besame.mucho
20.10.10, 09:09
Ratujcie. Pora grubych rajstop to jedyny okres kiedy toleruję siebie w miniówkach i chciałam się nimi trochę nacieszyć, a w sklepach bieda. Szukam raczej sukienek, chociaż ewentualnie przygarnę też fajne spódnice.
Długość mini, może nie ekstremalne mini, w którym ciągle bym się bała, że widać mi tyłek, ale raczej połowa uda niż nad kolanka. Materiał i fason w zasadzie dowolny - przygarnę i sukienko-swetry, żeby nosić same i letnie kiecki z lekkich materiałów do ciepłych swetrów. Kolory, wzory i tak dalej też bez większego znaczenia.
Byle to było coś co dobrze leży na biuściastej i biodrzastej figurze, bo to co mierzyłam było makabryczne :).
No i w zasadzie jedyne ograniczenie - fason dołu raczej przy ciele niż falbaniasto rozkloszowany, ten drugi jakoś tak zawsze mi się kojarzy ze stylizowaniem się na małą dziewczynkę.