mszn
30.01.12, 13:55
Uwagi o wytatuowanych pięćdziesięciolatkach w Berlinie ;) w "taliowym" temacie na Lobby przypomniały mi o tym blogu - znacie? W skrócie: blog z modą uliczną, jakich po Sartorialiście wyrosło sporo, tyle, że jego prowadzący wyławia na ulicach Nowego Jorku panie 60, 70 a nawet 80 plus. I nie mam tu na myśli wagi ;)
Widać, że te kobiety nie wychowywały się w zgrzebnym PRLu, więc na pewno dużo łatwiej było im zachować kolorowy, fantazyjny sposób ubierania się, bo znały go od zawsze. Mimo to wiele z tych zdjęć robi na mnie duże wrażenie. W wywiadach, często zamieszczanych na stronie, często pojawiają się te same motywy: o tym, że starszy wiek oznacza wolność - że nie przejmuje się już, co inni pomyślą o naszym szalonym kapeluszu. W ogóle wolność od przymusu czy potrzeby podobania się innym. I o tym, że moda i styl to dwie różne rzeczy, że strój służy do wyrażania siebie. Fajnie się to wszystko ogląda.
Znacie takie starsze panie?