Firmy obuwnicze robiące naprawdę wygodne buty

12.04.12, 18:04
Pomyślałam, że zbiorczy wątek, gdzie polecamy firmy robiące naprawdę wygodne buty się przyda. Chodzi mi o polecanie marek, którym nie to, że udał się jeden model (choć w zasadzie jeden model z wyraźnym tego zaznaczeniem też może chyba być), tylko takie, które są polecane wszędzie i dają większe prawdopodobieństwo, że trafi się na wygodny obuw.
Ja używam Crocsów (i zaraz firmę chętnie opiszę), czytam teraz o Fly London, ale na pewno znacie też takie, o których piszą np. "brzydkie, ale mega wygodne", ew. "wzornictwo super, ale TA WYGODA!". O takie właśnie mi chodzi :)
    • beniutka_bo Caprice 12.04.12, 18:09
      mogę polecić bez zająknięcia;)
      Mam chyba z 5 par ich butów, od letnich po kozaki, od płaskich po szpilki, wszystkie są wygodne i , co dla mnie ważne, mają na serio niezdzieralne fleki, więc warto wydać te 40zł więcej i mieć z bańki pilnowanie, czy już trzeba "się podkuć".
      • genepi Re: Caprice 13.04.12, 13:29
        Potwierdzam. Wczoraj śmigałam 9 godzin na butach Capris na obcasie, założonych pierwszy raz - bez bólu stóp.
      • kulka_kulkowa Re: Caprice 20.05.13, 20:13
        Mam dwie pary butów Caprice:

        Sandały, podobne do tych - moich nie mogę znaleźć, zdjęcie jest z tej aukcji. Sprzedający wstawił też zdjęcie obcasów z tyłu. Bardzo dobry patent z takimi "ściętymi" obcasami, są niezniszczalne. Podeszwa też jest bardzo trwała. Nie mogę tego niestety powiedzieć o wkładce. Po jakimś czasie pod wpływem wilgoci (niestety, stopy się pocą, szczególnie w lato) wkładki zaczęły się odklejać, rolować i zaginać. Z tej okazji sandały są teraz u szewca, ale naprawię je i będę dalej śmigać, bo mieszczą moją szeroką z przodu stopę i nie obtarły mnie nawet na początku :)

        Druga para to takie ni to botki ni trzewiki, zapinane na rzep. Pewnie dzięki temu nie lata mi w nich pięta ("kacza stopa" się kłania). Mam je tak długo, że zdarłam już te sławne niezniszczalne fleki ;) Całe z bardzo miękkiej skóry i wygodne mimo ok. 7 cm obcasa. W zasadzie powinnam je wyrzucić, ale trzymam w razie czego.

        Rozmiar 4,5 i 4 jakby kto pytał. Piszę, bo nie wiem, jak będą wypadały inne okolice rozmiarowe.

    • inez69 Diesel 12.04.12, 18:18
      Mam od nich kilka par butów sportowych, jedne japonki i kozaki, nigdy nie miałam wygodniejszych, a stopy moje są bardzo wrażliwe. Za to jedne jedyne szpilki od nich, które miałam okazję wyprobować, były najgorszymi butami na świecie.
      • anne_stesia Re: Diesel 12.04.12, 19:34
        Nie jestem przekonana do butów z firm, które robią też różne inne rzeczy, ale styl Diesela bardzo mi odpowiada, więc zajrzę też na ich dział obuwniczy.
        • inez69 Re: Diesel 13.04.12, 00:01
          Dodam jeszcze, że ich buty sa niezniszczalne.
          • anne_stesia Re: Diesel 13.04.12, 00:28
            O, to jest ważna dla mnie uwaga, bo to nie są jednak tanie buty, a ja mam jakiś talent chyba do niszczenia.
    • anne_stesia Crocs 12.04.12, 18:59
      Od razu zaznaczę, że reklamy, które ostatnio pojawiają mi się w przeglądarce absolutnie wszędzie nie mają związku z moim postem :D Albo mają, bo pod ich wpływem ("a wejdę, zobaczę co mają nowego") kupiłam kolejne buty i mój portfel gryzie mnie w zadek :)
      Do rzeczy.

      Jak do tej pory mam 3 pary Crocsów, wkrótce czwarta, a na lato będą jeszcze któreś z sandałków.

      Charakterystyka użytkownika butów:
      -szeroka i dość wysoka stopa (gjeny po tatusiu, khem), podobno też mam płaskostopie poprzeczne, które kiedyś ktoś w dzieciństwie stwierdził na zdjęciu rtg - nie wiem, nie podejrzewam siebie o to patrząc na moje stopy
      -obciera mnie absolutnie wszystko
      -stopa mi się zasadniczo nie poci, nie znam problemu stóp waniających czy mokrych w bucie
      -mam chód nieelegancki i ciężki - wszelkie delikatne buciczki zajeżdżam szybko - w sezonie od wiosny do jesieni potrafiłam zużyć 3-4 pary balerinek bez względu na półkę cenową - pękały podeszwy, noski miały zdartą z nich skórę, bo się ciągle o coś potykam i kopię, a nadto ściera mi się regularnie podeszwa i po kilku założeniach czuję już absolutnie każdy kamyczek pod piętą
      -mój styl daleki jest od szyku i elegancji, noszenie szpilek dawno już leży w strefie moich marzeń, choć co roku obiecuję sobie, że nauczę się w nich chodzić i będę wyglądała bosko - nie udaje mi się nigdy, widać los tak chciał ;)

      Mam nadzieję, że to mniej więcej pozwoli ocenić też buty, bo drobna stópka może nie docenić tego, co doceniam ja :)

      Mam 3 modele:

      Crocband Clogs, kolor navy
      https://www.clicknchic.com/images/product/image2_4d11dcef4564e_CROCBAND_navy_2.jpg
      Buty wyłącznie do biegania po szpitalu. Niewiarygodnie wygodne, dla niektórych również niewiarygodnie brzydkie :) No prawda, koło delikatności i kobiecości nie stały, ale w szpitalu elegancka i kobieca być nie muszę. Część zajęć to praca fizyczna, gdzie najważniejsza jest wygoda.
      Pokrótce:
      -prałam je już w 90 stopniach w pralce i mają się doskonale (no dobra, miało być 60st. ale się źle nastawiło ;) Bałam się o nie okrutnie, jak widać - niepotrzebnie)
      -podeszwa gruba i miękka - poczułam róznicę w kolanach, które po dłuższym staniu potrafią mnie piec i rwać
      -but szeroki, raczej na stopę męską lub taka jak moja, ale kruszynki w tych butach również widuję i pewnie też sobie je cenią
      -paska na piętę nie używam, bo nie lubię, ale zdecydowanie poprawia on stabilność buta
      -but jest również wysoki - lubię to, że paluch mój swobodnie sobie w nim odpoczywa, a i stopa nigdzie od góry nie jest uciskana
      -niezniszczalne - noszę już kilka miesięcy i po umyciu i przetarciu masłem sprzedawanym w sklepach crocsowych (zabijcie mnie, ale nie wiem co jest w środku, może wazelina sama, w każdym razie kupiłam, bo niedrogie, a daje efekt) wyglądają jak nowe.
      -but przewiewny - stopa chyba nie ma szans się w nim pocić
      -estetyka... mnie jest trudno mówić o ich estetyce, bo dla mnie to but wyłącznie roboczy, nie widzę sposobu, w jaki miałabym go nosić po ulicy (nie do sklepu na szybko). Dlatego nie umiem znaleźć wytłumaczenia innego dla noszenia ich wszędzie, jak to, że są niewiarygodnie wygodne. No nie znam butów ładnych i równie wygodnych jak te. Nawet baleriny crocsowe nie dają takiej swobody nodze.
      -jedyne co mi przeszkadza, ale to już pewnie tylko mnie, jest fakt, że przy noszeniu na gołą stopę czasem paznokciem palucha zahaczam o którąś z dziurek. Nie wiem czemu tak się dzieje, szponów u nóg nie noszę, ale jakoś wolę do nich zakładać cienkie skarpetki. Takie moje dziwactwo :D

      Drugi model:
      -https://cdn-u.kaskus.us/46/cgfgxc1p.jpg
      Crocband Flat red

      -baleriny na modelu Crocband
      -dość szerokie - moja stopa lepiej się w nich czuję niż w drugich, które zaraz opiszę
      -rozmiarówka ciut zawyżona - z clogsów mam rozmiar w7, z drugich balerin również w7, a z tych w6. Na stornie producenta również polecają wziąć mniejszy rozmiar.
      -noszą się miło - w zasadzie to takie proste baleriny tylko ich wyjątkowość to miękka podeszwa, w której pięty nie czują każdego kroku.
      -dla mnie plusem jest jeszcze trampkowy design :) estetycznie to moje ulubione crocsy z całego ich asortymentu

      Trzeci model:
      https://www.shoes.com/ProductImages/shoes_iaec1270946.jpg
      Crocs Tone Julia Flat black/aegan blue

      Najbardziej kontrowersyjne dla mnie buty. Tutaj ewidentnie poszłam na układ z moim chciejstwem, bo nie do końca są one przystosowane do mojej stopy. Lepiej się dogadają ze zgrabną, drobniej zbudowaną stopą.
      Po kolei:
      -model, którego podeszwa ma się bujać i wzmacniać mięśnie. Faktycznie się buja, czy wzmacnia to nie wiem ;) Czasem mam wrażenie, że głupio w nich wyglądam jak mi czasem stopa się przechyla na bok - jak przy niezdarnym chodzeniu na obcasie. No ale chodzę i wzmacniam mam nadzieję :) Podeszwa jest miękka i miła - ładnie amortyzuje, a to dla mnie najnajważniejsze.
      -but jest wąski i dość niski. Przyznaję się do ignorowania lekkiego bólu palucha, który ma na wysokość ciut za mało miejsca jednak. Trochę mi wstyd z tego powodu, bo tak kocham wygodę, ale dla tych butów robię wyjątek. Ten też model polecam osobom, które narzekają na szerokie, spadające im baleriny - powinny pomóc.
      -estetycznie wyglądają trochę jak eko skóra z dystansu stojącego człowieka. Nie świecą się jak guma, nie rzucają w oczy wielkim logo crocsa, są moim zdaniem ładne, dość eleganckie. Ślicznie wyprofilowane - o ile crocbandy są trochę toporne, tak te mają piękną, zgrabną linię. Na stopie wyglądają lekko i dziewczęco. To mnie głównie skłoniło do ich zakupu :)
      -kolejny kompromis - obtarły mnie skubańce. Wybaczam im to, albowiem ewidentnie nie są na moje kopyto i powinnam je wymienić na inny model crocbandów. Dodatkowo ponieważ obciera mnie każdy but to nie traktuję tego jak wadę tylko nieunikniony czas, który trzeba przecierpieć, a potem noga się przyzwyczaja i obrasta grubszą skórą.

      Ceny:
      Za wszystkie zapłaciłam około 20-30zł mniej niż na polskiej stronie. Kupuję stacjonarnie, w galeriach handlowych są stoiska: jest sklep w Galerii Łódzkiej, stoisko w Złotych Tarasach. Te dwa plus kilka w innych częściach Polski (np. w poznańskiej Malcie) są obsługiwane przez firmę, która twierdzi, że jest wyłącznym dystrybutorem. Nie wiem w takim razie, czy inne stoiska, które widziałam (warszawska Arkadia chociażby) również do niego należą i sprzedają taniej. Polecam mierzyć jednak, choć wiele osób kupuje wysyłkowo i nie ma z tym problemu.

      Inne modele:
      Są buty do pracy (czarne, na niskim obcasie lub baleriny, pokryte z zewnątrz skórą, klasyczne i eleganckie - w dress code się wpisują doskonale), ale... nie ma ich w polskiej wersji sklepu. Pełny asortyment jest chyba tylko na crocs.eu. Tam też mają przepiękne sandały, które kiedyś w końcu pewnie zamówię, jeśli nie wybiorę Fly London :D
      Poza tym mają cudne baleriny letnie, podobno wygodne klapki i japonki plus jakieś trampkowe. Warto pooglądać, bo część pokrywana jest materiałami innymi niż croslite i mogą wyglądać bardziej cywilizowanie.

      W moich zachwytach bierzcie poprawkę, że jestem młoda i mam awersję do szpilek i butów-morderców. Pewną satysfakcję czuję słysząc "o fuu, jak to można nosić", aczkolwiek nie nabrałam jeszcze takiej pewności siebie, by mówić: może i dobrze wyglądam na obcasach, ale nie znam żadnych wygodnych, więc nie będę ich nosić :) Stąd ten wątek - liczę, że napisze ktoś o Fly London, bo wpadły mi w oko jedne toporne obcasy i są one chyba ostatnią deską ratunku.
      • izas55 Re: Crocs 12.04.12, 21:25
        Ja mam mary jane. Super wygodne, i nie wyglądają jak crocsy. Kupione na wyprzedaży na crocs.eu, przyszły w trzy dni od zamówienia.
        Jeżeli chodzi o obcasy, to crocsy na obcasach też są. Na te ostrzę sobie pazurki
        • anne_stesia Re: Crocs 12.04.12, 21:31
          Moim marzeniem są te:
          www.crocs.eu/crocs-tobasita/12253,en_ES,pd.html?cid=214&cgid=women-footwear-you
          Na filmiku świetnie wyglądają. Trochę mi przypominają buty Besame, które prezentowała na blogu w notce z marynarką i białym t-shirtem, a to aktualnie mój wzór sandałów na obcasie na lato. Tylko cena odstrasza mnie przed kupieniem ich bez mierzenia zupełnie.
      • kasica_k Czy w Crocsach da się prowadzić 13.04.12, 00:09
        samochód? Chodzi mi o to, czy ta plastikowa podeszwa nie jest za gruba/twarda.
        • anne_stesia Re: Czy w Crocsach da się prowadzić 13.04.12, 00:27
          Pojęcia nie mam niestety, bo nie prowadzę auta. Ona jest dość gruba, ale jak sobie przypominam jak się obsługuje auto to nie powinno to stanowić problemu. Ale nie sugeruj się, bo ja po pierwszej porażce straciłam wiarę w siebie i mogę nie wiedzieć o czym mówię :D
          • kasica_k Re: Czy w Crocsach da się prowadzić 13.04.12, 02:48
            Nie trać wiary! Ja miałam więcej porażek i się nie dałam ;) A wracając do butów, chodzi mi o to, że w bardzo twardych podeszwach (takich jak np. drewniaki czy grube platformy) nie potrafię dobrze dozować nacisku na pedały, bo jakoś ich "nie czuję". Teoretycznie by się niby dało, ale nie czułabym się komfortowo. Jeśli crocsy są choć trochę elastyczne, to w porządku.
            • izas55 Re: Czy w Crocsach da się prowadzić 13.04.12, 07:11
              Te moje mary jane są dość miękkie i całkiem elastyczne. To nie jest typ wielkiego sztywnego trepa. Nie prowadziłam w nich, ale nie sądzę żebym miała problemy z czuciem pedałów
        • besame.mucho Re: Czy w Crocsach da się prowadzić 13.04.12, 18:49
          Mnie się w nich prowadzi bardzo dobrze. Nie wiem czy jestem najlepszym sędzią, bo dobrze prowadzi mi się też w moonbootsach albo w grubych drewnianych koturnach, ale akurat jeśli chozdi o crocsy, to podeszwa jest raczej piankowa, niż plastikowa, się nie jest sztywna i twarda, dobrze w nich czuć samochód.
        • sylwia-osama Re: Czy w Crocsach da się prowadzić 14.04.12, 13:38
          Ja w moich Crocsach doskonale czuję się w aucie. Podeszwa jest to taka pianka przez którą dobrze wyczuwam auto :) Mam nie te standardowe buciska crocsy, tylko jedne z balerinek z paskiem. W aucie sprawdzają się wyśmienicie ;)
          • kasica_k Re: Czy w Crocsach da się prowadzić 15.04.12, 22:04
            No właśnie mnie najbardziej by interesowały te standardowe chodaki, bo są szerokie i głębokie, a z balerinkami moje stopy się zazwyczaj słabo dogadują. Nie żeby w nich chodzić, tylko żeby jeździć, tzn. jako kapcie samochodowe :) A do tego nie powinny być za sztywne.
            • besame.mucho Re: Czy w Crocsach da się prowadzić 15.04.12, 22:12
              Kasico, ja wyżej pisałam właśnie o tych szerokich - IMO są dosyć miękkie, ta podeszwa to pianka, nie guma. Do tego nie wiem czy lubisz prowadzić w klapkach - jeśli nie, to te buty mają dodatkowy plus, bo można założyć pasek za piętę i nie klapią.
              • kasica_k Re: Czy w Crocsach da się prowadzić 15.04.12, 22:27
                Dzięki, w takim razie rozważę auto-crocsy :) Dla mnie w tej funkcji najlepsze są właśnie klapki o bardzo głębokim przodzie (mam, ale skórzane), dobrze trzymają się stopy, a założyć i zsunąć je można jednym ruchem, bez schylania się, zapinania itp.
        • zazulla Re: Czy w Crocsach da się prowadzić 24.05.13, 16:39
          Mój szwagier całą trasę NL<->PL prowadzi w crocsach. Ale ma automat.
      • greylin Re: Crocs 30.04.12, 22:00
        Jaki rozmiar nosisz standardowo (nie w crocsach)?
        Ostrzę sobie zęby na Crocband Flat i dumam od dwóch dni nad rozmiarem.
        Normalnie nosze 40-41, tutaj mam do wyboru 39-40 i 41-42 i pojęcia nie mam z której strony to ugryźć.

        I pytanie dodatkowe: ze strony europejskiej (crocs.eu) nie można zamawiać do PL czy tylko ja nie widzę? Na polskiej nie mają koloru jaki sobie moja siora zażyczyła.
        • izas55 Re: Crocs 01.05.12, 08:22
          Ja zamawiałam ze strony crocs.eu. Normalnie bez problemu do Polski, kurierem. Trwało to chyba 2 dni.
          Co do rozmiaru to ja noszę zwykle 39, kupiłam sobie 38-39 i są dobre z tendencją do luźnych. mam wrażenie, że one są raczej z tych większych. Ale nie wiem czy to nie zależy od modelu.
        • anne_stesia Re: Crocs 01.05.12, 11:09
          Czółenka kupuję 37, resztę butów 38 i wszystkie crocsy mam w7, czyli 37-38. Crocband są dziwne ogólnie, bo mam wrażenie, że przez to, że są szersze to stopa leci mi bardziej do przodu i jeden but mógłby być tak ze 3-4mm dłuższy. No ale to tylko wina mojej asymetrycznej stopy, bo rozmiar oba mają ten sam.

          Zrewidowałam przy okazji swoje podejście do szerokości mojej stopy: lepiej czuję się w ciasnych dosyć czarnych, jeszcze lepiej w ciut luźniejszych sandałkach (www.crocs.pl/crocs-adrina-flat/11238,pl_PL,pd.html?cid=25M&cgid=women-footwear-flats), a najgorzej w szerokich i klapiących mi czasem crocbandach. Widocznie mam stopę dość szeroką, ale nie na tyle, żeby mieć problemy z butami.
    • anne_stesia Converse 12.04.12, 19:37
      Miałam dwie pary ich trampek, mój facet nosi przeróżne ich modele i sobie je chwali.
      Nie obtarły mnie! Niesamowita sprawa, nawet nie wiem jak to się stało. Wielki plus, bo mają połówkowe rozmiary.
      Jest jeden szkopuł - po mniej-więcej roku pękła mi podeszwa na pół w obu butach. Noszę je czasem kiedy jeszcze jest sucho, wyłącznie dla efektu estetycznego, ale jest to coś, co sprawiło, że ja już więcej u nich nie kupię. Nie reklamowałam ich, nie wiem, czy słusznie, ale uznałam, że spuszczą mnie na drzewo z powodu uszkodzenia mechanicznego. Coś może być, bo jak wspominałam chód mam ciężki i niezgrabny.
    • anne_stesia Vagabond? 12.04.12, 21:32
      Przewinęła mi się ta nazwa gdzieś na forum. Ceny mają przystępne, design "mój", nawet ładniuchne sandały wypatrzyłam na stronie w cenie, którą dopuszczam. Interesuje mnie teraz ich wygoda i wytrzymałość. Zdaje się, że nosicie, więc napiszcie mi coś :)
      • izas55 Re: Vagabond? 13.04.12, 07:16
        Mi się podobają bardzo ale niestety te na obcasie/koturnie bez paska spadają mi z pięt
        • kasica_k Re: Vagabond? 13.04.12, 15:57
          Mnie też spadają. Te kolorowe szpileczki natomiast są znośne, za wąskie są tylko trochę ;) (czyli lepiej niż standard).
      • tfu.tfu Re: Vagabond? 13.04.12, 15:53
        ja się polubiłam z kozakami i mogę polecić, co więcej ten sam model w szwecji w sklepie internetowym był droższy niż w PL w złotych tarasach, co mnie pozytywnie zaskoczyło :-)
      • kry0 Re: Vagabond? 13.04.12, 18:15
        Ja kupiłam te Vagabondy, o których pisze Kasica. Na moje 36,5 H wzięłam 37. Trochę uciskały, ale pomogło rozciąganie u szewca. Teraz są bardzo wygodne. Obcasy są stabilne i dobrze się w nich chodzi.
      • besame.mucho Re: Vagabond? 13.04.12, 18:50
        Ja noszę :). Często mają na początku dosyć sztywną skórę, więc zazwyczaj traktuję je pianką do zmiękczania skóry, zakładam na nogi w grubych wełnianych skarpetach i łażę po domu dopryskując piankę aż się ułożą. Jak już się odpowiednio dopasują, to są genialnie wygodne.
    • kasica_k Clarks 13.04.12, 00:05
      Nie jest to niestety firma robiąca wyłącznie wygodne buty, przynajmniej dla mnie. Ale na razie wygrywa u mnie z innymi, bo chyba już większość butów mam stamtąd, w tym pierwsze w moim życiu buty na obcasie, o których mogę powiedzieć, że są naprawdę wygodne. Najbardziej lubię serię z wkładką "softwear", która ma w przodzie buta miękką poduszeczkę.

      Niestety nie wszystkie Clarksy na mnie pasują, wiele jest za wąskich, a w Polsce nie są dostępne tęgości inne niż najwęższa, oznaczana przez nich jako D (w UK są jeszcze E i EE).
      • tfu.tfu Re: Clarks 13.04.12, 15:54
        mam 2 pary, które kocham miłością wielką i niezniszczalną, chcę jeszcze.
      • kry0 Re: Clarks 13.04.12, 18:17
        Tęgości Clarksa E i EE dopadłam na bazarze Szembeka w pawilonie. Niestety sklep zniknął. A w salonach widziałam raz (w Promenadzie).
      • zawrotglowy Re: Clarks 01.06.12, 09:02
        Kupiłam sandały Clarksa zrozpaczona po przemierzeniu całej Silesii, w której wszystkie buty na szerokie stopy(zwłąszcza niemieckich firm) okazały sie za wąskie. Moje Clarksy wyglądają tak:
        clarks.pl/products/womens/womens-casual-sandals/robe-neon-ebony-nubuck
        Mają regulowaną szerokość pasków za pomocą sznurówki (dostępnej w dwóch kolorach). Ten patent okazał się genialnym wynalazkiem i w tym momencie są to najwygodniejsze buty, jakie mam, chociaż mają szerokość D.
        Niestety nie pasują do kilku moich ulubionych sukienek, ale już się pogodziłam z faktem, że przy moich stopach nie mogę mieć wszystkiego.
      • kulka_kulkowa Re: Clarks 20.05.13, 20:39
        Mam 2 pary, obie z second handu, więc starsze kolekcje. Obie to rozmiar 5.

        Jedne to sandały na koturnie. Ledwo mieszczą przód stopy, ale nie dorobiłam się w nich pęcherzy i wygodnie mi się w nich chodzi, więc mają dużego plusa. Poza zniszczeniami po kontakcie z polskimi chodnikami, nie odnotowałam oznak zużycia (nic się nie odkleja itp.).

        Drugie to płaskie buty, coś jak balerinki, ale na solidnej i wygodnej podeszwie. Seria UnStructured, jakby kto pytał. Mają bardzo miękką wkładkę i dużo miejsca na palce (to lubię). Wylatującą piętę (mam wąską, but przewiduje szeroką) musiały ujarzmić zapiętki. I wszystko by było dobrze, gdyby nie 2 paski krzyżujące się na podbiciu, które mają utrzymać but w miejscu. Clarks nie wpadł na to, że można do kaczej stopy dostać gratis wysokie podbicie ;) I cisną mnie, mimo że mają też kawałki gumki przy wszysciu. Traktuję te paski sprejem rozciągającym, bo ze względu na wygodę palców chcę te buty zatrzymać.

        Niestety, ku mojej rozpaczy większość Clarksów jest na mnie dużo za wąska i przewiduje dużo niższe podbicie. Mój wąskostopy chłop ma od nich 1 parę butów, których mu nieustannie zazdroszczę. Co prawda obtarł sobie pięty na początku, ale po ok. tygodniu buty się dostosowały. I też tylko ślady nierównych chodników zdradzają, że nie są nowe.
    • kasica_k Gabor 13.04.12, 00:38
      Mam dwie pary, obcas 5 i 7 cm. Dla moich stóp są to najwygodniejsze na świecie w miarę eleganckie buty, nie za wąskie, świetnie wyważone, stabilne. Wszystkie, które przymierzałam w ich salonie (był w W-wie w Blue City, ale już nie ma) - kilka par - były bardzo wygodne, z wyjątkiem jednych szpilek, które wjeżdżały mi przodem na wysokie podbicie. Niestety trudno je dostać, co zważywszy, że tylko niektóre podobają mi się z urody, mocno utrudnia mi dalszą eksplorację, ale na Amazonie UK są :)
      • magdalaena1977 Re: Gabor 30.04.12, 16:59
        Byłam w outlecie Gabora w Piasecznie.
        Niestety - buty o normalnej tęgości odbieram jako za wąskie :-(
        Tych szerszych (oznaczonych jako G) było niewiele, a wzornictwo takie mocno emeryckie.
        Ceny dość wysokie, zwłaszcza jak na outlet np. 300 zł za proste balerinki.
      • slotna Re: Gabor 11.08.12, 15:59
        Mam ich kozaki - zapiely mi sie na lydce, co samo w sobie jest gigantycznym plusem, a poza tym maja oblednie mieciutka podeszwe. Bardzo wygodne buty. I ladniusie ;)
    • pierwszalitera Geox 13.04.12, 01:19
      A konkretnie buty sportowe tej marki, czyli sneakersy. To takie połączenie adidasa ze zwykłym sznurowanym butem ulicznym ze skóry. Wygodne, uniwersalne obuwie do codziennego użytku. Przez zgrabny wygląd i zachowawcze kolory, zwykle ciemne, czarne, ale także beżowe, brązowe, czy podobne spokojne kolory, nie podchodzą aż tak bardzo pod modny, krzykliwy but sportowy. Nadają się więc moim zdaniem nawet do ciemnych spodni w kancik i eleganckiej bluzki. Posiadają jak każde buty tej marki oddychające dziurki w podeszwie. Mnie jako osobie z mało pocącą się stopą trudno powiedzieć czy to działa, ale latem aż tak bardzo nie grzeją. W deszczu buty zostają wewnątrz suche. ;-)
      Ja noszę od pewnego czasu kobiecy model Snake:
      https://a1.pics-mirapodo.de/is/image/mirapodo/geox-snake-sneakers-schwarz_1042642-00-02.jpg?$XL$
      Dla mnie największą zaletą jest miękkie wykończenie przy wycięciu. Przez to nowy but nie otarł mi pięty. Wyściółka w środku buta po bokach jest z miękkiej tkaniny, pod stopą jest skóra. Przyznać muszę, że buty te należą raczej do wąskich, co mnie cieszy, bo wygodne buty w sportowym stylu dla długiej szczupłej stopy też nie są aż tak łatwe do zdobycia. W przeciętnych adidasach wyglądałam jakbym przywiązała sobie do stóp cegłówki, a po krótkich czasie zaczynały mi one człapać.
      • szarsz Re: Geox 17.04.12, 12:44
        Ja też jestem wielbicielem geoxa. Dla dorosłych i dla dzieci.
        W tym roku kupiłam sobie śniegowce, dość wysokie, ciepłe i super wygodne. Pierwszy raz w życiu żal mi było zimy, jak musiałam je odstawić do szafy.
    • kasica_k Dr Scholl 13.04.12, 03:03
      czyli coś z kategorii obuwie zdrowotne :) Słyną głównie z sandałów i klapków o raczej niewyszukanym wyglądzie, ale zdaje się istnieją też Scholle elegantsze. Miałam 3 pary sandałów, były niewyczuwalne. Anatomicznie wyprofilowana podeszwa, dobra skóra, nic nie obciera, trwałe, jedne z nich miałam chyba z 10 lat, ale nie wiem, jak u nich teraz z jakością.
      • anne_stesia Re: Dr Scholl 13.04.12, 07:23
        Miałam sandały jeszcze w czasie, gdy harcerzyłam i modne były tzw. jezuski. Świetne buty tylko zerwałam w nich pasek na jakimś obozie i posłużyły mi jeden sezon od czerwca do sierpnia. Ale miło je wspominam raczej, poza tym, że na podeszwie od potu robi się odcisk stopy - wątpliwe estetycznie, ale nie przeszkadza w noszeniu.
        Poza tym moje pierwsze klapki szpitalne były właśnie Scholla i na ich podstawie dalej uważam, że robią świetne buty. Fajnie wyprofilowane tylko dość twarde - była znaczna różnica po przejściu na crocsy, aczkolwiek nie wpłynęło to ostatecznie na lepsze samopoczucie po całym dniu - ot, taka sobie różnica.
    • marikooo Zych & Staszewski 13.04.12, 06:57
      Okazało się, że ich buty na obcasie mają dokładnie tak wysklepioną podeszwę, jak potrzebuje moja stopa. I nagle mogę chodzić na ośmiocentymetrowym obcasie i nie bolą mnie poduszki u stóp. To sprawa indywidualnego kształtu stopy oczywiście, ale może warto spróbować.
    • marciasek Ecco 13.04.12, 10:34
      Niezwykle wygodne i trwałe buty, ale uwaga! Nie dla szerokich stóp. Rozmiarówka obszerna (35-43), zazwyczaj rozmiary Ecco wypadają większe niż w innych firmach. Co jest korzystne na dużym końcu tabelki. My z mężem chodzimy już w zasadzie tylko w Ecco, mamy w sumie kilkanaście par ichnich butów i nie chcemy żadnych innych. Wady? Znam Dwie. Po pierwsze: ceny (ale outlety i wyprzedaże nieco pomagają), po drugie: te cholery nie chcą się zestarzeć i nie dają pretekstu do wymiany na nowe ;)
      • anna-pia Re: Ecco 13.04.12, 10:44
        marciasek napisała:

        > Niezwykle wygodne i trwałe buty, ale uwaga! Nie dla szerokich stóp. Rozmiarówka
        > obszerna (35-43), zazwyczaj rozmiary Ecco wypadają większe niż w innych firmach.

        Ha. Mam dwie pary Ecco, stopy szerokie jak na rozmiar, i o ile Ryłki biorę 35,5, a Clarksy 3,5, to te dwie pary musiałam wymienić na 37, bo w 36 stopa nie mieściła się na długość, a 35 były krótsze od mojej stopy. Z mojego punktu widzenia - czyli drugiego końca rozmiarówki - są małe i szerokie. Ale to może akurat model taki wypadł, albo to są buty dziewczęce, a nie damskie...
        Potwierdzam jedno - wygodne i trwałe.
      • yaga7 Re: Ecco 13.04.12, 10:46
        Ja mam tylko sandały, Luby normalne buty, ale na naszych stopach nie widać, aby wypadały większe.
        • marciasek a bo to wszystko zalezy od tego, 13.04.12, 22:03
          kiedy zostały wyprodukowane. Tendencja jest taka, że są coraz węższe i dłuższe. Nie pytajcie mnie dlaczego, ale tak już jest. Przynajmniej na moim końcu tabelki. Kiedyś rozmiar 42 miał wkładkę długości 27 cm, co pokutuje jeszcze w nieśmiertelnym modelu ecco soft, o stylistyce kojarzącej mi się z niemieckimi emerytowanymi kuracjuszkami na deptaku w Świnoujściu (to nie rasizm, tylko wynik obserwacji, te panie naprawdę bardzo często noszą takie i podobne buty, pewnie dlatego, że są wygodne). Obecnie - w zależności od modelu - dochodzi nawet do 28,3 cm.

          I rzeczywiście, sandały też mam i są krótsze od pełnych butów.

          Wierzę, że kogoś buty Ecco mogą obetrzeć do krwi, bo nie ma butów pasujących na wszystkich. Np. ja nie jestem w stanie chodzić w Crocsach, dwóch kroków nawet nie zrobię. Nie żeby mnie obcierały (nie miały okazji) tylko są masakrycznie za szerokie, przez co noga leci mi do przodu i walę palcami w czubek buta aż boli. Mi akurat Ecco pasuje najbardziej ze wszystkich butów jakie kiedykolwiek nosiłam, wielu osobom z rodziny i znajomych też, zatem je chwalę namiętnie :)
          • anulla1974 Re: a bo to wszystko zalezy od tego, 19.04.12, 13:55
            No właśnie. Dawno temu, ponad dekadę spokojnie kupowałam 36, a od jakiś 2-3 lat 35, a nie wierzę, że stopa mi zmalała. Dla mnie Ecco są bardzo wygodne, małża otarły do krwi. I starsze modele były praktycznie niezniszczalne, aż czasem miałam ich dość.
          • yaga7 Re: a bo to wszystko zalezy od tego, 20.04.12, 15:55
            Ha! Masz rację.

            Dorwałam w sklepie internetowym cudne buty ( TAKIE - odpowiedni obcas, kształt, paseczek i w ogóle) i okazuje się, że 40 jest za duże o pół numeru, połówek oczywiście nie ma, czekają mnie wkładki.
            • marciasek Istotnie, piękne! 20.04.12, 16:46
              Tez bym ich nie oddała :)
      • kasica_k Re: Ecco 13.04.12, 14:48
        Dla mnie większość Ecco jest za wąska, zwłaszcza obcasy - próbowałam nosić, ale w końcu wylądowały na wieczność w szafie. Ale mam np. stare mokasyny, które się ładnie rozciągnęły i są bardzo wygodne oraz letnie klapki, które od początku na szerokość były znośne. Także zdarzają się szersze modele, aczkolwiek większość jest wąska.
      • tfu.tfu Re: Ecco 13.04.12, 15:51
        i obdzierają pięty do krwi w moim przypadku... niby do 3 razy sztuka, ale już nie zaryzykuję.
        • kry0 Re: Ecco 13.04.12, 18:20
          Mnie też jedne otarły do krwi, dałam siostrze, a ona jest nimi zachwycona.
          • tfu.tfu Re: Ecco 14.04.12, 08:29
            ja już wiem na co zwracać uwagę, ale i tak się zniechęciłam do ecco :-)
            na pięcie dla mnie musi być płasko, żadnych lamówek na górnej krawędzi buta, a większość ecco miała taką właśnie lamóweczkę przecinającą ścięgno achillesa ;-)
            • aggie_01 Re: Ecco 14.04.12, 19:39
              Ja mam tylko jedne buty Ecco, zimowe z goreteksem, ale miejskie, nie trekkingowe.
              Nigdy w życiu nie byłam tak zachwycona komfortem użytkowania butów, jak dziecko - wygodne, ciepłe, nieprzemakalne, a przy tym zgrabniutkie i eleganckie.
              Mąż ma kilka par i bardzo je sobie chwali.
    • vai86 Buffalo :) 13.04.12, 10:41

    • kasica_k A w ogóle 13.04.12, 16:01
      to oczywiście warto zbierać firmy znane z wygody. Są firmy, które dbają o to bardziej niż inne. Ale trzeba pamiętać też o tym, że co dla kogoś wygodne, nie musi być wygodne dla kogoś innego. Dla jednego buty X będą za wąskie, dla innego będą latać na stopie - to już bardziej kwestia rozmiaru (tęgości) i konstrukcji dostosowanej do stopy o danych wymiarach niż dbałości producenta o wygodę. Ja bym wyróżniła też producentów produkujących obuwie w róznych tęgościach i w dużych zakresach rozmiarów, niestety w Polsce prawie takich nie ma...
    • teresa104 Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 14.04.12, 12:06
      Wyszło na to, że tego lata mój urlop ma mieć w całości charakter forsowny i nie ma mowy o wieczornym roztaczaniu uroków na przedłużających się kolacjach i nocnych drinkach w barze na plaży. Krewa.

      No i szukam butów, przed którymi całe życie się bronię - chodzi o wygodny sandał, przewiewny lecz mocny, o podeszwie dającej możliwość stąpać bez obaw, że się zadrze, przedrze, ześlizgnie, spadnie. Problem polega na tym, że takie buty kojarzą mi się nieodmiennie z beżowymi brzydakami na rzepy z czarną podeszwą. Czy naprawdę takie buty muszą być tak szkaradne? Znacie jakieś firmy / modele, które wyłamują się z tego schematu, i które taka Teresa104, która brzydzi się odzieniem: wypchana koszulka + podśmierdłe rybaki + kapelutek z ekspresem + sandały na rzepy mogłaby założyć bez szwanku dla wizerunku?
      • izas55 Re: Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 14.04.12, 13:28
        A takie?
        birkenstockmall.com/birkenstock-womens-sandals-birkenstock-chania-sandals-c-4_16.html
        • teresa104 Zapłakałam nad sobą żałośliwie 14.04.12, 15:44
          Oczyma duszy ujrzałam swe tłuste, krótkie, białe, posiniaczone łydy w skórzanym oplocie:)

          Dotąd wystarczały mi nieśmiertelne drewniane japonki Buxa, ale przyznam, że niektóre czynności, różne kolejki, łódki, trapy, mostki wiszące, mordercze schodeczki do Buddy są w nich ryzykowne. Tym razem ma być ostrzej, dlatego szukam czegoś lepiej połączonego z nogą, ale niech się Izas55 nade mną zlituje! :)
          • 100krotna Re: Zapłakałam nad sobą żałośliwie 15.04.12, 11:06
            Moja mama poleca: kobietamag.pl/wp-content/gallery/ccc-sandaly/Lasocki%2099,99zl_1.jpg
            chwali sobie, bo były tanie (łatwo wywalić, jak się znudzą), miękkie (dla obolałych stóp) i wygodne. Tylko się szybko świnią
            • teresa104 A to kwiecie da się upitolić? 15.04.12, 14:42
              Rozumiem, że ubogaca ono wzornictwo, mam jednak opory przed motywem szarotki w galanterii skórzanej:)

              • 100krotna W tym roku mają takie bez kwiecia... 19.04.12, 14:14
                Jakieś takie granatowe, i nawet nie urywają oczu.
                Za to, pewnie nie przetrwają więcej niż jedno intensywnie przetuptane lato.
                Ale są tanie więc nie będzie żal wyrzucić :)
                Do dostania w takim sklepie z tanim, brzydkim obuwiem = CCC
      • tfu.tfu Re: Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 14.04.12, 14:08
        riekery. nie do zdarcia, super wygodne, część wygląda nawet nawet.
        01, 02, dużo, więcej
        :-)
        • pierwszalitera Re: Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 14.04.12, 14:38
          Czarne sandałki Riekera nosiłam jeszcze w czasach studenckich, kiedy dorabiałam sobie jako kelnerka. Potwierdzam, że to najwygodniejsze buty na świecie, a wybiegałam w nich miliony kilometrów.
          Wyglądały trochę jak ten model Annett
          I były nie zdarcia. Miałam od nich jeszcze sznurowane półbuty i te nosiłam bez przesady 10 lat. Zresztą jeszcze je mam, bo szkoda mi wyrzucić, choć trochę zniszczone, zawsze mogą się jeszcze przydać do chodzenia gdzieś na wakacjach w błocie.
          Wszystkie Riekery bez względu na wygląd, znaczy bardziej, czy mniej sportowe, mają profilowaną, miękką wyściółkę. Gdybym chciała sandały do długiego chodzenia w terenie kupiłabym sobie na pewno coś od nich.
          • kry0 Re: Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 14.04.12, 21:07
            Własnie po to te sandały kupiłam :-)
        • teresa104 Tego się obawiałam... 14.04.12, 15:50
          Nie da się mi pomóc. Z tymi butami mam inne proste skojarzenie - emerytka z NRD.

          Dziękuję jednak za chęci:)
          • marciasek a coś bardziej outdoorowego? 14.04.12, 15:59
            shopeu.ecco.com/pl/pl/damskie/sandaly-outdoor#page=-1&price=299-370
            Na samym dole masz takie bardziej dyskretnie outdoorowe modele. Ja mam te sandały - są świetne, ganiam w nich zawsze na wycieczki o ile teren pozwala na otwarty but.
            • marciasek albo te 14.04.12, 16:16
              shopeu.ecco.com/pl/pl/search?search_key=hill+move
              • marciasek Przepraszam, pomyliłam gałązkę 14.04.12, 16:20
                To była propozycja dla Teresy na jej wakacyjną wyprawę
                • marciasek ...a teraz w ogóle zgłupiałam 14.04.12, 16:22
                  bo znikły moje 3 posty z tego wątku - ???
                  • teresa104 a moja odpowiedź na Twoje posty 14.04.12, 16:23
                    znalazła się na dole.
                    • marciasek No właśnie! Cuda? Czy moderacja?? 14.04.12, 16:24
                      co ja takiego napisałam?...
                      • marciasek a może forum się popsuło? 14.04.12, 16:25
                        n/t
                        • teresa104 I wyszłyśmy teraz na niegramotne histeryczki 14.04.12, 16:30
                          Bywa. To nawet adekwatne określenie dla mnie.
                          • marciasek Re: I wyszłyśmy teraz na niegramotne histeryczki 14.04.12, 17:00
                            he he, ja tez się nie obrażę. No ale do rzeczy. Zamszowe, jasne wkładki, niezależnie od tego, czy dadzą się myć, czy nie, i tak momentalnie ciemnieją, by nie rzec: czernieją pod stopami. I wyglądają paskudnie. Syntetyczne nie ciemnieją, a ja dla pewności zakupiłam buty z czarną wkładka. No i jestem zadowolona. Ten mój model jest w ogóle mocno wydziwiony, bo ma podeszwę falistą: ma się pod stopą góry i doliny. Nie wierzyłam, że to może być wygodne, dopóki nie przymierzyłam: re-we-lacja. Wszystkie te garby/grzbiety/fałdy są miękkie, uginają się pod stopą i nie przeszkadzają, a delikatnie masują i nogi są jakby mniej zmęczone. Mąż nie uwierzył. Uwierzył dopiero po roku. Kupił sobie męska parę i też jest zadowolony.
                      • teresa104 Albo zwykła amba 14.04.12, 16:26
                        a może o Ecco powinnać pisać w miejscu o Ecco. Ale w takim razie moje pytanie wraz z odpowiedziami w ogóle powinno zniknąć.
            • teresa104 Właśnie oglądałam Ecco 14.04.12, 16:22
              Pytanie praktyczne: czy ta zamszowa wkładka, która bankowo po jednym dniu zabije się mieszaniną kurzu, potu i naskórka, przeżywa pranie szczotą?
              • marciasek Re: Właśnie oglądałam Ecco 14.04.12, 16:23
                w moich wkładka jest nie z zamszu a z czegoś syntetycznego, co przeżyło już bez szwanku wielokrotne szorowanie wodą z mydłem
              • maggianna Re: Właśnie oglądałam Ecco 14.04.12, 20:05
                Sandaly ecco przezywaja wszystko - w tym czyszczenie szczotka, trzeba tylko uwazac zeby szczotka nie byla za ostra bo sie zniszczy zamsz. Piore swoje regularnie - na wyjazdach glownie przecieram gabka ale po powrocie z wojazy zawsze je porzadnie szoruje.
                Mam dwie pary takich terenowych i maja po 5 lat i chetnie bym je wyrzucila ale nadal swietnie sie nosza i zupelnie sie nie zniszczyly. Jedne mam z czarnym a jedne z jasnym zamszem.
                Nosze je glownie na wakacjach i wyjazdach bo standardowo to nie moja stylistyka, ale sa tak wygodne ze zazwyczaj chodze w nich cale wakacje - zarowno chodzac po miescie, lazac po roznych ruinach i nawet na calodniowy lekki treking sie nadaja. Mimo ze sa dosc zabudowane, nawet przy temperaturach +40 nie jest mi w nich za goraco.
                • marciasek Re: Właśnie oglądałam Ecco 14.04.12, 21:26
                  i jak się ma ten jasny zamsz, nie pociemniał?
      • fanaberia.fanaberia Re: Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 14.04.12, 16:31
        A te i te są brzydkie?
        Bo jak tak, to może jakieś pseudosandały typu pepegi się nadadzą?
        No albo biomy - białe lub myszate.

        Trochę trudno mi się wczuć, bo uwielbiam sandały trekkingowe, ale gdybym ich nie znosiła, to chyba nie szukałabym dostatecznie małego zła, a starałabym się je czymś zastąpić. Czymś typu pełne sportowe buty z cienkiej siatki?
        • teresa104 Raczej szukam sandałów 14.04.12, 16:56
          No ja właśnie nie lubię sandałów trekkingowych. W ogóle nie lubię większości takich ubrań, a już strój w całości składający się z takich turystyczno-sportowych elementów to w ogóle nie dla mnie. Doceniam te wszystkie bajery, membrany, materiały, kieszenie ale zupełnie się w nich nie widzę, mam wrażenie, że wyglądam w nich jak kretyn ostatni, co się od biurka oderwał i na przygodę rzucił, jak szczerbaty na suchary, nie będąc w stanie przygody skonsumować. Do tej kategorii przygodowej zaliczam te niesłychanie praktyczne buty, które będę zmuszona kupić, i które następnie pchnę czym prędzej do matki.
      • anka_z_lasu Re: Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 14.04.12, 22:19
        Ja mam takie: tnij.org/qavl i wielbię bo są niebotycznie - dla mnie - wygodne. Skóra na zewnątrz, skóra w środku, a na piętach i nad palcami (wewnątrz buta) mięciutka tkanina. Wnętrze ciemnieje od potu, owszem. Da się myć, wręcz prać ;) ale ciemne zostanie. Co kto lubi - mnie nie przeszkadza. Mam stopy szerokie/bardzo szerokie - aczkolwiek sandały mają regulację w trzech miejscach (palce, pięta, grzbiet stopy), więc może przy węższych stopach też dadzą radę. Gruba podeszwa - kamienie na szlaku nie gniotą w stopy. Wygląd - co się komu podoba ;) mnie się w nich podoba mega wygoda, wygląd jest drugorzędny.
        • marciasek Re: Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 14.04.12, 22:54
          i cena korzystna - zwłaszcza, jeśli to mają być buty na jeden wyjazd
      • besame.mucho Re: Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 15.04.12, 11:57
        Teva. Są takie mocno zabudowane, ale jeśli nie idziesz się wspinać po osuwających się urwiskach to stykną Ci mniej zabudowane pewnie, a te mają względnie delikatne jak na taki typ butów. Np:
        raz
        dwa
        trzy
        cztery
        pięć
        • teresa104 O, lepsze. Całkiem do przyjęcia. 15.04.12, 13:42
          Na urwiska też mam wchodzić, ale tu opękam jakimiś miejskimi butami na traktorze.

          Będę szukać tej Tevy na ziemi - ze względu na szczupłość stopy i długość palców muszę zbadać, czy te paski w dobrych miejscach mi wypadną i czy stopa nie będzie mi się wynizywać z buta.

          Dzięki.
          • marciasek w podobnym klimacie sa jeszcze Merelle 15.04.12, 15:34
            Np. te:
            www.merrell.pl/produkt.php?b=100&k=1
            www.merrell.pl/produkt.php?b=99&k=1
            • ananke666 Re: w podobnym klimacie sa jeszcze Merelle 28.04.12, 13:31
              Nie wiem jak sandały, ale sportowe buty Merrell uwielbiam. Są przewygodne i piekielnie trwałe.
              • berkano8 Re: w podobnym klimacie sa jeszcze Merelle 29.04.12, 15:37
                o tak, Merrelle są nie do zabicia i przewygodne. Moją pierwszą parę z tej firmy odziedziczyłam po syneczku, nie zdołał jej zarżnąć bo stópka mu rosła wtedy w postępie geometrycznym i w sumie założył je kilka razy i już były moje . Moje dziecko zazwyczaj błyskiem zarzyna każde buty, więc to był ewenement. Kolejne już kupowałam sobie sama, teraz mam sandały, o takie:
                https://photos6.spartoo.pl/photos/631/63110/Merrell-LOTTA-63110_350_A.jpg

                są super.
      • genepi Re: Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 15.04.12, 21:35
        Sandały katechetki nazywają się "jezuski", dlatego że widząc je myślisz od razu "O Jezu, jakie brzydactwa!"
      • mariareis Re: Szukam butów typu katechetka na pielgrzymce 20.04.12, 06:49
        www.butyk.pl/towar.15520.Sandaly_FLY_London_Tricky_Tuk_P500200024.html
        Ja kupiłam sobie te z myślą o forsownych letnich maratonach (zwiedzanie). Bardzo wygodne, szczególnie gumowa podeszwa, do tego wyściełana gąbką wkładka z miękkiej skóry, szerokie (można wyregulować paskiem). Jak się sprawdzą w terenie - nie wiem, ale jestem dobrej myśli.
    • kry0 Riekier 14.04.12, 13:53
      Pierwszy raz kupiłam je w zeszłym roku O takie tylko inna kolorystyka:
      www.obuwie-zdrowotne.pl/index.php?p=produkty&produkt=2019
      Sa bardzo wygodne na moją szeroką stopę.
      Dziś kupiłam sandały
      www.obuwie-zdrowotne.pl/index.php?p=produkty&produkt=2013
      Mają miękką podeszwę. Planuję zwiedzać w nich Paryż -)

      Może wzornictwo nie jest najpiękniejsze, i trudno mi było tam znaleźć elegancke czółenka, ale są wygodne.
      • tfu.tfu Re: Riekier 14.04.12, 14:10
        ja zanabyłam do roboty paskudne, ale mogłam w nich zasuwać 8h bez bólu, a to coś :-)
        ładne riekery (ale kozaki) do nabycia w universamie na pięterku, i w przejściu podziemnym pod centralnym, sklep na winklu chałbińskiego, aleje
      • kasica_k Re: Riekier 16.04.12, 01:02
        kry0 napisała:

        > Pierwszy raz kupiłam je w zeszłym roku O takie tylko inna kolorystyka:
        > www.obuwie-zdrowotne.pl/index.php?p=produkty&produkt=2019
        > Sa bardzo wygodne na moją szeroką stopę.

        O, te bym brała, gdyby tylko były granatowe. Jak gdzieś zobaczysz, to pięknie proszę o cynk ;) Bardzo potrzebuję granatowych wygodniczków na lato, nadających się do kiecki.
        • kry0 Re: Riekier 16.04.12, 07:38
          Widziałam granatowe (jasne) na bazarze Szembeka w sklepie. Sklep jest na parterze pawilonu, wejście od ulicy Komorskiej, róg Gdeckiej koło bankomatu Euronetu.
        • kry0 Re: Riekier 16.04.12, 08:18
          Dziś wstąpię do tego sklepu i sprawdzę, te granatowe. Dam znać po 16.00
          • kry0 Granatowe 17.04.12, 17:32
            Są takie jak w linku, tyle że w oryginale ciemniejsze. Kosztują 10 PLN mniej niż w necie. Tyle, że ten kwiatek mi się nie podoba. Są tam też szare.

            zebra-buty.pl/model/2225-sandaly-rieker
            A ciemnoniebieskie znalazłam tu:
            www.obuwie-zdrowotne.pl/index.php?p=produkty&produkt=2069
            • kry0 Re: Granatowe 17.04.12, 17:48
              Aha i pytałam o rozmiary. Mają 39.
              • kasica_k Re: Granatowe 18.04.12, 06:33
                Dzięki :)
              • szadet Re: Granatowe 27.11.15, 13:51
                Według mnie Ecco ma ładne fasony i wygodne modele obuwia. Wiadomo, każdy ma inny gust, ale ja uważam że kolekcje są bardzo gustowne.
      • zawrotglowy Re: Riekier 01.06.12, 08:33
        Mam od niedawna Riekery z pierwszego linka, rozmiar 38, kolor niebieski. Dla moich szerokich stóp (zwłaszcza w palcach) to istna masakra. Po godzinie spaceru palce mam tak obolałe, że mogę potem założyć jedynie japonki. Na dodatek podczas chodzenia obcasy mi się wykrzywiają i czuję się bardzo niestabilnie, ciągle muszę uważać i dreptać drobnym kroczkiem. Nie wiem czemu się tak dzieje, obcas jest mały, buty w sklepie wydawały się idealne na kaczą stopę, a tu taki zonk.
    • marciasek Hush Puppies 14.04.12, 16:04
      Bardzo wygodne i odrobinkę tańsze od Ecco. Szersze niż Ecco. Mam jedne sandały, których nie mogę zedrzeć mimo usilnych starań ;)
      • kasica_k Re: Hush Puppies 15.04.12, 22:06
        Mam klapki-japonki na niedużym koturenku i stopa mi z nich nie zjeżdża, więc też mogę pochwalić.
      • zawrotglowy Re: Hush Puppies 01.06.12, 08:46
        Mam takie:
        www1.schuh.co.uk/womens-black-hush-puppies-noura/1361067040/
        Na moje szerokie stopy rozmiar 38 jest bardzo wygodny. Estetyka pewnie dyskusyjna, ale są ciekawe, zwracają uwagę błyskiem (który po roku jest taki sam) i dla mnie pod względem urody biją na głowę Crocsy czy Gabory.
        Z innymi Puppiesami nie miałam jeszcze do czynienia, więc nie wiem, czy spora szerokość to norma czy akurat mi się takie trafiły.
      • slotna Re: Hush Puppies 11.08.12, 15:29
        Ja mam sandalki i pantofelki i je uwielbiam - bardzo, bardzo wygodne.
    • szarsz Josef Seibel 17.04.12, 13:13
      Ostatnio w TkMaxx kupiłam za regularną cenę dolarową, ale w złotówkach. Mają tam sporo, z tym, że raczej mniejsze rozmiary (spory wybór 36, nieco mniejszy 37 itd).

      Na żywo mnie zachwyciły te:
      www.zappos.com/product/7755897/color/299721
      Niestety nie było rozmiaru...

      Za to kupiłam podobne do tych:
      www.zappos.com/josef-seibel-fallon-forest
      Moje są na rzepy i mają nieco inne przeszycia. Jedyne, co mam im do zarzucenia, to za krótki rzep (gdybym miała niższe podbicie, to by się schodził koniec paska z miejscem wszycia). Bardzo są wygodne.
      • kulka_kulkowa Re: Josef Seibel 20.05.13, 21:00
        Mierzyłam ostatnio jedne, też na rzepy i też w TKMaxx. I niestety, mieli tylko 38, które było za duże. Kupiłabym je nawet pomimo niespecjalnej urody, bo były taaaakie wygodne i miękkie. Chlip chlip, że też nie było 37!
    • kasica_k Högl? 19.04.12, 01:17
      Pytanie do użytkowniczek: czy to są wygodne buty?
      • malwina2012 Re: Högl? 05.05.12, 22:29
        Buty mają bardzo wygodne. Sklep firmowy znajduje się w Warszawie w Galerii Mokotów. Więcej o butach Hogl.
    • goshout Re: Firmy obuwnicze robiące naprawdę wygodne buty 19.04.12, 23:04
      Naprawdę wygodne - chodziłam przez całą ciążę i dalej nie mogę się z nimi rozstać butyalegria.pl/sklep/pl/p/Paloma-Blue-Pebble/26
      • kasica_k Alegria 19.04.12, 23:43
        Ale fajne! I wkładki można kupować na zmianę, żeby dłużej potrwały - ciekawa jestem, jak to zdaje egzamin, próbowałaś może?
    • joankara Keen 22.04.12, 14:04
      Moja miłość. Wyprofilowane anatomicznie, okute palce i antypoślizgowa, niezwykle przyczepna podeszwa. Mam takie sandałki na łódkę, nie ślizga się po mokrym plastiku, chodziłam w nich po mokrych, omszałych kamieniach - zachowują się jakby miały przyssawki. I walnięcie palcami w knagę albo kamień jest bezpieczne i nie boli. Buty raczej do zadań specjalnych, ale są i modele miejskie, też bardzo wygodne i antypoślizgowe. Niestety dość drogie i ograniczona rozmiarówka - damskie zaczynają się od 36, więc wszystkie są na mnie za duże, jestem skazana na modele dziecięce, a tu nie zawsze kolory i wzory nadają się dla pani w górnej strefie wieków średnich. I często dziecięce są za wąskie.
    • kol.3 Re: Firmy obuwnicze robiące naprawdę wygodne buty 29.04.12, 20:11
      Bardzo wygodne do chodzenia na co dzień w lecie dla osób z szerokimi stopami są buty firmy Confortabel, wzory może niewyszukane ale komfort noszenia 100%. Podobne buty oferuje firma Manitu. Mam od nich cudowne sandały, już mocno stare, których za nic nie mogę wyrzucić.
    • anna-pia wygoda a wygoda 02.05.12, 22:59
      W jakimś wątku (nie chce mi się szukać, zresztą, nie ma to znaczenia) o butach pisałam o Ryłkach, które bardzo lubię, to któraś dziewczyna pogratulowała mi niewrażliwych stóp. Dało mi to do myślenia, ponieważ np. noszenie martensowskich Mary Jane na początku skutkowało bąblami i otarciami do krwi, a teraz to są jedne z moich najwygodniejszych butów, tyle że zanim założę je na pół dnia, naklejam plastry na pięty. Ryłki to jedyne buty, które nigdy mnie nie obtarły, niezależnie od modelu. Porównałam jedne ryłkowe półbuty z martensowskimi mary jane i faktycznie, o ile podeszwy martensowskich są znacznie wygodniejsze (ryłkowe są twardsze), o tyle wewnętrzna część ryłkowych butów jest o niebo lepsza, martensowa jest twarda i sztywna. Oczywiście porównałam te dwa aspekty ze stanikami - w nich mamy obwód i miseczkę, w butach - część zewnętrzną (podeszwy, szerokość, podbicie...) i wnętrze. I właśnie z powodu wnętrza nie mam ani jednych crocsów, nie wyobrażam sobie noszenia na stopie czegoś, co nawet zapewniając wygodę podczas chodzenia, będzie się kleiło do skóry w temperaturze powyżej 25 stopni... Albo i wcześniej...
      • anne_stesia Re: wygoda a wygoda 03.05.12, 21:56
        > I właśnie z powodu wnętrza nie mam ani jednych crocsów
        > , nie wyobrażam sobie noszenia na stopie czegoś, co nawet zapewniając wygodę po
        > dczas chodzenia, będzie się kleiło do skóry w temperaturze powyżej 25 stopni...
        > Albo i wcześniej...

        Wcześniej wcześniej - już koło 22 stopni moje stopy robią się lekko wilgotne i but faktycznie potrafi się zassać :D ;) Dlatego też, jak tylko przyszły upaly kupiłam sobie wersję upałową crocsów. Te linkowane przeze mnie Adrina Flat są z dużo bardziej miękkiego materiału niż inne baleriny i sprawdziły się w upał 30stopniowy w czasie chodzenia przez 8h non stop. Warto spróbować, bo ni kleiły się. Balerin zakrytych, z tego standardowej twardości materiału faktycznie nie polecam na takie temperatury, ale to w sumie trochę tak jak z każdymi zakrytymi butami.

        Doceniłam za to możliwość wrzucenia butów pod prysznic, wyszorowania szczoteczką (a tych szpitalnych również domestosem ostatnio :D) i wystawienia na balkon do wyschnięcia. Niesamowicie przyjemna sprawa, nie zrobiłabym tego z dowolnymi innymi butami.
      • kasica_k Dlatego piszcie, jakie macie stopy 04.05.12, 02:50
        bo to doskonale wzbogaci informację. Dla mnie np. wygodne są buty szerokie, które dla osoby o wąskich stopach mogą być totalnie nie do użytku, i vice versa. Większość Ecco i Ryłko na przykład się dla mnie nie nadaje, a dla wielu to najwygodniejsze buty.
      • besame.mucho Re: wygoda a wygoda 05.05.12, 10:32
        Mnie się Croscy nie kleiły do stopy nawet przy upale 40 stopni. Kleiły mi się wszelkie gumowe klapki, ale to piankowe tworzywo, z którego są croscy, się nie kleiło, dlatego wolałam chodzić w nich, chociaż niby bardziej zakryte.
        • anne_stesia Re: wygoda a wygoda 05.05.12, 22:07
          A nie miałaś uczucia, że but się przysysa do stopy od spodu? :D Ja mam tak śmiesznie nawet jak mam niespoconą stopę :D I tak właśnie rozumiem klejenie, bo faktycznie pianka nie przylepia się do reszty stopy tak jak guma.
          Dla mnie one odpadają przy upałach z powodu uczucia wilgoci w bucie i podatności wtedy stopy na otarcia - wolę nie ryzykować, chociaż kto wie - może nic by mi nie było. A tak - był pretekst do kupienia kolejnych :P
          • besame.mucho Re: wygoda a wygoda 07.05.12, 19:57
            Zupełnie nie miałam, ale ja ogólnie z tych wydzielających niewiele wody w upałach, może w tym rzecz. No i może jeszcze ma z tym coś wspólnego fakt, że crocsy mam nieco za duże, więc jak w nich chodzę, to mi latają na stopach i powietrze sobie spokojnie wszędzie lata :).
    • czerwona_pomadka a Ryłko? Jakie macie doświadczenia? 03.05.12, 18:08
      Planuję zakup, ale nie wiem, czy warto. Stopy mam bardzo wrażliwe...
      • anna-pia Re: a Ryłko? Jakie macie doświadczenia? 03.05.12, 20:33
        Post wyżej pisałam właśnie o ryłkach :)
        Chodzi mi się w nich dość twardo, ale to nie jest dla mnie problem; natomiast bardzo lubię w ryłkach wykończenie wnętrza, mam delikatną skórę, a żadne ryłki nigdy mi jej nie obtarły, co inne buty robią standardowo.
      • zooba Re: a Ryłko? Jakie macie doświadczenia? 03.05.12, 20:51
        Ja nie przepadam za Ryłkami ze względu na twardą podeszwę.
        Ostatnio kupiłam sobie czółenka Marco Tozzi takie: modnebuty.pl/product-pol-3115-czolenka-Marco-Tozzi-22413-szary.html ale różowe, przepiękne, ale najlepsze jest to że są super wygodne. Zazwyczaj po jednym dniu na obcasach czułam, że muszę zmienić buty na inne, żeby nie męczyć stóp. W tych butach mogę chodzić codziennie :-)
      • ladybird_91 Re: a Ryłko? Jakie macie doświadczenia? 06.05.12, 12:13
        Mam ryłkowe peep-toe. Zmieniałam w nich obcasy u szewca, bo po pierwsze niewygodnie mi się w nich chodziło (szpilka ok 6cm), a po drugie strasznie komicznie wyglądała taka niska szpilka przy rozmiarze 41. Wymieniłam na stabilny obcas 5cm i od tego czasu zaczął mnie obcierać jeden but. Nie wiem jakim cudem tak się stało, ale ratuje mnie silikonowa zapiętka.
    • zaj-czik Re: Firmy obuwnicze robiące naprawdę wygodne buty 04.06.12, 21:01
      Żadna z Was nie wymieniła jeszcze Camperów! Jak dla mnie to jedne z najwygodniejszych butów. Wiele modeli ma szeroki okrągły nosek (trochę płetwiasty), co dla moich szerokich stów z halluksem jest wybawieniem. A i obcasy są dla mnie najwygodniejsze ze wszystkich. Jedyny mankament to cena - w Polsce z kosmosu, a zagranicą tylko wysoka ;)

      A tu sklep internetowy: www.camper.com/
      • nientepaura merrell 05.06.12, 15:24
        mam 2 pary sandałów ("turystyczne", jedna para na vibramie) - najwygodniejsze sandały, jakie kiedykolwiek miałam
      • kasica_k Campery 06.06.12, 00:29
        Campery to jedyne buty, w których podczas przymierzania dosłownie nie byłam w stanie zrobić 5 kroków. Były to czółenka, które chciały mi przeciąć wierzch stopy na pół - niskie podbicie i do tego twarda skóra. Także jak dla kogo :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja