teresa104
29.01.13, 20:42
Dostałam od brata zlecenie, by kupić mu hakamę, czyli takie gacie do walki, które wyglądają jak męska spódnica.
No i tu mam problem, bo w rękach tego nie miałam, nie wiem, co oznacza, że jest dobra, że zła, jak to dopasować do rozmiaru, skoro facet jest szczupły i wysoki, a w sklepach internetowych widzę najczęściej, że jeden parametr się oznacza, czyli wzrost, o obwody nikt nie pyta. Ze zdjęć wynika, że to się jakoś troczy, to pewno da się dopasować.
Czy lepsza hakama z samej bawełny, czy z mieszanek?
Zupełnie nie wiem, jak ugryźć temat, zresztą brat sztuk walki dawno nie uprawia, czy to kryzys wieku średniego?
Miała któraś z Was styczność z materią? Jak rozróżnić szajs od nieszajsu?
Nie ukrywam też, że te wschodnie klimaty bardzo mnie kręcą i gdyby jednocześnie jakieś kimonko dla mnie trzasnąć, bodaj najprostsze, gładkie, do zadawania szyku w domowych pieleszach, to bardzo bym była rada.