Dodaj do ulubionych

kozaki z szeroką cholewką

05.10.09, 10:09
Muszę kupić kozaki na zimę. Czarne, ze skóry nie zamszu, bez obcasów,
klamerek i innych błyszczących dodatków, niekoniecznie osieplane. Mam
też dość potężne łydki, choć bez przesady. Efekt - spośród
zmierzonych wczoraj ok. 30 par kozaków dopięłam się w dwóch parach,
obie miały tyły cholewki wykonane z koszmarnej gumy.
Czemu do jasnej cholery wszystkie wysokie buty produkowane są na
szczupłonogie dziewczyny? Co gorsza w wypadku butów to nawet "Pani se
zwęzi" nie podziała...
Czy może któraś z Was ma podobny problem? Ja poprzednie kozaki miałam
z venezi, trafiłam na jakiś szerszy model, ale są już tak znoszone,
że wstyd w nich wyjść z domu. Czy wiecie gdzie w Warszawie można
szukać takich butów? Podkreślam, że chodzi o szerokość łydki, nie
samej stopy.

Dzięki
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Re: kozaki z szeroką cholewką 05.10.09, 23:28
      Już rozpoczęłam poszukiwania.
      Też chcę skórzane, czarne, tylko ze średnim obcasem.

      1. Ryłko teoretycznie takie szyje, ale jeszcze nie ma ich w ofercie.
      2. szyje ara , ale jeszcze ich nie mierzyłam
      3. w najgorszym razie kupię sznurowane
      • kasica_k Re: kozaki z szeroką cholewką 06.10.09, 01:25
        magdalaena1977 napisała:
        > 1. Ryłko teoretycznie takie szyje, ale jeszcze nie ma ich w ofercie.

        To chyba są jakieś mityczne buty, bo zarówno rok, jak i dwa lata temu
        systematycznie pytałam - najpierw "jeszcze nie było" ("proszę się dowiadywać pod
        koniec tygodnia" - chyba ich szkolą, żeby na każde pytanie tak odpowiadali :), a
        potem "już nie było".
        • magdalaena1977 Re: kozaki z szeroką cholewką 06.10.09, 07:49
          kasica_k napisała:

          > magdalaena1977 napisała:
          > > 1. Ryłko teoretycznie takie szyje,
          > > ale jeszcze nie ma ich w ofercie.
          >
          > To chyba są jakieś mityczne buty, bo zarówno rok,
          > jak i dwa lata temu systematycznie pytałam

          Dwa lata temu mierzyłam takie "szersze cholewki", które wówczas były dla mnie za
          szerokie. Było to w takim fajnym sklepie Ryłko na Chmielnej, ale wczoraj poszłam
          i okazało się, że go zlikwidowali :-(

          Teoretycznie mogę zamowić z esklepu , ale wolałabym przymierzyć za darmo i w
          ogóle nie lubię butów na płaskim.
          www.e-rylko.com/produkt/g3858s_23_/300/cat/61/c/0/r/0/k/0/pp/3
        • madalenka25 Re: kozaki z szeroką cholewką 07.04.10, 13:09
          kasica_k napisała:

          > magdalaena1977 napisała:
          > > 1. Ryłko teoretycznie takie szyje, ale jeszcze nie ma ich w ofercie.
          >
          > To chyba są jakieś mityczne buty, bo zarówno rok, jak i dwa lata temu
          > systematycznie pytałam - najpierw "jeszcze nie było" ("proszę się dowiadywać po
          > d
          > koniec tygodnia" - chyba ich szkolą, żeby na każde pytanie tak odpowiadali :),
          > a
          > potem "już nie było".


          ja dwa lata temu właśnie u Ryłki kupiłam klasyczne oficerki na zimę - noszą się
          świetnie - kupiłam na 3 go maja w Katowicach - uwielbiam je :-) to pierwsze buty
          w których zapięłam się bez problemu
    • veev Re: kozaki z szeroką cholewką 06.10.09, 01:25
      Znam ból.
      Dwa lata temu udało mi się kupić takie (czarne, proste, dość wysokie, całe ze
      skóry, obcas 3 cm) w Heavy Duty, marka Marisha.
      Poza tym warto jeszcze zajrzeć do Ryłko, Ecco i Gabora (choć do Gabora bez
      czterocyfrowego budżetu nie ma sumie po co).

      Pozdrawiam :)

      v.
        • anna-pia Marisha 06.10.09, 14:40
          magdalaena1977 napisała:

          > veev napisała:
          >
          > > Dwa lata temu udało mi się kupić takie (czarne, proste, dość
          > > wysokie, całe ze skóry, obcas 3 cm) w Heavy Duty, marka Marisha.
          > Na stronie www.heavyduty.pl są same sportowe - nic klasycznego nie ma.


          Veev chodziło o markę Marisha i sklep Heavy Duty, a ty podałaś stronę marki
          Heavy Duty :)

          www.ebuty.pl/wyszukiwarka/pl/_plec_mk_marka_marisha_0053.html
    • bebe.lapin Re: kozaki z szeroką cholewką 06.10.09, 10:44
      Moje poszukiwania kozakow czarnych, na przecietnym obcasie, z okraglym noskiem,
      bez zdobien, nieswiecacych, odpowiednio szerokich w ludce i o rozmiarze 40/41
      zakonczyly sie w zeszlym roku kupnem glanow, w momencie krytycznym, tj. kiedy
      juz praktycznie zrobila mi sie dziura w podeszwie starych.
      NIE MA NIGDZIE NIC, a przynajmniej w rozsadnej cenie (choc podejrzewam, ze
      akurat w tym przypadku wiekszej korelacji nie ma).

      Bede te glany nosic, lubie takie buty, ale potrzebuje tez czegos bardziej
      eleganckiego i stosownego do spodnic. Obawiam sie, ze w tym roku czeka mnie
      podobna gehenna szoppingowania, tyle ze ewentualny rezultat koncowy bedzie
      drozszy ;)
    • panthera_tigris Re: kozaki z szeroką cholewką 06.10.09, 15:04
      Mam ten sam problem. Jedyne butki skórzane, z suwakiem, wysokie mam z Venezi,
      łydka spokojnie się mieści. Ale to tylko te jedne. Na płaskim mam wsuwane,
      kupione w zeszłym roku w Heavy Duty. Bardzo bym kurcze chciała wiedzieć czemu
      tak ciężko kupić buty w których mi się łydki (wcale nie jakieś wielkie zresztą)
      zmieszczą :\
      • zaj-czik Re: kozaki z szeroką cholewką 06.10.09, 16:44
        Dziewczyny,
        bardzo dziękuję za te linki, Marisha wygląda całkiem całkiem, a w Ryłku
        jak byłam ostatnio to kozaków mieli dwie pary i nie wiedzieli kiedy
        będzie dostawa. Ale to znaczy, że warto szukać.
        Ja wczoraj zachaczyłam jeszcze o outlet Baty przy Grójeckiej (po
        przekątnej od Hali Banacha) i tam jest cała masa różnych kozaków,
        rozmiary do 42, ale wszystkie z szerszą nogawka wyobcaszone. Dla mnie
        odpada, ale może wam się przyda.
          • marciasek Re: kozaki z szeroką cholewką 07.10.09, 02:19
            To zabawne: ile razy znajdę już w Bacie cokolwiek w rozmiarze 42, to zazwyczaj na wysoookim obcasie. Tymczasem tak się składa, że przeważnie właścicielki stópci numer 42 same są wysoookie i bynajmniej obcasów nie potrzebują. Na ten przykład ja - wzrost 182 - po dodaniu 12 centymetrowego obcasa (obcas 8 cm + platforma 4 - miałam takie buty przed trzydziestką) mierzę metr dziewięćdziesiąt cztery. Gdy szłam ulica w takich buciorach czułam się niczym Gargantua: ludzie uciekali...

            Oczywiście nie odmawiam wysokim dziewczynom prawa do noszenia obcasów, przeciwnie, jednak chodzi o to, by mieć wybór, o który w naszym rozmiarze i tak trudno. Wszystko jest kwestią samopoczucia. Może gdybym miała męża o wzroście 215 cm to bym uwielbiała obcasy, ale nie mam; jesteśmy równego wzrostu, a górować nad mężczyzną nie lubię, mimo że mu nie przeszkadza. Co więcej nie mieszkamy w kraju, w którym ludzi nie dziwi nic, a ja akurat nie lubię, gdy się na mnie gapią i palcami wytykają. W ogóle nie lubię zwracać na siebie zbyt dużej uwagi, o co i tak trudno, gdy się ma 182 wzrostu, cycki 34G i stópcie 42. Wszystkie te obcasy pod niebiosa nie dla mnie :/
            • magdalaena1977 Re: kozaki z szeroką cholewką 09.10.09, 11:52
              marciasek napisała:

              > W ogóle nie lubię zwracać na siebie zbyt dużej uwagi, o co i
              > tak trudno, gdy się ma 182 wzrostu, cycki 34G i stópcie 42.
              Przy takim wzroście, to ten biuścik wypada raczej proporcjonalnie, ze wskazaniem
              w stronę małego i zgrabnego ;-)
              Ja mam 34GG/36G przy wzroście 164 cm i uważam, że jest ok.
              • marciasek Re: kozaki z szeroką cholewką 09.10.09, 13:13
                Dziękuję, to miłe :) Jestem tego samego zdania. Niestety, tak zwana większość naszej opinii nie podziela i cożem się wysłuchała uszczypliwości na temat moich "wieeelkich" cycków w życiu moim, zwłaszcza nastoletnim, to moje :/ I to bynajmniej nie od ekspedientek w bieliźniakach...

                Ale na szczęście w kompleksy przez to nie wpadłam. Nabyłam za to cenną umiejętność odróżniania przyjaciółek od "przyjaciółek"...
    • magdalaena1977 Re: kozaki z szeroką cholewką 09.10.09, 18:50
      obeszłam cały Wola Park i nie jest dobrze.
      - Dopięłam się w jednych butach (Deichmann, paskudne)
      - Sznurowanie wyraźnie wyszło z mody
      - Ryłko - będą za jakieś dwa tygodnie i oficerki na płaskim i kozaki na obcasiku.
      A większość ekspedientek reaguje jak na 60G - "szerokie cholewki ? to znaczy jak
      szerokie ? Bo wie pani u nas trzeba mierzyć ..."
      "Chodzi mi o buty na tęższe łydki, tęgość G albo H"
      "taak ? nie mamy"
      Co lepsze w Syrenie wszystkie buty są G, ale są równie wąski co F z Ryłko.
      I zaznaczam, że ja jestem niezbyt wysoką, przysadzistą kobietką z widoczną
      otyłością więc odpowiedzi "u Pani grube łydki ? eeee na pewno zmieści się pani w
      zwyczajne" mnie ominęły
    • marciasek o wzroście w kontekście obuwia 10.10.09, 18:15
      Droga Magdaleno. Twoje szczęście, żeś nie za wysoka, bo jest szansa, że w końcu znajdziesz te szersze cholewki, dopną Ci się i będzie elegancko. U mnie zazwyczaj jest z tym znacznie gorzej. A wszystko przez to, że wysokie kozaki mają zwykle anatomiczny kształt przy jednej, "uniwersalnej" długości - najszersze miejsce cholewki ma się pokryć z najszerszym miejscem łydki, potem cholewka się zwęża. No a u mnie cholewka, która powinna kończyć się tuż pod kolanem, kończy się na łydce, jakieś 10 cm niżej niż projektant przewidział. Nietrudno się domyślić jak komicznie to wygląda: wielka buła na łydce tuż nad cholewką (ciaśniejsze wcale się nie dopną, szersze owszem, ale i tak wyjdzie buła), niżej zamiast zwężenia - balon z nadmiarowej skóry.

      Niestety, o ile zdarzają się większe od 41 rozmiary, o ile zdarzają się różne tęgości, to o wzroście w kontekście obuwia nikt jeszcze nie pomyślał. A przy obuwiu z cholewkami jest to naprawdę istotny problem :(
    • izas55 Re: kozaki z szeroką cholewką 12.10.09, 09:37
      Nie wiem czy dostaniesz w tym sklepie kozaki, ale ostatnio przejeżdzałam tramwajem Grochowską w kierunku ronda Wiatraczna i w okolicach skrzyzowania z Międzyborskaą, niedaleko sklepu GABA rzucił mi się w oczy szyld o butach w nietypowych rozmiarach. Na szyldzie są wypisane duże damskie numery. Znalazłam też cos takiego www.buciory.pl, sklep na rogu Wilczej i Emilii Plater
    • blu88 Re: kozaki z szeroką cholewką 12.10.09, 12:23
      jak cudownie, że nie jestem sama z tym problemem! ja w tym roku też biegałam jak
      głupia po sklepach w poszukiwaniu wysokich kozaków na wąską stopę i szeroką
      łydkę (połączenie nie do ogarnięcia przez żadnego producenta). byłam bliska
      kupna krótkich kozaków, ale te z kolei masakrują mi optycznie nogi...
      ostatecznie nie kupiłam butów ze skóry, bo w żadnym sklepie nie mogłam znaleźć
      idealnych, a jak w jakieś się dopięłam, to były na 10cm obcasie. Co na śnieg
      oczywiście nie jest dobrym pomysłem - przynajmniej w moim przypadku.

      No i niestety - skończyło się na Deichmannie, podobnie jak rok temu. Pewnie na
      wiosnę te buty wywalę. No ale cóż, przynajmniej mam kozaki. Szkoda, że nie
      skórzane, ale nie wyglądają źle. Kupiłam jedne płaskie i jedne na obcasie i na
      razie jestem zadowolona.
      • zaj-czik Re: kozaki z szeroką cholewką 12.10.09, 13:27
        Dziewczyny,
        pewnie to źle zabrzmi, ale bardzo mnie podniosło na duchu to, że nie
        jestem jedynym mutantem z wielkimi łydami ;)

        Ja w końcu kupiłam kozaki w Ecco, nie były tanie, ale jeszcze do
        przeżycia (600), co prawda mają dwie metalowe sprzączki, ale ogólnie
        są ładne. W ogóle w Ecco udało mi się dopiąć w nieprawdopodobnej
        ilości 5 par! więc tym z was, które szukają czegoś polecam wizytę -
        wbrew moim obawom modele też nie są wszystkie jak na 40 letnie
        Niemki.

        Caprice też mierzyłam, w takim przyjemnym sklepie koło placu
        Zbawiciela - też były szerokie, wydawały się też wygodne, ale
        niestety obie dostępne pary były na futrze. Pani w tym sklepie
        powiedziała też, żeby próbować niemieckich marek, bo one często mają
        szersze cholewki. Podobno też Ara jest w porządku, ale jej nie miałam
        okazji.

        Trzymam kciuki za wasze zakupy i teraz jak już mam kozaki, to muszę
        sobie kiecki dokupić ;)



    • magdalaena1977 Re: kozaki z szeroką cholewką 17.10.09, 19:12
      Sukces !

      Kupiłam sobie eleganckie kozaki z szeroką cholewką
      www.e-rylko.com/produkt/u7zd2_82_/360/cat/35/c/0/r/0/k/0/pp/1
      Zapłaciłam 429 zł w sklepie Ryłko w Arkadii.
      Były jeszcze oficerki na płaskim obcasie w szerokiej.
      Nie są to może buty moich marzeń (obcas jest trochę za wysoki i skórzany a nie
      plastikowy, brak ozdób), ale wiem, że nic lepszego nie dostanę.

      Wcześniej byłam w Arze - są kozaki z cholewkami od S do XXL, ale ..
      modeli ze zróżnicowanymi cholewkami jest niewiele i urodą też nie grzeszą (nie
      było żadnych na obcasie), a szerokość cholewki zmienia się zależnie od rozmiaru
      buta (6 XL miało za dużo miejsca w stopie, ale cholewka ok., 5,5 XL dobrą stopę
      i za wąskie cholewki). Ceny ok. 400 - 450 zł.
    • 3mkm3 Re: kozaki z szeroką cholewką 19.10.09, 01:03
      Też potrzebowałam kozaków na zimę i miałam problem. Wymarzyłam sobie takie pod
      kolana i w żadne nie mogłam się zapiąć. Potrzebowałam czarnych, ze skóry, a jak
      jakieś pasowały, to albo brązowe albo plastikowe, albo z zamszu.
      W końcu znalazłam w Deichmannie całkiem fajne oficerki.Są wiązane z tyłu więc
      mogłam dopasować cholewkę :).
    • agniecha75 Clarks i Office 21.10.09, 00:21
      niestety z Anglii, nie zPolski, choc slyszlam od kolezanek, ze juz sprzedaja w PL.
      Mam ten sam problem co Ty, uwielbiam kozaki wiec od dwoch lat mam cudne dwie pary:
      - Clarks, maja z reguly nieco szersza lydke niz inne Venezie, Gino Rossi dla
      chdych nozek Wloszek, a poza tym maja kilka styli z opcja "wider - fit"
      - Office - boskie oficerki na obcasie

      Next tez ma, i wysyla do Polski. Szukaj w ofercie "Wider-fit" www.next.co.uk

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Bycie kobieta stalo sie latwiejsze odkad zamieszkalam na Wyspach :-)
      • kocio-kocio Re: Clarks i Office 21.10.09, 13:03
        Odpowiadasz na:
        agniecha75 napisała:


        > - Clarks, maja z reguly nieco szersza lydke niz inne Venezie, Gino Rossi dla
        > chdych nozek Wloszek,

        Ja tylko dla formalności: Gino Rossi szyje raczej nie dla włoszek tylko dla
        polek, bo polska firma.
      • zaj-czik Re: Clarks i Office 22.10.09, 12:20
        Clarks wiem, ze szyje takie kozaki szersze, ale w Polsce trudno na
        nie trafić i są dość drogie. Mierzyłam jeszcze w Lisbonie takie
        półkozaki Campera, były świetne, ale jak zobaczyłam cenę, to spadłam
        z krzesła - 260 euro! W ogóle Camper ma bardzo fajne buty, tylko się
        zastanawiam, kto im ceny wymyśla...

        Z tymi Włoskimi nóżkami, to też nie do końca, bo rok temu tam
        mierzyłam sporo i było więcej szerszych niż w Polsce. Więc może Gino
        i Venezia szyją na polskie wyobrażenie włoskiej nóżki...

        A najlepsze jak widać z moich doświadczeń są buty szyte na grube
        Niemry i tyle ;)
        • magdalaena1977 Re: Clarks i Office 22.10.09, 13:20
          zaj-czik napisała:

          > A najlepsze jak widać z moich doświadczeń są buty szyte na grube
          > Niemry i tyle ;)
          Ale one są często szyte na grube, nudne Niemki. W tych butach (Scholl, Ara itp)
          brakuje mi ozdóbek, obcasików i innych fikuśności.
          • anna-pia Re: Clarks i Office 22.10.09, 20:46
            magdalaena1977 napisała:

            > zaj-czik napisała:
            >
            > > A najlepsze jak widać z moich doświadczeń są buty szyte na grube
            > > Niemry i tyle ;)
            > Ale one są często szyte na grube, nudne Niemki. W tych butach (Scholl, Ara itp)
            > brakuje mi ozdóbek, obcasików i innych fikuśności.

            Ja właśnie cenię prostotę, ozdóbki mnie wkurzają, chociaż może niekoniecznie
            lubię niemiecką prostotę, która często ociera się o design "Berta idzie doić
            krowę".
            • kasica_k Re: Clarks i Office 27.10.09, 06:36
              anna-pia napisała:
              > Ja właśnie cenię prostotę, ozdóbki mnie wkurzają, chociaż może niekoniecznie
              > lubię niemiecką prostotę, która często ociera się o design "Berta idzie doić
              > krowę".

              Piękne :)))

              A but przede wszystkim musi mieć kształt - dobrze, jeśli jest zgrabny. Choć w
              sumie najważniejszy jest charakter. Może być toporny, ale stylowo toporny :)
        • agniecha75 Re: Clarks i Office 22.10.09, 16:14
          wiem, ze ceny moga zwalic z krzesla, szczegolnie jesli mieszka sie i pracuje w
          polskich realiach. O obydwu (Claksie i Office) moge z czystym sumieniem napisac:
          - obie pary po okolo 100 funtow
          - obie pary wytrzymale (codziennie chodze na nogach do pracy - lacznie okolo
          godziny marszu dziennie - wytrzymaly po zimie kazda, po renowacji czekaja na
          nastepna).

          Tez cierpialam i mialam kompleksy, bo uwielbiam kozaki i sadzilam, ze moja noga
          jest taka bardzo gruba, ze zdane buty w nia nie wejda.
          A tu niespodzianka... :-)
      • e70 Re: Clarks i Office 22.10.09, 22:55
        dzięki bardzo :)
        niestety buty to jedyna rzecz, którą nie zamówię bez mierzenia...
        Clarks jak znalazłam w necie pojawił się u nas, w najbliższych dniach wybiorę się na poszukiwania :)
    • beauty-gosiek Re: kozaki z szeroką cholewką 24.10.09, 22:48
      no też mam ten problem :(
      Mało które kozaki dopnę niestety

      I co najlepsze chodzi mi o lewa kostkę i lewą łydkę (a akurat pech chciał że lewy but mało kto mierzy) bo mam je aż o 2 cm grubsze niż prawą stronę.
      Jak dopnę prawy but to lewy z pewnością nie, dlatego zawsze zaczynam od lewego...
      Strasznie nie lubię kupować kozaków!!!
      • beauty-gosiek Re: kozaki z szeroką cholewką 30.10.09, 11:31
        aha, na podstawie tabelki i wg pomiarów wyszło mi 40H na prawą stopę i 40I na lewą stopę :(
        Buty kupuję numer 41 i to te możliwie szersze bo w 40-tce mi ciasno
        Z numerem 42 jeszcze się w moim mieście nie spotkałam.
        co za ulga że moja siostra ma stopę długości 41 i standardową szerokość łydki bo inaczej tylko w adidasach by chodziła..
        I zauwazyłam przy okazji szukania kozaków że wszystkie mają "jedyną słuszną" tęgość - G
        A że się różnią szerokością to pikuś... Na każdym pudełku jest G.
        I wyszło mi że 40-41 jest szersze w cholewce niż np 38 ale jak dla mnie wciąż za wąskie... A dla większości pewnie za szerokie
        A co gdybym chciała włożyć w kozaki dżinsy? Pewnie bym wtedy potrzebowała ekstremalnie szerokiej cholewki - czytaj dla mutanta..
        Takie to sprawiedliwe traktowanie potencjalnych klientek..
        No to się wyżaliłam...
        marzę o tym żeby zrobić kozaki na wymiar, jedna cholewka na 40H, druga na 40I, żebym nie musiała brać numeru 41 i żeby prawy but mi nie latał a lewy nie cisnął w łydce..
        • krasnoludek_zadyszek Re: kozaki z szeroką cholewką 02.11.09, 17:40
          A ja dziś rozpłakałam się po prostu, bo zwiedziłam wszystkie sklepy butowe (8) w
          centrum handlowym w stolicy, przymierzyłam 90% asortymentu kozaków w moim
          rozmiarze (38) [zrezygnowałam tylko z przymierzania tych na wysokich obcasach) i
          nie dopięłam się w żadnych.
          Jestem potworem o nogach grubości beczki i czeka mnie zima tylko w spodniach -
          nie mogę nosić krótkich kozaczków do spódnic, bo mam płaszcz do kolan i zamarzam.
          Do chrzanu wszystko:(
    • maggi9 Re: kozaki z szeroką cholewką 27.10.09, 20:14
      Nie wiem czy to komuś pomoże ale warto spróbować:)
      Sama mam obwód łydki 36 cm-nie wiem czy to dużo czy mało.Nie zastanawiałam się
      jakoś nad tym.Kupiłam Ostatnio kozaki firmy Marco Tozzi(jakaś niemiecka firma
      ponoć).Są to sznurowane oficerki, z boku mają suwak.Nawet jeśli je zasznuruję
      maksymalnie ciasno one i tak są na mnie za luźne.Tak więc osoba z lydką większa
      niż 36cm spokojnie w nie wejdzie.
    • kega Re: kozaki z szeroką cholewką 29.10.09, 08:27
      Któraś z dziewczyn już to wcześniej pisała - cieszę się, że nie ja
      jedna mam ten problem. Szczupła nie jestem, ale nie też jakoś
      strasznie otyła, a wczoraj na zakupach straciłam wiarę we wszystko
      chyba...

      Ja mam niestety ten problem, że na buty w cenach wspominanych przez
      was wyżej nie mogę sobie pozwolić. Tak, wiem, że to zakup na kilka
      sezonów, ale i tak nie dam rady. A do tego dochodzi jeszcze mój
      talent w niszczeniu wszelkich butów...

      Ech.
    • beata-1978 Re: kozaki z szeroką cholewką 09.11.09, 19:19
      A ja kolejną zimę będę marzyć o kozakach, bo poprostu nikt jeszcze
      nie wyprodukował takich, które będą pasować na moją nogę. Rozmiar
      37, wysokie podbicie, szerokość w kostce 26cm, szerokość łydki
      44cm... Masakra :(
      • beauty-gosiek Re: kozaki z szeroką cholewką 10.11.09, 08:09
        beata-1978 napisała:

        > A ja kolejną zimę będę marzyć o kozakach, bo poprostu nikt jeszcze
        > nie wyprodukował takich, które będą pasować na moją nogę. Rozmiar
        > 37, wysokie podbicie, szerokość w kostce 26cm, szerokość łydki
        > 44cm... Masakra :(

        ja też mam w jednej kostce (lewej) 26 cm i dlatego dużo butów na starcie nie
        przecisnę bo w kostce za wąskie :(
      • femalespirit Re: kozaki z szeroką cholewką 11.11.09, 21:40
        Ja z identycznymi rozmiarami (44 cm w lydce i 25 w kostce) kupilam w zeszlym
        roku oficerki firmy Zizzi na Allegro - sa nawet nieco za luzne w lydce. A w Bon
        Prix zamszowe kozaczki na wysokim obcasie - bardzo eleganckie i wygodne jak na
        10 cm obcas - byly opisane jako model z szersza cholewka (szukaj w papierowym
        katalogu obuwia). Z obu par jestem zadowolona, choc te na wyzszym obcasie sa w
        lydce na styk. Nosze rozmiar 39, mam wysokie podbicie, aczkolwiek tegosc stopy
        przecietna (te Zizzi sa dla mnie nieco za luzne w stopie, wiec sadze, ze na
        tegosc H beda dobre).
    • caitlin82 Sarah Karen 12.11.09, 19:09
      Kupiłam dziś kozaki firmy Sarah Karen. Niestety nie znalazłam zdjęcia w sieci. Są to czarne oficerki, prawie bez ozdób, z jedną małą sprzączką na dole. Obcas ok. 5 cm. Cholewki są naprawdę szerokie, z tyłu wszyta jest guma. Przy rozmiarze buta 37, moja łydka o obwodzie 38 cm mieści się w nich bez najmniejszego problemu, i dzięki gumie prawie bez mocowania się z zamkiem. Kosztowały (po przecenie) 200 zł.

      Nie są może idealne, wolałabym niższy obcas i grubszą podeszwę z bardziej wyraźnym profilem, i jakąś "solidniejszą" firmę, ale przy moich wymiarach nie mogę za bardzo grymasić. A cena była zachęcająca. Zresztą kupiłam je niejako na zapas, bo wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że moje obecne zimowe buty najbliższej zimy nie przetrwają. Mam 30 dni na zwrot, więc jeśli znajdę w tym czasie coś lepszego, to je po prostu oddam.

      Kupiłam je w Warszawie w CCC przy Metrze Stokłosy. Mieli też kilka innych modeli (też Sarah Karen) z szeroką cholewką w podobnym stylu i w podobnej cenie.
      • zielono_mi_15 polecam Ch Maximus 15.11.09, 22:17
        Bardzo duży wybór butów z szeroką łydką jest w CH Maximus w Nadarzynie. Są tam
        całe półki oznaczone łydka XXL, az byłam w szoku. Pierwsze buty, które tam
        przymierzyłam były chyba z 5 centymetrów za szerokie. A w sklepach typu ryłko,
        bata, może jedna para zapinała się na mojej nóżce! Polecam!
      • pompompom Re: Sarah Karen 24.11.09, 14:16
        caitlin82 napisała:
        "Nie są może idealne, wolałabym niższy obcas i grubszą podeszwę z
        bardziej wyraźnym profilem, i jakąś "solidniejszą" firmę, ale przy
        moich wymiarach nie mogę za bardzo grymasić."
        A w którym miejscu grymasisz? Chcesz mieć wygodne buty, dopasowane
        do swojego rozmiaru, ładne, zgrabne i wygodne. Producentom wydaje
        się, że robią łaskę robiąc dobre buty, w różnych rozmiarach i
        tęgościach. Klient o szerszej łydce czy stopie jest takim samym
        klientem co ten o stopie wymiarowej, czy wąskiej. Też za buty płaci.
        A gumę to niech sobie sami wszyją, gdzie chcą, byle nie w buty.
        Oszustowo. Guma, owszem pozwala zapiąć but, ale potem wraca do
        pierwotnego kształtu i cholewka ściska, tamując krążenie. Po drugie,
        tam gdzie wszyta jest guma, nie ma najczęściej wszytego ocieplenia
        (jeśli takowe jest przewidziane w bucie), kolejne oszustwo - płacimy
        za but z ociepleniem całej łydki, a ono jest tylko w części buta. Po
        trzecie, jak to wygląda? Skórzany but, a tu chamska guma. Na samym
        wstępie widać, że właścicielka ma problem. A moze ja nie chcę się
        afiszować z protezą szerszej cholewki?!
        Może zdjęcie ceł z chińskiej produkcji obudzi naszych producentów i
        przestaną robić to co im wygodnie, a zaczną to co ludziom pasuje.
        Ludzie to nie bociany, a takie kozaki najchętniej produkują,
        ornitolodzy do siedmiu boleści :(.
        W Arze na Nowym Świecie były kozaki, bez ocieplenia. Rozmiar łydki
        XL (cokolwiek to znaczy). Na mnie były za szerokie, ale ja mam łydkę
        ciut szerszą od normalnej i tez mi ciężko kozaki kupić. Cena ponad
        400 zeta. Z ociepleniem też były, ale moim zdaniem paskudne.
    • karlajn_27 Re: kozaki z szeroką cholewką 24.02.10, 12:07
      Nam ten ból - do tego mam małą stopę - rozmiar 36. Producenci butów wpadają na
      gnialne pomysły - mała noga, mała dziewczynka, chude nogi....

      Ile ja sie nachodziłam w tym roku za butami.... ale kupiłam w jakimś butiku.
      Były trochę za wąskie, ale po kilku dniach uciskania lydki sie rozbily
      (podkreslam ze to byly jedyne buty w jakich udalo mi się zapiąc ktore jakos
      wyglądaly)

      pomyslec ze moja kolezanka narzeka, ze wszystkie maja za szerokie cholewki i
      musi dawac do zwezania....
      • zazulla slotna 22.04.10 24.04.10, 17:26
        Nie mam kozakow. Mierze co roku wszystkie dostepne, udalo mi sie kupic raz,
        poszlam na zakupy z ojczymem, wielkim silnym chlopem, ktory, znajac moje
        odwieczne pragnienie, zapial mi je na sile :) Doszlam do wniosku, ze sie
        rozciagna i nabylam. Zanim sie rozciagnely, poszedl szew, zanioslam do sklepu,
        zeby naprawili lub wymienili, po tygodniu odpowiedzieli, ze na wymiane takich
        samych nie ma, a naprawic sie nie da. Chcialam odebrac, sama zaniesc do szewca i
        pasc na kolana, albo pogrozic ostrym narzedziem, okazalo sie, ze juz hen, do
        producenta odeslane. Tak wiec mialam kozaki raz w zyciu, zalozone kilka razy i
        nawet mam w nich zdjecie na pamiatke ;)

        Ale - wiem co zrobie. Kupie GLANY. Przeciez nosilam kiedys, znaczy mialam na
        sobie chyba z piec razy spodniczke do glanow! Juz mi lepiej ;)
        • zazulla chattetoutenoire 22.04.10, 15:20 24.04.10, 17:26
          O, to też Ci się nie dopinają na łydkach? Swoje kupiłam chyba 2 lata temu. Była
          moda na takie "za szerokie" w łydkach, z pomarszczonej, drapowanej skóry. I u
          mnie są właśnie na styk a nie za szerokie, ale ponieważ z zewnątrz skóra jest
          udrapowana to wygląda jakbym nie miała szerokich łydek. I są wciągane, zamek
          jest tylko w okolicach kostki, żeby pięta przeszła. Wcześniej miałam kozaki raz,
          ale takie dość krótkie, coś w stylu kowbojskich. Nosiłam je póki mi się nie
          przetarła podeszwa, bo nic się nie dało kupić przez chyba 3 czy 4 lata...
          A tu oczywiście problem łydek to tylko jeden z problemów. Na offtopach w wątku o
          butach było chyba z 15 rzeczy które mogą nie pasować!

          A ja się do glanów zraziłam. Od łażenia w nich dostałam zapalenia ościęgnej przy
          ścięgnie Achillesa. To wersja nie moja, a lekarza. (nie były to ortopedyczne
          martensy, więc może i prawda) Wtedy też zakończyłam przygodę z biegami
          przełajowymi:P Ale z tego co pamiętam to spódniczka do glanów wygląda bardzo
          drapieżnie:>.
          • zazulla slotna 22.04.10, 15:31 24.04.10, 17:27
            Ja zdzieram obcasy okrutnie, musialabym miec chyba tytanowe, zeby ich nie
            zniszczyc od razu, wiec kupowanie codziennych butow o innej niz plaska
            podeszwie, to wyrzucanie pieniedzy w bloto w moim wypadku. No i mam rozmiar
            39/40 przy mizernym wzroscie i znow - dluga, szeroka nogawka spodni jakos tam te
            wielka stope ukrywa, spodniczka, ekhm, nie bardzo ;) Co do sandalkow i w ogole
            noszenia kiecek latem, to nawet o tym nie myslalam, bo oprocz ksztaltu jest
            jeszcze taki dorbiazg jak wyglad skory, bez kryjacych rajstop nie da rady.
            Siniaki to drobiazg, ale slady po depilacji mam _zawsze_.

            Od glanow na szczescie nigdy mi nic nie bylo.
            • zazulla chattetoutenoire 22.04.10, 16:11 24.04.10, 17:27
              Arrrgggghhh
              Za kazdym razem mówię sobie, że już nie będę więcej offtopować:) Ale nie daję
              rady - mamy podobne problemy.
              Nie wiem jak jest tam gdzie mieszkasz, ale ja swoj problem zdzierania obcasów
              załatwiam zawsze w takich budkach jak "polkey"(tzw serwis mistrzowski) gdzie
              "nalewają" gumę na obcas, a nie wkładają fleki. Mam ze 2-3 pary pozdzieranych
              obcasów, które mi tak uratowali, bo fleka w zdarty obcas nie włożysz. A zdzieram
              i płaskie buty, dla mnie żadna różnica.
              Im wyższy obcas tym stopa wydaje się mniejsza. Panie z rozmiarem 35/36
              potwierdzą zapewne. Toteż proponuję obcas. No, ale ja jestem akurat "mutantem"
              potrafię nosić rozmiar 37 jak również 41. Bo mam mało popularny kształt stopy,
              mimo jej długości 24cm z małym kawałkiem.
              A żebyś wiedziała, że skórę na nogach mam fatalną - ciemne blizny po
              wrastających włosach, które sobie kiedyś zafundowałam. Jednak jak mnie słońce
              latem pogrzeje to wkładam sandały i spódnicę, bo inaczej nie idzie wytrzymać:)
              "Niech się wstydzi ten kto widzi" jak mawia moja ciotka. Tylko szukam sandałów,
              które nie przecinają mi paseczkiem nogi dokładnie w kostce, tylko zapinają się
              troszkę jeszcze na grzbiecie stopy (nie wiem czy wiesz o co chodzi), inaczej
              podkreślają mi za mocno, że kostka szeroka i raczej nie z tych smukłych:).
              Wszystko da się ubrać, tylko trzeba wiedzieć jak:D

              I tak sobie myślę... jak to musi siedziec mocno w głowie. Słyszę od dziewczyn,
              że nie noszą spódnic bo: nogi krzywe, bo naczynka, bo nogi grube,bo nogi chude,
              bo siniaki, bo problemy z depilacja... Kurcze, tyle powodów, żeby nie pokazać
              jednej z fajniejszych rzeczy jakie wszystkie mamy. Bo mnie kompleks przeszedł
              jakoś tak sam. Chyba dlatego, że kocham wszelkie spódnice i sam fakt noszenia
              czegoś tak pięknego i kobiecego wprawia mnie w dobry nastrój, że juz nie myślę o
              nogach, pupie, brzuchu czy co tam "wstrętnego" spódnica może przypadkiem
              podkreślać;).
              • zazulla slotna 22.04.10, 16:29 24.04.10, 17:28
                > Nie wiem jak jest tam gdzie mieszkasz, ale ja swoj problem zdzierania obcasów z
                > ałatwiam zawsze w takich budkach jak "polkey"(tzw serwis mistrzowski) gdzie "na
                > lewają" gumę na obcas, a nie wkładają fleki. Mam ze 2-3 pary pozdzieranych obca
                > sów, które mi tak uratowali, bo fleka w zdarty obcas nie włożysz. A zdzieram i
                > płaskie buty, dla mnie żadna różnica.

                Tam, gdzie mieszkam nie naprawia sie butow, tylko kupuje nowe ;) Ale jakis szewc
                jest, widzialam. Plaskie tez zdzieram, ale nie az tak, prawde mowiac w
                irlandzkim klimacie mozna chodzic przez caly rok w adidasach i to wlasnie
                czynie. Ale ciekawe to z ta guma.

                > Im wyższy obcas tym stopa wydaje się mniejsza. Panie z rozmiarem 35/36 potwierd
                > zą zapewne. Toteż proponuję obcas. No, ale ja jestem akurat "mutantem" potrafię
                > nosić rozmiar 37 jak również 41. Bo mam mało popularny kształt stopy, mimo jej
                > długości 24cm z małym kawałkiem.

                Ja mam stopy nie tylko dlugie, ale i szerokie platfusowo, prawde mowiac powinnam
                sie wybrac do ortopedy, bo to juz zaczyna zahaczac o kwestie zdrowotna, a nie
                tylko estetyczna.

                > A żebyś wiedziała, że skórę na nogach mam fatalną - ciemne blizny po wrastający
                > ch włosach, które sobie kiedyś zafundowałam. Jednak jak mnie słońce latem pogrz
                > eje to wkładam sandały i spódnicę, bo inaczej nie idzie wytrzymać:) "Niech się
                > wstydzi ten kto widzi" jak mawia moja ciotka. Tylko szukam sandałów, które nie
                > przecinają mi paseczkiem nogi dokładnie w kostce, tylko zapinają się troszkę je
                > szcze na grzbiecie stopy (nie wiem czy wiesz o co chodzi), inaczej podkreślają
                > mi za mocno, że kostka szeroka i raczej nie z tych smukłych:).

                Wiem o co chodzi, tez takie wole. Ja mam po depilacji zgliszcza na nogach, to
                tez sie da zalatwic w sumie, marze o laserze, ale ciagle to samo - forsa
                potrzebna. Jednak powoli sobie planuje, wiec chociaz to odpadnie. Natomiast
                skory mam w ogole nadmiar i nic z tym nie zrobie, bo nogi mi po prostu puchna i
                gdzies ta opuchlizna musi sie zmiescic.
            • zazulla turzyca 22.04.10, 21:50 24.04.10, 17:32
              Poczekaj, mowisz, ze jest jakas idealna proporcja wzrost/stopa? Czy jesli ja mam
              bardzo mala stope przy srednim/wiekszym wzroscie to powinnam nosic za duze buty,
              zeby to ukryc? Bo wyglada jak kopytko?


              > Ja zdzieram obcasy okrutnie, musialabym miec chyba tytanowe, zeby ich nie znisz
              > czyc od razu,
              Swego czasu kupowalam fleki do butow hurtowo, wymienialam co dwa, trzy miesiace,
              jak tylko zaczynaly sie przecierac, zeby tylko nie zalatwiac obcasow. Ale
              stwierdzam, ze fleki od szewca, wycinane na miejscu sa grubsze i dluzej
              wytrzymuja. Akurat tyle, zeby dotrwac do kolejnej wizyty w Polsce. :)
              Jak sytuacja sie pogorszy to przerzuce sie na fleki metalowe, te sa prawie
              niezniszczalne. :)
              • zazulla slotna 22.04.10, 22:29 24.04.10, 17:33
                > Poczekaj, mowisz, ze jest jakas idealna proporcja wzrost/stopa?

                Pewnie jakas jest :)

                Czy jesli ja ma
                > m
                > bardzo mala stope przy srednim/wiekszym wzroscie to powinnam nosic za duze buty
                > ,
                > zeby to ukryc? Bo wyglada jak kopytko?

                Jesli tylko bedzie ci wygodnie w za duzych, to mozesz, czemu nie ;)

                > Swego czasu kupowalam fleki do butow hurtowo, wymienialam co dwa, trzy miesiace
                > ,
                > jak tylko zaczynaly sie przecierac, zeby tylko nie zalatwiac obcasow. Ale
                > stwierdzam, ze fleki od szewca, wycinane na miejscu sa grubsze i dluzej
                > wytrzymuja. Akurat tyle, zeby dotrwac do kolejnej wizyty w Polsce. :)
                > Jak sytuacja sie pogorszy to przerzuce sie na fleki metalowe, te sa prawie
                > niezniszczalne. :)

                Dobra rada, i tak zamierzalam zabrac pantofle do Polski (mam juz dwie pary! wow!
                ;)), bo tu w nich zupelnie nie chodze. Przy okazji wymienie fleki i zobaczymy.
          • zazulla slotna 22.04.10, 20:42 24.04.10, 17:36
            > A wiązane ?
            >
            rel="nofollow">www.allegro.pl/item1011936854_sznurowane_kozaki_baldaccini_1000_czarne_r_37.html

            To wiazanie jest dla picu. Takie buty nie wygladaja dobrze, kiedy niemal caly
            jezyk jest widoczny. W glanach to sie tak nie rzuca w oczy. Z miesiac temu
            mierzylam nowe kozaki mojej mamy, wlasnie wiazane, musialam je rozsznurowac
            niemal do konca. A ze byly bordowe, to wyszly piekne baleronki ;)
            • zazulla turzyca 22.04.10, 21:34 24.04.10, 17:37
              Troche kiepski sezon na szukanie kozakow, ale znalazlam np. cos takiego
              www.grinto.com/index.php?cPath=59_4_61
              Obwod lydki dla rozmiaru 40 to 52,5 cm. Podejrzewam, ze w UK tez musza miec
              jakis sprecyzowanych producentow, wiec pogooglaj troche.
              A w sumie dobry sezon na kupowanie, bo przeceny juz sa ostre. :)
        • zazulla turzyca 22.04.10, 12:55 24.04.10, 17:38
          Glowny problem stanowia lydki. Krzywe niby n
          > ie sa, za to mocno umiesnione, ale wygladaja jakby troche krzywe byly: wiekszos
          > c miecha jest po zewnetrznej stronie lydki, a w srodku hula wiatr.

          Ale to przeciez sa normalne lydki! Mnostwo osob takie ma, nawet nie musze sobie
          wyobrazac, o co Ci chodzi, wystarczy, ze sobie przypomnie kilka osob z
          najblizszego otoczenia. OK, moze nie jest to lydka, przed ktora Michal Aniol
          padalby na ziemie i skamlal o pozwolenie uwiecznienia, ale to jest zupelnie
          normalna, przecietna ludzka lydka. Moglaby wrecz wyladowac w Sevres jako wzorzec
          przecietnej lydki.
          I do tego ladne uda. No ja Cie prosze, jak z "przecietnych lydek i ladnych ud"
          mozna zrobic "brzydkie nogi"?!

          Dlugie kiecki sa nie dla mnie zasadniczo, bo jestem wzrostu siedza
          > cego psa, a ramiona mam potezne. Kupilam ostatnio jedna, bo byla smiesznie tani
          > a i geometrycznie przepiekna, a facet sie kobiecosci domagal. Pomyslalam, ze mo
          > ge sobie w niej chodzic u niego po domu wszak. Zrobilam zdjecia, bo chcialam po
          > kazac przyjaciolce i wiem, ze to wyglada ZLE.

          Wyglada zle, bo sukienka jest niedobrana do Twojej figury. Zrob sobie zalozenie
          "mam normalne lydki" i poszukaj jakies sukienki, ktora bedzie dopasowana do
          Twoich potrzeb, a najlepiej jesli wyeksponuje cos, co uwazasz za warte
          wyeksponowania, biust czy pupe czy co innego. Moze te z New Looku, o ktorych
          piszesz? A potem zrob eksperyment na ludziach, ktorzy nie wiedza o Twoim
          stosunku do Twoich lydek i spytaj sie ich, jak wygladasz w tej sukience.
          Tylko nie rob sobie wbrew i nie pytaj najwiekszych zmii o zdanie, bo wtedy
          uslyszysz wszystko co zle. :)

          Normalnie namawialabym Cie na kozaki, bo wtedy masz zasloniete lydki, a nadal
          odsloniete nogi i mozna sie lagodnie przyzwyczaic do tej formy odziezy. Ale
          skoro trudno Ci je kupic... A sprawdzalas szerokie cholewki z oferty Rylki (oni
          miewaja niektore modele z szersza cholewka)?
          Glany sa obuwiem dla kobiet malo korzystnym, chyba ze te ultra wysokie, konczace
          sie tuz pod kolanem. Na lato to zdecydowanie sandaly na obcasie.
          • zazulla slotna 22.04.10, 13:26 24.04.10, 17:38
            > Ale to przeciez sa normalne lydki! Mnostwo osob takie ma, nawet nie musze sobie
            > wyobrazac, o co Ci chodzi, wystarczy, ze sobie przypomnie kilka osob z
            > najblizszego otoczenia. OK, moze nie jest to lydka, przed ktora Michal Aniol
            > padalby na ziemie i skamlal o pozwolenie uwiecznienia, ale to jest zupelnie
            > normalna, przecietna ludzka lydka. Moglaby wrecz wyladowac w Sevres jako wzorze
            > c
            > przecietnej lydki.
            > I do tego ladne uda. No ja Cie prosze, jak z "przecietnych lydek i ladnych ud"
            > mozna zrobic "brzydkie nogi"?!

            Normalnie. Wyobraz sobie teraz, ze ta lydka jest grubsza od uda i masz ;)
            Ewentualnie moge zrobic zdjecia.

            A potem zrob eksperyment na ludziach, ktorzy nie wiedza o Twoim
            > stosunku do Twoich lydek i spytaj sie ich, jak wygladasz w tej sukience.
            > Tylko nie rob sobie wbrew i nie pytaj najwiekszych zmii o zdanie, bo wtedy
            > uslyszysz wszystko co zle. :)

            Nikt mi przeciez w oczy nie powie, ze mam isc sie schowac.

            A sprawdzalas szerokie cholewki z oferty Rylki (oni
            > miewaja niektore modele z szersza cholewka)?

            Nie, nie mieszkam w Polsce, a jak mieszkalam, nie bylo mnie stac Rylki.
            Natomiast sprawdzalam w zeszlym sezonie tutejsze serie dla tezszych, znalazlam
            dwie takie, obie wylacznie plastikowe no i byly tezsze, faktycznie - w kostce.
            Lydka nadal za waska.

            > Glany sa obuwiem dla kobiet malo korzystnym, chyba ze te ultra wysokie, konczac
            > e
            > sie tuz pod kolanem.

            Takie wlasnie mialam na mysli. Ale to w tem celu musze sie do Polski udac, bo tu
            tylko martensy.
            • zazulla Re: Kozaki - kasiadj07 22.04.10, 15:00 24.04.10, 17:39
              Ja na swoje szerokie łydki kupiłam na allegro buty duńskiej chyba
              firmy Zizzi. Są to jedyne buty, które kupiłam przez internet, na co
              dzień zwykłych pantofli muszę się naprzymierzać setki, żeby coś
              trafić, a tu strzał w dziesiątkę za pierwszym razem. A ta firma
              szyje ocieplane i nieocieplane. Teraz co prawda nie ma, ale w
              sezonie jesiennym można trafić. Polecam.
              • zazulla Re: Kozaki - kryklu 23.04.10, 00:16 24.04.10, 17:40
                kasiadj07 napisała:

                > Ja na swoje szerokie łydki kupiłam na allegro buty duńskiej chyba
                > firmy Zizzi. Są to jedyne buty, które kupiłam przez internet, na
                co
                > dzień zwykłych pantofli muszę się naprzymierzać setki, żeby coś
                > trafić, a tu strzał w dziesiątkę za pierwszym razem. A ta firma
                > szyje ocieplane i nieocieplane. Teraz co prawda nie ma, ale w
                > sezonie jesiennym można trafić. Polecam.

                Ja też, ja też kupiłam kozaki Zizzi na Allegro i też trafiłam :)
                A wpadłam na to dzięki podpowiedziom na Offtopach. Dzięki rozmowom
                na Offtopach kupiłam sobie niedawno pierwsze w życiu (49 wiosen)
                martensy - idealne na moje szerokie stopy.

                Ale się porobiło, biedna dziewczyna szykuje się pod nóż, a my tu o
                ciuchach... No cóż, każdy ma prawo decydować o sobie. Ja też
                powinnam raczej więcej się ruszać, a nie wsuwać ciasto, ale jakoś
                nikt we mnie gromów nie ciska z tego powodu.
                • zazulla Re: Kozaki - slotna 23.04.10, 00:46 24.04.10, 17:42
                  > Ale się porobiło, biedna dziewczyna szykuje się pod nóż, a my tu o
                  > ciuchach... No cóż, każdy ma prawo decydować o sobie. Ja też
                  > powinnam raczej więcej się ruszać, a nie wsuwać ciasto, ale jakoś
                  > nikt we mnie gromów nie ciska z tego powodu.

                  Hehe, ja jak pisalam, tez mam takie plany (noz znaczy), co prawda raczej nie
                  nogi, ale oh well, moze technika pojdzie do przodu i to tez sie da zalatwic? ;)

                  Poszlam do pokoju, zalozylam krotka kiecke, ktora kupilam z mysla o noszeniu jej
                  jako tuniki do spodni (bawelniana szmatka z krotkim rekawem, bez podszewki,
                  przepiekna), rajstopy, butki na obcasie, spojrzalam w lustro, zadumalam sie... i
                  doszlam do wniosku, ze absolutnie nikt nie zwroci uwagi na moje lydki, bo co sie
                  rzuca w oczy, to moje potezne ramiona :DDDDD Mam ochote trzasnac sie patelnia w leb.
              • zazulla Re: Kozaki - Zizzi? - kasica_k 23.04.10, 02:21 24.04.10, 18:10
                Bóg Ci zapłać dobra kobieto :) Tchnęłaś we mnie nadzieję, że kupię sobie
                pierwsze od piętnastu lat kozaki.

                Zupełnie nie wpadł mi w oko Twój post na Offtopach.

                Napisz jeszcze, że te kozaki są całe skórzane, please :) I że mają jakiś obcas...

                I proszę nie opowiadać mi, że Ryłko szyje na szersze łydki, bo nie szyje, RAZ w
                życiu udało mi się po wielokrotnym pytaniu i dowiadywaniu się trafić na JEDEN
                model, najmniej ciekawy z całego sklepu, bez żadnego obcasa i w ogóle
                wyglądający jak jakiś kalosz. Nawet przymierzać mi się go nie chciało, czułam
                się, jakby mi ktoś zaproponował słynny namiot w brudnym beżu...

                Z kozakami i w ogóle butami w Polsce jest znacznie gorzej niż ze stanikami,
                jeśli tylko choć trochę się odbiega od jedynego słusznego wg producentów wzorca.
                • zazulla Re: Kozaki - Zizzi? - kryklu 23.04.10, 08:15 24.04.10, 18:12
                  Kozaki Zizzi kupiłam zeszłej zimy na Allegro, też pierwsze po
                  kilkunastu latach. Skórzane, sznurowane z przodu na całej długości +
                  zamki po wewnętrznej stronie łydek, na obcasach, doły w stylu
                  kowbojek, nieocieplane. Sprzedawca oferował też inne modele,
                  niesznurowane. Przed chwilą sprawdzałam na Allegro - nie ma żadnych
                  butów Zizzi...
                  • zazulla Re: Kozaki - Zizzi? - kasiadj07 23.04.10, 14:41 24.04.10, 18:12
                    Też kupiłam zeszłej zimy:) Ja mam z kolei czarne gładkie, holewka w
                    kształcie takim trochę kowbojkowatym (ale eleganckie), suwaczek przy
                    kostce, całe ze skóry. Mięciutkie, wygodne, w życiu mnie nie
                    obtarły, co się nigdy nie zdarzyło w innych butach. I obcasik tak z
                    5cm, zgrabny, stabilny.
                    I tak sobie myślę, może na jesieni polobbować na allegro u osób
                    sprowadzających odzież tej firmy (a mam kilku ulubionych sprzedawców
                    od lat, bo i ciuchy Zizzi też zdarza mi się kupować), może i buty
                    się pojawią w większej ilości:) Bo teraz to już przecież nie sezon.
                • zazulla Re: Kozaki - ryłko - chattetoutenoire 23.04.10, 1 24.04.10, 18:13
                  Zeszłej zimy w Ryłko przymierzałam buty co mają 3 różne szerokości dla łydek,
                  mieli wybór różnych fasonów butów. Pani dała mi nawet do porownania te
                  "normalne" i "poszerzone" (ale z jednego fasonu, tego co mi się podobał). Fakt,
                  w poszerzonych podejrzewam, że dała bym się zapiąć, ale moja stopa nie weszła w
                  buta, bo był zupełnie inaczej wyprofilowany... W końcu drogą prób i błędów
                  wyszło, że zamiast wyjściowego 37 byłabym powinna akikupić 40:/ I mieć przy
                  okazji z przodu kilkucentymetrowy kawałek podeszwy działający na zasadzie
                  płetwy:) Za to w 40 już nawet szerokość cholewki "normalnej" była dobra. Bo to
                  się ponoć zmienia zależnie od długości stopy szerokość cholewki, choć nie jestem
                  pewna.

                  Aha, te rozmiary cholewek były w Warszawie, w Galerii Mokotów, w Wola Parku też
                  mieli.
                    • zazulla Rylko - sklepy - turzyca 24.04.10, 10:05 24.04.10, 18:15
                      Może to Ryłko tamtejsze jakieś kiepskie jest, a może
                      > personel nie wie, co w sklepie ma, albo mu się nie chce poszukać (co na to samo
                      > wychodzi :) Dzięki, teraz już przynajmniej będę wiedziała, że mam się upierać,
                      > że jednak robią i mają mi znaleźć.

                      Rylko ma (mial?) dwa rodzaje sklepow. Patronackie i prowadzace towar.
                      Patronackie sa w porzadku, umieja szybko sciagnac towar na zamowienie, maja tez
                      mozliwie szeroki wybor i zazwyczaj tez wiedza, co prowadza. Prowadzace towar sa
                      duzo gorsze i moim zdaniem psuja opinie marce. Rozklad sklepow w kategoriach byl
                      mniej wiecej pol na pol. Kiedys dostalam rozpiske, ale oczywiscie ja posialam.
                      Wydaje mi sie, ze patronackie to m.in. ten na targowku i na marszalkowskiej, na
                      wilenskiej ewidentnie "prowadzacy towar".
    • ariadna007 www.bialebuty.com.pl 09.05.10, 23:16
      oprócz kozaków z różnymi szerokościami cholewek są też rozmiarówki
      rózne
      zarówno malutkie jak i te większe
      ja mam 42 i ok 44 cm w łydce i zakupiłam na tej stronie W KOŃCU
      kozaki nadające się do spodnicy, ze skóry za ... 210 zł
      mogłyby być bardziej pod kolano ale i tak są fajne :)
      a stronę dorwałam na offtopach :)
      • kasica_k Re: www.bialebuty.com.pl 17.09.10, 15:25
        Możesz coś bliżej o tej firmie? Ile czasu czekałaś na towar? Czy szyją porządnie i skóra jest w miarę dobra?

        Bo mi po głowie chodzi takie coś:
        www.bialebuty.com.pl/index.php?m=Main&f=Assortment&id_ass=3616&s=bkhwlvpvd8jh9ypsyf07upeai9sl5m7r
      • zazulla www.bialebuty.com.pl - nie wiem jak zamawiać 29.08.11, 00:22
        Dziewczyny, może któraś z Was zamawiała i mnie poprowadzi? Chcę zamówić fioletowa satynowe czółenka o konkretnej wysokości obcasa i ozdobie na nosku. Czyli najpierw powinnam wybrać but z kategorii A (bo on tam jest)? A potem w mailu napisać co chcę do tego plus wymiary stopy? Help.
    • dadaczka sprawdziłam - polecam 14.05.10, 22:07
      te konkretnie: wygodne, nie za wysoki obcas (ale i nie płaskie),
      cholewka JEST szeroka. Te podane 40 cm jest trochę zaniżone. I
      jeszcze kolory do wyboru, do koloru...


      www.butyk.pl/towar.6393.Kozaki_Bronx_Hollow_13543.html
        • kasica_k Zamówiłam 09.09.10, 13:23
          Raz kozie śmierć. Moja łydka ma 42 cm, zamówiłam rozmiar 39 czarne. Zobaczymy, czy się zmieszczę, czy też spełni się moja przepowiednia z końca wątku o dwudziestej zimie bez kozaków... Trzymajcie kciuki pls :)
          • beauty-gosiek Re: Zamówiłam 10.09.10, 08:43
            kurcze, fajne, też bym takie chciała, tylko nie wiem jaki rozmiar wybrać. Ogólnie moje stopy są długości dla rozmiaru 40 ale jedna jest grubsza w kostce i nie wiem czy ją wcisnę w 40.
            Szkoda ze nie podają długości wkładki
          • beauty-gosiek Re: Zamówiłam 11.09.10, 10:42
            kasica- jak je dostaniesz to pochwal się czy są wygodne i obcas dobrze wyprofilowany. Duzo chodzisz na wysokich obcasach? Ja się trochę boję że te 9 cm to jednak o 3 za dużo (dla mnie)
            Ja mam bardzo podobne ale lasockiego r. 40 i nawet wysokość identyczna tylko cholewka na górze ma 40 a to jednak dla mnie tak na styk, wolałabym luźniejszą. Obcas ma 6,5 i jest tak średnio wygodny...
            W sumie ta cholewka mogłaby być wyższa, bo do kolan to mi nie sięga.
            Ciekawe czy oni mierzą tą szerokość w łydce na końcu cholewki czy pośrodku
          • kasica_k Mam! 13.09.10, 12:38
            Przyszły właśnie. Pasują! Okazało się co prawda, że prawą łydkę mam grubszą (tak samo, jak pierś większą :) i na niej zapinam trochę z trudem, ale wchodzą. Ten zamek, a właściwie dwa zamki, jest głównie ozdobny, rozpina się tylko na jakieś 10 cm, ale dadzą się włożyć, trochę gorzej ze zdjęciem, ale jakoś idzie. Mają różne drobne niedoróbki, np. górna część cholewki jest dwuwarstwowa i te warstwy miejscami nie są dokładnie ze sobą sklejone, ale jak but jest opięty na łydce (u mnie jest - niektóre tam w recenzjach piszą, że wkładają do nich jeszcze spodnie, mnie to zdumiewa :), to tego zbytnio nie widać. Są bardzo wygodne, stabilne, aczkolwiek ja w ogóle nie jestem przyzwyczajona do obcasów i ból pewnie będzie. A przede wszystkim - wyglądają na mnie bosko do każdej spódnicy, mimo że styl trochę mają spodniowy (te suwaczki, pasek ze sprzączką).

            Dadaczko, dziękuję Ci, masz u mnie piwo lub dowolnego innego drinka :)

            Dziś zamówiłam szare, nie było już 39, tylko 40, ale mam nadzieję, że na skarpetkę będzie gites :) Dawno nie byłam taka zadowolona. Oby się tylko nie rozwaliły zbyt szybko, bo nie wiem, gdzie i kiedy takie drugie znajdę...
            • beauty-gosiek Re: Mam! 14.09.10, 10:22
              Kasica- możesz mi wymierzyć szerokość cholewki w kostce i na górze?
              Na pytanie czy obwód łydki mierzony jest pośrodku cholewki czy na górze odpowiedzieli że:
              Obwód w łydce (podany jest dla najszerszego miejsca) mierzony jest po zewnętrznej stronie
              A kostkę w ogóle pominęli, ech
              • kasica_k Re: Mam! 14.09.10, 11:27
                Dla rozmiaru 39: na samej górze cholewka ma 20 cm szerokości mierzone od wewnątrz, czyli około 40 cm w obwodzie. Moja prawa łydka, właśnie sprawdziłam, przy napiętych mięśniach mierzy 44 cm w obwodzie i z trudem, ale się mieści. Wyglądają, że z czasem się rozciągną. W kostce mają szerokość 15 cm, ale to już od zewnątrz, bo od środka trudno by było wymierzyć, czyli w obwodzie będzie ok. 30. Moja prawa noga w kostce (mierzona na kostce, nie powyżej) ma 26 cm w najszerszej pozycji, but zakładam łatwo, zdejmuje się trudno, ale jest to możliwe bez pomocy ordynansa :)
                • beauty-gosiek Re: Mam! 14.09.10, 14:02
                  Dzięki wielkie, moja lewa łydka ma 41 cm (też jest grubsza od prawej) a kostka 26-27 więc powinnam się zmieścić zwłaszcza ze wezmę 41 :)
                    • kasica_k Szare 15.09.10, 15:29
                      Dziś przyszły szare, ładniejsze od czarnych, chyba trochę lepsza skóra i staranniej uszyte. O numer większe (40), ale nie wydaje mi się, by cholewka była szersza, może jest, ale minimalnie. Jak włożę skarpetki na pończochy, to jest OK.

                      Ogólnie mogę polecić butyk.pl, szybko wysyłają, dostawa UPC - bardzo sprawna (Warszawa), powyżej 200 zł jest za darmo.
            • kasica_k Wada Bronxów 07.11.10, 03:12
              Dziś podarły mi rajstopy :(

              Suwak nie ma od spodu takiego kryjącego "języczka", oddzielającego suwak od nogi. Efekt: w czasie zapinania/rozpinania można sobie łatwo wciągnąć rajstopy w suwak, w dodatku obawiam się, że przy chodzeniu metal może obcierać i zaciągać. Niby dotyczy to tylko górnych 10 cm, ale mimo ostrożności nowe rajstopy sobie załatwiłam po jednym wyjściu :(
              • dadaczka to ja też ponarzekam, ale nie na bronxy 08.11.10, 11:52
                bo na razie nie mam powodów. Bronxy nosi mi się wygodnie i jestem z nich zadowolona.

                Ponarzekam na Geoxy, takie:
                www.evega.pl/product-pol-1072-Kozaki-damskie-Geox-Buty-damskie.html
                są piękne, na moją łydkę wchodzą bez problemu, nie są ocieplane, takie przejściowe, ale bardzo wygodne i fajne. Tylko, że kurcze tak szyte nylonowymi nićmi, że na górze, na zakończeniu nici zostawili drapiące końcówki i mam rajstopy po założeniu do wyrzucenia 0 tak pozaciągane.
                I jeszcze prima moda, kupiłam przepiękne na słupku, koniakowe, na łydkę weszły, wygodne i takie, jak sobie wymarzyłam - ale co? wklejka wyściełająca but się odkleiła, w obydwu butach zresztą, odsłoniła główki gwoździ, którymi są przybite obcasy i oczywiście dziury w rajstopach, ze ha!
                Kurcze, co jest z tymi butami?? nie można zrobić porządnie? I to za tę cenę??
                  • marciasek Re: źle napisałam: nie prima moda, ale via roma 09.11.10, 21:59
                    Szczerze ci doradzę: jeśli się tylko da, włóż sobie do tych butów z gwoździami porządną wkładkę z pianki EVA, w Ecco można takie kupić (ale w innych sklepach pewnie też). Cienka warstwa gęstej pianki o fizjologicznym ukształtowaniu, na wierzchu perforowana skóra - byłoby ci znacznie wygodniej niż na samej tekstylnej wyściółce.
                    Te Via Roma też takie drogie jak Geox?
                    • dadaczka szewc powiedział to samo i tak zrobiłam 10.11.10, 16:25
                      zobaczymy jak zda to egzamin. Te z via roma trochę tańsze, ale ponad 400 - niestety, z tego co widzę, to się zrobiła średnia cena kozaków ze skóry w sklepach typu venezia, prima moda itp. - ale i ecco, i bronxy też tyle kosztują (ostatnie ceny z butyka).
                      No, to co zaoszczędziłam w tym roku na stanikach (bo postanowiłam ograniczyć moje stanikowe szaleństwo ;-), to wydałam na buty (no jakoś się pocieszam). Nie żałuję, bo przez lata miałam problemy z kupieniem długich kozaków na moją łydkę - zawsze jakieś kombinowanie z gumami itp, więc jak mi się trafiły dwie ładne pary i to nie czarne, a jeszcze wygodne, to popłynęłam. Tylko jak widać zawsze jakieś problemy muszą być.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka