co robicie z niepotrzebnymi ubraniami?

09.11.11, 10:55
przeszukalam forum i nie znalazlam tematu
co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? ja wydaje znajomym a takie, ktore na nikogo sie nie nadaja wrzucam do PCK do kontenerow I zastanawiam sie, czy one trafiaja do potrzebujacych?
    • izas55 Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 09.11.11, 12:15
      Niestety nie trafiają. Te kontenery (kremowe, które kiedyś miały logo PCK) obsługuje prywatna firma, która w tej chwili nie ma nic wspólnego z PCK. Jeżeli już to te ubrania po przebraniu lądują w szmateksach.
      Miejsce w którym pracuje opiekuje się wielodzietną rodziną i raz na pół roku organizowana jest zbiórka dla nich, również ubrań.
    • besame.mucho Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 09.11.11, 15:36
      Tak jak napisała Iza - ciuchy z kontenerów trafiają do lumpeksów, a jakiś tam procent kasy jest przeznaczany na potrzebujących.

      Luźne, wygodne ciuchy zostawiam sobie na łażenie po domu, sprzątanie, chorowanie, itd. Resztę odkładam na osobną półkę w szafie i jak mi się uzbiera sporo, to ciuchy, które pamiętam, że się podobały którejś koleżance, sprezentowuję (o ile koleżanka nadal chce), a pozostałe ładuję w karton razem z innymi rzeczami, których nie używam (nietrafione prezenty perfumowe lub kosmetyczne, nienoszone torebki, itd) i oddaję do domu samotnej matki. Po prostu jak coś oddaję, to lubię mieć pewność, że cała ta rzecz będzie przeznaczona dla osoby potrzebującej, a nie jakiś procent :).

      A, kilka razy organizowałyśmy z koleżankami ciuchowe spotkania - każda przynosiła siatę ciuchów, w których nie chodzi, i sobie w tym przebierałyśmy. Każda zabierała co chciała, a to, na co żadna z nas się nie pokusiła - do kartonu i do domu samotnej matki.

      Oczywiście warunkiem jest, żeby te ciuchy były w dobrym stanie, bo to, że ktoś jest potrzebujący, nie znaczy, że mamy mu oddać brudne podarte ciuszyska. No ale to jasne.
    • agusiazabrze Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 09.11.11, 17:29
      ja tez wydaje kolezankom jesli cos chca, czasem na allegro sprzedam, ale nie wiem co z takimi w dobrym stanie, ale nie mam na nie chetnych Dzis taki worek wystawilam pod smietnik, moze ktos bedzie mial pozytek Zastanawiam sie czy jakis MOPS czy cos przyjmuje ubrania albo gdzie ktos moze mi wskazac jakas rodzine ktora potrzebuje pomocy Dodam, ze jestem ciuchocholiczka i mam tego naprawde duzo do wydania tak co pol roku
      • anna-pia Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 09.11.11, 21:34
        Zadzwoń do najbliższego OPS-u i zapytaj.
        Caritas bierze bardzo chętnie.
        Domy samotnej matki wezmą, noclegownie dla kobiet.
        Znajoma pracuje w dużym warszawskim szpitalu, też biorą, bo zdarzają im się pacjenci, którzy nie mają nic (w ogóle nie mają albo są z wypadku i rodzina jeszcze nie wie, a w coś trzeba człowieka ubrać).

        Musisz tylko wygooglać adres i telefon i dopytać, kiedy możesz podjechać i zostawić.
    • teresa104 Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 11.11.11, 09:46
      Caritas, schronisko dla zwierząt (swetry, duże koszule, sprane ręczniki).

      Raz na rogu ulicy ujrzałam... coś jakby siebie. Stała kobieta w spódnicy wełnianej ze skosu, którą sama sobie szyłam (i w której nie mogłam wydzierżyć, tak gryzła, tak gorąco w niej było) i w kurtce z holenderskiego demobilu, w której dorobiłam kaptur poświęcając podszewkę rękawów i podbijając go kraciastym polarem. Muszę przyznać, że wyglądała w tym wszystkim dość nędznie, była o wiele drobniejsza ode mnie, zabiedzona, spódnica ciągnęła się po ziemi i była ubłocona, ale gwarantuję, że było jej ciepło. Czyli Caritas jako pośrednik funguje.

      Czasem wynoszę coś i kładę obok budki śmietnika. Mamy na osiedlu paru stałych kloszardów, szybko to spożytkowują.
      • genepi Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 14.11.11, 15:12
        Jeśli to męskie ubrania lub buty - zanoszę do kościoła. Dominikanie opiekują się bezdomnymi, więc męskie rzeczy są tam bardzo pożądane.
        • e70 Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 22.11.11, 21:19
          ja zanoszę do Ośrodka Wychowawczego prowadzonego przez siostry Jadwiżanki :) dzieciaki są tam w róznym wieku, od maluchów po 18-stolatki, dorośli również przychodzą tam po pomoc.
          I to nie tylko ciuchy, ale działające sprzęty rtv czy inne, zabawki, książki, płyty, zawsze się cieszą.
          Z Zabrza masz niedaleko, a na pewno w swojej okolicy znajdziesz jakiś ośrodek.
          www.jadwizanki.com/index.php?tresc=art&Wybr=_&rodzic=0&NrM=2&Poz=1
    • szarsz Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 23.11.11, 23:57
      bardziej znoszone wystawiam pod śmietnik. Znikają bardzo szybko, szczególnie te ciepłe. Mniej znoszone lub całkiem nie znoszone zawozimy do teściowej, ona oddaje je komuś, na wieś, jak mówi. Do niezbyt czystej roboty się przydają.
      • magdalaena1977 Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 24.11.11, 00:03
        szarsz napisała:

        > bardziej znoszone wystawiam pod śmietnik. Znikają bardzo szybko, szczególnie te
        > ciepłe.

        U moich rodziców też znikają. Zakładamy, że zabierają je ubodzy / potrzebujący. I wcale nie musimy spotykać się osobiście ;-)
    • azymut17 Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 25.11.11, 21:09
      A używane buty? Wolałabym oddać wszystko w jedno miejsce, by nie jeździć kilka razy, mam ubrania, buty, maskotki, komplet pościeli (nowy), butelki do karmienia niemowląt (nowe, fabrycznie zapakowane), pasuje mi do tego dom samotnej matki, ale nie wiem, czy wypada tam oddać używane buty, nawet jeśli mają mało śladów użytkowania...
      • besame.mucho Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 26.11.11, 11:20
        Ja oddawałam, oczywiście nie takie, w których podeszwa odpada, a wkładka jest czarna z brudu, tylko takie, które mają mało śladów użytkowania. Jakieś przybrudzenia, itd wcześniej czyściłam, pewnie to nie było konieczne, ale jakoś głupio mi było oddawać but, który wygląda na brudny, nawet jeśli to nie był żaden konkretny brud, tylko po prostu przyschnięta plamka błota na podeszwie.
      • anna-pia Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 27.11.11, 17:11
        Azymut, oddaj - Caritas czy dom samotnej matki wezmą z pocałowaniem ręki. Kiedyś się wahałam, dopóki znajoma nie uświadomiła mnie, że buty po 1 sezonie, zadbane, w dobrym stanie, są pożądanym przedmiotem, bo są drogie, a dziecko pochodzi kilka miesięcy. A jak ktoś nie ma wcale, to lepsze używane niż żadne.
        Oddaj :) Pojadę nawet z tobą i pomogę.
        • azymut17 Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 29.11.11, 16:22
          Te buty to nie po dziecku, ale po mnie - okazały się niewygodne :-)
          A wozić sama nie zamierzam - mąż ma samochód, to mu dam. Ale dzięki za ofertę pomocy :-)
          • anna-pia Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 01.12.11, 22:50
            azymut17 napisała:

            > Te buty to nie po dziecku, ale po mnie - okazały się niewygodne :-)

            To tym bardziej, damskie buty lekko używane idą jak świeże bułeczki. Myślisz, że jak kobitka z dziećmi zwiewa, to o swoich butach myśli?...
    • dinka444 Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 30.11.11, 18:47
      Ubrań w dobrym stanie, nawet najbardziej "obciachowych" nie należy wyrzucać! To samo z butami!
      Do dziś nie mogę znieść, że moja mama wyrzuciła masę fajnych ciuchów z lat 60-70! haftowane "rystykalne" bluzki z koronkami, które z zarze kosztują około 100 zł! eh..
      dlatego ja część ubrań "z potencjałem" trzymam dla swojej córki..której jeszcze nie mam;)
      jeśli jej nie będę miała, to sprzedam je jako kolekcję vintage;)
      Co do oddawania biednym - lepiej oddać bezpośrednio ubogiej rodzinie, niż organizacji. Założę się, że lepsze "kąski" są rozchwytywane przez pracowników.
      • anna-pia Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 01.12.11, 22:55
        dinka444 napisała:

        > Co do oddawania biednym - lepiej oddać bezpośrednio ubogiej rodzinie, niż organ
        > izacji. Założę się, że lepsze "kąski" są rozchwytywane przez pracowników.

        Tja, już widzę zakonnice z Caritasu paradujące w rrróżowej sukience rozmiar 128. Albo pracowników domów opieki społecznej rozdrapujących garnitury na 190 cm... Zastanów się, ludzie w takich organizacjach są zawsze przeciążeni pracą, to będą się bawić w grzebanie w ubraniach? Przecież rozdzielenie ciuchów można zlecić podopiecznym, żeby ich zaktywizować.
    • tfu.tfu a może swap na naszym bazarku? 01.12.11, 10:04
      tudzież wątek ODDAM/PRZYGARNĘ?
      będąc nieustająco na walizkach często oddaję różne rzeczy, ale często też potrzebuję coś przygarnąć :-)
    • teresa104 Jeśli coś macie, możecie przesłać 01.12.11, 19:58
      do Kolegium Licencjackiego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej
      w Białej Podlaskiej, 21-500 Biała Podlaska, ul. Piłsudskiego 24

      Kolegium i studiujący tam studenci socjologii pomagają miejscowemu domowi dziecka, w którym mieszkają dzieci do 18 roku. Potrzebne są ubrania, chemia gospodarcza, kosmetyki, książki, dzieci cieszy też sprzęt sportowy, piłki, łyżwy, z których ktoś w Waszym domu wyrósł /zrezygnował. Niepotrzebne są zaś przytulanki i słodycze.
      Są tam dorastające dziewczyny, nie obrażą się na używane staniki, na cień do powiek w nietrafionym kolorze.
      Zbiórka trwa.
      • zenobia44 Re: Jeśli coś macie, możecie przesłać 02.12.11, 12:14
        > Są tam dorastające dziewczyny, nie obrażą się na używane staniki, na cień do po
        > wiek w nietrafionym kolorze.
        > Zbiórka trwa.

        Czyli cienie "raz maźnięte", lakier spróbowany i odstawiony na półkę też może być? Pytam, bo trochę głupio.
        • teresa104 Spokojnie mogą być raz maźnięte. 02.12.11, 19:45
          Nie byłam tam, ale ponoć nędza upiorna. A młodzież w końcu taka sama, jak ta niebidulowa. Samym chlebem i podręcznikami żyć nie chce.
        • besame.mucho Re: Jeśli coś macie, możecie przesłać 02.12.11, 21:54
          Ja takie oddawałam. To nie są w końcu jakieś inne kobiety niż my, a mi tam miło, jak koleżance się lakier/cienie/itd znudzą i zamiast wyrzucić to mi odda. Napoczętą szminkę czy inne takie bardzo osobiste jeśli chodzi o higienę rzeczy by mi było głupio oddać, ale cienie, które się przecież czystym pędzelkiem nabiera :) ? Albo drogie perfumy, które dostałam, otworzyłam, żeby powąchać i u mnie by stały na półce, bo zapach nie mój, a dla jakiejś kobiety mogą być frajdą, bo sama by sobie na takie nie mogła pozwolić?

          Tzn. w sumie nie wiem, może źle kombinuję i lepiej oddawać tylko takie naprawdę niezbędne rzeczy jak ubrania, itd, ale wydaje mi się, że jak dziewczyny jakieś takie np. cienie Diora mogą tylko na wystawie obejrzeć, to może im być miło, że mają na własność jakąś taką rzecz z wyższej półki. Albo nie z wyższej półki, ale po prostu nie pierwszej potrzeby. Wiadomo, że jak się sama ledwo masz w co ubrać, to forsy na kolorowe lakiery nie będziesz wydawała, a możesz mieć taką samą ochotę czasem pomalować paznokcie jak kto inny :).
          Pamiętam, że jak ciułałam każdy grosz z kieszonkowych żeby mnie było stać na wyjście do kina czy teatru, to jak się zdarzyło, że mi ktoś na urodziny sprezentował droższe perfumy czy tusz do rzęs, to traktowałam jak skarb ;).
          • teresa104 Re: Jeśli coś macie, możecie przesłać 03.12.11, 09:42
            Ta młodzież chodzi do zwykłych szkół, nie są w getcie, w klasztorze, widzą, jak wyglądają ich koledzy z klasy, co czytają, czym się bawią i chcą być tacy sami. To naturalne w tym wieku, że się nie chce odstawać, zwłaszcza że i tak ma się piętno gorszego pochodzenia, bidulostwa.
    • anna-pia SOR (szpitalny oddział ratunkowy) 06.12.11, 12:24
      rozmawiałam ze znajomą, która pracuje jako pielęgniarka w szpitalu na Wołoskiej (Warszawa), powiedziała, że SOR wciągnie każdą ilość ubrań - trafiają do nich ludzie, których ubrania muszą spalić z przyczyn higienicznych, a w coś pacjentów muszą odziać
    • urkye Re: co robicie z niepotrzebnymi ubraniami? 17.12.11, 08:54
      Oddaję do Caritasu. Biorą wszystko - bieliznę, ubrania, buty. Oddaję też sporo ciuchów nowych, praktycznie nie noszonych (próby konstrukcyjne, gdzie wszystko niby jest OK, ale ideał to jeszcze nie był;)).
      W Poznaniu przy jednej parafii jest taki punkt. Tego samego dnia się przynosi ubrania i wydaje je potrzebującym rodzinom. Zazwyczaj dwa razy do roku się do nich wybieram. Kiedyś przywiozłam dwie siaty Ikeowskie ciuchów i kobietki od razu zaczęły wybierać coś dla swoich rodzin. Fajne uczucie - można sprawić radość innym w taki łatwy sposób.

      Aha - bardzo potrzebne są zawsze buty i ubrania zimowe, w szczególności dla dzieci w różnym wieku. Więc jeśli coś macie zalegającego w szafie, to na serio warto oddać, a nie trzymać na zaś (jak się schudnie/przytyje/coś wróci do mody).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja