urkye
17.03.12, 10:03
Trafiłam przed chwilą na całkiem ciekawą analizę wyników ankiety rozmiarowej na jednym z anglojęzycznych blogów:
braslessinbrasil.blogspot.com
Analizy zaczynają się pod koniec strony głównej, poniżej wkleję link do części ciuchowej:
braslessinbrasil.blogspot.com/2012/03/underbust-survey-part-5-clothing-sizes.html
W sumie autorce wyszły całkiem podobne wyniki, jak mi kiedyś, kiedy analizowałam Wasze wymiary i szykowałam tabele rozmiarowe:) Najciekawsza część imo dotyczy najwęższego miejsca sylwetki, które wędruje w górę razem z rozmiarem ubioru.
Zastanawiam się nad sugestią określania rozmiaru ubrań za pomocą relacji biust/podbiuście, a nie biust/talia. Co o tym sądzicie? U siebie planuję podawać obwód biustu, podbiuścia, talii i bioder dla każdego rozmiaru, żeby ułatwić dobór, jednak głównym wyznacznikiem rozmiaru będzie nadal relacja biust/talia. A może faktycznie warto zastanowić się nad określaniem rozmiarów za pomocą relacji biust/podbiuście? Teoretycznie na wielkość pleców, ramion i ogólnie górnej partii ciała większy wpływ ma obwód podbiścia, niz talii... A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
I trochę w temacie ale nie do końca - jakie dane Waszym zdaniem powinny być podane na stronie z tabelą wymiarów, żeby maksymalnie ułatwić dobór rozmiaru dla siebie?