heliamphora
23.06.12, 08:06
Muszę wziąć udział w konferencyjnym uroczystym bankiecie, takim co to wymagane są stroje wieczorowe, i problem jest taki, że większośc sukienek, o których się mówi "wieczorowe", to dla mnie koszmar estetyczny. W dodatku po ostatnim przytyciu w żadną klasyczną małą czarną z posiadanych przeze mnie nie wejdę.
Wymyśliłam takie rozwiązanie, trochę ekstrawaganckie, a trochę desperackie, i zastanawiam się, czy przejdzie (konferencja odbywa się w kraju bardzo 'wyluzowanym" i liberalnym). Otóż chcę założyć sukienkę bombkę podobną do tej:
tylko że ciemnoszarą i z rodzajem marszczonego kołnierza. No i moja jest ciut bardziej sportowa, ma u dołu troczki z metalowymi stoperami. Pod spód chcę założyć jakąś elegancką bluzkę - np. białą, i do tego perły i jakieś klasyczne czółenka. Co sądzicie, nie wywoła to skojarzenia z niechlujstwem i abnegacją?
Moja sukienka jest w wyglądzie nieco bardziej sportowa i ma inny (okrągły i dużo większy) dekolt, niestety nie znalazłam odpowiedniego zdjęcia. W dodatku chyba będę zmuszona jej nie dopiąć w biuście, stąd pomysł eleganckiej bluzki/koszuli pod spodem. Trochę za bardzo mi się taka stylizacja wydaje przekombinowana, no i w ogóle mam wiele obaw. I oczywiście wściekam się, że nie zdążyłam schudnąć, ale to już temat na inny wątek ;)