Wełniane pończochy

20.08.12, 17:04
Ponieważ aura każe myśleć o zimie;) postanowiłam, że trzeba poruszyć arcyważną kwestię ciepła nóg przy jednoczesnym nieprzegrzewaniu nóg połączenia.

Mam już pas do pończoch (Rago22), wyglądam w nim... hm... profesjonalnie, zagadnienie pończoch przestało być dla mnie zatem teoretyczne. Przyznam, że o wiele wygodniej jest w pasie i pończochach, niż w rajtuzach, których szczerze nienawidzę za tę błonę w kroku, z powodu której czuję się znów jak w przedszkolu. Dlatego chciałabym coś wykombinować na zimniejsze dni*.
Mam swój pierwszy pomysł, czyli obcięcie nogawek wełnianych rajstop i takie ich wykończenie, żeby dało się przypiąć do pasa.
Druga myśl, to zakolanówki. Ale czy kto produkuje wystarczająco długie, żeby opatuliły me niekrótkie przecież nogi?

Czy jestem skazana na samodział?

Macie jakieś pomysły na zimowe pończochy?


*przez zimniejsze dni rozumie się dni o temperaturze niższej od przeciętnie tolerowanej przez przeciętną kobietę w przeciętnych pończochach i przeciętnym przyodziewku, czekającą więcej niż przeciętnie na przeciętnym przystanku tramwajowym
    • maith Re: Wełniane pończochy 20.08.12, 20:50
      teresa104 napisała:
      > *przez zimniejsze dni rozumie się dni o temperaturze niższej od przeciętnie tol
      > erowanej przez przeciętną kobietę w przeciętnych pończochach i przeciętnym przy
      > odziewku, czekającą więcej niż przeciętnie na przeciętnym przystanku tramwajowym

      Zimniejsze dni lata czyli ;)
      Nie znam się, ale pomysł z obcięciem i wykończeniem brzmi fajnie. Chociaż ja bym po prostu zapytała w jakiejś pończoszarni o długie ale ciepłe pończochy. A żeby były długie to nie wystarczy po prostu wziąć większe?
      • teresa104 Re: Wełniane pończochy 20.08.12, 21:09
        No a ja to już w ogóle się nie znam. Stąd pytanie. Czy w ogóle coś takiego istnieje i jest praktykowane przez Forowiczki.
        Boję się, że wełniane + większe = szerokie + polatujące w kostkach.

        Chyba już gdzieś tu pisałam, że widziałam takie wełniane góralskie pończochy. Były baaardzo długie, panny zakładały je tak, że układały z nich fałdy, taką harmonijkę na płasko na całej dlugości nogi, w ten sposób pończocha w każdym miejscu miała 3 warstwy. Nogi w nich nie były grube. Były słoniowe:) Myślę jednak, że było w nich bosko ciepło, a zarazem nie duszno.
        No to takich pończoch nie szukam, choć zdarza mi się o takich fantazjować w te zimniejsze dni lata.
    • anna-pia Re: Wełniane pończochy 20.08.12, 21:55
      Był taki wątek na innym forum - Ciociazlarada wypowiedziała się na temat.
      • ciociazlarada Re: Wełniane pończochy 20.08.12, 22:10
        O, dziękuję. Miałam znaleźć wątek i wkleić linka:)
        Trochę tych pończoch na rynku jest, niektóre mają faktycznie dużą domieszkę wełny. Przechodziłam w takich bez problemu kilka zim.

        Noś Teresa na zdrowie, ja sobie póki co mogę tylko metaforycznie polizać przez szybkę:)
        • teresa104 Re: Wełniane pończochy 20.08.12, 22:57
          A kiedy rozwiązanie? Jak nie chcesz mówić o tym tu/ze mną, to nie odpowiadaj.

          Zaraz przejrzę te Twoje pończochy, dziękuję. Może jakieś da się gdzieś nabyć.
          Dla mnie to absolutna nowość w życiu, ciekawa jestem, czy się przyjmie, czy będzie leżeć jak pewien gorset najwyżej w szufladzie.
          • ciociazlarada Re: Wełniane pończochy 20.08.12, 23:13
            Według obliczeń pań położnych - w pierwszych dniach grudnia. Brakuje mi pończoch i pasów, ale najbardziej jednak spania na brzuchu.
            • teresa104 Re: Wełniane pończochy 20.08.12, 23:19
              Możesz leżeć na brzuchu na piachu po uprzednim wykopaniu odpowiednich dołów.

              A może to kwestia dobrania właściwego pasa? Jakiś miękki, obszerny, obejmujący większość brzucha, w formie spódniczki za tyłek. Nie da się?

              Dziwnych rzeczy brakuje kobietom w ciąży. Kiedyś jedna koleżanka się na mnie wypłakiwała, że tęskni za podpaskami, prawdziwe łzy jej ciekły.
              • turzyca Re: Wełniane pończochy 02.09.12, 20:48
                > A może to kwestia dobrania właściwego pasa? Jakiś miękki, obszerny, obejmujący
                > większość brzucha, w formie spódniczki za tyłek. Nie da się?

                Jak nic skonczy sie tym, ze wyladuje w bibliotece z jakas "historia ubioru damskiego" w lapie. Bo w czym chodzily kobiety w ciazy przez stulecia? I rajstopy i samonoski to nowy wynalazek. Musialo byc jakies ponczochowe rozwiazanie dla ciezarowek.
                • pinupgirl_dg Re: Wełniane pończochy 03.09.12, 00:17
                  > > A może to kwestia dobrania właściwego pasa? Jakiś miękki, obszerny, obejm
                  > ujący
                  > > większość brzucha, w formie spódniczki za tyłek. Nie da się?
                  >
                  > Jak nic skonczy sie tym, ze wyladuje w bibliotece z jakas "historia ubioru dams
                  > kiego" w lapie. Bo w czym chodzily kobiety w ciazy przez stulecia? I rajstopy i
                  > samonoski to nowy wynalazek. Musialo byc jakies ponczochowe rozwiazanie dla ci
                  > ezarowek.

                  Coś mi się kołacze, że wcześnie noszono głównie podwiązki (coś jak na studniówkę). Trzymał nie silikon, tylko ścisk, chyba niezbyt zdrowe. Pończochy były też krótsze, jak zakolanówki bardziej. A ciepło zapewniały halki lub pantalony do kolan. Potem podpinano pończochy pod gorset (nawet jakieś modele ciążowe bywały).
                  A bliżej współczesności - kobiety nosiły girdle z miejscem na brzuch (tak jak w rajstopach ciążowych). Czy kobietom było w tym wygodnie? Biorąc pod uwagę, że rajstopy wynaleziono podobno dla ciężarnej żony wynalazcy - na pewno nie wszystkim.
                  wynalazki.slomniki.pl/index.php/o-joomla/60-r/1190-rajstopy.html
    • mszn Re: Wełniane pończochy 20.08.12, 23:03
      Było już i tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,58541,129903235,129903235,Cieple_ponczochy.html

      W wełnianych Levante przechodziłam całą zimę, było super, ale zmechaciły się w kostkach od kozaków. Przy czym to była moja jedyna para wełniaków, więc była eksploatowana jak mało co.
      • ciociazlarada Re: Wełniane pończochy 20.08.12, 23:08
        Mnie się też zmechaciły trochę, choć nie używałam ich często. Taki kompromis na korzyść bycia z bardzo milutkiej tkaniny.
        Za to na Transparenze porobiły mi się takie dziwne przetarcia, jakby materiał się porozchodził w niektórych miejscach i zaczęły być w ciapki. Wcześniej wyciągnęłam z nich ze 20-30 dni noszenia, więc nie jest źle.
    • kasica_k Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 05:47
      teresa104 napisała:

      > Ponieważ aura każe myśleć o zimie;)

      O matko, która aura? W naszem pięknem mieście było wczoraj plus 34 stopnie, a dziś zamiaruje być niewiele mniej :)
      • mszn Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 08:31
        Pewnie ta aura, która kazała mi wczoraj cały dzień myśleć: kiedyż to lato się wreszcie skończy? ;)
        • teresa104 Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 09:38
          W mieszkaniu miałam trzydzieści:) Poprałam poduchy puchowe i już wyschły.
          Trzeba wygrzać gnaty, póki się da, potem pół roku błota i ciemności. I z myślą o tej porze szukam ogrzewaczy cielesnej powłoki, żeby było choć trochę mniej przykro żyć.
      • tfu.tfu Re: Wełniane pończochy 29.08.12, 18:46
        też się zastanawiam ;-) dopiero mi wygodnie w bluzkach na krótki rękaw, a do zimy to jeszcze hoho! ;-)
    • mszn Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 08:40
      Acha, no i pamiętaj o halce, bardzo pomaga na temperaturę. Kupiłam też zimą w Keyu bodajże takie niby narciarskie majtki z misiem w środku (czesana bawełna?), bardzo dają radę.

      Obcinanie rajstop praktykuję na rajstopach 40 DEN, bo mam potrzebę koloru, i idzie nieźle, chociaż potrafi to znacząco skrócić żywotność tychże. Takie wełniane/bawełniane trzeba by po obcięciu przejechać jakimś overlokiem pewnie, czy coś - nie mam technicznych możliwości, ale jak tylko spróbujesz, to pisz, jak poszło.

      Zakolanówki długie nawet udało mi się znaleźć raz, super są, ale producent nie przewidział ud szeokich jak moje - mogę je więc naciągnąć na długość, ale na szerokość nie wejdą. Trochę się boję pruć ten ciasny szew na górze, ale może Tchibo będzie je sprzedawać w tym roku znowu, to kupię parę do testów krawieckich.
      • teresa104 Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 09:46
        Mam zakolanówki Tchibo, takie szare. Na mój kulas to sięgają najwyżej 15 cm nad kolanem i to w maksymalnym naciągnięciu.
        Są fajne jako zakolanówki, owszem, mam kozaki w identycznym kolorze i noszę razem. Ale na pończochy są dla mnie za krótkie po prostu.

        Kiedyś widziałam jakiś fragment programu Goka i robił tam stylizację na wieś brytyjską, czy coś takiego. No genialne te skarpety miał, nad kolanami były jeszcze złożone, dostrzegłam w nich potencjał pończochowy, twierdził, że typowe dla wsi brytyjskiej. Niech będzie. Niech one tylko będą w sklepach.

        Mam w maszynie ścieg do obrzucania, można też zrobić mankiet i przyszyć zygzakiem elastyczną nicią. Da się zrobić. A już na pewno da się zrobić ręcznie.
        • kis-moho Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 10:12
          > Kiedyś widziałam jakiś fragment programu Goka i robił tam stylizację na wieś br
          > ytyjską, czy coś takiego. No genialne te skarpety miał, nad kolanami były jeszc
          > ze złożone, dostrzegłam w nich potencjał pończochowy, twierdził, że typowe dla
          > wsi brytyjskiej. Niech będzie. Niech one tylko będą w sklepach.

          raz
          dwa

          W necie masz od groma i ciut, szukaj pod boot socks.
          • teresa104 Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 10:22
            Raczej coś takiego jest potrzebne:
            www.amazon.com/American-Apparel-Cotton-Solid-Thigh-High/dp/B003IFYBAY/ref=pd_sbs_a_1
            Z moich doświadczeń wynika jednak, że modelki są mniejsze ode mnie, mają odnóża najczęściej krótsze (już nie wspomnę, że chudsze). Dlatego wolałabym obmacać towar przed nabyciem, skarpet nad kolano mam moc, wszystkie za krótkie.

            Dziękuję za trop, będę badać.
            • pierwszalitera Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 11:11
              teresa104 napisała:

              > Raczej coś takiego jest potrzebne:
              > rel="nofollow">www.amazon.com/American-Apparel-Cotton-Solid-Thigh-High

              Coś takiego dostaniesz za zachodnią granicą. W Niemczech chodzi coś takiego jako Overknee albo Legwarmer. Legwarmer nie mają stopy i można zakładać na zwykłe pończochy, co przy mrozach za zewnątrz i wyższych temperaturach w budynkach jest praktyczne, bo można zdjąć i włożyć na przykład do torebki. W okresie zimowym do dostania praktycznie w każdym domu towarowym. Krótsze lub dłuższe, niektóre tak długie i z elastycznym zakończeniem, że można zawijać wysoko na udzie i nosić bez podwiązek i pasa. Marki, które coś takiego produkują to Crönert, Elbeo, Fibrotex, Falke. Raz takie długie overknee kupiłam nawet w H&M, czarne, wełniane i bardzo grube.
              • teresa104 Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 11:24
                Zakolanówki i ogrzewacze (zwane nad Wisłą getrami) są dostępne także w Polsce. Dowodem moja kolekcja. Problem w tym, że większość z nich jest dla mnie za krótka, żeby dopiąć je do pasa. Mam ok. 90 centymetrów nogi i nie jest to noga Kate Moss.
                • ciociazlarada Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 12:54
                  To jest trochę loteria - moje najcieplejsze i najfajniejsze wełniane (a właściwie akrylowe) pończochy to zakolanówki z supermarketu. Ciepłe, grubiutkie, w ładnym śliwkowym kolorze i w lekki wzór. Sięgały mi do samego tyłka, nosiłam je do spódnicy mini. Nogi ok. 80 cm, również nie Kate Moss, więc na Twoich byłyby krótsze, ale akceptowalne. U góry ściągacz "umowny", więc nosi się jak złoto do pasa. Poszłam do tego marketu i nabyłam kilka innych par, ale były do niczego - strasznie ciasne ściągacze, nie dało się tego nosić bez odcinania krążenia na wieki.

                  Warto nie omijać takich okazji i starannie macać wykończenie przed ewentualnym nabyciem.
                • pierwszalitera Re: Wełniane pończochy 21.08.12, 22:17
                  teresa104 napisała:

                  > Zakolanówki i ogrzewacze (zwane nad Wisłą getrami) są dostępne także w Polsce.
                  > Dowodem moja kolekcja. Problem w tym, że większość z nich jest dla mnie za kró
                  > tka, żeby dopiąć je do pasa. Mam ok. 90 centymetrów nogi i nie jest to noga Kat
                  > e Moss.

                  Ale ja zrozumiałam, że chodzi ci o takie dłuższe i takie właśnie robią polecane przeze mnie marki. Nie wiem, czy Kate Moss ma bardzo długie nogi, raczej nie, bo nie jest szczególnie wysoka, ale na moje nogi 88cm te zakolanówki były często do samej pachwiny. Same je zimą chętnie noszę w domu zamiast rajstop. Na zewnątrz noszę chętniej grube wełniane rajstopy, bo lubię mieć ciepło w tyłek. Istnieją także takie w dorosłych rozmiarach, więc opadająca błona pomiędzy nogami spowodowana za krótką nogawką mi nie grozi.
                  • niebieska.maupa No własnie, 02.10.12, 18:46
                    poruszyłaś ważną kwestię, która mnie nurtuje: nie jest wam zimno w tyłek w pończochach zimą??? Sama serdecznie nienawidzę rajstop, ale jednak przy temperaturze jesienno-zimowej się poddaję.
                    • pinupgirl_dg Re: No własnie, 02.10.12, 19:56
                      Ten temat był już poruszany. Niektórym jest, niektórym nie jest :). Ja należę do tych drugich. Może jest to związane z tym, że na tyłku mam pewną warstwę ocieplenia ;). Trzeba samemu zobaczyć. Przy czym większość z nas tutaj nie chodzi w letniej mini, tylko w grubych spódnicach, halkach, płaszczach. Plusem takiego rozwiązania jest to, że po wejściu do pomieszczenia można ten luz na dole docenić, mi w rajstopach na dworze jest ok, ale w pomieszczeniu zaraz zaczynam się pocić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja