Letnie nakrycia głowy

19.06.12, 00:24
Wyszukiwarka wątku mi nie wyrzuca...
A tu znów lato i mój odwieczny problem - jeśli będę na słońcu bez nakrycia - ból głowy gwarantowany. W cieniu nie zawsze można siedzieć ;( Sęk w tym, że włosy upinam (no, zwijam w rulonik i przypinam spinką), więc wszelkie kapelusze odpadają - chyba, że ktoś produkuje coś w stylu znanym z ekranizacji powieści Jane Austen ;)
Myślałam o chustkach, ale nie dość, że sterczą na włosach, to wyglądam beznadziejnie (nie mam też grzywki). Ostatnio zakupiłam kilka kolorowych apaszek - składam je w szeroki pasek i zawiązuję na kształt opaski.
Ale może ktoś ma jakiś pomysł?
    • pierwszalitera Chusty Buff 19.06.12, 01:31
      Nie wiem, czy to rozwiązanie na codzień, ale u mnie na wyjazdach w góry sprawdzają się chusty-rulony marki Buff. Istnieją specjalne na słońce pod nazwą High UV Protection. Te są wyjątkowo lekkie, przewiewne, oddychające, bardzo szybko schnące, w wielu kolorach i wzorach. I można wiązać je na różne sposoby. Na przykład założyć najpierw jako zgrabną opaskę, a w razie większego grzania łepetyny zrobić z niej błyskawicznie piratkę. Materiał jest lekko elastyczny, więc nie ma problemu sterczących chustek. Warto poszukać w zagranicznych sklepach, mogą być tańsze.
      • kis-moho Re: Chusty Buff 19.06.12, 09:04
        Ja noszę czasem i na codzień, jako szerszą opaskę. Oczywiście nie będzie to do wszystkiego pasować, ale tu można trochę się dopasować pod względem wzoru i będzie OK. Mam kilka takich opasek, także w super taniej wersji z C&A za parę euro za trzy sztuki, więc zawsze możesz spróbować z czymś tańszym i zobaczyć czy Ci pasuje, zanim (jeżeli) będziesz chciała zainwestować w lepsze materiały.
        Tutaj jeszcze ściąga jak można to nosić:
        https://www.izunotravel.com/wp-content/uploads/2010/01/buff_headwear.jpg
      • pinupgirl_dg Re: Chusty Buff 19.06.12, 13:33
        Też mam taką, dostałam na półmaratonie i używam do biegania, ale głównie jako szalik, jakoś mnie w głowę ciśnie (pewnie za mała). W ekstremalnych sytuacjach jako kominiarkę. Pomysł fajny, chociaż na moją głowę przydałabym się luźniejsza.

        A w kwestii kapeluszy zgadzam się Teresą, kapelusz musi być po prostu odpowiednio duży i już. Kapelusz ma tę przewagę, że chroni też twarz, oczy i kark. Noszę też czasami czapki z daszkiem (te zwykle też są maławe, więc wypuszczam kucyk przez ten otwór nad regulacją), do takiej chusty może być też sam daszek.
        • kis-moho Re: Chusty Buff 19.06.12, 13:40
          Noszę
          > też czasami czapki z daszkiem (te zwykle też są maławe, więc wypuszczam kucyk
          > przez ten otwór nad regulacją), do takiej chusty może być też sam daszek.

          Ale chusta z daszkiem to jednak mocny off-road, w miescie bym sie tak nie pokazala :o)
    • teresa104 Kapelusze 19.06.12, 13:21
      Kapelusze mogą być, tylko trzeba popróbować znaleźć odpowiednio duży, który na obwodzie zmieści także węzeł włosów. Poprzymierzaj może męskie. Ja mam kilka kapeluszy na letnie wyprawy i są to największe dostępne rozmiary męskie, kok się mieści.
      No ale to wygląd wycieczkowy, do miasta raczej się nie nadaje.
      • anna-pia Re: Kapelusze 19.06.12, 15:56
        E tam, to zależy, jak kto mocno przywiązuje się do gapiących się przechodniów. Noszę kapelusik Lafumy, taki cieniutki, zwinięty wchodzi w kieszeń dżinsów, noszę też kapelusz z nakryciem karku, męski, kupiony w sklepie z odzieżą wojskową.
        Chustka z daszkiem to IMO doskonałe uzupełnienie stroju miejskiego, o ile nie jesteśmy odstrzelone biznesowo, zależy od wzoru na materiale. Do odstrzału biznesowego sugeruję kapelusz słomkowy.
        No ale ja mam w nosie, czy przechodnie na mój widok gubią szczękę, czy nie :)
        • pinupgirl_dg Re: Kapelusze 19.06.12, 16:13
          > E tam, to zależy, jak kto mocno przywiązuje się do gapiących się przechodniów.
          > Noszę kapelusik Lafumy, taki cieniutki, zwinięty wchodzi w kieszeń dżinsów, nos
          > zę też kapelusz z nakryciem karku, męski, kupiony w sklepie z odzieżą wojskową.
          >
          > Chustka z daszkiem to IMO doskonałe uzupełnienie stroju miejskiego, o ile nie j
          > esteśmy odstrzelone biznesowo, zależy od wzoru na materiale. Do odstrzału bizne
          > sowego sugeruję kapelusz słomkowy.

          Ja mam tak, że powyżej +30 i poniżej -15 stopni moje poczucie elegancji drastycznie spada ;). Zresztą w ekstremalnych temperaturach nie jestem jedynym dziwadłem na ulicy, więc luz :).
          Do miasta najczęściej zakładam kapelusz (zwykły słomkowy, wystarczająco duży, żeby pomieścić moją głowę i włosy), najchętniej z szerszym rondem, żeby ulżyć też trochę szyi i ramionom. Poza miasto zwykle ruszam wyfiltrowana, więc noszę taki bawełniany kapelusik z mniejszym rondem, albo czapkę z daszkiem. A daszek też kiedyś miałam, nosiłam na rower, ale nie chroni głowy, więc przerzuciłam się na pełną czapkę :). Zresztą to zależy, jak jadę na miasto samochodem i mam zamiar siedzieć w pod parasolką w lodziarni albo w klimatyzowanym centrum handlowym, to idę z gołą głową, jak jeździć rowerem po całym mieście załatwiając sprawy w największy skwar, to włączam pełen zestaw sportowy, łącznie z białym od filtra nosem :).
          • teresa104 Re: Kapelusze 19.06.12, 16:29
            Ja w nakryciach głowy najbardziej lubię moment ich zdejmowania. Zimą noszę puchową kurtkę z wielkim kapturem, który wystarcza. W porach przejściowych noszę szal lub tubę na tyle obszerną, żeby i w uszy nie wiało. Latem czasem się zmuszę do kapelutka, choć robię to tylko kiedy wieje.
            Mam dyżurny "kondom" czyli linkowany wyżej tunel, który zakładam w szczególnych sytuacjach, jak to kondom.
            Dlatego o wyczuciu stylu nawet nie podejmuję się rozmawiać w niniejszym zagadnieniu (ani chyba w żadnym zagadnieniu), przypuszczam jedynie, że sportowy męski kapelusz z okutymi dziurkami i stoperem pod brodą wielu kobietom do miejskiego stylu może nie pasować.
            • pinupgirl_dg Re: Kapelusze 19.06.12, 21:15
              > Ja w nakryciach głowy najbardziej lubię moment ich zdejmowania. Zimą noszę puch
              > ową kurtkę z wielkim kapturem, który wystarcza. W porach przejściowych noszę sz
              > al lub tubę na tyle obszerną, żeby i w uszy nie wiało. Latem czasem się zmuszę
              > do kapelutka, choć robię to tylko kiedy wieje.
              > Mam dyżurny "kondom" czyli linkowany wyżej tunel, który zakładam w szczególnych
              > sytuacjach, jak to kondom.
              > Dlatego o wyczuciu stylu nawet nie podejmuję się rozmawiać w niniejszym zagadni
              > eniu (ani chyba w żadnym zagadnieniu), przypuszczam jedynie, że sportowy męski
              > kapelusz z okutymi dziurkami i stoperem pod brodą wielu kobietom do miejskiego
              > stylu może nie pasować.

              Mi bardziej nie pasują chore zatoki ani udar, więc pozostaje polubić nakrycia głowy, albo nie wyścibiać nosa z domu kiedy wieje albo kiedy świeci słońce.
              Momentu zdejmowania nie lubię, bo zwykle prezentuję wtedy niezbyt ciekawy, ulizany fryz, szczególnie, jeśli noszeniu nakrycia głowy towarzysz sport (a zwykle to u mnie idzie w parze), ale cóż, coś za coś.
      • an-olimatka Re: Kapelusze 22.06.12, 13:57
        To chyba nie tyle kwestia obwodu, co pojemności kapelusza? Nie widziałam jeszcze takiego :(
    • anka_z_lasu Re: Letnie nakrycia głowy 19.06.12, 19:53
      A opaska z gumką takiego typu?
      img1.cokupicstatic.pl/c_big2682881.jpg
      Jeśli porządna i szeroka, to zakryje i przód i tył głowy. Można nasunąć na brwi, można nieco ściągnąć do tyłu. Nie sterczy, nawet jeśli trochę - to dużo mniej niż chustka. Cienka, przewiewna, łatwo zdjąć i schować do kieszeni a związane włosy powinny wpasować się tam gdzie opaska się kończy. No i grosze kosztuje oraz łatwo się utrzymuje w czystości i szybko schnie ;)
      • an-olimatka Re: Letnie nakrycia głowy 22.06.12, 13:59
        To fajne, bo ja tak naprawdę to głównie do piaskownicy czegoś potrzebuję ;) Wiesz może gdzie coś takiego można zanabyć? Najchętniej internetowo?
        • yaal Re: Letnie nakrycia głowy 22.06.12, 15:56
          Allegro: moda.allegro.pl/listing.php/showcat?id=78140 - do wyboru do koloru: bawełna, satyna, bywa jedwab.

          Jeśli masz w okolicy sklep hinduski, to tam mogą być tanie.
        • anka_z_lasu Re: Letnie nakrycia głowy 23.06.12, 12:36
          Yaal odpowiedziała za mnie :) dodam tylko, że jeśli stacjonarnie to można zaglądać też do sklepików z akcesoriami do włosów (spinki, gumki).
        • turzyca Re: Letnie nakrycia głowy 25.06.12, 09:23
          an-olimatka napisała:

          > To fajne, bo ja tak naprawdę to głównie do piaskownicy czegoś potrzebuję ;)

          Jak do piaskownicy, to moj pierwotny pomysl, zebys rozejrzala sie za kapeluszami na grzebyku (wpina sie je we wlosy z przodu, nakrywaja gore czaszki, nie przeszkadzaja wezlowi wlosow) jest raczej bez sensu. A owszem zazwyczaj wystepuja w wersji strojnej, szczegolnie slubnej, ale bywaja tez bardzo proste, na co dzien wystacza w sumie to, co normalnie jest baza.
          A do piaskownicy mozesz jeszcze rozwazyc kapelusze szydelkowe i takiez berety - mialam kiedys szydelkowa azurowa chustke, calkiem dobrze chronila przed sloncem a bardzo przewiewna - przy handmade masz duzy wybor i wzorow i rozmiarow. Mala100gosia w kwietniu zeszlego roku pokazywala dwie ciekawe rzeczy.
          • an-olimatka Re: Letnie nakrycia głowy 25.06.12, 12:34
            Na grzebyku to taki jak ze ślubu księcia Williama? (coś mam brytyjskie skojarzenia, cały czas ;)) Nie mogę sobie za nic przypomnieć jak się one fachowo nazywają... :(
    • indigo-rose Re: Letnie nakrycia głowy 19.06.12, 21:43
      Dobrze jest mieć niezbyt ciasny kapelusz z miękkiego materiału, gumeczką w środku i najlepiej jeszcze paskiem albo wstążką na zewnątrz, które umożliwiłyby lekką regulację.
      Polecam też ronda z wszytym drucikiem, bo wtedy kształtujesz sobie je jak chcesz i masz kapelusz na różne okazje.
      • an-olimatka Re: Letnie nakrycia głowy 22.06.12, 14:05
        Nie mogę sobie tego wyobrazić... ;( Jednak Jane Austen?
        images4.fanpop.com/image/photos/14800000/Pride-Prejudice-2005-pride-and-prejudice-14820260-650-467.jpg
        To kapelusze na upięte włosy, ale i sukienkę trzeba by do tego mieć odpowiednią, a poza tym gdzie coś takiego kupić? ;)
        • indigo-rose Re: Letnie nakrycia głowy 22.06.12, 16:59
          Niee, raczej taki typ: www.robutex.pl/foto/833-kapelusz-safari-.jpg tylko że z jakimś paseczkiem dookoła. Wtedy kupujesz takiej wielkości, żeby wlazł koczek, a na rozpuszczonych najwyżej lekko ściągasz paseczek, żeby było ciaśniej.
          Mój jest w zupełnie innym stylu i ma też sporo szersze rondo, ale chodziło mi o krój.
          • an-olimatka Re: Letnie nakrycia głowy 22.06.12, 22:42
            Niestety obawiam się, że takie coś na mnie nie wejdzie :(
            • indigo-rose Re: Letnie nakrycia głowy 23.06.12, 20:47
              Mierz. Ja w tym samym sklepie, gdzie kupiłam kapelusz, mierzyłam też inny, w który miałam problem wbić głowę. I nie jest to tylko kwestia kroju, ale zwyczajnie wielkości uszytego kapelusza.
              Zresztą chyba zrobię zdjęcie mojego, bo żaden ze znalezionych przeze mnie nie jest wystarczająco podobny :)
        • besame.mucho Re: Letnie nakrycia głowy 23.06.12, 13:00
          E tam Jane Austen. Ja latam w lecie czasem tak, upięty włos się mieści (a raczej mam co upinać) i zaręczam, że mojemu stylowi do Jane Austen daleko :)
          https://img267.imageshack.us/img267/7012/img4327sg.jpg
          • aaravis Re: Letnie nakrycia głowy 24.06.12, 17:07
            Gadaj zaraz gdzie to cudo kupiłaś - szukam takiego już długo i wszystko za małe lub za wąskie.
            • besame.mucho Re: Letnie nakrycia głowy 24.06.12, 20:09
              Oj, niestety rozczaruję, bo kupiłam kilka lat temu w jeszcze-wtedy-istniejącej Galerii Centrum. Ale lubię kapelusze i rozglądam się za nimi w sklepach, obiecuję że jeśli taki zobaczę, to doniosę na forum :)
          • an-olimatka Re: Letnie nakrycia głowy 25.06.12, 12:37
            To bardzo fajne, też bym chętnie przymierzyła ;) Tylko czy to jest wygodne? W tym sensie, że ja bym się bała, że mi zaraz spadnie ;)
    • inez69 Korba 25.06.12, 14:09
      Pamiętam, że podczas oglądania filmu Lejdis, zachwycałam się wyglądem Dereszowskiej, która co chwilę miała różności na głowie:
      tnij.org/q60w
      Swoją dorgą, wiecie jak to się wiąże?
      • pinupgirl_dg Re: Korba 25.06.12, 17:34
        > Pamiętam, że podczas oglądania filmu Lejdis, zachwycałam się wyglądem Dereszows
        > kiej, która co chwilę miała różności na głowie:
        > tnij.org/q60w
        > Swoją dorgą, wiecie jak to się wiąże?

        Znalazłam takie rzeczy:
        www.bagladyshop.pl/2008/06/jak-wiza-turban.html
        bastetlady.blogspot.com/2009/06/how-to-make-turban-diy-no-moze-z-maa.html
        bastetlady.blogspot.com/2008/11/instrukcja-wizania-turbanu.html
        • inez69 Re: Korba 26.06.12, 22:48
          Dzięki:)
Pełna wersja