Códze chwalicie, swego nie znacie...

28.08.09, 15:29
wiadomosci.onet.pl/1572184,2678,1,kioskart.html
    • wilma.flintstone Re: Códze chwalicie, swego nie znacie... 28.08.09, 15:55

      Smutne, ale czego to niby ma byc dowod? To forum jest pelne kwiatkow
      dotyczacych polskiego polzonictwa i ginekologii, podstawowych bledow
      popelnianych przez przeciez wykwalifikowany personel. Tu peknieta
      macica, tam sepsa u dziecka po nie leczonych streptokokach, a
      jeszcze gdzie indziej fatalne szycie, niedotlenienie u noworodka itd.

      P.S: Chyba "cudze", no nie?
      • gosiaczek265 Re: Códze chwalicie, swego nie znacie... 28.08.09, 16:10
        Dokładnie cudze smile
        Chodziło mi o to, że tak narzekamy na naszą służbę zdrowia, lekarzy i położne a okazuje się że za granicą wcale nie jest lepiej...
        • ewunia_uk Re: Códze chwalicie, swego nie znacie... 28.08.09, 16:59
          gosiaczek265 napisała:

          > Dokładnie cudze smile
          > Chodziło mi o to, że tak narzekamy na naszą służbę zdrowia,
          lekarzy i położne a
          > okazuje się że za granicą wcale nie jest lepiej...

          Oj jest, jest...
          Umieralnosc okoloporodowa w Polsce jest sporo wyzsza niz w krajach
          tzw Zachodnich, wlaczajac Wielka Brytanie.

          Przypadki zaniedban wszedzie sie zdarzaja, obiektywne sa tylko
          statystyki.

          Poza tym, sprobuj sie w Polsce procesowac ze szpitalem - watpie,
          zeby to szlo tak sprawnie, jak w UK...
    • lawendowa_dolina Re:Wszedzie sa rozne przypadki 28.08.09, 17:00
      Wszedzie sa rozne przypadki, moglabys urodzic zdrowe i zywe dziecko
      w Afryce a martwe w USA....
      Ja osobiscie rodzilam 4 tyg temu w Londynie i mam baaaardzo piekne
      wspomnienia. Porod naturalny,super pomoc poloznych, opieka,warunki.
      Nie ma co generalizowac.a kto wie co stalo by sie z dzieckiem
      Janny Kmiecik z Pl, Rosji,Chinach,Brazylii...kraj jest nie istotny!
      • marta.rab Re:Wszedzie sa rozne przypadki 28.08.09, 17:39
        zgadzam się z tym że wszędzie są różne przypadki ale prawda jest taka że w polsce służba zdrowia jest straszna. Ja prawie 3 miesiące temu urodziłam dziewczynke właśnie w anglii, położne bardzo pomocne a o warunkach już nie wspomnę.
        A ogólnie wygląd, wyposażenie szpitali i kadra nieporównywalne do polski.
    • sueellen Re: Códze chwalicie, swego nie znacie... 28.08.09, 17:39
      Oj, takie przypadki zdarzają się wszędzie jak świat długi i szeroki. Taki
      artykuł znajdziesz w każdym kraju w każdym języku. Różnica polega na tym, że w
      jednych krajach zdarzają się częściej a w innych rzadziej. W Polsce niestety, na
      tle innych państw europejskich zaniedbania zdarzają się częściej...
    • easyblue Re: Códze chwalicie, swego nie znacie... 28.08.09, 20:00
      No muszę nie wytrzymamsmile Co wchodzę na Cip to rzuca mi się w oczysmile
      Oczywiście o "códze" chodzismile To jak pendzel mojego bratasmile
      Pozdrawiamsmile
      • nowako-wa Re: Códze chwalicie, swego nie znacie... 28.08.09, 21:14
        Ta historia przypomniała mi mój dramat - 5 miesięcy temu mój synek w 24tc zmarł ...i mogłabym obwiniać lekarkę , która nie badała mnie przez dwa miesiące i nie zauwazyła skracającej się szyjki...ale co to da? W szpitalu nie dałam złotówki a opiekę miałam ...godną, jak sie narzekać chce to powód sie zawsze znajdzie , a zle szybko sie zrobi...
        Najgorsze jest potem pogodzic sie ze śmiercią dziecka, aby zrobić "miejsce" następnemu ...Mam nazdzieję że mi sie to udało , ale wymagało to ode mnie przebaczenia i pokory i łyknięcia tego bólu...
      • gosiaczek265 Re: Códze chwalicie, swego nie znacie... 28.08.09, 22:41
        Zastanawiam się czy Tym które tak strasznie krzyczą o ten jeden błąd nigdy w
        życiu nie zdarzyło się... Mi się właśnie zdarzyło.
    • hanalui Re: Códze chwalicie, swego nie znacie... 28.08.09, 21:36
      A mi rzucilo sie w oczy slowo: zapejdzerowac.

      Ciekawa jestem gdzie ta pani zamierza urodzic kolejne dziecko, bo
      jakos z artykuly wnioskuje ze w tej "strasznej" Anglii.
      No i nie rozumiem czemu atorka niezadowolona z opieki nad ciezarna
      przy pierwszym dziecku, nadal chciala tam rodzic...przeciez normalni
      ludzie jak maja mozliwosc i szanse rodzic w lepszym miejscu to
      wybieraja lepsze. Otrzymanie zgody na rodzenie w innym kraju UE nie
      jest w przypadku Anglii zadnym problemem, wiec nie kumam czemu
      bohaterka uparcie w tym "koszmarnym" miejscu nadal chciala rodzic

      Reszta...zycie, takie sytuacje zdarzaja sie wszedzie
Pełna wersja