Jeśli nie martensy, to co?

17.03.12, 09:58
Zainspirował mnie wątek o Fly London. Jestem od lat miłośniczką martensów, bo takie ładne i wygodne, ale wściekam się na nietrwałość skóry. Choćbym stawała na głowie, smarowała pastami, kremami, to zawsze najdalej po roku zaczynają mi pękać. Trochę to smutne przy butach za blisko cztery stówy - chciałoby się, żeby nie były na jeden sezon.

Znacie może markę, które robi buty:
-podobne z wyglądu
-równie wygodne
-TRWALSZE?
Znalazłam firmę McArthur, ale te ich buty są tak dużo tańsze, że nie wierzę w ich lepszą jakość. Znacie, wypróbowałyście?
    • ciociazlarada Re: Jeśli nie martensy, to co? 17.03.12, 11:08
      Poważnie pękają?
      Mam tylko dwie pary Martensów, ale te drugie mają 16 lat i wyglądają zupełnie normalnie. Czasami jeszcze je noszę, choć wzór jest dość agresywny więc mam niewiele okazji.
      Nosisz je okrągły rok czy tylko jeden sezon (bo ja moim daję zawsze odpocząć wiosną i latem). Nie używam past do butów, zawsze zwykłego kremu Nivea. Dość rzadko zresztą.
      • kasica_k Re: Jeśli nie martensy, to co? 17.03.12, 13:46
        Gdzieś mi sie obiło o oczy, że obecnie martensy są produkowane w Chinach, a kiedyś (czyli np. Twoje sprzed 16 lat) nie były.
        • izas55 Re: Jeśli nie martensy, to co? 17.03.12, 14:14
          W Chinach i Tajlandii. Tylko jedna linia była chyba jeszcze produkowane w Anglii. Martensy w Anglii w tej samej fabryce produkuje Solvay. TU buty Solvaya. To jest właściwie ten sam but tylko zarejestrowany pod inną nazwą
          • heliamphora Re: Jeśli nie martensy, to co? 17.03.12, 14:58
            W Chinach i Tajlandii, no ładne rzeczy! To czemu są takie drogie? Gdybym zapłaciła kilkadziesiąt zł za chińskie buty na jeden sezon, to nie miałabym pretensji, że szybko pękają i trzeba je wywalić.

            Swoją drogą szwagier też ma kilkunastoletnie martensy, którym nic nie jest, i zawsze się dziwi, czemu moje takie zniszczone. Zaczęłam się zastanawiać, czy może ja jakoś nietypowo chodzę, że ta skóra się tak zgniata i pęka...? ;)
          • kasica_k Re: Jeśli nie martensy, to co? 17.03.12, 15:05
            Tu też są: glany.pl/
          • anna-pia Solovair :) 17.03.12, 16:16
            nie Solvay, Solvay to chemia :)
            • izas55 Re: Solovair :) 17.03.12, 16:55
              Oczywiście że tak ;-) Tak z rozpędu mi się chyba napisało.
          • ciociazlarada Re: Jeśli nie martensy, to co? 17.03.12, 16:23
            Ale to mam rozumieć z opisu na stronie, że oni sprzedają tylko buty made in Britain?
            Tak tam jest napisane, więc jeżeli tak jest faktycznie, to moje drugie Martensy to te z różyczką:
            britboot.co.uk/engine/shop/product/A16/Dr+Martens++-+Black+Vonda+Boot+(14+Eyelet)
            Mają na stanie, więc mogę się cieszyć?

            Polecam pastowanie kremem Nivea tak w ogóle. Buty czują się dobrze po nim, dobrze im robi, nawilża naskórek:)
            • izas55 Re: Jeśli nie martensy, to co? 17.03.12, 16:59
              Chyba jednak nie

              "With over 400 styles of Dr. Martens, Solovairs, Grinders, Loakes, original George Cox Creepers, etc, we have an unrivaled collection of boots, shoes and creepers. Many of the styles we carry are hand made here in the UK for our shop only."

              Przy Solvairsach jest napisane, że są robione w UK, pry Martensach nie.
              • ciociazlarada Re: Jeśli nie martensy, to co? 18.03.12, 00:10
                No ale z drugiej strony:

                Over the last few decades most brands and competitors moved their production to the Far East to save money. Meanwhile we remained committed to our focus on English made quality footwear made by trusted factories and family businesses we have been working with since the start.

                Niestety na pudełku ani butach nie było napisane. Zauważyłam, że ostatnio producenci coraz częściej przestają się tym chwalić. W każdym razie buty nie popękały, a jeśli są robione w Chinach, to nie kupię już Martensów. Jakość jest bardzo dobra, ale wolę wspierać europejską produkcję.
                • ochanomizu Re: Jeśli nie martensy, to co? 18.03.12, 20:49
                  > Niestety na pudełku ani butach nie było napisane. Zauważyłam, że ostatnio produ
                  > cenci coraz częściej przestają się tym chwalić.

                  W przypadku produktów, na których do niedawna było napisane, że są produkowane w Niemczech/Anglii/Europie nie podawanie kraju pochodzenia lub formułka "Manufactured up to high standards of .." jest IMO równoznaczna z napisem Made in China :(
                  • ciociazlarada Re: Jeśli nie martensy, to co? 19.03.12, 10:30
                    Jeszcze jest druga formulka: "designed in...":)
    • yaal Re: Jeśli nie martensy, to co? 19.03.12, 00:55
      Ja z doświadczenia (nie tylko swojego) mogę polecić cockney.pl/ - ręcznie szyte w Polsce, koszt porównywalny z Martensami, ale warte swej ceny.
Pełna wersja