z dyplomem w
      kieszeni ale teraz jestesmy mlode. Jak sie dzidzia troszke odchowa to wszystko
      przed nami!! A wiesz jak to czasem jest. Studia, Dyplomy, praca, kariera,
      jeszcze troszke, za rok i majc 30 lat dziewczyny trzca ciaze i mecza sie przez
      te miesiace. A my bedziemy mialy to za soba smile kariere zrobimy jak Bachorki
      beda w zlobku i przedszkolu lub u babci.

      Nie wiem czy to co napisalam jest spojne ale chce zebyc zaczela sie cieszyc!
      Ciaza, porod i bebiko to najwspanialsza sprawa!!

      Pozdrawiam
      szczesliwa mama 27 dniowego Mareczka
Pełna wersja