"Zwykłe" sandały, tylko szczupłe, gdzie?

28.05.12, 16:20
Kolejny raz (ze zmiennym powodzeniem) szukam najzwyklejszych, klasycznych skórzanych sandałów, nie japonek i nie gladiatorek, płaskich (ale nie na podeszwie typu kartka papieru, tylko chociaż trochę wyprofilowanej) albo na niedużych koturnach. Jasnych, czyli nude, koniak albo coś takiego. Mogą mieć zakrytą piętę i odkryte palce, odkrytą piętę i zakryte palce czy dowolną inną kombinację.
Trudne? Nietrudne.
Tylko albo bardzo szczupłych (tabelkowo E), albo z regulowanymi wszystkimi paskami.
Czyli niewykonalne.
Wyniki poprzednich poszukiwań - ButS (ale tylko te jedne były wąskie, reszta normalna), Nine West (odparzają mi stopę od spodu), no-name z małego sklepiku (przewygodne, tylko się zdarły).
Help, gdzie szukać?
    • inez69 Re: "Zwykłe" sandały, tylko szczupłe, gdzie? 28.05.12, 20:30
      Też takich szukam. Nie istnieją.
      • tfu.tfu Re: "Zwykłe" sandały, tylko szczupłe, gdzie? 28.05.12, 22:34
        nie pomogę, bo ja z szerokopłetwych, ale trzymam kciuki!
    • kasica_k Ecco próbowałyście? 29.05.12, 15:25
      Na mnie są notorycznie za wąskie, więc może na wąskie stopy przypasują.
      • lavaenn Re: Ecco próbowałyście? 29.05.12, 20:41
        Na mnie za szerokie. Jedne dość szczupłe sandały były u nich w zeszłym roku (teraz też je chyba widziałam), ale jak na złość z dwóch pasków z przodu regulowany miały jeden, ten bardziej ozdobny niż trzymający...

        Obcasy mam z Solo Femme, ale płaskich butów mają mało.
        • ochanomizu A Acord, Roberto? 29.05.12, 21:17
          Acord kiedyś robił wąskie sandałki (kupiłam wtedy 3 pary na zapas ;) ), nie wiem jak jest teraz. Może spójrz na stronę producenta, czy jest coś, co by ci odpowiadało.
          Roberto też nie jest zbyt szerokie, a buty są dość trwałe i wygodne.
        • pierwszalitera Re: Ecco próbowałyście? 29.05.12, 22:02
          Na mnie też za szerokie. I tak w ogóle to sandały to dramat, wąskie, nie spadające z nogi, takie, w których można trochę pochodzić, a nie tylko wyglądać, to naprawdę rarytas.
          Węższe buty robią marki na południe od Alpów. Trudniej u nas dostępne. Z butów częściej dostępnych w naszej części Europy to Lloyd. Robią wąskie czółenka, z sandałów wybór jest raczej mały i nie zawsze ciekawy. Poza tym ceny są nieco wyższe.
          W miarę wąskie buty robi Unisa
          Geox robi też czasem sandałki regulowane, takie jak te
          Rieker ma też czasem modele w szerokości F. Tylko ograniczony wybór, takie na przykład jak te, albo te . Po wszechobecnej szerokości G przy sandałach te F wydają się już cudowne wąskie i zwykle wystarczająco wąskie dla szczupłej stopy. Sandały nosi się zwykle bez skarpet i mogą mieć minimalny luz. Ja mam jeszcze bardzo stare sandały od Riekera, właśnie w szerokości F. Brzydkie wprawdzie jak noc, ale jak wybieram się latem na dłuższe chodzenie, to jestem zadowolona, że jeszcze się nie rozpadły.
    • anna-pia Martensy mierzyłaś? 01.06.12, 09:46
      Stylistyka dyskusyjna, no i nie wiem, jaki rozmiar nosisz - moje mary jane (r. 3) były dramatycznie wąskie. Pamiętam z jakiejś dyskusji, chyba na Stoff, że od 40 czy 41 (nie pamiętam dokładnie, nie moja bajka rozmiarowa) są szerokie, ale mniejsze na pewno mają wąskie.
      Clarksy w rozmiarze 3,5 też są wąskie.

      Pytanie zasadnicze: jaką masz długość stopy?
      • pierwszalitera Re: Martensy mierzyłaś? 01.06.12, 14:55
        anna-pia napisała:

        > Clarksy w rozmiarze 3,5 też są wąskie.
        >

        Wszystkie buty w maleńkich rozmiarach są węższe, a w wyższych rozmiarach człapią. Czego ja nie potrafię zrozumieć, bo długa stopa koresponduje często z długimi i szczupłymi kończynami oraz wąskimi stawami. U mnie tylko palce u stóp są relatywnie długie, więc potrzebuję rozmiaru 39- 40. Szerokość buta jednak najchętniej tak jak w rozmiarze 36- 37. Największy skok szerokości jest moim zdaniem pomiędzy 39 a 40. O ile 39 da się czasem jeszcze nosić bez uczucia spadania butów ze stopy, to 40 oprócz potrzebnej długości często nie mają żadnego punktu zahaczenia do stopy. Chyba, że są to kozaki, albo inne botki tudzież sznurowane buty. Wypada więc uciąć sobie palce. ;-)
        • 100krotna Re: Martensy mierzyłaś? 01.06.12, 15:33
          pierwszalitera napisała:
          > Wszystkie buty w maleńkich rozmiarach są węższe, a w wyższych rozmiarach człapi
          > ą.

          Są wąskie porównując do większych rozmiarów, ale niekoniecznie są wąskie proporcjonalnie do długości. Ja noszę 36-37 i większość mi człapie (bo są produkowane zazwyczaj w tęgości G, tak samo jak i większe rozmiary) a nawet nie mam bardzo chudej stopy... Znaleźć ładne i wygodne buty w mniejszej tęgości jest naprawdę trudno, chyba we wszystkich rozmiarach... Przyznaję, że Clarksów chyba nie próbowałam
          Dobrze, że lubię buty z paskiem a moje nogi dobrze w nich wyglądają :)
          • anna-pia Re: Martensy mierzyłaś? 01.06.12, 15:45
            100krotna napisała:

            > Przyznaję, że Clarksów chyba nie próbowałam

            Clarksy, które mierzyłam, miały tęgość E, musiałam je "rozchodzić", bo dla mnie były za wąskie. Szerokie w moim rozmiarze to zwykle jakieś niemieckie koszmarki dla emerytek.
            Wg Duoboots mam szerokie stopy, tylko Ryłki nie masakrują mi ich w poprzek na początku chodzenia.
        • anna-pia Re: Martensy mierzyłaś? 01.06.12, 17:34
          pierwszalitera napisała:

          > anna-pia napisała:
          >
          > > Clarksy w rozmiarze 3,5 też są wąskie.
          > >
          >
          > Wszystkie buty w maleńkich rozmiarach są węższe,

          Ekhem, 3,5 to rozm. 35,5 - 36, Martensowe 3 firma przelicza na 36, toż to normalna stopa.

          > a w wyższych rozmiarach człapią.
          > Czego ja nie potrafię zrozumieć, bo długa stopa koresponduje często z długi
          > mi i szczupłymi kończynami oraz wąskimi stawami.

          Mnie też to zadziwia. Znajoma mająca stópkę 42 szyje buty na wymiar, bo stopy ma węższe niż moje, a nie jest przecież jedyna, choćby jej szewc ma kilkanaście takich klientek.
          Są oczywiście kobiety, które mają duże i dość szerokie stopy...
      • lavaenn Re: Martensy mierzyłaś? 01.06.12, 16:52
        26,5 cm, czyli 40/41 właśnie - a tęgość stopy mam identyczną jak moja mama nosząca standardowo szerokie 36.
        Clarksów mam trochę, ale wiązanych albo z paskiem na kostce (skracanym, oczywiście), sandały są za szerokie. Zresztą w krakowskich sklepach damskie 7,5 jest rzadko a 8 nie ma - "bo nie".
        • pierwszalitera Re: Martensy mierzyłaś? 01.06.12, 17:32
          lavaenn napisała:

          > 26,5 cm, czyli 40/41 właśnie - a tęgość stopy mam identyczną jak moja mama nosz
          > ąca standardowo szerokie 36.

          No to d..a. ;-) W takim rozmiarze wąskie buty to różowy jednorożec. Nawet te w szerokości F będę prawdopodobnie dla wąskiej stopy za szerokie. Ja skaczę z radości jeżeli zmieszczę się gdzieś w rozmiar 39, bo od 40 to jest zagłada. Ponieważ walczę już z za szerokimi butami całe życie, mam trwałe zmiany w stawach u palców nóg (opórcz haluksów), od ciągłego podkurczania palców i trzymania tym spadających butów.
        • anna-pia Re: Martensy mierzyłaś? 01.06.12, 17:37
          Obawiam się, że jedyne, co mi do głowy przychodzi, to Duoboots...
          www.duoboots.com/products/shoes/?shoesize=41&shoewidth=V
    • turzyca Re: "Zwykłe" sandały, tylko szczupłe, gdzie? 09.06.12, 21:23
      Idziemy do sklepu z obuwiem tanecznym, bierzemy buty do "laciny", wybieramy sobie wzor przodu, wybieramy najnizszy obcas, dorzucamy podeszwe uliczna, wybieramy sobie kolor skory i za 2-3 tygodnie odbieramy sandaly idealne.

      Dowody wdziecznosci prosze zostawic na parapecie. ;)
    • ziutka23 Nessi? 20.06.12, 12:19
      Może polska marka Nessi? Mam wąską stopę i leżą zgrabnie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja