daslicht
30.09.09, 04:17
Otwieram szafę i co widzę?
czarny-biały-czerwony
czarny-biały-czerwony
czarny-biały-czerwony
i tak w kółko
Potem planuję jakoś urozmaicić kolorystykę mojej garderoby i
oczywiście wracam z czarną kiecką w białe wzorki i czerwonymi butami
albo podkolanówkami w czarno-czerwono-białe paseczki. No nie idzie
mi jakoś, choć inna sprawa że na tak niewymiarową osobę jak ja
najłatwiej komponować ciuchy gdy są w kolorach podstawowych. No i
najłatwiej je zobaczyć, bo kontrastują.
Ostatnio kupiłam sobie dwie koszule - niebieską z odcieniem zieleni
(jest na Balkonetce) oraz brązową i jakoś tak dziwnie mi z tym jest.
Też tak macie? A może zero problemów i zahamowań i macie szafę w
kolorach tęczy?