teresa104
20.08.12, 17:04
Ponieważ aura każe myśleć o zimie;) postanowiłam, że trzeba poruszyć arcyważną kwestię ciepła nóg przy jednoczesnym nieprzegrzewaniu nóg połączenia.
Mam już pas do pończoch (Rago22), wyglądam w nim... hm... profesjonalnie, zagadnienie pończoch przestało być dla mnie zatem teoretyczne. Przyznam, że o wiele wygodniej jest w pasie i pończochach, niż w rajtuzach, których szczerze nienawidzę za tę błonę w kroku, z powodu której czuję się znów jak w przedszkolu. Dlatego chciałabym coś wykombinować na zimniejsze dni*.
Mam swój pierwszy pomysł, czyli obcięcie nogawek wełnianych rajstop i takie ich wykończenie, żeby dało się przypiąć do pasa.
Druga myśl, to zakolanówki. Ale czy kto produkuje wystarczająco długie, żeby opatuliły me niekrótkie przecież nogi?
Czy jestem skazana na samodział?
Macie jakieś pomysły na zimowe pończochy?
*przez zimniejsze dni rozumie się dni o temperaturze niższej od przeciętnie tolerowanej przez przeciętną kobietę w przeciętnych pończochach i przeciętnym przyodziewku, czekającą więcej niż przeciętnie na przeciętnym przystanku tramwajowym