Z daleka od futra z królika!!!

01.10.09, 01:30
Cholerny królik! Trzymajcie się z dala od króliczego futra! Ostrzegam!!!

W zeszłym roku kupiłam śliczną włoska kurtkę z mankietami i kołnierzem z królika. Wyciągnęłam ją dzisiaj z szafy. Ubrałam. I cała jestem w sierści!

Dziewczyny, szok! On linieje jak po chemioterapii!!!!

Ojciec mi zawsze mówił, żeby od królika się trzymać z daleka, bo obłazi, no ale nie wyobrażałam sobie, że może to oznaczać wyłażenie futra garściami. Kurtka jest czarna, królik był rudy. Masakra...

Kołnierz da się odpiąć, ale mankiety są przyszyte. Chcę się pozbyć tego badziewia. Sądzę, że nie będzie to skomplikowana poprawka krawiecka, tylko czym go zastąpić?? Sztucznym futrem? Tweedem? Filcem? Inny pomysł? I gdzie ja takie rzeczy kupię w Krakowie?

Kurtka jest krótka, do bioder, lekko dopasowana w talii. Pod szyję, z kołnierzem - jak skórzana marynarka. Materiał gładki, z lekkim połyskiem (półmat), czarny, pikowany w pionowe pasy. Jedyną jej ozdobą był ten królik, a niech go drzwi ścisną. Co mam z nia zrobić? HELP!
    • daslicht Re: Z daleka od futra z królika!!! 01.10.09, 02:28
      A jednak co sztuczne, to sztuczne!
      • marciasek Re: Z daleka od futra z królika!!! 01.10.09, 11:37
        no niezupełnie, ta przypadłość dotyczy wyłącznie królika
        • klymenystra Re: Z daleka od futra z królika!!! 01.10.09, 13:14
          To po co bylo nosic zwierze na sobie ?
          • marciasek Re: Z daleka od futra z królika!!! 01.10.09, 20:25
            Bo je producent do kurtki przyszył.
            A w ubiegłym sezonie była to jedyna kurtka z długimi rękawami jaką udało mi się
            znaleźć. Reszta miała rękawy o jakieś 10 cm za krótkie.
            • bebe.lapin Re: Z daleka od futra z królika!!! 01.10.09, 23:51
              To sie nazywa zemsta zza grobu :p
              • marciasek Re: Z daleka od futra z królika!!! 02.10.09, 00:40
                Fajnie, dziewczyny, że macie dobre humory, ale ja nie mam w czym chodzić i
                prosiłam o pomoc :(((

                Oby na Was się nie zaczęły mścić zza grobów zwierzaki z których uszyte są Wasze
                buty, paski, torebki i co tam jeszcze macie czy zjadacie...

                Bebe.lapin, dzisiaj nawet Twój nick mnie dobija :( Co za dzień...
                • bebe.lapin Re: Z daleka od futra z królika!!! 02.10.09, 09:41
                  oj, przepraszam :)

                  A moze po prostu idz do krawcowej i spytaj, czy nie mozna tego odpruc i zastapic
                  mankietami ze sztucznego futerka? Moze nawet uda Ci sie znalezc takie, ktore
                  bedzie wygladalo jak oryginalne?
                  • marciasek Re: Z daleka od futra z królika!!! 02.10.09, 14:15
                    nie chcę takiego, które będzie wyglądało jak oryginalne, mam uraz ;)

                    Problem natomiast jest inny: kołnierz toto ma dopinany, ale mankiety - przyszyte. Jak zmienię i doszyję nowe ze sztucznego futra, stanę przed tym samym problemem, co teraz, to znaczy jak to cholerstwo uprać, żeby futra nie zniszczyć. Próbowałam prania ręcznego z trzymaniem za mankiety nad woda, ale to masakra. Nie wiem, czy pranie chemiczne nie zniszczy - zmierzwi - sztucznego futerka - ? Dlatego pomyślałam o wykończeniu innym materiałem. Chodzi mi jeszcze po głowie naturalna czarna końska skóra, ale tu też pojawia się problem prania.

                    Najchętniej kupiłabym sobie nową kurtkę, ale jak dotąd nie znalazłam zamiennika z odpowiednio długimi rękawami :/ Chodzi o lekką, lecz ciepłą, krótką, małą czarną do dżinsów. Krótką, znaczy taką do połowy tyłka - która nie przeszkadza przy wsiadaniu/wysiadaniu z samochodu. W sklepach nie ma, no to muszę naprawić tą, którą mam.

                    Bebe, w ekologicznych glanach będziesz pływać - strasznie się pocą. Nadają się tylko na trzaskający mróz. Mam takie...
                    • bebe.lapin Re: Z daleka od futra z królika!!! 02.10.09, 15:38
                      Fakt, ze sztucznym tez moze byc problem przy praniu, ale przeciez mozesz zapytac
                      w sklepie, czy jest "pralkoodporne". Albo znajdz srytna krawcowa, ktora zrobi ci
                      mankiety odpinane, na gyziczni albo na zamek (jak bedzie wystarczajaco
                      extrawagancki ,to moze byc nawet widoczny, ze niby o tak mialo byc :))

                      A glany mam nowe, wiec nie wczesniej jak za trzy lata bede myslec o nastepnych.
                      Zadne inne mnie tak nie maltretowaly, te jakos nie daja sie rozchodzic.
                      • marciasek a zna ktoś sprytna krawcowa w Krakowie? 02.10.09, 15:42
                        ja niestety nie mam na tym polu żadnych doświadczeń :(
                        • effuniak Sztuczne futro a pranie 27.12.09, 21:46
                          Marciasku zwykle sztuczne futerka dają sie prac w temp do 30 stopni
                          więc nie powinnas miec z tym problemu
                          :)
                          • marciasek Re: Sztuczne futro a pranie 28.12.09, 16:14
                            Ooo dzięki za zainteresowanie tematem!
                            Prać się dają, ale te z dłuższym włosem nie lubią wirowania (tiaaa, sprawdziłam).
                            Cholera nie wiem co zrobić z tą kurtką, na razie leży zwinięta w kłębek,
                            sztucznego futerka w moim guście jeszcze nie zdobyłam, nad naturalnym się nadal
                            zastanawiam. Tymczasem chodzę w innej (wydeptałam sobie pikowany płaszczyk z
                            odpowiednio długim rękawem i bez królika - owszem, ma kaptur obszyty futrem, ale
                            innym i odpinanym).
                            • marciasek Naturalne futro a pranie 28.12.09, 16:19
                              Panie z pralni rzekły mi: SPOKO, upierzemy. Da się.
                              Można im zaufać?
                • bebe.lapin OT dotyczacy zemsty 02.10.09, 09:44
                  Moje glany sie na mnie mszcza, robia mi dziury w pietach, takie naprawde
                  konkretne ,na ok. 3 mm glebokosci. Nastepne pewnie kupie juz ekologiczne.
    • yo_anka poszukaj kuśnierza lub kaletnika w KR 30.12.09, 12:54
      w Poznaniu ma dobry namiar na faceta szyjącego w skórach!
      A wreszcie zalazłam niedrogiego i solidnego - jadę zaraz zawieźć do niego buty
      do przeszycia - zapytam przy okazji
      Oni doradza czym zastąpić, mają swoje materiały czasem i dowiesz się ile cię to
      będzie kosztować
      • marciasek Re: poszukaj kuśnierza lub kaletnika w KR 04.01.10, 15:31
        Kuśnierz w Krakowie kosztuje bajońskie sumy :/ Trzeba jechać w góry, mam nawet kilka adresów, ale czasu brak. Tymczasem zastanawiam się cały czas czy łatać to naturalnym, czy sztucznym futrem. Daj znać, co powie ten twój rzemieślnik - to kaletnik czy kuśnierz? Bo kaletnik może nie dać rady. Kurtkę trzeba właściwie zupełnie popruć, a potem wykroić z futra nowe elementy według starych, zwilżyć wałkiem, wilgotne nabić stalowymi gwoździami na deskę, poczekać aż wyschną, a w końcu pozszywać wszystko korzystając z maszyn kuśnierskiej i krawieckiej (obie są inne niż maszyna do szycia skóry). Jest z tym trochę roboty. Przy użyciu sztucznego futra jest łatwiej i szybciej, tyle, że jeszcze nie znalazłam takiego, które by mi się spodobało :(
        • yo_anka Re: poszukaj kuśnierza lub kaletnika w KR 17.01.10, 23:20
          Sorry ze dopiero teraz piszę, ale przed Sylwestrem mój kaletnik miał zamknięte,
          i dopiero niedawno tak dotarłam.
          Ale miałaś rację - potwierdził ze on się tego nie podejmie, bo nie ma
          odpowiednich maszyn, ma tylko prostą i odesłał do kuśnierza.
          Ale to daleko i już nie jechałam.

          Ale mam pomysł skoro w Krakowie kuśnierze są tacy drodzy to może warto wynaleźć
          jakieś w mniejszym miasteczku w okolicy
          Z reguły w małych miejscowościach są starzy rzemieślnicy z tradycjami (wiadomo
          futra z lista to był szczyt szyku w latach 70 i 80 tych a te szyli kuśnierze) i
          ze wszystkim liczą się dużo taniej.
Pełna wersja