Co do tuniki?

29.11.11, 22:11
Mam tunikę, w którą chciałabym się wyrychtować na sylwestra, którego chcę przetrzymać.

Jest to sztuczny jedwab, na szarym tle bogaty wzór pomarańczowawy. Przewaga szarości. Tunika technicznie jest uszyta z dwóch prostokątów, mam więc dekolt w łódkę, lekko opadający rękawek, ni wcięcia, ni zaszewki. Coś jakby to (kształt, nadruk inny, centryczny):
www.promod.eu/dresses/casual-dresses/belted-print-dress-multicoloured-R3200171500.html
Od wielkiej biedy mogłaby być mini, ale ja zamierzam ją nosić ze spodniami cygaretkami. Mam szary szeroki skórzany pas, którym mogę się ciasno opasać w talii, robi się wtedy trochę kozacko. Mogę też zastosować jakiś miękki cienki pasek i nosić na biodrach (tak chciał projektant tuniki, są tu nisko szlufki, ale dodany pasek jest okrutnie tandetny).
I teraz moje pytanie do Sióstr Gustem Obdarzonych:
1. Jakie buty?
2. Jaka narzutka na gołe łapy? (narzutki się pozbędę, jeśli będzie wystarczająco ciepło, ale dopuszczam możliwość, że przesiedzę w niej całą quasi imprę).
Przymierzałam z szarym żakietem i dobrze wygląda, tylko nieco konferencyjnie, nie sylwestrowo. Nie mam się do kogo odwołać, dlatego Was pytam, nie znam lepszych doradczyń:) Do tego tylu w kupie.
    • kasica_k Re: Co do tuniki? 30.11.11, 00:45
      Narzutka - proponuję coś w typie kimonko. Może w Zarze coś takiego dopasujesz? Widziałam tam jesienią różne takie jedwabiopodobne. A w ogóle to najlepiej bez narzutki, gołe oprószyć brokacikiem.

      Buty - glamurne na obcasie.

      Pasek na biodrach - poszukać czegoś z łańcuszkiem, żeby sie majtało i pobłyskiwało. W talii nie wiem, nie cierpię pasków w talii :)
    • kis-moho Re: Co do tuniki? 30.11.11, 13:46
      1. Stawiałabym na obcasy, musisz zobaczyć tylko, czy wiśniowy nie będzie się gryzł z bogatym wzorem na tunice. Mogę sobie też dobrze wyobrazić z tym kompletem fajne kozaki, szczególnie jeśli założysz ten skórzany pas. Z tym, że jeżeli to będzie filharmonia (będzie?), to nie wiem, czy obcasy nie będą lepszym pomysłem.
      2. Narzutka: widzi mi się coś takiego, jak ta narzutka, tylko bez takiej faktury i nieco krótsza. Ja mam taką z M&S, z tym, że właśnie gładką (ale kupiona rok temu, więc pewnie trzeba by gdzie indziej szukać). Można ją fajnie związać tym samym paskiem co tunikę. Google na hasło "narzutka z paskiem" wypluł mi m.in. to. Zignoruj kwiecie i kolory, ale chodzi mi o ten efekt.
      Nie wiem, czy pytasz o nasze zdanie w sprawie paska? :o) Ja szczerze mówiąc byłabym za szerokim pasem w talii niż cienkim w biodrach, pod warunkiem, że nie psuje wzoru na tunice. Chyba, że masz bardzo długie nogi i wysokie obcasy, wtedy pasek na biodrach nie będzie Cię optycznie skracać.
      • kis-moho Re: Co do tuniki? 30.11.11, 14:06
        Jeszcze takie przykłady znalazłam:
        raz
        dwa
        Wiem, że to nie do końca przypomina Twoją tunikę, ale ilustruje, o co mi chodzi :o)
      • teresa104 Re: Co do tuniki? 30.11.11, 20:58
        Najbardziej to chciałam ustrzelić ten kombinezon, co mi go proponowałaś, ale wyczerpałam swoje możliwości poszukiwawcze, byłam we wszystkich Zarach w moim mieście i drugi raz szybko nie pójdę.

        Do meritum
        1. bezwzględnie muszę kupić w końcu klasyczne czarne pantofle na obcasie. Będzie to raczej filharmonia (choć chłop coś przebąkuje, że w pracy będzie w tę czarowną noc, co by mnie ratowało), ale repertuar jest lekki, więc nie sądzę, by się gawiedź szczególnie sztafirowała.
        2. narzutki poszukam, te Twoje propozycje mi odpowiadają, potrzebuję tylko czegoś o gładkiej fakturze, najlepiej chyba czarne.
        O pasek faktycznie nie pytam, oba będą dobre (cienkiego nie mam, więc ten gruby lepszy, bo już jest), nogi nie ucierpią, choć ja mam nie tyle długie nogi, ile daleko od pasa do pięt. I szczerze mówiąc mam to w nosie, że ten szary pas przetnie mnie na 3/4 wysokości.

        Dzięki!
    • besame.mucho Re: Co do tuniki? 01.12.11, 10:09
      Ja bym z butami zaszalała i do tego pomarańczowego wzoru na tunice założyła takie jak te, które mam w tej notce (w sklepach jeszcze są, niedawno kupiłam następne, tym razem beżowe)

      kobieceksztalty.blox.pl/2011/09/Meski-poczatek.html
      (na dolnym zdjęciu oczywiście, sandałów Ci na zimę nie proponuję :) ).

      Tylko jeśli byś poszła w takie rzucające się w oczy buty, to wtedy bym już chyba odradzała w ogóle pasek i wszelkie inne bajery, żeby nie przedobrzyć.

      Na tunikę założyłabym jakiś miękki, długi, rozpinany sweter (długi w sensie odrobinę dłuższy niż tunika, a miękki w sensie taki, który sobie po tej tunice miękko spływa, a nie sterczy sztywno od ramion w dół).
      • teresa104 Zostało mi się przyznać 01.12.11, 17:43
        czarnych pantofli nie mam nie dlatego, że mi się nie podobają, tylko dlatego, że bardzo mi się nie podobają.

        Tę notkę widziałam, buty mi się podobają, zresztą cała stylizacja mi się podoba. Gdzie takie obuwie dają? To Vagabond?
        • besame.mucho Re: Zostało mi się przyznać 01.12.11, 17:59
          Ja też nie mam. Mam dużo par butów, a z czarnych na obcasie tylko kowbojki i kupione 8 lat temu takie na minimalnym obcasie z wielką kokardą w grochy.

          Tajest, Vagabond. Jakbyś je chciała, to polecam kupić trochę czasu przed Sylwestrem, popsikać jakimś rozciągającym sprejem czy czymś i pochodzić trochę po domu. Są na początku dosyć sztywne, przez co jak miałam je na sobie pierwsze dwa czy trzy razy, to ugniatały mi od góry dużego palucha, później się rozchodziły i są genialnie wygodne. Dramatu nie było, jak je pierwszy raz założyłam, to się wydawały bardzo wygodne, więc założyłam rano prawie cały dzień łaziłam, ale zdjęłam wieczorem naprawdę z olbrzymią ulgą.
          Dziewczyna brata ma takie same przy mniejszej i szczuplejszej stopie i miała to samo, także chyba po prostu tak mają, że muszą się rozchodzić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja