Spódnica ołówkowa szyta na miarę

09.09.11, 10:42
Oto nasz pierwszy model szyty na miarę:
allegro.pl/rockabilly-pin-up-spodnica-olowkowa-na-wymiar-i1807024029.html
jest nieco zwariowany, ale wkrótce będzie też klasyka - spódnica ołówkowa o tym samym kroju w kolorze czarnym lub koralowym - pojawi się do końca września. W planie też inne kolory i kroje (na razie spódnic, później - kto wie...:))
Zapraszamy :)
    • mszn Re: Spódnica ołówkowa szyta na miarę 09.09.11, 23:07
      Na tych panterkowych zdjęciach nie sposób zobaczyć szwów z tyłu, a myślę, że to one są kluczowe w kwestii mieszczenia okrągłej pupy. Nie proszę o pokazanie schematu/wykroju, bo to własność Twojej firmy, ale możesz opisać, na jakiej zasadzie wyprofilowane jest miejsce na pośladki? I czy w ogóle? (ten elastyczny materiał nastraja mnie raczej nieufnie)
      • darchangel Re: Spódnica ołówkowa szyta na miarę 11.09.11, 12:10
        mszn napisała:

        (ten elastyczny mate
        > riał nastraja mnie raczej nieufnie)
        >

        No właśnie mnie też. Chociaż na zdjęciach to nie wygląda jak coś całkiem elastycznego, a i z tego, co mi wiadomo, to spódnica ołówkowa powinna być z lekko elastycznego materiału. No i z drugiej strony chętnie bym sobie sprawiła spódnicę ołówkową (ale czarną, więc poczekam trochę i potem przetestuję, a nuż się okaże, że coś dobrego ;))
        • yaga7 Re: Spódnica ołówkowa szyta na miarę 11.09.11, 12:16
          Mnie z kolei ten elastyczny materiał nastraja bardzo pozytywnie, aczkolwiek rozmiarówka mniej pozytywnie, bo z tego co widzę, musiałabym mieć na wymiar, bo się nie mieszczę :P
          No i jakby to była czerwona panterka, pewnie bym się skusiła.
          • kasica_k Re: Spódnica ołówkowa szyta na miarę 12.09.11, 01:26
            Bo to dobrze, że materiał jest elastyczny przy tak dopasowanym ciuchu, ale ciuch powinien być również odpowiednio skrojony, chyba o to dziewczynom wcześniej chodziło z tym niepokojem :) (żeby nie było tak, że ciuszek dopasowuje się do ciała przez samą rozciągliwość, bo to nie gwarantuje, że będzie się dobrze układał, nie podnosił, rolował etc.) Przydałby się faktycznie trochę dokładniejszy opis kroju (może oprócz zdjęcia coś w rodzaju bardzo uproszczonego schematu?). Jeśli zaś chodzi o materiał - jaka jest jego grubość? Idzie jesień, na pewno przydałoby się coś grubszego :) I grubsze materiały lepiej się układają przy bardzo dopasowanych fasonach.
            • mszn Re: Spódnica ołówkowa szyta na miarę 12.09.11, 13:22
              Otóź to. Ja też lubię w dopasowanych ubraniach chodzić i siedzieć, więc trochę streczu jest fajne. Nie o to chodzi.

              Ostatnio trochę się zastanawiam, jakby musiała wyglądać moja idealna spódnica ołówkowa i wychodzi mi, że albo szycie na miarę, albo jakaś BiuBiu-zasada w szyciu, czyli różne stopnie pupiastości. Zresztą, skoro spodnie już tak szyją, to spódnic może się doczekamy.

              O co mi chodzi. Mam te swoje 35 cm różnicy talia-biodra, ale oczywiście rzecz nie jest rozłożona równomiernie: z przodu na wysokości bioder jestem płaska, z tyłu - dość pokaźnie wypukła. Więc jeśli spódnica jest uszyta tak, że da się ją płasko położyć, to będzie wtopa - mocno naciągnięty tył i tak sobie dopasowany przód. Nawet jeśli jej wymiary talia-biodra odpowiadają moim. Czyli wymiar w biodrach powiedzmy 100 cm to nie powinno być 2*50, tylko na przykład 40+60. Potrzebny jest ciuch trójwymiarowy.

              No i nie wiem, czy można spokojnie zakładać, że duża różnica talia-biodra = automatycznie bardziej wystająca pupa. Wydaje mi się, że coś może być na rzeczy, ale może jednak się mylę. Jeśli tak jest, to dla tej samej talii przy rosnącm wymiarze dla bioder, spódnica nie powinna być coraz szersza, ale coraz "głębsza" (tzn. szersza też trochę, upraszczam). Czyli mamy 38P, PP i PPP :)

              No ale jeśli można mieć płaską pupę, ale szeroką na tyle, że różnica między talią jest znaczna, to potrzebny byłby jeszcze jeden parametr, co jest już raczej niewykonalne na poziomie masowej produkcji.
              • darchangel Re: Spódnica ołówkowa szyta na miarę 13.09.11, 12:27
                mszn napisała:

                > O co mi chodzi. Mam te swoje 35 cm różnicy talia-biodra, ale oczywiście rzecz n
                > ie jest rozłożona równomiernie: z przodu na wysokości bioder jestem płaska, z t
                > yłu - dość pokaźnie wypukła. Więc jeśli spódnica jest uszyta tak, że da się ją
                > płasko położyć, to będzie wtopa - mocno naciągnięty tył i tak sobie dopasowany
                > przód. Nawet jeśli jej wymiary talia-biodra odpowiadają moim. Czyli wymiar w bi
                > odrach powiedzmy 100 cm to nie powinno być 2*50, tylko na przykład 40+60. Potrz
                > ebny jest ciuch trójwymiarowy

                Mam podobnie. Mama mówi, że żeby przód był płaski, to trzeba zaszewki, i z tyłu też muszą być, żeby było miejsce na tyłek i żeby nie odstawało od talii. A, i przydałaby się odległość od talii do najszerszego miejsca w biodrach, żeby pasowało (i wysokość siedzenia, od talii do krzesła na siedząco). A do wiszących pośladków trzeba trochę przekłamać wysokość najszerszego miejsca (tzn. dać wyżej), żeby zamaskować mankamenty.
                Czyli jednak trzeba podać więcej wymiarów.

                Kurczę, chyba siądę i spróbuję sama uszyć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja