Śliczne wdzianko, trudne w obsłudze...

03.09.11, 18:29
Mój małżonek wypatrzył dziś w Orsay takie coś... to się chyba spodnium nazywa. Krótkie w każdym razie. Jak sukienka, tyle że dół to spodenki... śliczne, czarne. Przymierzyłam toto - cudo. Wprawdzie materiał jest dość gruby, a wdzianko ma krótki rękaw, ale nie z tym jest największy kłopot... Ubranko jest zapinane z tyłu na ekspres. Od pupy do karku, suwak przez całe plecy... moje zasadnicze pytanie brzmi: co się robi, kiedy ma się na sobie takie wdzianko, i zechce się skorzystać z toalety...?
Bardzo mnie korci, żeby to sobie kupić, ale nie mam pojęcia, jak sobie poradzić z tym suwakiem...
Czy Lobbystki mają jakiś pomysł?
    • besame.mucho Re: Śliczne wdzianko, trudne w obsłudze... 03.09.11, 18:38
      Gimnastykuje się łapska aż się umie samemu poradzić z suwakiem :). Trenowałam na BiuBiu Indygo, teraz umiem już sobie sama zapiąć i rozpiąć wszystko i wszędzie. Najtrudniejszy jest kawałek od zapięcia stanika jakieś 5-10 cm w górę, reszta to lajcik.
      • besame.mucho Re: Śliczne wdzianko, trudne w obsłudze... 03.09.11, 18:41
        Pees - Orsay jest probiuściasty, ale na pewno nie jest tak idealnie dopasowany na całej długości jak Biubiu, więc jestem pewna, że da radę wyćwiczyć samodzielne zapinanie - im więcej jest w ciuchu kawałków, gdzie jest trochę luzu, tym łatwiej idzie.
        • besame.mucho Re: Śliczne wdzianko, trudne w obsłudze... 03.09.11, 18:44
          Pees dwa - jeśli absolutnie nie da rady zapiąć samodzielnie, to idąc do toalety bierze się koszulę/sweter/cokolwiek, dopina się tyle ile się da radę, maskuje plecy tym, co się wzięło, a następnie dyskretnie prosi osobę towarzyszącą o dopięcie ;)
        • madzioreck Re: Śliczne wdzianko, trudne w obsłudze... 03.09.11, 20:10
          Ech, no właśnie na moje 65F/G tudzież 70E jest jak ulał ;) No nic, pomyślę jeszcze nad draństwem :)
          W dodatku w talii wszyte jest coś w rodzaju karczku, tak, jak w niektórych spódnicach, i przez ten kawałek suwak ciężko chodzi...
    • mssselfdestruct OT nazewnictwo 03.09.11, 18:48
      Ja raczej nic mądrzejszego nie wymyślę, ale dodam, że to na pewno nie jest spodnium, bo spodnium to kostium, tylko ze spodniami, znaczy się żakiet i długie spodnie. Takie cuś nazywa się po angielsku bodaj playsuit? A po polsku to będzie po prostu kombinezon, tylko że krótki :)
      • zenobia44 Re: OT nazewnictwo 03.09.11, 23:52
        ja bym pewnie nazwała to kombiwarem:) do tego krótkim;)
      • madzioreck Re: OT nazewnictwo 04.09.11, 00:31
        Też mówię, chyba ;) W każdym razie bardzo na to zachorowałam :D
    • aankaa Re: Śliczne wdzianko, trudne w obsłudze... 07.09.11, 11:46
      może spróbuj patentu jaki mają pianki żeglarskie ? do ucha suwaka przyczepić kawałek tasiemki na tyle cienkiej i w kolorze "jeździdełka" żeby można ją było (po zapięciu) schować pod materiał
Inne wątki na temat:
Pełna wersja