teresa104
04.10.12, 20:08
Dziewczyny, tym razem szukam flauszowej wełnianej i ciepłej kurtki o kroju luźnym (ma się pod nią zmieścić żakiet czy inna mała kurteczka, którymi dogrzewam się zimą, i nie ma to powodować efektu hokeisty w pełnym rynsztunku). Chciałabym, żeby miała stojący kołnierz lub kołnierz dający się postawić, może być też kaptur, choć w mojej wizji kurty nie ma kaptura.
Ze względu na obszerność dobrze by było, żeby była niezbyt długa, za pośladki, jakieś 80, maksymalnie 90 centymetrów.
Znudziły mi się te klepsydrowate kroje, w których wyglądam jakbym dzień cały miała gotować makarony i podstawiać rozłożysty kuper wyżelowanemu właścicielowi promu na Sycylię.
Efekt coś jakby to, choć zupełnie nie to, bo to wór jakiś sraczkowaty:
www.emonnari.pl/swobodna-musztardowa-kurtka-,2216.html
A może coś takiego (wyglądałabym w tym daleko lepiej od modelki, głowę dam; tyle że to takie ciut studenckie, samo-dzielne, a to trochę już nie mój smak): studiobaba.pl/produkt/47/17z_10_plaszcz.html
Lubię proste formy, wyczyszczone, ale z jakimś zębem.
Widziałyście może, macie może, wiecie, że jest dobrej jakości. W weekend chodziłam po sklepach i tylko cukier mi spadł od tego. Większość okryć to jesionki wiązane w pasie, jakieś kurtki liche.
Nie lubię zakupów, ale lubię mieć rzeczy, dlatego ośmielam się Was prosić o pomoc po raz kolejny, pozostając niezmiennie wdzięczną za wszelkie podpowiedzi.