Marzenia o żakiecie na miarę.

13.05.12, 22:15
Lobbystki kochane, podzielcie się ze mną doświadczeniem swoim, proszę.
Otóż marzę ja od kilku sezonów o żakiecie, który byłby na mnie jednocześnie dopasowany w biuście, talii, ramionach i plecach i niestety - oczywiście - nie znajduję. Siłą rzeczy pojawiła się myśl o kupieniu materiału i uszyciu "żakietu idealnego", który będzie lekiem na całe zło, każę go sobie uszyć w kilku kolorach, z rękawem i bez, a potem będziemy żyli długo i szczęśliwie. ALE:

1. Nie znam żadnej krawcowej. Mam w Łodzi kilka zakładów, w których coś tam skracam czy zwężam, ale tak do uszycia od zera to nie jestem przekonana, czy się nadają.
2. Czy mi się wydaje, że jest mnóstwo "szpecjalistów", z których usług wcale nie będę tak zadowolona, jak mi się zdaje? Lepiej szukać jakiegoś polecanego miejsca?
3. Co mi po polecaniu krawcowej przez osobę z mniejszym biustem na przykład, skoro nie tylko o dokładność szycia i o 10% lepsze (w porównaniu do sieciówki) dopasowanie mi chodzi, ale o ŻAKIET IDEALNY: biuściasty w skromnym zakresie 65FF, do figury dopasowany perfekt.
4. Nie chcę na to przeznaczyć całej wypłaty. Ani nawet pół. Ile to może kosztować? Plus materiał. No oczywiście na materiałach się nie znam i też musiałabym krawcowej zaufać w wyborze.

Próbowałyście szyć żakiet na miarę? Wyszło jak chciałyście? Nie wyszło? Poradźcie, proszę.
    • teresa104 Re: Marzenia o żakiecie na miarę. 14.05.12, 09:39
      A może zaufaj któremuś z tych zakładów krawieckich? Przecież ci ludzie mają jakieś wykształcenie kierunkowe, a że obecnie zleca im się tylko proste poprawki jest deprecjonowaniem zawodu krawca. Ja bym dała szansę któremuś z krawców, takiemu, o którym wiadomo, że da się z nim porozumieć.

      Druga moja propozycja, zależna jednak od Twoich umiejętności, to spróbować uszyć coś samemu. Burda ma, moim zdaniem, modele na biust spory. Kiedy sama szyjesz, liczba poprawek jest nieskończona, możesz sobie uszyć, co chcesz. Oczywiście żakiet to dość głęboka woda, ale jest to wykonalne nawet dla nowicjusza, tyle że włosów z głowy sobie nawyszarpuje i zajmie mu to czas.

      Trzecia propozycja to kupić żakiet niemal dobry i zmodyfikować go u krawca / samemu.

      Na Limanowskiego był kiedyś sklep i firma produkująca ubrania "Studio Spectra". Z tego co pamiętam mieli ubrania na kobiece sylwetki. Mieli na miejcu swoich konstruktorów ubrań, można było zagadać i pomagali dopasować ubranie ze swojej produkcji, sami to proponowali widząc, że nic na człowieka nie pasuje. Ale nie wiem, czy to jeszcze funkcjonuje. No i modele trochę kościółkowe. To czwarta propozycja.

      Piąta propozycja to Tuszyn. To zadziwiające, ale tam lepiej się wsłuchują w rynek, niż wszystkie sieciówki razem wzięte. Wszelkie rozmiary, wszelkie fasony. I tanioszka. Tylko zdrowie trzeba mieć do tego łażenia.
      • marikooo Re: Marzenia o żakiecie na miarę. 14.05.12, 20:29
        Tereso, dzięki za wszystkie rady!

        teresa104 napisała:
        > A może zaufaj któremuś z tych zakładów krawieckich? Przecież ci ludzie mają jak
        > ieś wykształcenie kierunkowe

        Problem leży w tym, że nie mam tyle kasy, żeby ryzykować. Dlatego szukam polecanej pracowni krawieckiej. To tak jak z dentystą - niby oni wszyscy chodzili na takie same studia, ale jak już mam dobrego, to się go trzymam, bo pamiętam wcześniejsze przygody.

        Dwa. Ja i samodzielne szycie jesteśmy w dwóch różnych punktach wszechświata, nigdy nie próbowałam nawet szyć na maszynie, więc ten sposób odpada.

        W Tuszynie (pięć) byłam z dziesięć lat temu i wkurzyło mnie to, że jak już znalazłam coś fajnego, to "tylko hurt". Częściej bywam w Ptaku, ale nigdy tam nie znalazłam żakietu na siebie pomimo intensywnych poszukiwań.

        Cztery do mnie przemawia. Sklep na Limanowskiego obadam. I w sumie wezmę te moje prawie dobre żakiety i zajrzę do krawca zapytać, czy da się je dopasować (trzy).

        Dziękuję!
        • teresa104 Aprepe stomatologa 15.05.12, 11:26
          znalazłam ostatnio bardzo dobrego, w moim odczuciu, dentystę. Chłopak bardzo skrupulatny, cierpliwy, sumienny tak, że nie wiem, skąd się wziął i czemu ja latami chodziłam do innych dentystów. To znaczy wiem czemu - kiedy on się rodził, to ja już miałam trzonowce zafajdane czarnym amalgamatem. Dopiero musiał dorosnąć. Złoto nie lekarz. Tuż po studiach, w trakcie doktoratu. Na każde pytanie odpowiada przez powołanie się na literaturę przedmiotu:) Jak kto chce zębologa z Łodzi, to dam namiar. Zdaje się, że specjalizuje się w endodoncji, tak mi go przedstawiono.
    • mszn Re: Marzenia o żakiecie na miarę. 14.05.12, 11:58
      W Łodzi na pewno da się znaleźć dobry zakład krawiecki. Akurat dzisiaj odkryłam kolejny blog o modzie męskiej, i tam autor co i rusz pokazuje garnitury szyte u kogoś w Łodzi. Jest całe forum dla mężczyzn, na którym polecają sobie krawców (nazywa się bespoke.pl), na pewno da się znaleźć jakiś kobiecy odpowiednik. Zresztą nie wiem, jak bardzo wyspecjalizowani są tacy krawcy, może żakiet aż tak bardzo od marynarki się nie różni.
      • kis-moho Re: Marzenia o żakiecie na miarę. 14.05.12, 14:07
        > W Łodzi na pewno da się znaleźć dobry zakład krawiecki. Akurat dzisiaj odkryłam
        > kolejny blog o modzie męskiej, i tam autor co i rusz pokazuje garnitury szyte
        > u kogoś w Łodzi. Jest całe forum dla mężczyzn, na którym polecają sobie krawców
        > (nazywa się bespoke.pl), na pewno da się znaleźć jakiś kobiecy odpowiednik.

        Podeślesz namiary na te blogi? Luby ma problem, bo jest nie za duży (ale też bez przesady, 178), raczej barczysty, i znalezienie czegoś, co nie opina się w barkach, jest dobre w talii, nie jest dużo za długie i nie kosztuje równowartości 3 pensji graniczy z cudem.
        • mszn OT męska moda 14.05.12, 14:19
          Z tą nierównowartością trzech pensji będzie problem ;)
          Blog, który dzisiaj znalazłam, to www.szarmant.pl/ - tam jest hiperklasyka w hiperjakości, ale jak się uczyć, to od najlepszych.
          Mr. Vintage pokazuje rzeczy mniej wysokopółkowe, często przerabia rzeczy z lumpeksów, sam też nie jest szczypiorkiem. Dzisiaj właśnie miałam w czytniku jego wpis z mnóstwem linków do innych blogerów, dobry punkt wyjścia do grzebania.

          No a po konkretne namiary to chyba na to forum bespoke, chociaż ono jest po polsku i o polskich krawcach. Ale znowu - wiedza się zawsze przyda.

          A przy okazji wydam tu z siebie westchnienie: ach, jak fajnie patrzy się na dobrze ubranych mężczyzn, i dlaczego nie ma ich więcej.
          • kis-moho Re: OT męska moda 14.05.12, 14:34
            > Z tą nierównowartością trzech pensji będzie problem ;)

            No właśnie. Taki super-hiper garnitur spokojnie mozna znaleźć, a problem jest (jak rozumiem, w temat się nie wgłębiałam) z codzienniakami, które jednak czasem trzeba nosić i mieć jednak pewien repertuar na zmianę.
            Dzięki, przekażę namiary.

            > A przy okazji wydam tu z siebie westchnienie: ach, jak fajnie patrzy się na dob
            > rze ubranych mężczyzn, i dlaczego nie ma ich więcej.

            No niestety, nie ma ich wielu...
            • anna-pia Re: OT męska moda 14.05.12, 22:15
              kis-moho napisała:

              > > Z tą nierównowartością trzech pensji będzie problem ;)
              >
              > No właśnie. Taki super-hiper garnitur spokojnie mozna znaleźć, a problem jest (
              > jak rozumiem, w temat się nie wgłębiałam) z codzienniakami, które jednak czasem
              > trzeba nosić i mieć jednak pewien repertuar na zmianę.

              Myślę, że wychodzisz z błędnego założenia. IMO facet potrzebuje elegantszego garnituru (tu może zainwestować w smoking, od razu ląduje półkę wyżej, to klasyka i w sumie się nie zmienia), a jeśli potrzebuje dodatkowo paru codziennych marynarek, to może zainwestować w coś o klasycznym kroju, co ponosi ładnych parę lat. Może wtedy mieć np. garnitur codzienny i ze dwie marynarki np. typu tweed i do takiej można nosić zarówno dżinsy, jak i spodnie w kant. Dobra jakościowo marynarka o klasycznym kroju wiele zniesie.
              Pytanie, ile razy w tygodniu rzeczony facet musi wbić się w garnitur, a ile razy wystarczy marynarka ze spodniami. Mój mąż jest dyrektorem ;) więc siłą rzeczy mam rozeznanie w temacie :)
              • kis-moho Re: OT męska moda 15.05.12, 09:43
                > Myślę, że wychodzisz z błędnego założenia.

                Ja z żadnego założenia nie wychodzę, to nie moje marynarki, jestem tylko posłańcem.

                jeśli potrzebuje dodatkowo paru codziennych mary
                > narek, to może zainwestować w coś o klasycznym kroju, co ponosi ładnych parę la
                > t. Może wtedy mieć np. garnitur codzienny i ze dwie marynarki np. typu tweed i
                > do takiej można nosić zarówno dżinsy, jak i spodnie w kant. Dobra jakościowo ma
                > rynarka o klasycznym kroju wiele zniesie.

                Problem z tego co rozumiem jest w tej równowartości trzech pensji - jeżeli ma tych marynarek być kilka, to i tak jest to spory ból, rozumiesz. A te ze średniej półki pasujące w barkach są za długie. Tak przynajmniej twierdzi Luby - ja mogę tylko poświadczyć, że są za długie (widzę wyniki tych kompromisów), ale na zakupach z nim nie byłam.

                > Pytanie, ile razy w tygodniu rzeczony facet musi wbić się w garnitur, a ile raz
                > y wystarczy marynarka ze spodniami. Mój mąż jest dyrektorem ;) więc siłą rzeczy
                > mam rozeznanie w temacie :)

                Na szczęście chodzi tylko o marynarki, nie garnitury :o)
                • anna-pia Re: OT męska moda 15.05.12, 14:16
                  kis-moho napisała:

                  > > Myślę, że wychodzisz z błędnego założenia.
                  >
                  > Ja z żadnego założenia nie wychodzę, to nie moje marynarki, jestem tylko posłań
                  > cem.

                  O kurde, a ja Cię zabiłam :(

                  > Problem z tego co rozumiem jest w tej równowartości trzech pensji - jeżeli ma t
                  > ych marynarek być kilka, to i tak jest to spory ból, rozumiesz. A te ze średnie
                  > j półki pasujące w barkach są za długie. Tak przynajmniej twierdzi Luby - ja mo
                  > gę tylko poświadczyć, że są za długie (widzę wyniki tych kompromisów), ale na z
                  > akupach z nim nie byłam.

                  Za długie można skrócić u dobrego krawca. Najważniejsze, żeby w barkach były dobre i na brzuchu nie latały.
                  A wyprzedaże? Wtedy równowartość 3 pensji szybko staje się równowartością jednej lub i połowy pensji...
                  • kis-moho Re: OT męska moda 15.05.12, 14:37
                    > O kurde, a ja Cię zabiłam :(

                    No :o)

                    > Za długie można skrócić u dobrego krawca. Najważniejsze, żeby w barkach były do
                    > bre i na brzuchu nie latały.
                    > A wyprzedaże? Wtedy równowartość 3 pensji szybko staje się równowartością jedne
                    > j lub i połowy pensji...

                    Dzięki, przekażę. Mam wrażenie, że są jeszcze jakieś niezbadane możliwości, które czekają na odkrycie. A o skróceniu nie wiedziałam, to też może być pomysł.
                    • anna-pia Re: OT męska moda 16.05.12, 22:37
                      Na pewno jest masa możliwości :)
                      Dobry krawiec, outlety. Szukanie mniej markowych ubrań, czyli np. miejscowa firma zamiast międzynarodowej. Klasyka zamiast mody z ostatniego wybiegu.
                      Szycia na miarę nie polecam, to są grube pieniądze.
                  • marciasek Re: OT męska moda 16.05.12, 21:41
                    Jak w barkach są dobre a na brzuchu latają, to tez da się poprawić. Mojemu mężowi zawsze trzeba dół dopasować i jak zakład fachowy, to problemu nie ma.
          • marooschka Re: OT męska moda 14.05.12, 18:49
            Tak z głębi serca: czułam, że nie jestem jedyną kobietą podglądającą to towarzystwo:) dla mnie oglądanie tak dobrze ubranych mężczyzn to czysta przyjemność!

            ale na wiadomości od nich w kwestii krawiectwa damskiego bym nie liczyła. Był taki wątek na Bespoke.pl i żadne konstruktywne wnioski nie padły. Po prostu krawiectwo męskie, ciężkie to zupełnie inna bajka i dobrzy krawcy męscy specjalizują tylko w tym:( ale gdyby ktoś znał namiar na sprawdzoną krawcową w Wawie to poproszę:)
            • kry0 Re: OT męska moda 16.05.12, 21:29
              Sprawdzona krawcowa: Agencja Ochrony Mody na Wiatraku.
          • marikooo Re: OT męska moda 14.05.12, 20:34
            mszn napisała:
            > A przy okazji wydam tu z siebie westchnienie: ach, jak fajnie patrzy się na dob
            > rze ubranych mężczyzn, i dlaczego nie ma ich więcej.

            O tak, ja tez mam obu panów w czytniku. Raz, żeby mężowi podpowiadać (bo on swobodnie się czuje tylko w bojówkach i bluzie z kapturem...), a dwa, żeby sobie na nich popatrzeć :)
    • greta-lingerie Re: Marzenia o żakiecie na miarę. 14.05.12, 14:19
      Tfu, tfu, żeby nie zapeszyć, ale może już niedługo pojawi się taka mozliwość - na początku w Krakowie...
      • marikooo Re: Marzenia o żakiecie na miarę. 14.05.12, 20:36
        greta-lingerie napisała:

        > Tfu, tfu, żeby nie zapeszyć, ale może już niedługo pojawi się taka mozliwość -
        > na początku w Krakowie...

        Jak będą w moim stylu i w rozsądnych cenach, to chętnie przejadę te kilkaset kilometrów :)
      • marciasek Nooooooooooooo... 16.05.12, 21:43
        To jak już ten interes odpali, to ja bardzo proszę o info! :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja