Dodaj do ulubionych

Bony do Tatuum - kto przygarnie (odkupi)

02.02.12, 10:55
Nie wiem czy wolno tu zamieszczać takie ogłoszenia - jesli nie, proszę o usunięcie.

Zostałam uszczęśliwiona przez Mikołaja bonami podarunkowymi na zakupy w Tatuum. Chciałam bony, ale do innego sklapu. W Tatuum nic dla siebie nie mogę znaleźć. Czy któraś z Was lubi ten sklep, chciałaby coś sobie kupić i mogłaby mnie uwolnić od tych bonów?
Są po 50 i 100 zł, w sumie za 300 zł. Mogę odsprzedać albo zamienić np. na kartę do HM.
Są ważne do czerwca. Szkoda mi po prostu, że dostałam prezent, który się zmarnuje. Za te pieniądze z wielką radością kupiłabym sobie coś innego, a nie jakiś ciuch, który mi się nie podoba albo źle leży, żeby tylko kupić:(
Obserwuj wątek
    • teresa104 Dlatego uważam takie kupony za bzdurę 02.02.12, 11:39
      Osoba, która je od Ciebie odkupi, żeby kupić za nie coś w Tatuum, chyba nie potrzebuje kuponów, żeby w Tatuum kupować. Zrobiłaby to tylko dla Twojego komfortu. Jeśli je zaś kupi, żeby komuś dać, będzie w sytuacji Twojego darczyńcy - niepewna odpowiedniości prezentu. Będzie problem "podaj dalej".

      Ja jestem przekonana, że do czerwca wydam w Tatuum więcej niż 300 złotych (wczoraj widziałam wiosenny płaszcz, który bardzo mi się nada), ale nie lubię przymusu i terminów. Wydam, to wydam, a jak mi się odwidzi, to nic nie kupię.

      Najlepiej by było znaleźć osobę, która dostała talony do HM, a chciała do Tatuum. To jedyna sytuacja, w której zbywanie kuponów jest korzystne dla wszystkich stron.
          • mela1 Re: Dlatego uważam takie kupony za bzdurę 02.02.12, 15:50
            Więc wyraziłam się nieprecyzyjnie, mogę je odsprzedać taniej! Nie zmuszam Cię Tereso do kupowania, nawet w imię koleżeńskiej pomocy:) Nie wiem za ile, ale jak ktoś byłby zainteresowany, to mogę negocjować. Rozumiem, że kupić bon, żeby nim zapłacić to bezsensowna komplikacja, mogłaby się tak poświęcić jakaś koleżanka, ale nie mam zainteresowanych.
            Widziałam w Tatuum ładny płaszczyk, mogłabym dołożyć 70 zł i mieć na siłę podobny do takiego, jaki już mam, ale wolałabym coś, co mi się podoba i przyda.
            Osoba, od której dostałam kupony lubi ten sklep i zawsze mnie obdarowuje kieckami, które są ładne, ale nie na mojej figurze. Chciałam być sprytniejsza i poprosiłam Mikołaja o bony do HM, bo Mikołaj gust ma inny niż ja, a mój ignoruje. A dostałam do Tatuum na 300 zł. Nie jest to na ten sklep duża kwot, a na sam prezent owszem i w takim HM kupiłabym za to pewnie ze 2 kiecki, które by mnie cieszyły. Widać przechytrzanie nie wyszło. Jak rok temu dostałam kieckę i odważyłam się powiedzieć, że chcę ją wymienić, to poszłam do sklepu, zrobiłam sobie zdjęcie w takiej, jaka mi się podobała i dostałam... w innym kolorze, którego nie lubię.
            • maith Re: Dlatego uważam takie kupony za bzdurę 02.02.12, 18:02
              Mela - napisz po prostu wprost za ile chcesz odsprzedać te bony i już :)
              Jak my musieliśmy odprzedać bilety na koncert, bo nie mogliśmy pójść, to w ogłoszeniu napisaliśmy, ile są warte, a za ile chcemy je odsprzedać. Dzięki czemu szybko się ktoś zgłosił.
              Jakbyśmy pisali, jak Ty, pewnie do dziś bujalibyśmy się z biletami.
            • teresa104 No dobra, ale jest jeszcze jeden aspekt 02.02.12, 19:02
              - I co sobie kupiłaś w Tatuum za te bony ode mnie? - spytał raz darczyńca.
              - A nie, nic. Sprzedałam.

              Prezenty to delikatna materia... Dostać prezent nieraz trudniej niż dać. Wiem, że to niedzisiejsze i niemodne, ale czasem można poświęcić nieco swojej satysfakcji, żeby komuś było miło /nie było niemiło/, i mieć za 7 dych ładny płaszcz podobny do posiadanego.

              Oczywiście moje zdanie jest o kant potłuc, bo po pierwsze mam chyba staroświeckie wychowanie, po drugie mam z 10 płaszczy demi-saison i nie uważam, bym miała wszystkie, jakich potrzebuję.
              • kasica_k Re: No dobra, ale jest jeszcze jeden aspekt 02.02.12, 19:23
                Można to ująć trochę inaczej. "Nic, bo się wymieniłam z koleżanką na bony do H&M, bo tam akurat rzucili moje wymarzone cośtam... nie gniewaj się, jakoś nie mogłam sobie niczego dobrać w Tatuum tym razem, ale z tego cośtama jestem bardzo zadowolona i bardzo Ci dziękuję, bez Ciebie bym go sobie nie kupiła" :)
                • mela1 Re: No dobra, ale jest jeszcze jeden aspekt 02.02.12, 19:48
                  tak bym pewnie powiedziała. Skoro na moją prośbę o konkretny prezent do sklepu, który ja lubię, a dostaję bon do sklepu który ona lubi lub cos na jej figurę lub rozmiar to mam srednie wyrzuty sumienia. Nie lubię jej, muszę tolerować. Oczywiście mogę sobie coś kupić i rzucić w kąt. Wolałabym jednak kupić sobie coś fajnego, pokazać, podziękować i powiedzieć że np. się właśnie zamieniłam.

                  A w temacie: mogę odsprzedać za 250 zł.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka