Buty do pstrej letniej sukienki

28.05.12, 09:54
Jest już kilka wątków o butach i dodatkach do sukienek, ponieważ jest ich kilka, nie jeden, pozwalam sobie założyć nowy, nie wiem bowiem, do którego powinnam się dopisać.

Łamiąc kilka zasad (że ubranie ma być proste i nie pstre, że ubranie ma zakrywać mi kolana, że ubranie ma komponować się z posiadanymi elementami) kupiłam sobie taką sukienkę:
se.zoovillage.com/productdetail.aspx?did=75842#
Nogi zdecydowanie nie są moim atutem, a ich iksowatość w połączeniu z podwyższoną talią sukienki robi mi wygląd pokracznego podlotka. I mam to w nosie. Zauważyłam jednak, że posiadane buty letnie z sukienką się nie komponują, z różnych powodów, szukam więc innych. Pomożecie?

Aha, czarne czółenka odpadają, bez względu na obcas. Nie chcę też baletek, w baletkach chodziłam w przedszkolu i mówiło się na nie wywrotki. No więc wywrotki, krzywe nogi i taka sukienusia nie mogą znaleźć się razem, bo będę nawet nie podlotkiem, a starszakiem.

Dziękuję!
    • stylistka_femelo.com Re: Buty do pstrej letniej sukienki 28.05.12, 10:40
      Co powiesz na platformy?
      • teresa104 Przeciwna nie jestem 28.05.12, 10:51
        Muszą tylko nadawać się do chodzenia. A o to ciężko, żadna platforma z cienkimi paskami nie ma szans utrzymać się na mojej bardzo szczupłej a długiej stopie. Platformy z masywniejszą górą zaś mogą się zdawać zbyt masywne, choć nie muszą oczywiście, zależy od modelu.

        Myślałam też o butach trepopodobnych. Przymierzałam sukienkę z trepami, które mam, i byłoby okej, gdyby nie to, że trepki są pomarańczowe, sukienka czarno-czerwona, a nogi niebiesko-zielone. Za dużo kolorów;)
        • stylistka_femelo.com Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 10:54
          Masz rację, trepopodobne buty, odpowiednio dopasowane kolorystycznie będą dobrym rozwiązaniem.
        • mszn Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 11:22
          Ja tam widzę czerwone buty, głównie dlatego, że czerwone buty są fajne. Znalazłam trepowate czerwone sandały (choć całkiem przekonana to bym nie była):

          https://assets.clarksmcr.com/products/2/0/3/20349590_A_p.jpg

          Prędzej może coś mniej typowo dziewczyńskiego:

          https://assets.clarksmcr.com/products/2/0/3/20350513_A_p.jpg
          • teresa104 Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 11:43
            Też lubię czerwone buty. W ogóle czarnych butów nie lubię, choć ze dwie pary posiadam do stylizacji, jeśli tak można to nazwać, na heroinę.

            Tyle że do tej kiecki muszę też mieć jakąś torbę, bo zwykle mam dużo rzeczy do noszenia, i to torbę sporą. Jak będę miała czerwone buty, to już nie mogę mieć czerwonej torby, za dużo by było tego dobrego, zostaje chyba torba czarna.
            • genepi Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 12:20
              Albo drewniaki-sandalaki
              Zdrowe, a jak się znudzą to kornikom oddasz.
              • ladybird_91 Nie polecam! 28.05.12, 12:35
                Skusiłam się na te buty i niestety musiałam odesłać, mimo dobrego rozmiaru. Po prostu są tak zrobione, że pasek trzymający kostkę jest ruchomy i jego twarde (sic!) zakończenie ociera się o stopę - otarcia murowane!
                Poza tym te buty zrobione są z twardej skóry. Swojemu TŻowi kupiłam klapki Buxy i niestety też nie jest zadowolony, strasznie go obcierają.
                • teresa104 Potwierdzam. 29.05.12, 09:31
                  Buxowe wykończenie licowe nie jest wykończeniem polegającym na uzyskaniu licu samej skóry. Tam jest naklejona jakaś folia, warstwa plastiku. W rezultacie skóra od środka robi się twarda i szorstka jak dykta, a warstwa zewnętrzna jest zupełnie nieprzepuszczalna. Całość jest sztywna, nie naddaje się, nie dopasowuje się do stopy. Jeśli komuś taki "licowany" but od razu nie pasuje, to nie ma szans, że się dopasuje.
                  Dlatego z Buxy tylko zamsz. W dodatku te zamsze też bywają różne, jedne cienkie jak papier i rozciągają się niemożebnie.
                  Buxa się skopała. Mimo wszystko myślę o tym:
                  www.drewniaki.com.pl/Model_OS2_Czerwony_zamsz-1496.html
            • mszn Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 12:41
              Torba może być też szara? Jaśniejsza gołębia albo trochę ciemniejsza.

              Tak w ogóle idea dokupowania torby pod konkretną kieckę nie mieści mi się w głowie, poza wybitnie wizytowymi okazjami. Ileż to by trzeba mieć toreb? I bez przerwy przekładać te miliony małych rzeczy z jednej do drugiej?
              • teresa104 Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 13:06
                A mnie wizja kupowania torby pod kieckę w głowie się mieści:) Uwielbiam torby i mam ich wciąż za mało. W dodatku muszą to być torby, tfu, skórzane.

                Na co dzień do pracy używam dwóch toreb bo potrzebna mi jest duża pojemność i wytrzymałe ucha.
                Milionów małych rzeczy nie przekładam, z czasem okazuje się, że w każdej torbie jest paczka chustek, pomadka ochronna, długopis, grzebień, tampon. Przekładam tylko portfel, klucze i telefon. Da się.

                Może zamiast korzystać z palety barw kiecki jakoś to przełamać, skontrować? Żółta torba, turkusowa torba, zielona, koniakowa, nie mam pojęcia.
                • mszn Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 13:30
                  Żółta dla mnie super. Niebieskości jakoś mi tam nie leżą. Trawa albo limonka już prędzej, jeśli nie masz problemu z korzystaniem z bożonarodzeniowej palety kolorów. ;) Różowy i pomarańczowy spoko, ale bardziej pomarańczowy. Jak już być ogniem, to na całego.
                  • jolunia01 Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 15:17
                    Żółta, ZÓŁTA, ŻÓŁTA!!!
                    • tfu.tfu Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 15:50
                      też od razu pomyślałam o żółtej :-)
                      Tereso, rządzisz! :-D
                • pierwszalitera Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 13:44
                  > Może zamiast korzystać z palety barw kiecki jakoś to przełamać, skontrować? Żół
                  > ta torba, turkusowa torba, zielona, koniakowa, nie mam pojęcia.

                  Jeżeli buty byłyby faktycznie czerwone (albo czarne), to wchodzą, że tak powiem, w sukienkę i wtedy kontrastowa torba byłaby fajna. Ja bym wzięła mocno żółtą, albo zieloną, a głównie dlatego, że takie akurat posiadam. ;-) Ale fiolet albo turkus też pasuje. Jak u tych pań. ;-)
              • kasica_k Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 17:29
                Jestem za szarą. Żółte i inne pomarańczki pasowalyby do tej sukienki, ale w wersji niebieskiej. A buty nie czerwone, tylko czarne sandały na ciężkim obcasie
                albo rzymianki. Nie wiem, co jest zlego w czarnych butach, moim zdaniem z takimi wygladalaby po prostu najlepiej i już :) Prawdę mówiąc torba też najlepsza by była czarna, ostatecznie czerwona :)
                • teresa104 Czarne buty 28.05.12, 21:47
                  W sumie nie ma nic złego w czarnych butach, ale nie lubię czarnych pantofli. Mam czarne adidads zamszowe, mam czarne glany, mam czarne oficerki, ale dobrowolnie nie założyłabym butów takich:
                  www.butyk.pl/towar.15882.Polbuty_czolenka_pantofelki_platformy_szpilki_Bronx_Seven_73812.html
                  Czarne pantofel to musi być naprawdę but doskonałej jakości i perfekcyjnie wykonany, żeby nie był brzydki. No i musi mieć jakiś pazur, coś ciekawego, jak na przykład te:
                  www.butyk.pl/towar.15946.Polbuty_FLY_London_Boudoir_Betty_P142026006.html
                  choć są moim zdaniem równie brzydkie.
                  To chyba ten gust osławiony, z którym nie idzie dyskutować.
                  • teresa104 Adidads 28.05.12, 22:03
                    No tak, dwa razy poprawiałam literówkę i wyszło. Przypomniał mi się szalony czas podróbek kupowanych na stadionie i chłopców noszących dresy z kreszu z napisem Adibas lub Puna. Ja miałam wieżę Panasconic, brat spodnie Wranglen. Sie żyło:)
                    • kasica_k Re: Adidads 28.05.12, 23:13
                      Adidads to mógłby być taki Adidas dla oldbojów :)
                  • kasica_k Re: Czarne buty 28.05.12, 23:07
                    Te drugie niebrzydkie, ja bym brała. Pierwsze nudne. Dla
                    mnie największym grzechem czarnych butów jest nuda :) (z podobnych powodów nie lubię większości butów nudnych, znaczy beżowych)
          • kasica_k Re: Przeciwna nie jestem 29.05.12, 15:29
            Te clarksy oglądałam w sklepie i to nie jest ten odcień czerwonego, który pasowałby do tej sukienki. Za jasny i za bardzo morelowato-pomarańczowawy.
        • tfu.tfu Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 15:47
          mam koturny z szerokimi paskami i paskiem w kostce krajowej firmy ButBal nabyte drogą kupna w stołecznym przejściu podziemnym przy rotundzie i gdyby nie były różowe to mogłyby się idealnie wpasować ;-)
          ogólnie ja bym celowała w coś takiego, choć może niekoniecznie w tym kolorze:
          www.butyk.pl/towar.17574.Sandaly_Tamaris_Mimi_28083-38.html
          • tfu.tfu Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 15:52
            z żółtą torbą pójdą też ;-)
            • kasica_k Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 17:16
              tup, tup, tup... NMSP ;)
              • tfu.tfu Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 20:59
                że niby kupiłaś już? ;-) czy że co? :-D
                • kasica_k Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 22:59
                  Nie no, taka szybka nie jestem (btw mam
                  już te pomarańczowe spodnie, co tu maja swój wątek :)
                  Zawsze jak ktoś mówi, że coś z czymś idzie, to sobie wizualizuję te maszerujące części garderoby :)
                  • tfu.tfu Re: Przeciwna nie jestem 29.05.12, 19:06
                    znaczy siostra ;-) z przerostem wyobraźni. też tak mam. ale no sama powiedz, że pójdą ;-) z żółtą torbą też bym poszła :-D a już z Teresą to w ogóle...
                    • teresa104 Kto kogo kopnął w następnej fazie chodu 29.05.12, 21:02
                      i co powiedział, czyli najlepsze zdjęcie żółtej torby (chyba zbyt omletowej), jakie istnieje. Z tyłu torby, z których żadnej dla odmiany nie chciałabym mieć.
                      https://img339.imageshack.us/img339/1967/tatorba.jpg

                      • tfu.tfu Re: Kto kogo kopnął w następnej fazie chodu 29.05.12, 22:00
                        no to bosko! :-D byłyśmy z Teresą na spacerze :-)
                        fajoskie torbiszcze! jak Ci się znudzi, to ja chętnie przygarnę ;-)
          • inez69 Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 20:29
            jej, jakie piękne. Pożądam :(
            • tfu.tfu Re: Przeciwna nie jestem 28.05.12, 21:00
              liczę na 25 milionów w lotto ;-) bo też misie ;-)
    • fanaberia.fanaberia Jeśli nie odrzuca Cię od klinowatych obcasów 28.05.12, 15:56
      tak jak mnie, to może takie? Albo wersja żółtawa.
      Klapki Syreny są bardzo wygodne, mają taką miłą poduszkowatą wyściółkę. Nie krzywdzą mi stóp ani trochę, a to rzadkość. Tylko że te z linków mają jeszcze jakieś podejrzane elementy z tyłu obcasa. Ufiksowany nadmiar zelówki.

      Gdybym miała zastrzeżenia do wyglądu nóg z powodu kiecki, pewniej bym się czuła w pseudocielistych butach i z kolorową torbą. We wszystkich innych przypadkach brałabym buty czerwone :)

      A ta łuska na sukience to jest beżowa, szara czy wręcz biaława? Mój monitor mówi, że chłodny beż, ale w kwestii odcieni nie bardzo mogę mu wierzyć ze względu na mocno niestandardowe ustawienia. Jeśli faktycznie beżowa, to torbę dopasowałabym w przygaszonym ciemnym oranżu, takim jak przyschnięta skórka pomarańczy. Mogłaby też być ciemna zieleń w stronę zgniłkowatej. Jeśli szara, to koniak albo dowolna zieleń. Ew. ciemny fiolet albo intensywny, ale nie krzykliwy turkus, jeżeli lubisz takie kontrasty. Jeśli biała, to chyba czerwień, może inny odcień niż na sukience - żywszy albo bardziej bordo. W drugiej kolejności to, co w wersji szarej.
      A jak buty czerwone, to torba w kolorze łusek ;)
      • berkano8 Re: Jeśli nie odrzuca Cię od klinowatych obcasów 28.05.12, 16:11
        Buty o takie:
        https://static.butyk.pl/ID/10574/10574pp.jpg
        Napewno da się w nich chodzić, kolor mają ludziopodobny, więc jest szansa,że się zleją z nogą, a wtedy z torbami można poszaleć, albo zachowawczo dobrać beż
    • kasica_k A, i gdzie ona jest pstra? 28.05.12, 17:51
      Czarny, czerwony, biały - bardzo stosowany zestaw barwny :) No chyba że chodzi o wzorek. Ale rzeczy Desigual bywają duuużo bardziej... niespokojne ;) Bardzo fajna sukienka.
      • teresa104 Re: A, i gdzie ona jest pstra? 28.05.12, 21:50
        No pstra, pstra. Hołduję zasadzie, że ubranie ma być proste, a dodatki ciekawe. A tu wzorek na wzorku. Ale spodobała mi się.
        Ubrania Desigual w ogóle często mi się podobają (najlepiej na chudym kimś innym), mam dwa płaszcze, mam dwie sukienki, ale dla siebie wybieram jednak te rzeczy bardziej stonowane.
        • kasica_k Re: A, i gdzie ona jest pstra? 28.05.12, 23:03
          Matko, co za marnacja karygodna - mieć dwa płaszcze Desigual _stonowane_! :)Ja bym wzięła najbardziej pstry z pstrych! Ale kończą się ma rozmiarze L zdaje się, więc mogę dobie najwyżej popaczeć i pomarudzić.
          • maggianna Re: A, i gdzie ona jest pstra? 29.05.12, 14:22
            Kasica, w ichnie 44 sie zmiescisz, jedyny problem ze moga byc rekawy za krotkie - przymierzalam ich plaszcze (wiedzac ze za male ale przeciez pomarzyc mozna) i nie byly dramatycznie za male co sie zdarza w hiszpanskich ciuchach, byly dokladnie 2 rozmiary za male czyli trzymaja rozmiarowke.
            • ciri1971 jestescie zue:) 29.05.12, 14:38
              Zakochałam się w tych ubraniach. Te płaszcze, o matko:)
              Mozna je gdzies w Polsce kupić stacjonarnie? Na razie znalazłam sklep internetowy, a chetnie bym trochę poprzymierzała.
              • teresa104 Re: jestescie zue:) 29.05.12, 14:57
                Można. W Warszawie i w Krakowie. W Krakowie tam, gdzie sprzedaje torby Słoń Torbalski. W Warszawie nie wiem, ale widziałam taki tekst w necie, że w końcu Desigual stacjonarnie.
                • kasica_k Re: jestescie zue:) 29.05.12, 15:16
                  W Warszawie w Peek&Cloppenburgach, może jeszcze gdzieś. Ale same chude rozmiary (znaczy, dla mnie za chude; 44 ani żadne XL jakoś nie wpadło mi w ręce nigdy).
              • teresa104 Re: jestescie zue:) 29.05.12, 14:58
                I internetowo też sprzedaje je Butyk, a ten jest sprawny w wysyłaniu i odsyłaniu pieniędzy, można pomierzyć.
                • ciri1971 Re: jestescie zue:) 29.05.12, 15:05
                  Dzięki, Tereso:). Do Warszawy niedługo się wybieram, więc sklep na pewno znajdę. Teraz idę do Butyku:)
                • maggianna Re: jestescie zue:) 29.05.12, 15:05
                  widzialam ubrania i torebki (choc w dosc ograniczonym wyborze) w Peek & Cloppenburg (chyba w Reducie), niestety ceny duzo, duzo wyzsze niz w Hiszpanii.
                  Bardzo mi sie podobaja ich ubrania ale niestety w ich rozmiarowke sie nie mieszcze, wiec kupuje torebki i ciuchy dla faceta.
            • kasica_k Re: A, i gdzie ona jest pstra? 29.05.12, 15:23
              Niezła wiadomość, tylko nigdzie nie widziałam 44, chyba że netowo gdzieś jest. Druga sprawa - biust, te ubrania nie wyglądają mi na biuściaste (próbowałam przymierzać jakies bluzki - długie i wąskie, im większy rozmiar tym dłuższe, a nie szersze :). Włożyłam ich więc już dawno do szufladki z napisem "dwadzieścia lat i dziesięć kilo mniej" :) Torby z kolei są tak marnej jakości w stosunku do ceny, że od razu dałam spokój.
              • ciri1971 Re: A, i gdzie ona jest pstra? 29.05.12, 15:34
                O, zmartwiłaś mnie tymi torbami, bo mam chrapkę na dwie i właśnie zamierzałam rzucić monetą.
                Z biustem też chyba będę miała problem, bo według talii i bioder wychodzi mi rozmiar M, a w biuście XL. Takie rzeczy to chyba tylko u Kingi:). Ale tak mi się podoba parę rzeczy, że chyba zaryzykuję i najwyżej będę odsyłać.
                • kasica_k Re: A, i gdzie ona jest pstra? 29.05.12, 16:07
                  Wiesz, te torebki są bardzo efektowne, ale jak sobie pomyślałam, że mam płacić cztery stówki za poniekąd szmatkę z odrobiną plastiku, to jednak odpuściłam. Może za mała ze mnie faszyn wiktim :) Choć jak teraz przeglądam sklepy to widzę, że jest dużo większy wybór wzorów niż jeszcze rok-dwa temu, może są bardziej warte grzechu. Kiedyś w Peeku były 2 wzory na krzyż i co chwila je na kimś widziałam.

                  A teraz prosz: www.spartoo.pl/Desigual-b749-torby.php
                  • maggianna Re: A, i gdzie ona jest pstra? 29.05.12, 16:56
                    Torebki kosztuja standardowo 40-50-60 euro, ja kupuje na wyprzedazach w Hiszpanii lub Portugalii po max 30 euro, sa efektowne (moja ulubiona mialam na zlocie) i w miare wytrzymale (na razie maja po 2 lata i wiecej i odpukac sie nie rozpadly). Ceny torebek w Peeku byly jak dla mnie zaporowe, one sa oryginalne ale nie na tyle zeby placic za nie kilkaset zlotych.
                    W sklepach firmowych w ES i PT rozmiarowka jest do 44 i nie ma problemu z dostaniem tego rozmiaru, wybor jest duzy.
                    • kasica_k Re: A, i gdzie ona jest pstra? 29.05.12, 17:01
                      Za 30 EUR to bym wzięła :) Zwłaszcza gdyby była duża. Co do ciuchów, mam jednak wątpliwości, czy bym weszła w to 44, raczej bez stacjonarnego mierzenia nie zaryzykuję.
                      • kasica_k OT Desigual torby 29.05.12, 17:03
                        A propos, poka tę, co miałaś na zlocie :) Bo nie zwróciłam uwagi :(
                        • maggianna Re: OT Desigual torby 30.05.12, 10:46
                          taka - na zywo ma bardziej intensywne kolory i ladniejszy zielony, wielkosc idealna, miesci sie i A4 i kilogram pomidorow :-) kosztowala na wyprzedazy 29.90 EUR.

                          Jak gdzies trafisz stacjonarnie to polecam przymierzenie rozmiaru 44, moim zdaniem powinnas sie bez problemu zmiescic, jedne co to ze czesto hiszpanskie ciuchy maja ciut inny kroj, na mnie wszystko mialo za krotkie rekawy i bylo za waskie w ramionach, cisno w brzuchu a luzy na udach bo Hiszpanki maja raczej sklonnosc do tycia ponizej bioder.
                          • kasica_k Re: OT Desigual torby 30.05.12, 20:16
                            Taka by mi pasowała - duża i pstra ;)
                            Jakoś nie bywam w Hiszpanii, no ale może online coś kiedy dorwę. Dzięki.
                            • maggianna Re: OT Desigual torby 31.05.12, 14:43
                              nadal nie jestem pewna planow wakacyjnych ale jezeli bede sie wybierac na zakupy na Polwysep Iberyjski to dam znac, moge wtedy jakas duza i pstra torebke z outletu Desigual przywiezc.
                              • kasica_k Re: OT Desigual torby 01.06.12, 01:32
                                Dzięki bardzo za ofertę :) Ja jednak jestem wielką torebkową marudą i może lepiej poczekam, az mnie tam wiatry zaniosą :))
              • teresa104 Potwierdzam niebiuściastość Desigual 29.05.12, 16:22
                Te ubrania są też niepupiaste, ale tutaj można sobie poradzić poprzez dobranie rozkloszowanego kroju. A w jednym płaszczu po prostu od pasa w dół przemieściłam guziki.
                Ubrania te są na kobiety raczej niebujne, w żadnym parametrze.

                20 lat i kilogramów mniej na pewno nie będę mieć, zostaje zatem nosić teraz, póki nie bije mi dzwon.
    • teresa104 No to drugie pytanie obuwnicze 28.05.12, 22:15
      Za pierwszą część wszystkim Wam dziękuję, pomyślę, chyba bez sklepu naziemnego się nie obejdzie.

      Część druga: co do do czarnych cienkich lejących się wiskozowych szarawarów. Nie są przejrzyste, w kostkach zebrane, na biodrach i w pasie wąskie, pasowane zaszewkami, nie marszczone. Cokolwiek zakładam na górę - nie pasuje. Podobnie buty.
      Na stopy myślałam o tym:
      www.spartoo.pl/El-Naturalista-WAKATAUA-TONYA-x123109.php
      Pewno nadałyby się też do omawianej już sukienki. Kosztują jednak dość dużo, trzeba być pewnym, że się ich chce.
      Na korpus zupełnie nie wiem. Chciałabym, żeby te spodnie grały pierwsze skrzypce. No i muszę strzec się efektu Cyganki, który bardzo, bardzo łatwo u mnie powstaje w strojach etnicznawych.
      • tfu.tfu Re: No to drugie pytanie obuwnicze 28.05.12, 22:28
        ja bym chciała w ciemno :-)
        mam takie czerwone i rok wytrzymały prawie, ale ja zdzieram ;-)
        https://u1.ipernity.com/19/21/01/11142101.1811916f.240.jpg
      • kasica_k Re: No to drugie pytanie obuwnicze 29.05.12, 02:45
        Góra do szarawarów IMO powinna być prosta, blisko ciała w okolicy pasa (np. jakaś kopertowa albo wiązana w pasie, albo po prostu prosty przylegający top), ewentualnie pudełkowata typu shell top, byle nie za długa. Jeśli ma nie być strojnie, to gładka. W łapkę kopertówka. Cyganki chyba nie noszą kopertówek ;) But płaski, ale moim zdaniem nie taki "ekologiczny" jak te Naturalisty, tylko jakiś normalny, miejski.
      • kis-moho Re: No to drugie pytanie obuwnicze 29.05.12, 09:57
        Na górę może bluzka (koszulowa?) z jakimś ciekawym detalem (ale nie kolorowym, tylko materiałowym)? Coś w tym szeroko pojętym stylu (zdjęcie z prawej):
        https://www.fabcrush.com/wp-content/uploads/2008/01/fc_ruffles_bailyardenb.JPG
        Pod warunkiem oczywiście, że nie będzie za bardzo etno.
        • teresa104 Re: No to drugie pytanie obuwnicze 29.05.12, 10:23
          No właśnie nie wiem, czy to dla mnie nie za dużo ozdóbek. Skłaniam się raczej ku jakiejś prostej formie, może nawet bluzce tubie. I obfity etno naszyjnik, przy czym mam na myśli raczej Afrykę niż Kurpie.

          Obawiam się, że bluzka z żabotem, z falbanami, plus żółta cera i czarne włosy równa się przyciskanie torebek do brzuchów w autobusie;)
          • kis-moho Re: No to drugie pytanie obuwnicze 29.05.12, 15:24
            > Obawiam się, że bluzka z żabotem, z falbanami, plus żółta cera i czarne włosy r
            > ówna się przyciskanie torebek do brzuchów w autobusie;)

            O tych falbanach myślałam raczej w wersji minimalistycznej, ewentualnie w postaci jakiejś wstawki. Nie bardzo mogę coś takiego wygooglać, najbliższe mojej wersji byłoby to, tylko raczej w wersji koszulowej:
            https://cki.imageg.net/graphics/product_images/pCKI1-11247458v275.jpg
            Jeżeli bluzka będzie bardziej biurowa/elegancka (jeżeli Tobie to oczywiście pasuje), to nie będziesz miała efektu lokalno-etnicznego.
            W ogóle to ciekawe, bo ja bym się bała z takimi spodniami raczej efektu 1001 nocy :o) Ale ja jestem krasnal, jak założę takie spodnie to mogę iść tylko na bal przebierańców...
            • kis-moho Re: No to drugie pytanie obuwnicze 29.05.12, 15:54
              > Nie bardzo mogę coś takiego wygooglać

              W końcu udało mi się przekonać googla o co mi chodzi :o)
              https://cn1.kaboodle.com/hi/img/b/0/0/3b/3/AAAAC6XHWGoAAAAAADs3Vg.jpg?v=1237214644000https://www.polyvore.com/cgi/img-thing?.out=jpg&size=l&tid=55406791
              Myślisz, że nadal zbyt etnicznie?
              • kasica_k Re: No to drugie pytanie obuwnicze 29.05.12, 16:02
                Ja bym do szarawarów jednak nie dawała dużej ilości marszczeń i falbanek. One same w sobie są dostatecznie "pomarszczone" :) Ja myślałam o topie w takim stylu:

                https://media.wallis.co.uk/wcsstore/Wallis/images/catalog/204284001_2_normal.jpg

                - ten ma tylko niewielkie zmarszczenie przy szyi, dzięki czemu biust się mieści :) Wzór oczywiście niekoniecznie akurat taki, to już zależy od upodobań i pożądanego efektu.
                • kis-moho Re: No to drugie pytanie obuwnicze 29.05.12, 17:05
                  > Ja bym do szarawarów jednak nie dawała dużej ilości marszczeń i falbanek. One s
                  > ame w sobie są dostatecznie "pomarszczone" :)

                  Ja myślę, że to zależy od wzrostu. Ja bym takiej bluzki z szarawarami pewnie nie mogła założyć. Teresy104 nie znam osobiście, ale zawsze wydawało mi się, że jest wysoka i długonoga, więc marszczenia na szerawarach mogą się na niej zgubić.
                  Ale i tak się okazało, że ma byc letnio i casualowo, więc nie ma o czym mówić.
            • teresa104 O, taką to nawet do pracy noszę:) 29.05.12, 16:34
              Efekt tysiąca i jednej by mi się podobał.
              Może doprecyzuję - nie będę w tych spodniach chodzić do pracy, do pracy wybieram stroje bardziej neutralne w krojach, nudne po prostu. Dlatego tutaj można poszaleć, nieco gołego ramienia też nie będzie złe. Ponieważ moje instytucjonalne zajęcia zbliżają się w tym sezonie ku końcowi, pozwoliłam sobie pomyśleć o garderobie mniej formalnej. Stąd ta sukienka i te szarawary. No i stąd moja konfuzja. Konfuzja konia, co go z kieratu wypinają i każą chodzić, gdzie chce, a on umie ino w kółko.
              • kis-moho Re: O, taką to nawet do pracy noszę:) 29.05.12, 17:03
                > Może doprecyzuję - nie będę w tych spodniach chodzić do pracy, do pracy wybiera
                > m stroje bardziej neutralne w krojach, nudne po prostu. Dlatego tutaj można pos
                > zaleć, nieco gołego ramienia też nie będzie złe.

                A, to do bani są moje pomysły w takim razie, myślałam o stroju bardziej pracowym. A dodatkowo, lubię bardzo takie bluzki ;o)

                > Efekt tysiąca i jednej by mi się podobał.

                :o)
                To może bluzka na ramiączkach, bliżej ciała z dekoltem kopertowym? Chyba i BiuBiu, i Urkye mają wypuścić podobne, zresztą w "normalnych" sklepach na pewno też jest takich teraz sporo.
      • marikooo Re: No to drugie pytanie obuwnicze 29.05.12, 20:46
        teresa104 napisała:

        > Część druga: co do do czarnych cienkich lejących się wiskozowych szarawarów. Ni
        > e są przejrzyste, w kostkach zebrane, na biodrach i w pasie wąskie, pasowane za
        > szewkami, nie marszczone.

        Tereso droga, jak dla mnie możesz do nich gumofilce nawet nosić, tylko mi natychmiast powiedz, gdzie takie szarawary można nabyć??!!
    • kis-moho Re: Buty do pstrej letniej sukienki 29.05.12, 09:34
      Tereso, a takie?
      https://s7d3.scene7.com/is/image/ShopTommy/T-HILLARY_404_FNT?wid=455&hei=455&fmt=jpeg&qlt=100%2C0&op_sharpen=1&resMode=trilin&op_usm=0.8%2C1.0%2C6%2C0&iccEmbed=0
      Mnóstwo tego teraz w sklepach, na niższej/wyższej podeszwie, otwarte z przodu, z tyłu, albo całkiem zamknięte, no i w różnych kolorach. Efektu starszaka nie powinno być :o) Pytanie tylko, czy lubisz taki obcas.
Pełna wersja