Kożuch

15.10.09, 11:24
Jako, że optymalna temperatura wynosi dla mnie około trzydziestu
stopni, a przy takich poniżej dziesięciu zaczynam drżeć z zimna i
wpadać w pięciomiesięczne przeziębienia postanowiłam zainwestować w
kożuch. Ma któraś z Was pojęcie gdzie można kupić kożuch, który jest
ciepły, ale zgrabnie uszyty? Nie chciałabym czegoś, co wygląda jak
wspomnienie po peerelowskich kożuszyskach :).
Liczę się z wysoką (zapewne czterocyfrową) ceną, ale miło by było,
gdyby pierwszą cyfrą z tych czterech była jedynka, a i kolejne
byłyby po tej bliższej stronie piątki. Dosyć zgrabne płaszcze
widziałam u Jedynaka, ale tam ceny przerażają.
    • anna-pia Re: Kożuch 15.10.09, 14:36
      W Mińsku :) Naprawdę, tylu tak pięknych, ciekawych i różnorodnych kożuchów i
      futer nigdzie indziej nie widziałam noszonych stadami na ulicy (mam na myśli
      oczywiście Białoruś).
      Nie myślałaś o szyciu na miarę?
      • besame.mucho Re: Kożuch 15.10.09, 23:33
        Nie denerwuj mnie kobito, ja Rosjankom, Białorusinkom i Ukrainkom
        tak zazdroszczę pięknych kożuszków, moich ukochanych futrzanych
        czap, haftowanych chust i innych pięknych rzeczy, że aż mnie skręca
        :). No i do tego wojaże po wschodzie mi się od dawna marzą! Ale
        zanim to marzenie zrealizuję zima minie, a ja zmarznę.
        O szyciu na miarę myślałam jak najbardziej, ale nie mam zielonego
        pojęcia gdzie można to zrobić ani ile taka przyjemność kosztuje.
        Znalazłam strony kilku firm oferujących coś takiego, ale wszystkie
        pracownie były dosyć daleko od Warszawy, a jeśli kupowałabym kożuch
        szyty na miarę, to chciałabym mieć zakład w miarę blisko, żebym w
        celu przymiarek i przeróbek nie musiała zjeżdżać połowy kraju :).
        • anna-pia Kurów 19.10.09, 10:31
          jest niecałe 140 km od Warszawy, szczerze powiedziawszy, gdyby nie napięty plan
          na następne dwa tygodnie, chętnie bym cię zaciągnęła na wypad na zakupy, właśnie
          wrzuciłam w Google "Kurów kożuchy", mniamm.
          • besame.mucho Re: Kurów 21.10.09, 09:15
            Trzymam Cię za słowo, jeśli przez dwa tygodnie nie uda mi się tam
            wybrać albo znaleźć płaszcza w Warszawie, to zaciągam Cię na wspólne
            buszowanie w kożuchach :) !
    • magdalaena1977 Re: Kożuch 15.10.09, 16:00
      może w Kurowie ?
      Ja mam kożuszek z Kurowa (w sensie z firmy Kurów S. A.) , już mocno znoszony,
      ale nosił się świetnie, był cieplutki i wygodny.

      ewentualnie w Nadarzynie - Centrum Mody albo Maximus.

      I jeszcze jedno - naprawdę ciepły będzie tylko prawdziwy kożuch ze skóry.
      • the_mariska Re: Kożuch 15.10.09, 21:48
        magdalaena1977 napisała:
        > I jeszcze jedno - naprawdę ciepły będzie tylko prawdziwy kożuch ze
        skóry.

        Może do jakichś ekstremalnych zmarźlaków się nie zaliczam, ale na
        nasz klimat spokojnie mi wystarcza kożuch ze skóry ekologicznej.
        Producent to "Szymskór", upiłam go w malutkim sklepiku w Lublinie,
        więc nie wiem gdzie jeszcze można je znaleźć, ale IMHO świetnie
        spełnia swoje zadanie, podkreśla talię, mieści biust, a do tego jest
        sporo tańszy niż naturalne kożuchy :)
        • the_mariska Nie wiem, co mi chodziło po głowie... ;) 15.10.09, 21:49
          UPOLOWAŁAM, nie UPIŁAM rzec jasna :D Ech, co mieszkanie w akademiku
          robi z ludźmi... ;)
          • besame.mucho Re: Nie wiem, co mi chodziło po głowie... ;) 15.10.09, 23:38
            Przyjmijmy, że miałaś na myśli "kupiłam", ale już ja Cię znam ;)
      • besame.mucho Re: Kożuch 15.10.09, 23:35
        Magdalaeno, a byłaś w Kurowie czy kupowałaś go gdzieś w Warszawie? O
        Kurowie kilka razy już słyszałam - rzeczywiście to takie zaglębie i
        można tam znaleźć dużo różnych i ładnych rzeczy? Pojechałabym, ale to
        kawałek jest więc szukam kogoś kto był i mi powie czy rzeczywiście
        jest sens jechać, bo szansa na znalezienie czegoś jest duża.
        • magdalaena1977 Re: Kożuch 16.10.09, 15:48
          Kupowałam w Warszawie na rogu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej, ale tego sklepu
          od lat już nie.
          Przejeżdżałam kilka razy przez Kurów (wieś) i było mnóstwo reklam kożuchów.

          W tym i w zeszłym roku widziałam natomiast kilkanaście (kilkadziesiąt ?) sklepów
          z kożuchami w Nadarzynie.
    • yaga7 Re: Kożuch 15.10.09, 18:09
      A nie myślałaś o porządnym płaszczu puchowym?
      Odkąd łażę zimą w porządnych puchówkach nie jest mi zimno. Ale to nie takie
      puchówki za 80 zeta z sieciówek tylko za parę stów w jakimś lepszym sklepie.
      No i puchówka jest lżejsza i bardziej wygodna niż kożuch.

      A w temacie:
      Słyszałam, że ludzie jeżdżą do Nowego Targu czy Sącza szyć sobie kożuchy.
      • besame.mucho Re: Kożuch 15.10.09, 23:40
        Wiesz co, myśleć myślałam, ale problem mam taki, że nie cierpię
        puchówek. Nie wiem dlaczego, czasem widzę na kimś naprawdę zgrabnie
        uszytą puchówkę, ale ja po prostu nie potrafię się do nich przekonać.
        Jak nie znajdę kożucha i będę marzła to na puchówce się pewnie w końcu
        skończy, bo wolę się przełamać niż chodzić chora, ale jednak mam
        nadzieję na kożuch.
        • yaga7 Re: Kożuch 16.10.09, 06:55
          Rozumiem :)

          Ja przez lata nie mogłam się przekonać do puchówek, bo byłam przyzwyczajona do
          wielkich i monstrualnych, i sądziłam, że będę wyglądać na jeszcze większą. Ale
          na szczęście dla mnie przekonałam się i teraz nie zamieniłabym mojego płaszczyka
          na nic innego ;)

          Powodzenia!
    • monika3411 Re: Kożuch 17.10.09, 15:38
      Moja mama kupiła mi kożuch na bazarku w Łowiczu. Od chyba jakiegoś
      lokalnego producenta, ale nie mam pewności, bo kupowała go na tzw
      oko (zazroszczę jej tego oka, oj zazdroszczę...). Prawdziwy, nie
      ekologiczny. Jest cudownie cieplutki i jako zmarźluch uwielbiam go.
      Też słyszałam o kożuchach z Nowego Targu.
      • genepi Re: Kożuch 18.10.09, 22:43
        A mnie wczoraj mignął kożuch w Kapp Ahl w galerii mokotów. Brązowy, z paskiem.
        Ale tylko mignął więc nie wiem nic o cenie tudzież jakości. Wisiały na wieszaku
        przy wejściu.
    • maheda A 18.10.09, 23:41
      Może przeróbka u kuśnierza?
      W sensie, że dajesz jakiś peerelowski, a kuśnierz go przerabia?
      Mogłabyś dostać prawdziwe cacko za bezcen.
      Tak wg mnie...
      • marciasek kuśnierz vs. kożusznik 19.10.09, 01:40
        Kuśnierz nie szyje kożuchów, tylko futra. Kożuchy szyje kożusznik. Marysiu, wybacz sprostowanie - mówi to Wam córka kuśnierza :) Poważnie, to są dwie zupełnie inne technologie wymagające zupełnie innych maszyn i podejścia do rzeczy. Zatem lepiej nie ryzykować z kożuchem u kuśnierza, bo się można zdziwić, chociażby na widok szwów po niewłaściwej stronie :)

        A poza tym w dzisiejszych czasach kuśnierz i kożusznik w dużym mieście kosztują majątek. Trzeba szukać na wsi. Poprosiłam ostatnio o wycenę wymiany futerka na mankietach i kołnierzu w kurtce u kuśnierza w Krakowie (na Kazimierza Wlk) - za samą robociznę (futro ja dostarczam) zaśpiewał mi między 400 a 600 zł. zadzwoniłam do Myślenic i do Brodów, za to samo wycena 100-150 zł.

        Najłatwiej kupić kożuch w Zakopanem na targu. Może nie najtaniej, ale z pewnością wybór będzie duży, od różnych producentów. Bardzo ładne mają tam rzeczy, może warto zrobić sobie weekend w górach?
        • maheda Oj, przepraszam... 19.10.09, 15:07
          Po prostu kiedyś żył niedaleko mojej babci pan, o którym mówiło się,
          że to kuśnierz, a on szył zarówno futra, jak i kożuchy, więc nie
          wiedziałam, że jest jakaś różnica.
          Za uświadomienie mi różnicy - dziękuję :-)

          Swoją szosą - mam na zbyciu gruby, popeerelowski prawdziwy kożuch.
          Nie chce któraś? Na mnie duuuuużo za mały ;)
          • marciasek Re: Oj, przepraszam... 19.10.09, 17:43
            Owszem, zdarzają się zdolni rzemieślnicy, którzy mają "dwa fakultety" i posiadają maszyny do obu technologii, łatwo to zauważyć, bo wtedy ogłaszają się jako zakład kuśnierski i kożuszniczy, szycie futer i kożuchów albo po prostu kuśnierz - kożusznik. Mój tato szył tylko futra, prowadził jeden z 4 małych zakładów rzemieślniczych w tej samej lokalizacji, prócz niego byli jeszcze: kaletnik, szewc i właśnie kożusznik. Kiedy ktoś szukał pomocy, zawsze było go do kogo skierować. I mimo pewnych zazębiających się kompetencji nikt sobie nie wchodził w paradę, taka umowa dżentelmeńska. To były czasy... :)

            Niestety, Twój kożuch na mnie na pewno nie wejdzie :( A szkoda, bo te stare kożuchy fajne bywały. I baaardzo ciepłe :)
      • besame.mucho Re: A 21.10.09, 09:26
        Niestety Marciasek ma rację jeśli chodzi o ceny kożuszników (dzięki
        za zwrócenie uwagi na różnicę, też myślałam, że kuśnierz jest od
        jednego i drugiego!). Za takie rzeczy jak zwężenie czy skrócenie
        potrafią zaśpiewać sobie tyle, że nie kupiłabym w tej cenie nowego,
        dobrze leżącego płaszcza. Spróbuję tak jak radzą dziewczyny - Kurów,
        ewentualnie jeśli będę miała więcej wolnego to jakiś weekend w
        górach, a jeśli się nie uda, to będę szukała dobrego kożusznika
        blisko Warszawy, ale zdecydowanie nie w niej (Ha, skojarzyło mi się
        to z cenami stolarskimi - robiłam sobie prostą, szeroką ramę do
        dużego łóżka w domu na wsi i stolarz policzył sobie 400 złotych. Z
        tym samym obrazkiem, z którego robił mi łóżko, poszłam do stolarza w
        Warszawie i zapytałam ile by wziął za zrobienie mi takiego - z
        takiego samego drewna - do mieszkania w Warszawie. Usłyszałam że 4
        tysiące. Przebicie wbiło mnie w ziemię. Jeśli zakłady kuśnierskie i
        kożusznicze mają tak samo, to ja serdecznie dziękuję za usługi
        warszawskich kożuszników i jadę na wieś :) ).
        • marciasek Re: A 22.10.09, 01:05
          w Małopolsce są całe rejony specjalizujące się w jakichś rodzajach usług, do
          tego stopnia, że w prawie każdym domu jest warsztat, zakład, fabryczka: meble -
          Kalwaria Zebrzydowska i okolice (szeroookie okolice), kapcie, kożuchy - Podhale;
          galanteria drewniana (kiedyś głównie szachy, teraz różne drobiazgi) - Jordanów i
          okolice itd. Na Mazowszu pewnie jest podobnie, trzeba tylko zasięgnąć języka
          dokąd jechać :) Powodzenia!
    • kollii Re: Kożuch 22.10.09, 09:52
      w Słupnie pod Warszawą - jadąc na Marki - są dwie firmy, które szyją kożuchy i
      skóry na wymiar,zaraz przy trasie. Nie wiem jak z fasonami i cenami jest teraz,
      ale 10 lat temu jak sobie zamówiłam tam kożuch byłam bardzo zadowolona i długo w
      nim chodziłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja