Jak znaleźć własny styl?

26.11.09, 14:51
Bo właściwie nie mam swojego ;) Staram się, żeby ubrania dobrze leżały, podkreślały niewielki biust i nie pogrubiały w talii - bo nie mam zbyt mocno zaznaczonej. Lubię spódnice, tuniki i sukienki - ale niestety nie posiadam ich wiele. Największy problem mam z tym, że boję się wyglądać zbyt "staro", poważnie, często odrzucam niektóre rzeczy, bo wydaje mi się, że są raczej przeznaczone do statecznej bizneswoman albo pani po 40 z dwójką dzieci ;) Chyba mam jakiś kompleks na tym punkcie. Taki np elegancki żakiecik wydaje mi się super na innej dziewczynie, a sama czuję się w nim... nijako, formalnie :) Albo perełki - mam dwa sznurki od babci, śliczne są, rewelacyjnie wyglądają zestawione razem... ale zawsze, jak je ubiorę ściągam po wyjściu z domu i chowam do kieszeni - bo czuję się, że mi jeszcze nie wypada. A mam już w końcu 25 lat - może powinnam zacząć myśleć o sobie, jak o kobiecie, nie dziewczynce?
Nie cierpię eleganckich spodni, zwłaszcza w kant, zwykle noszę dżinsy, ewentualnie jakieś rurki. Lubię kolorowe torebki, paski, koraliki...
Może macie jakieś wyobrażenie, jak powinna się w tym poważnym wieku ;) ubierać pracująca studentka, tak by z jednej strony nie było to nudne, ani tym bardziej "babciowe", a z drugiej zbyt dziecinne?

Dodam, że jestem raczej szczupła (z fałdką na brzuchu), przy wzroście 164 cm: 86-70-96 (przy czym mam wąskie biodra, większość wymiaru "robią" uda i wystająca pupa)
    • anna-pia Re: Jak znaleźć własny styl? 26.11.09, 23:54
      Sto i więcej lat temu powiedziano by ci, że sznur pereł to najlepsza ozdoba
      młodej panny :)
      Stylu nikt ci nie zasugeruje na forum, figura ma niewiele do rzeczy IMHO, raczej
      ogólna kolorystyka i to, co lubisz.
      Spróbuj poszukać dodatków dla siebie - inaczej wygląda żakiet z jedwabną apaszką
      (ja tak noszę, mam 36 lat), inaczej z kolorowym szalikiem czy grubym szalem.
      Możesz spokojnie założyć perełki do bluzki z koronkami, a do tego dżinsy i
      glany, w twoim wieku można wszystko :) Komplet dla bizneswoman z wariackimi
      dodatkami wskaże wiek i pozycję społeczną - np. grube, kolorowe rajstopy i
      bluzka w dopasowanym do nich kolorze poinformują społeczeństwo, żeś młoda panna,
      a nie poważna pani. IMHO to właśnie dodatki "robią" strój.
      Zależy też, na ile lat wygląda twoja buzia - ja mając 25 lat byłam przez
      niektórych oceniana na 25, przez innych na 18 czy 20.
      • 100krotna Re: Jak znaleźć własny styl? 27.11.09, 00:26
        No tak, ten sznur pereł właśnie tak staroświecko mi się kojarzy. Takie stroje z
        epoki też swoją drogą miały ogromny urok - chętnie bym się do tych czasów
        wróciła, byle były nowoczesne warunki higieniczne i internet. Albo lepiej tą
        modę przenieść tu i teraz...na pewno byłoby estetyczniej.

        Nie mam zielonego pojęcia na ile lat wygląda moja buzia :) Dłuugi długi czas
        dawano mi mniej lat niż mam, ostatnio te odpowiedzi się zróżnicowały, że tak
        powiem, ku memu niezadowoleniu ;) Słyszałam już że mam 19, 22, 26 a nawet raz 29
        lat ;) Sama siebie nie potrafię ocenić.
        Ta koronkowa bluzka z dżinsami mi się podoba, tylko nie noszę glanów. Apaszkom
        mówię nie ;)
        • anna-pia Re: Jak znaleźć własny styl? 27.11.09, 11:15
          100krotna napisała:

          > Ta koronkowa bluzka z dżinsami mi się podoba, tylko nie noszę glanów.

          Nie muszą być glany, jakieś cięższe buty, takie wyraziste, kontrastowe.

          > Apaszkom mówię nie ;)
          >

          I bardzo dobrze, apaszki są moje :) A szale i szaliki? Kolorowe czapki?
          • 100krotna Re: Jak znaleźć własny styl? 27.11.09, 21:59
            Szale, szaliki, kolorowe czapki, nauszniki, rękawiczki w tęczę i z jednym
            palcem... ;) bo mi ciągle zimno mimo, że na razie ciepło.
            Teraz szukam koronkowej bluzki z koronkami, Ty niedobra! :)
            • kuraiko Re: Jak znaleźć własny styl? 03.12.09, 01:36
              widziałam koronkowe bluzki w Kappahlu ;) cacka za jednak słoną (jak dla mnie)
              kasę i tak już po przecenie 25% (bo otworzyli w moim mieście pierwszy sklep).
              Gdybym miała ekstra kasę na ubrania i nie zastanawiała się do czego to będę
              nosić, to czemu nie. A tam właśnie takich bluzek było sporo, koronki, hafty *___*
              • 100krotna Re: Jak znaleźć własny styl? 04.12.09, 23:30
                No cóż, ekstra kasy na ubrania to nie mam nigdy, zawsze jest jakaś ważniejsza
                potrzeba do zrealizowania w danym miesiącu ;)
                Moje zakupy są starannie wydzielane jeśli chodzi o ilość sztuk/okres czasu ;) No
                chyba, że wybieram się na "ciuchy" (niestety nie mam na to praktycznie czasu,
                one są otwarte jak ja jestem w pracy)
                Co do Kappahla, zabiorę tam Mikołaja, tak myślę ;)
    • kuraiko Re: Jak znaleźć własny styl? 03.12.09, 01:33
      "A mam już w końcu 25 lat - może powinnam zacząć myśleć o sobie, jak o kobiecie,
      nie dziewczynce?"
      no nie żartuj ;) ja też mam 25 lat i dziewczyny w moim wieku ubierające na
      zajęcia na studiach (to jeszcze parę lat temu więc miały np 22-23 lata O__o)
      żakieciki i eleganckie spodnie plus full mejkap moim zdaniem się postarzały. Ja
      marynarkę zakładam czasem do teatru, na rozmowę o pracę czy czasem do pubu.

      Młoda jesteś, nie postarzaj się ubraniem codziennym ;) to co nosisz wydaje się
      spoko, znam masę dziewczyn w wieku 24-30 które noszą się podobnie, czyli zwykłe
      dżinsy/rurki/legginsy i bluzeczki, tuniki. koraliki i kolorowe torebki są cool ;)

      co do znajdowania stylu to nie pomogę, mój się wykształcał sukcesywnie od 7
      klasy podstawówki, teraz mam przynajmniej 2 różne style ubierania (coś
      metalo-punkowo-podobnego oraz hippie-podobnego), czasem styl "zwykły". Trudno
      poradzić, jak znaleźć własny styl. Najlepiej kupować to co się podoba, nie
      kierując się jakimś konkretnym kluczem, chociaż oczywiście lepiej kupować rzeczy
      które będą pasować do całości, a nie zastanawiać się potem "do czego ja to
      założę" :>
      • 100krotna Re: Jak znaleźć własny styl? 05.12.09, 00:13
        kuraiko napisała:
        > no nie żartuj ;) ja też mam 25 lat i dziewczyny w moim wieku ubierające na
        > zajęcia na studiach (to jeszcze parę lat temu więc miały np 22-23 lata O__o)
        > żakieciki i eleganckie spodnie plus full mejkap moim zdaniem się postarzały. Ja
        > marynarkę zakładam czasem do teatru, na rozmowę o pracę czy czasem do pubu.
        >
        > Młoda jesteś, nie postarzaj się ubraniem codziennym ;) to co nosisz wydaje się
        > spoko, znam masę dziewczyn w wieku 24-30 które noszą się podobnie, czyli zwykłe
        > dżinsy/rurki/legginsy i bluzeczki, tuniki. koraliki i kolorowe torebki są cool
        > ;)

        To mnie pocieszyłaś, bo bałam się, że przechodzę mini kryzys wieku przedśredniego ;) żakietu do eleganckich spodni nie zakładam! Co najwyżej do dżinsów, a i tak się czuję... odprasowana :)

        Kiedyś ubierałam się metalowo-punkowo-podobnie,(miałam nawet spodnie rurki w moro z dużymi czerwonymi różami wkomponowanymi w to moro, były nieco komiczne). Teraz mi się znudziło.
        Bardzo podoba mi się romantyczno-sukienkowy styl, ale ciągle gdzieś biegam i zwiewne różowe spódnice mi się prują i brudzą. No i nie mam na tyle spódnic i sukienek, żeby nie musieć nosić dżinsów.

        >
        >Najlepiej kupować to co się podoba, nie
        > kierując się jakimś konkretnym kluczem, chociaż oczywiście lepiej >kupować rzeczy
        > które będą pasować do całości, a nie zastanawiać się potem "do >czego ja to założę" :>

        No tak, mój błąd, jak mi coś do wszystkiego pasuje, to jest nijakie zazwyczaj, więc na nijakie mi szkoda odliczonej kasy i nie kupuję, bo mnie nie porywa;)
        Zwykle kupuję rzecz, która pasuje mi do innej rzeczy, którą już mam. Tylko zwykle te zestawy są 1 do 1 ;) Np: zielona bluzka, która pasuje mi do zielonego sweterka - niestety nie założę jej już z niczym innym, bo mam jeszcze tylko fioletowy żakiet (oczobitnie) oraz czerwony sweterek (jak skrzat spod choinki). ten fioletowy żakiet pasuje mi za to do śliwkowego golfu, który to śliwkowy golf nie pasuje mi do niczego innego ;) Albo wspomniana różowa (łososiowa) spódnica, którą noszę tylko z ecru bluzeczką - mam może dwie z ciemnych bluzek, które by do niej pasowały kolorystycznie - ale jedna jest z czachą (zbyt duża rozbieżność tematyczna), a druga brokatowa i ujdzie jedynie na imprezę...reszta bluzek jest zbyt intensywnie pokolorowana więc się gryzą ;)
        No i tak to idzie... (przykład nieco przerysowany, bo wymieniłam te najbardziej problematyczne rzeczy z szafy)

        Przy okazji właśnie coś zrozumiałam: nie mam ciuchów "bazy", które mi będą do wszystkiego pasować.
        Co gorsza nie mam pomysłu na tę bazę, bo pojedyńczo nic mi się nie podoba - jak już wspomniałam wcześniej ;) (No poza dżinsami, które pasują do wszystkiego, wg mnie)
        • anna-pia Re: Jak znaleźć własny styl? 05.12.09, 21:48
          100krotna napisała:

          > Co gorsza nie mam pomysłu na tę bazę, bo pojedyńczo nic mi się nie podoba - jak
          > już wspomniałam wcześniej ;) (No poza dżinsami, które pasują do wszystkiego, w
          > g mnie)

          Dżinsowe spódnice? Dżinsowe rybaczki?
          Jak byłam piękna i młoda, to nosiłam szorty (raczej przed kolano niż krótsze,
          ale to zależy, co kto lubi) i do tego grube rajstopy, trzewiki na płaskim
          obcasie (takie solidne, ale ja mam małe stopy i delikatne wyglądały idiotycznie,
          jakbym miała kopytka) i swetry. Lubiłam tę wersję samej siebie :)
        • pierwszalitera Re: Jak znaleźć własny styl? 07.12.09, 00:30
          > Kiedyś ubierałam się metalowo-punkowo-podobnie,(miałam nawet spodnie rurki w mo
          > ro z dużymi czerwonymi różami wkomponowanymi w to moro, były nieco komiczne). T
          > eraz mi się znudziło.
          > Bardzo podoba mi się romantyczno-sukienkowy styl, ale ciągle gdzieś biegam i zw
          > iewne różowe spódnice mi się prują i brudzą. No i nie mam na tyle spódnic i suk
          > ienek, żeby nie musieć nosić dżinsów.


          No to super, oba style, punkowy i romantyczny da się przecież połączyć i wygląda to super modnie. Do dżinsów możesz nosić czarne, koronkowe, albo inne szalone bluzeczki. Do tego świetne są właśnie perły, wspomnienie lat 80-tych, zobacz jak nosiła je wtedy Madonna. Do rozwianej, romantycznej spódniczki możesz założyć nawet trochę sztywny żakiecik, nikt nie posądzi cię wtedy o ciotkowatość. Szczególnie, gdy założysz grube, wzorzyste rajstopy i buty na płaskim obcasie. Nie muszą być glany. Mogą być bardziej dziewczęce baleriny, albo kozaczki. I w ogóle nie potrzebujesz bazy, to takie staromodne i nudne. ;-) Zdecyduj się tylko na trzy - cztery ulubione, twarzowe kolory, które można swobodnie ze sobą kombinować. U mnie na przykład takie kolory to czarny, ciepłe odcienie jasnej popielatej szarości i zielony w przeróżnych odmianach, od groszku po oliwkę, petrol i żółtawego turkusu. W ten sposób potrafię z kilku moich ciuchów ułożyć mnóstwo kombinacji. Nawet dżinsy posiadam tylko czarne i szare. Reguły łamię raczej przeróżnymi krojami i strukturami tkanin, na przykład coś z połyskiem i dzianina, cieńkie, grube itd. a całość zawsze wygląda pasująco, bo kolory dbają o optyczną harmonię. Większość kobiet ma bowiem w szafie kupę niepasujących do siebie rzeczy, które nadają się tylko na jakąś konkretną okazję. Zaszaleć można, jak się chce, z kolorowymi dodatkami, które są zwykle tańsze i można je częściej zmieniać. I zastanów się dłużej przy zakupach, jeżeli rzecz do niczego ci nie pasuje i musiałabyś kupować do niej buty i inne drogie rzeczy, to się raczej wstrzymaj, nawet gdyby było ładne, bo ciuch będzie wisiał w szafie i do niczego się nie przyda. Fajnie jest też jak ma się jakieś skrzywienie, u mnie to na przykład szalone kolorowe torebki, szczególnie jak mają coś zielonego, by pasowały do każdego stroju. Wtedy nawet nudnawe czarne spodnie i klasyczny popielaty sweterek robią wrażenie. Inne babki zbierają buty, paski, bransoletki, broszki, kolczyki, czy inne korale. Warto się na coś zdecydować. Masz wtedy coś charakterystycznego i indywidualnego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja