Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami

01.02.12, 19:43
Ciemna jestem i znowu mam wrażenie, że rozbieżność między tym, co widzę, a tym co slyszę jest zbyt duża, by zachować spokój.

Dla kogo są doły sukienek/spódnic typu tulipan?
Zwyczajowo mają one powiększać biodra i dodawać objętości w ich okolicach. To jedna prawda.
Jestem pupiasta i biodrzasta i tulipan to jedyny krój, który nie udaje, że bioder nie mam, a jednocześnie nie tworzy na nich namiotu. To moja prawda.
Brakuje jeszcze trzeciej, ale nie pomnę.

Mnie, biodrzastej, zaleca się zwyczajowo spódnice rozkloszowane (nawet Indygo od BiuBiu), a tymczasem takie kroje tworzą na mnie namiot - przestronną trójkę, może nawet czwórkę z przedsionkiem. Krój tulipanowy - rozszerza się w miejscu strategicznym (nie opina, uff), a u dołu zwęża i dzięki temu sylwetka wygląda moim zdaniem atrakcyjnie.

Boję się natomiast, że mam jakieś zaćmienie i tak naprawdę robię z siebie pośmiewisko tymi krojami :/
Na temat spodni z obniżonymi kieszeniami na pupie też mam odmienne zdanie niż populacja i mam podobny dyskomfort.
    • besame.mucho Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 01.02.12, 19:53
      Moim zdaniem w tulipanach spoko jest to, że dobrze wyglądają i na wąskobiodrzastych i na szerokobiodrzastych sylwetkach. Ja akurat tulipanów nie lubię, ale widzę to co Ty, tzn. to, że taka sylwetka jak moja wygląda w nich dobrze - mieszczą szerokie biodra i duży tyłek, a nie powiększają całego dołu. Spódnice rozszerzane moim zdaniem najfajniejsze są kiedy ktoś chce ukryć uda. Kiedy uda są znacznie szersze od bioder, to tulipan może nie leżeć dobrze (w sensie, że może obciskać uda, a wisieć na wysokości pupy).

      Nie wiem jakie jest ogólne stanowisko na temat spodni z obniżonymi kieszeniami, ale ja je lubię :). Może też robię sobie krzywdę, bo nie wiem, może mi jeszcze bardziej powiększają kuper, albo skracają nogi, albo nie wiem co jeszcze, ale sobie samej podobam się w takich najbardziej.
      • anne_stesia Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 01.02.12, 20:15
        No dokładnie. I tyłek się przy tych obniżonych kieszeniach jakoś podnosi. Na nogi i ich długość nie zważam - w końcu to z tyłu jest to nie widzę.

        Ale trafna uwaga - pewnie dlatego doceniam tulipany, że najszersze miejsce mam w biodrach, a nie udach i wtedy tulipan jest tulipanem.

        W ogóle jak widzę Twoją notkę na blogu to jakbym siebie widziała :D I tak samo wielbię luźne dżinsy i czuję się przebrana w tym, co się poleca dla podkreślania kobiecości. Czasem można, ale nie zawsze. T-shirty <3
        • besame.mucho Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 01.02.12, 21:00
          O tak, tiszerty też kocham :). Mam zresztą w planach wrzucić na bloga notkę z tiszertami, tylko nie mogę się zmobilizować do zrobienia zdjęć (może przez tę pogodę, siedzę w dresach i bluzie, gdzie tam się przebierać w tiszerty i pstrykać zdjęcia, brrrr).
          • anne_stesia Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 01.02.12, 21:04
            To jeszcze dorzuć coś o pumpiastych spodniach! Wydaje mi się, że to o Tobie czytałam na StOffach, że kupujesz alladynki, czy jak to tam nazwać. :D Chętnie popatrzę, bo to kolejna rzecz, którą uważam za cudowny wynalazek, przechodziłam w nich całe lato, ale słyszałam ciągle, że poszerzają, że ukrywają kształty i inne takie :)
            • besame.mucho Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 01.02.12, 21:14
              Bo poszerzają i ukrywają ;). Ale są tak wygodne, przewiewne i genialne, że latam w nich całe lato!
      • kasica_k Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 02.02.12, 13:56
        besame.mucho napisała:

        > Moim zdaniem w tulipanach spoko jest to, że dobrze wyglądają i na wąskobiodrzas
        > tych i na szerokobiodrzastych sylwetkach.

        Potwierdzam z pozycji "pani nie ma bioder" - bardzo lubię takie spódnice, ale pod warunkiem, że nie są przesadnie rozbombkowane na biodrach i przesadnie wąskie u dołu.
    • maith Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 01.02.12, 20:53
      Nie no dobrze myślisz.
      W tulipanach powinno Ci być znacznie lepiej niż w rozkloszowanych spódnicach...
      Zresztą chyba głupotą by było patrzeć w lustro, widzieć, w czym Ci lepiej, ale próbować przeprogramować mózg, żeby wierzył w to, co mówią inni.
      • anne_stesia Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 01.02.12, 21:01
        No bo widzisz, ciężko nie zwątpić, kiedy jaram się znalezioną na allegro sukienką, a wszyscy mówią "ładna, ale ja bym nie mogła, bo takie poszerzają biodra/są dla szczypiorków".
        Dotąd strategia, że jak sporo osób mi mówi coś innego niż myślę to należy zweryfikować swoje poglądy, działała :D

        Dziękuję zatem za podtrzymanie mojej opinii :)
        • teresa104 Uhu, chyba ja byłam jedną ze sceptyczek 02.02.12, 20:25
          Ale chodziło mi tylko o to, że ja, no po prostu i tylko ja, nie lubię zakładek na brzuchu. Brzuch z marszczonkami wystaje mi bardziej, niż biust. No komedyja, panie, Mama Muminka.
    • turzyca Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 01.02.12, 21:18
      > Mnie, biodrzastej, zaleca się zwyczajowo spódnice rozkloszowane (nawet Indygo o
      > d BiuBiu), a tymczasem takie kroje tworzą na mnie namiot - przestronną trójkę,
      > może nawet czwórkę z przedsionkiem.

      A ile rozkloszowanych wyprobowalas? Bo ja odkrylam, ze moge nosic rozkloszowane, ale rozkloszowanie musi sie zaczynac na pionowej czesci biodra. Jak sie zaczyna wyzej, na tej bardziej poziomej, a nawet na samej krawedzi miedzy jedna a druga (kurcze, brak slownictwa w tym zakresie jest meczacy, mam nadzieje, ze wychodzi zrozumiale), to sie faktycznie robi namiot.
      • anne_stesia Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 01.02.12, 21:31
        Rozumiem o co chodzi, ale nie widziałam nigdy spódnic rozkloszowanych tak nisko. Tzn. ja wiem, że są, tylko pewnie mnie podnoszą się natychmiast, albo może nie wlazłam biodrem i automatycznie muszę je nosić wyżej, co byłoby dziwne jednak, bo z rozmiarówek raczej nie wypadam - maks. co zdarza mi się nosić to 42 na dole.
      • klymenystra Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 02.02.12, 00:42
        Wg mnie istotne jest nie tyle miejsce rozkloszowania, co obcasy. Tzn - im bardziej rozkloszowana spódnica i im bardziej poszerza, tym bardziej niezbędny jest obcas :) Chyba, że ktoś ma bardzo długie nogi.
    • klymenystra Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 02.02.12, 00:40
      Mój ulubiony krój, szkoda, że tak trudno dostac coś, co pasowałoby i w talii i w biodrach. Jestem typową klepsydra, też mam wrażenie, że wyglądam dobrze :) Podobnie jak w dobrze skrojonych spódnicach - syrenach.
    • anne_stesia Mam dowody! :D 02.02.12, 16:14
      elfka.pl/?p=5194
      Elfka cudownie wygląda w tym tulipanku i moim zdaniem często niekorzystnie w rozkloszowanych spódnicach. Tutaj jest idealnie :)
      • kasiamat00 Re: Mam dowody! :D 02.02.12, 21:04
        Elfka to dobrze wygląda w ołówkach, a jej stroje z szerokimi spódnicami zwykle przyprawiają mnie o ból głowy, szczególnie jak te rozkloszowane spódnice mają długość tak z 10 cm za kolano.

        W ramach dowodów Elfka razy 20 na jednej stronie: elfka.pl/?p=5273 ;)
        • izas55 Re: Mam dowody! :D 03.02.12, 08:03
          Widzisz, a mi wprost przeciwnie ;-)
          Dla mnie najlepszy jest nr 7 i 3, a taki jeden już bez szału choć też bardzo ładnie.
          Różnym podobają sie najwyraźniej różne rzeczy ;-)
          • anne_stesia Re: Mam dowody! :D 03.02.12, 10:35
            Mnie z tego wszystkiego tak naj naj podoba się w 4 :) Szczupło o dziwo, ja bym w życiu tak nie wygladała w takiej sukience :)
          • felisdomestica Re: Mam dowody! :D 03.02.12, 14:49
            Siódemka absolutnie genialna! Dziewczyna wygląda w niej superzgrabnie.
            A swoją drogą chciałabym, żeby te sukienki prezentowane były też w pozycji z profilu. Bo wtedy wychodzi cała mizeria i widać wystający brzuszek...
          • anne_stesia Re: Mam dowody! :D 03.02.12, 18:38
            a myślicie, że powodem może być to, że ona nosi halkę pod te spódnice? I one wtedy tak ładnie stercza?
            • felisdomestica Re: Mam dowody! :D 04.02.12, 10:07
              owszem. A w dodatku te spódnice sa cięte z koła. Niedawno ktoś gdzieś tutaj krytykował ten styl, nazywając ten fason namiotem. Ja tej dzisiejszej młodzieży jednak nie rozumiem...
              • anne_stesia Re: Mam dowody! :D 04.02.12, 11:13
                Ja tak mówiłam, bo na mnie robi to efekt namiotu - nie nie poradzę, że nie jest to na mnie ładne, mam inna niż elfka sylwetkę. Przy czym należy tu dodać też, że ja nie umiałabym stworzyć stylu, który jest tak nietypowy i rzucajacy się na ulicy w oczy. ;) Zdecydowanie wolę wtapiać się w tłum i nie wygladać oryginalnie w taki oczywisty sposób.
          • kry0 Re: Mam dowody! :D 23.02.12, 14:38
            Mnie też się podoba nr 7!!!!
            Taka musze mieć. Mam tylko problem koloru.
            • szarsz Re: Mam dowody! :D 23.02.12, 22:41
              A mój faworyt w kroju i kolorze to 14. Jest śliczna.
    • anne_stesia Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 03.02.12, 10:33
      Do eksperymentu tulipanowego muszę dobrać inny materiał badawczy, bo sukienka, która przyszła jest za krótka, ale z przyjemnościa będę nosić ja jako tunikę ;)
      Poluję dalej :D

      Gdyby ktoś chciał - materiał super - taka grubsza, mięciutka bawełna - rzadko widać taka w tańszych sieciówkach. Wykończenie już gorsze, bo może się pruć, ale mam w domu maszynę do szycia, więc to nie problem.
      Rozmiarówka mega zaniżona - XL jest jak M/może mniejsze L. Wcale bym się nie obraziła za XXL, a zazwyczaj noszę na górę 38/40 i na dół 40 ze spódnic.
      Sukienka sięga mi połowy uda - znakomicie pasuje do rurek jeśli się ja ciut zmarszczy u dołu.

      Tak czy inaczej - za taka cenę było warto, a do spodni będę ja nosić zdecydowanie częściej niż jako sukienkę. Nie ma tego złego ;)
    • indigo-rose Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 05.02.12, 00:08
      Ja chyba rozumiem, o co chodzi z takim krojem (musiałam obejrzeć zdjęcie, bo nie wiedziałam nawet, co to tulipanek), że pasuje i wąsko- i szerzejbiodrzastym.
      Ostatnio w poszukiwaniu spodni trafiłam do Cubusa i mierzyłam tam rurki - niestety, w mniejszych się nie dopinałam albo wypadały strasznie nisko, większe za duże wszędzie oprócz bioder i tyłka. Ekspedientka podała mi do przymiarki, w ramach eksperymentu, zupełnie inne spodnie, dość mocno pumpiaste. Wywołało to u mnie sceptycyzm - przecież ja właśnie szukam obcisłych spodni, a nie worka! Ku mojemu zdumieniu, spodnie z założenia pumpiaste wypadały ślicznie dopasowane na biodrach i tyłku właśnie, bo tam były poszerzone. Nie kupiłam ich, bo były z cienkiego materiału, a poza tym nawet 34 odstawało mi trochę w talii (natomiast nie były aż tak pumpiaste, żebym się zmieściła w 32), ale doświadczenie było bardzo ciekawe i pouczające.
    • ko_kartka Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 05.02.12, 00:43
      Ja, z osobistej obserwacji przyjaciółki jednoznacznie stwierdzam, że na szerokie biodra tulipany są genialne! Tylko faktycznie, to muszą być szerokie biodra, nie uda.
      • bebe.lapin Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 08.02.12, 03:24
        No to ja nie wiem, bo na mnie takie spodnice zle wygladaja (wg mnie ;)), robia mi jeszcze wiekszy tylek niz jest w rzeczywistosci :(
        • felisdomestica Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 08.02.12, 14:32
          ja szczerze mówiąc również nie rozumiem zachwytu tym krojem. Każda pupa wygląda na dużą...
          • anne_stesia Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 08.02.12, 14:49
            No bo widzisz, duża pupa po prostu jest duża, no nie ukryje się tego. Można natomiast włożyć na siebie coś, co to przekuje w zaletę. Tulipan ma tę przewagę, że nie spłaszcza pupy i nie odstaje na dole tak jak ołówek. On po prostu miękko otula sylwetkę, nie walczac z jej kształtem. Tym się właśnie zachwycam i nie wiem, czemu niektórzy kojarza tulipany wyłacznie z milionem zakładek. :)
            • felisdomestica Re: Wytłumaczcie mi co z tymi tulipankami 08.02.12, 16:00
              Źle się wyraziłam. Pupa w tulipanku wygląda na większą niż jest :-).
              Ja na przykład lubię spódnice z marszczeniami po prostu wszytymi w pasek. trochę rozkloszowane, ale nie przesadnie. Widziałam niedawno panią, pewnie ok. czterdziestki, ubraną w spódniczkę tuż tuż przed kolano, uszytą z cepeliowskiej czarnej tkaniny w różyczki. Właśnie marszczoną w pasek. Reszta stroju była czarna. Wyglądała uroczo i zdecydowanie wyróżniała się się na tle ulicy. Od razu widać było, że tkanina jest dobrej jakości, nie jakaś chińska szmatka. Jak się zbiorę, to sobie kupię i uszyję :-). Miałam taką 20 lat temu i dobrze wspominam.
Pełna wersja