Sukienki dla biuściastych

14.07.12, 14:22
Na allegro jest producent, którego polecam z czystym sumieniem:
danvera
Moje 112 cm w biuście, 112 w biodrach i 160 cm wzrostu z powodzeniem znalazło sukienkę u tego sprzedawcy. Co ciekawe, można sobie zażyczyć dowolną konfigurację, czyli np. rękawki tam gdzie ich w propozycji nie ma, odpowiednią długość i rozmiar.
    • ganbaja Re: Sukienki dla biuściastych 16.07.12, 18:41
      Można też zamówić krótką (tunikę) sukienkę.
      Własnie zamówiłam kilka sztuk o długości 70 cm.
      • anka-ania Re: Sukienki dla biuściastych 16.07.12, 20:36
        Pokażesz w galerii albo na metakobiecie?
        • berkano8 Re: Sukienki dla biuściastych 17.07.12, 18:59
          Ha:) też lubię. Mam 175 cm wzrostu, 115 w biuście i circa 105 w biodrach i kiecki z danvery też dają radę, po prostu udaję,że mają być luźniejsze w biodrach. Ten model jest bardzo udany- ma kieszenie, daje się nosić i luzacko, i bardziej kobieco. Kiecki przeżyły suszenie w suszarce (celowo zawyżyłam rozmiar), ale nawet gdyby miały nie dożyć kolejnego sezonu, za tą cenę warto
          • satia2004 Re: Sukienki dla biuściastych 18.07.12, 22:08
            > 8298885.html]Ten model[/url] jest bardzo udany- ma kieszenie, daje się nosić i
            > luzacko, i bardziej kobieco.

            Ja w czymś takim wyglądam jak w ciąży :) Biust opięty i worek na brzuchu :)
            • berkano8 Re: Sukienki dla biuściastych 18.07.12, 22:23
              ja zapewne też;), ale wcale mi to nie przeszkadza, czasami wole schować brzuch w słodkich niedomówieniach a nie na siłę eksponować niekoniecznie wciętą talię.No ale rzeczywiście lepiej leżą te ichnie kiecki drapowano-kopertowe.
              I nie jest to tez mój producent:D
        • ganbaja Re: Sukienki dla biuściastych 18.07.12, 16:05
          Wstawiłam do galerii. Mało dokładne zdjęcie,a le inaczej nie mogę teraz zrobić.
          • inez69 Re: Sukienki dla biuściastych 19.07.12, 09:24
            Sukienkę można już obejrzec w galerii.
    • yaal Re: Sukienki dla biuściastych 18.07.12, 16:37
      Jaki to problem znaleźć coś na 112 w biuście, 112 w biodrach, jeśli nie wzrusza cię, że w talii będzie 100, a nie 85? A ten twój producent wymiaru w talii w ogóle nie podaje.
      • ganbaja Re: Sukienki dla biuściastych 18.07.12, 19:01
        Hm...ja mam w talii prawie 100 i uwierz nie jest łatwo dostać coś co będzie dobrze wyglądało.
        I nie jest to MÓJ producent.
        • yaal Re: Sukienki dla biuściastych 19.07.12, 01:57
          > Hm...ja mam w talii prawie 100

          Szkoda, że tego wcześniej nie powiedziałaś, od razu by było wiadomo, że dla mnie nie ma sensu nawet zaglądać.

          > I nie jest to MÓJ producent.

          "Twój" w sensie - ty go tu reklamujesz.
      • kasica_k Re: Sukienki dla biuściastych 19.07.12, 01:50
        Jak to jaki? Po pierwsze, przeważnie sukienki mają dużo więcej w biodrach niż w biuście.

        Po drugie, sukienka na 112 w biuście z reguły nie oznacza sukienki na duży biust (a ganbaja ma chyba dość zbliżony do mojego, więc większy niż D :). Z reguły oznacza sukienkę na mały biust, za to odpowiednio duże plecy, plus gigantyczne wycięcia na rękawy, tak że biust masz z przodu spłaszczony, po bokach wystający (gdy rękawów brak) i masę nieestetycznych marszczeń w okolicy. Innymi słowy wielka porażka. I nie ma to nic wspólnego z wymiarem w talii, tylko z tym, czy na górze kadłuba krawiec uprzejmie uwzględnił wypukłość z przodu ;)
        • yaal Re: Sukienki dla biuściastych 19.07.12, 02:10
          > Po pierwsze, przeważnie sukienki mają dużo więcej w biodrach niż w biuście.

          Dla wartości "dużo więcej" rzędu kilku centymetrów? Gdzie? Bo dla mnie z moją stabilną 4-5 cm różnicą między biustem a biodrami (niezależnie od rozmiaru) znalezienie czegoś, co nie będąc rozciągliwym będzie pasowało jednocześnie i tu i tu graniczy z niemożliwością. Coś, co na dodatek byłoby też dopasowane w talii to już polowanie na jednorożca.

          > Po drugie, sukienka na 112 w biuście z reguły nie oznacza sukienki na duży biust

          Sukienka na cokolwiek w biuście z reguły nie oznacza sukienki na duży biust, ale znacząco łatwiej to ocenić, jeśli wiadomo też, na jaką talię jest uszyta.
          • kasica_k Re: Sukienki dla biuściastych 19.07.12, 13:42
            yaal napisał:

            > > Po pierwsze, przeważnie sukienki mają dużo więcej w biodrach niż w biuści
            > e.
            >
            > Dla wartości "dużo więcej" rzędu kilku centymetrów? Gdzie?

            No ja mam wrażenie, że wszędzie, ale mnie zawsze w biodrach wisi. Potwierdzają to tabelki rozmiarów, więc jeżeli producent się takowej trzyma, to z reguły na biodra jest więcej niż na biust. Np. www.bonprix.pl/bp/sizing_hersmall.htm - dla 111 w biuście musiałabym wziąć rozmiar 48, który ma biodra 116-120. Może akurat w UK producenci są mniej "biodrzaści"? Co by być może wyjaśniało fakt, że jedyne posiadane przeze mnie w miarę pasujące sukienki są z Wallisa :)

            > Sukienka na cokolwiek w biuście z reguły nie oznacza sukienki na duży biust, al
            > e znacząco łatwiej to ocenić, jeśli wiadomo też, na jaką talię jest uszy
            > ta.

            Obwód talii raczej nie ma większego związku z wielkością miejsca na biust, przynajmniej z mojego doświadczenia. Na przykład mam kieckę (z wyż. wspomnianego Wallisa właśnie), która poniżej biustu jest workiem, ale część biustną ma w sam raz. Jest co prawda z dzianiny, więc o to łatwiej, ale fakt, że otwory na ręce nie są na dwa razy większe ręce niż moje świadczy o tym, że ktoś ją uszył z myślą, że kobieta może mieć więcej z przodu i nie musi w tym celu mieć jeszcze większego wszystkiego innego :)
            • yaga7 Re: Sukienki dla biuściastych 19.07.12, 13:48
              Ja też należę do frakcji wąskobiodrzastej pomimo faktu, że w biodrach mam o 3 centymetry więcej niż w biuście.
              W przeciągu ostatnich kilku miesięcy odesłałam na pewno kilkanaście sukienek, bo między innymi w biodrach były za luźne. Co z tego, że miały miejsce na biust, dobrą talię, skoro w biodrach mi wisiało. Albo wisiało z przodu....

              Chciałabym, żeby jakaś biuściasta firma pomyślała o tym, że nie każda kobieta ma figurę gruszki i nie każda ma większy dół. Świetnie, że są biuściaste sukienki, ale w większości przypadków są one też biodrzaste, czyli szyte na typową sylwetkę tylko z większym biustem. A przecież jest sporo kobiet, które w biodrach mają tyle, co w biuście, albo i mniej. I co one mają zrobić?
              Pani se zwęzi? ;)))
              • kasica_k Re: Sukienki dla biuściastych 19.07.12, 14:37
                Ja mam różnicę ok. 10 cm na "korzyść" biustu ;) I nawet przyjmuję do wiadomości, że nie jestem typowa, choćby dlatego, że w bezpośrednim otoczeniu nie mam drugiej takiej. Ale już Twoje parametry Yago nie wydają mi się niezwykłe w żaden sposób.

                Zwęzić na szczęście można, pod warunkiem, że prosty krój i że się to choć trochę umie... Miałam różne przygody ze zwężaniem spódnic, bo to trzeba jeszcze wziąć poprawkę na to, żeby dało się usiąść, a ja mam tendencję do zwężania nadmiernego :)
                • ko_kartka Re: Sukienki dla biuściastych 25.07.12, 20:50
                  kasica_k napisała:

                  > Ja mam różnicę ok. 10 cm na "korzyść" biustu ;) I nawet przyjmuję do wiadomości
                  > , że nie jestem typowa, choćby dlatego, że w bezpośrednim otoczeniu nie mam dru
                  > giej takiej.


                  Ja mam dokładnie 12 cm korzyści na rzeczy biustu w takowym porównaniu. Przy założeniu oczywiście, że "biodra" są na wysokości podbrzusza, bo na wysokości kości biodrowych to różnica zwiększa się o dalsze 4 cm.

                  Problem z "biuściastymi" sukienkami polega u mnie nie tyle na tym, że są równocześnie "biodrzaste", ale przede wszystkim na tym, że są taliowane, a ja w miejscu talii posiadam balonik. Biust ok, biodra jak cię mogę, ale co z tego, jak w pasie się nie dopnę...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja