Jakiego koloru akcesoria?

20.08.13, 10:25
Niedawno nabyłam sobie drogą kupna sukienkę Summer City BiuBiu, tę sprzed lat. Chciałabym w niej wystąpić na weselu, ale przyznam, że zgłupiałam. W tej sukience są chyba wszystkie kolory świata PRÓCZ CZERWIENI, więc czerwone dodatki jakoś nie teges. Ale w takim razie - jakie? I czy wszystkie muszą być dokładnie identyczne? (znalezienie, a potem nabycie, butów, paska, torebki, wisiorka/korali i jesce kfiotka we włosy w tym samym identycznym odcieniu to dla mnie utopia...)

https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/554523_530152820372004_1676801510_n.jpg

Osobiście myślałam o czarnych, bo to prosta opcja, ale może szkoda przytłumiać takiej kolorowej sukienki czernią? Serce podpowiada mi wściekły róż, tylko konia z rzędem temu, kto znajdzie róż wystarczająco wściekły, do tego tani, i jeszcze w czterech czy pięciu postaciach.

Będę wdzięczna za pomysły i podpowiedzi.
--
Clarisse walcząca z kolorami
    • teresa104 Moim zdaniem 20.08.13, 11:08
      należy zrezygnować z korali i kwiatków we włosach, na nogi zazuć jasne buty, może koniakowe, clarks miał takie, ale nie mogę znaleźć, pantofle na niezbyt wysokim obcasie, koniakowe właśnie, szyte żółtą nicią.
      W rękę wzięłabym dużą kopertówkę, amarantową, żółtą, szarą (konia z rzędem temu, kto widział ładną szarą kopertówkę), czerwoną jak najbardziej, sama osobiście nie wzdragałabym się nawet przed morską, żeby ten kolor nieco zawierał tej szarości i był w zupełnej kontrze do fuksji.
      Pasek widzę że jest, czerwony, i niech zostanie.

      Czarne dodatki według mnie nie. Bo przypominają mi dawny zwyczaj obszywania kołnierzyków, mankietów czarną aksamitką z powodu żałoby. A to wesele ma być.

      Tak piszę, chociaż się nie znam i sama pierwsza bym tu lazła z pytaniem. Mam tylko przekonanie, że wszystkie dodatki w jednym kolorze nie są dobre oraz że za szybko skreśliłaś czerwień. Czerwone buty sprawdziłyby się tu świetnie.
      • clarisse Re: Moim zdaniem 20.08.13, 11:33
        Kfiotka mogę sobie w sumie darować, i korale tyz, bo przy takiej ilości kwiatów na sukience to już zbytek szczytku ;)
        ALE dla mnie ta sukienka ma bardzo, bardzo, bardzo duży dekolt - i głęboki, i szeroki. Dlatego coś na szyję bardzo by się przydało, żeby zneutralizować widok ogromnej połaci gołego i wcale nie opalonego ciała. Stąd pojawiły się korale, bo są okrągłe i proste. Wisiorki są problematyczne, bo mają i kształt, i kolor, i materiał, i jeszcze łańcuszek też to ma. Więc co zrobić, żeby tym gołym dekoltem nie świecić?
        • teresa104 A jak stoisz z szyją? 20.08.13, 11:37
          Bo jeśli szyja długa, to można zamotać małą jedwabną gawroszkę.
          Albo walnąć w ten dekolt coś dużego, by tę połać wykorzystać.
          • clarisse Re: A jak stoisz z szyją? 20.08.13, 11:54
            Nie wystarczająco długa chyba, bardziej na dekolcie coś by powinno być.
    • mniickhiateal Re: Jakiego koloru akcesoria? 20.08.13, 12:30
      Ziute albo beziowe vel kremowe. Przy czym wersja ostatnia bezpieczniejsza, ewt. żółtą bym wzięła tylko jedną rzecz ze wszystkich niezbędnych dodatków, i ogólnie starałabym się ich raczej użyć możliwie niewiele przy takiej żywej sukience. Co do dużych korali na dekolt, to jak Ci pasują takie duże kościane na przykład, jeśli już być muszą? Można je znaleźć też chyba w stosunkowo minimalistycznej wersji.
      • clarisse Re: Jakiego koloru akcesoria? 21.08.13, 13:37
        Kremowe i żółte brzmia dobrze :)

        Co do korali, to nie do końca o to chodzi, że mają być duże albo że to muszą być sensu stricto korale. Chodziło mi bardziej o to, że musi tam być COŚ - odpowiedniej długości, tzn. nie obróżka wokół szyi, ale coś co przełamie plamę golizny. Proste, kuliste, średniej wielkości wydały mi się najprostsze do uzyskania po prostu. Nie myślałam o wisiorze, bo ... no właśnie, bo sukienka jest strojna sama z siebie i dodanie wisiora mogłoby przeładować całość. Ale faktycznie może lepiej - jak pisze Maith i Inez - prosty łańcuszek z czymś prostym na nim powieszonym, i szlus.

        Ostatecznie i tak skończy się na połażeniu po sklepach.
    • genepi Re: Jakiego koloru akcesoria? 20.08.13, 13:27
      Ja noszę do niej bezowe/cieliste buty. A na szyje drobny zloty lancuszek.

      No i skoro dekolt blady jak pisalas to strzel samoopalacza odrobine dwa dni przed.

      [W tym roku bylam na weselu w sukience o tym kroju (jak on sie nazywa?) tylko granatowej + czerwony pasek i wściekle czerwone szpilki, ładne zagrało.]
      • clarisse Re: Jakiego koloru akcesoria? 20.08.13, 13:54
        Nie umiem sobie strzelić samoopalacza :D
        Ostatnio robiłam to mając 18 lat (tzn. dawno) i byłam wtedy w ciapki. Trochę mnie to zniechęciło.
        • berkano8 Re: Jakiego koloru akcesoria? 20.08.13, 14:14
          koniakowe-musztardowe obuwie to bardzo dobry pomysł. Do tego fuksjowa kopertówka i pasek, i np ten naszyjnik
    • smallfemme Re: Jakiego koloru akcesoria? 20.08.13, 13:38
      Ja z tego co pamiętam, to na okoliczność weselną zakładałam do niej czerwone buty i pasek oraz prosty biały łańcuszek i kolczyki, które kupiłam wcześniej do Indygo. Moim zdaniem było nawet spoko, z tym, że dla mnie to była stylizacja na ostatnią chwilę, bo wróciłam z kilkumiesięcznego wyjazdu wprost na imprezę.
    • inez69 Re: Jakiego koloru akcesoria? 20.08.13, 16:03
      2 lata temu wymyśliłam sobie tę sukienkę w różowym zestawie z delikatnym łańcuszkiem. Dziś juz tak bym się nie ubrała, ale wtedy mi się podobało. Podoba mi się pomysł z cielistymi butami i różową kopertówką. Żadnych kwiotków i innych korali.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ae/dd/ifro/D2Zfu7bY2ncD5yAXCX.jpg
      • clarisse Re: Jakiego koloru akcesoria? 21.08.13, 13:20
        Okrutnie mi się podoba ta stylizacja :)

        Jedyne, co mnie ogranicza, to brak obu tych elementów, znaczy wściekle różowych butów i wściekle różowego żakietu - bo tak normalnie nie jestem fanką różów i nigdy nic różowego sobie nie kupowałam. Do niedawna w ogóle bym nie brała pod uwagę. Ale tu akurat - czemu nie :)

        A czemu DZIŚ już byś się tak nie ubrała? Bo to w sumie ciekawe, jak się człowiekowi zmieniają preferencje kolorystyczne :)
        • inez69 Re: Jakiego koloru akcesoria? 21.08.13, 14:21
          Bo tu taka różowa landrynka, a ja przeciez powinnam dorosnąc do roli statecznej mamusi, chociaż w praktyce wygląda to tak, że memu nadchodzącemu dziecku wcisnęłam wszystko w barwach zielono-żółtych, ewentualnie czerwieni i lawendzie, a róż z fioletem i brokaty nadal rezerwuję dla siebie. Wiejskiej natury nie oszukasz;)
          • clarisse Do roli statecznej mamusi... 21.08.13, 14:54
            ... będziesz sobie dorastać, jak Twoje dziecię Ci powie, że będziesz miała wnuki :)
    • maith Re: Jakiego koloru akcesoria? 20.08.13, 20:39
      Ponoć identyczny kolor butów i torebki już jest niemodny ;)
      Na sukience masz kilka kolorów w różnych odcieniach, więc możesz się tego trzymać, tylko raczej dodatki powinny być zbliżonym kolorze. Czyli np. w odcieniach różu albo w odcieniach oliwki. Mogą też być np. migdałowe. Wtedy będą bardziej "niewidoczne" z sukienką na pierwszym planie.
      Co do wisiorków, naszyjników. Faktycznie lepiej chyba byłoby dodać jakieś kolczyki.
      A jeśli coś na szyję, to raczej coś takiego może...
      www.pakamera.pl/naszyjniki-wisiory-star-girl-collection-naszyjnik-elzbietanski-nr846547.htm
      • maith Re: Jakiego koloru akcesoria? 20.08.13, 20:44
        Albo takiego
        www.pakamera.pl/naszyjniki-inne-wisior-z-krysztalem-swarovskiego-nr825058.htm
        www.pakamera.pl/naszyjniki-wisiory-maly-ksiaze-planeta-naszyjnik-simple-nr814549.htm
      • clarisse Re: Jakiego koloru akcesoria? 21.08.13, 13:29
        Hmm no właśnie - z tym kolorem torebki i butów, nie wiem czemu byłam przekonana, że to jest żelazna zasada zawsze ważna. Ale już któryś raz słyszę, ze wcale nie. To w sumie bardzo upraszcza życie ;)

        Tak na marginesie - uczono mnie też, że żółty nie pasuje do różowego. Zastanawiam się, czy ta zasada też jest nieaktualna może, bo jeśli tak, przekmnęło mi przez myśl połączenie akcesoriów żółtych z różowymi (czy też może lepiej to nazwać amarantowym albo jeżyną, nie wiem ;)) Oczywiście to tylko teoretycznie, bo przynajmniej w internecie żółci i ostrego różu jest jak na lekarstwo jeśli chodzi o buty, torebki, paseczki i takie tam.

        Wisiorki fajne, tylko ja bym chyba optowała z złotą barwą, nie srebrną, a to z dwóch powodów - po pierwsze uczyli mnie (hehe... znów pewnie nieaktualne), że złotego nie nosi się w biżuterii ze srebrnym, i tak wyszło, że odkąd noszę obrączkę, przerzuciłam się na zloty kolor (bo niekoniecznie zaraz na złoto). Po drugie mam wrażenie, że te kolory raczej proszą się o delikatny złoty akcent, jeśli już w ogóle miałby być metaliczny. Chyba.
        • teresa104 Porzuć przesądy 21.08.13, 13:41
          żółte do różowego, niebieskie do brązowego... popatrz na naturę i zobacz, że ona się nie cyka, łączy wszystko ze wszystkim i zawsze jest pięknie.
          Połączenie metali różnych kolorów też jest ciekawe.
          • clarisse Kocham Cię ... 21.08.13, 13:44
            ... Tereso ;)
            Porzucam przesądy :D
            Najwyżej mnie obgadają, że nie mam gustu, a co!
            Jak to mówili starożytni Rzymianie, "o głupibus nie jest gadatiwum" ;)
            • inez69 Re: Kocham Cię ... 21.08.13, 14:18
              Ups, a ja od dłuzszego czasu łączę róż z żółtym na powiekach i w ubraniach. Nie wiedziałam, że łamię zasady ;)
              Aaale np. torebkę zawsze zestawiam do butów, juz niekoniecznie kolorystycznie, ale stylistycznie nie przemogłabym się do łączenia.
            • teresa104 Żeby na tę miłość zasłużyć 21.08.13, 14:31
              , gdybyś szukała fuksjowego lakieru do paznokci, to gorąco mogę Ci polecić rimmel 60 seconds, numer 619, pulsating. Jest piękny, próbowałam sfotografować, ale nijak nie mogę oddać tej różowości. Noszę na stopach już tydzień i, zamiast uczciwie zmyć i zrobić nowy pedi, nałożyłam z wierzchu jeszcze jedną warstwę dla ukrycia wyrośniętej płytki, nic a nic nie odpryskuje, nie ściera się.
              • clarisse Re: Żeby na tę miłość zasłużyć 21.08.13, 14:56
                Ha! Na to chyba dam się skusić!
                Zanotuję sobie w każdym razie :)
                • teresa104 Tu dobre oddanie koloru 21.08.13, 15:10
                  recenzjo-mania.blogspot.com/2012/05/lakierowe-love-rimmel-60-seconds-619.html
                  Nie potwierdzam bąbli i smug.
                  • clarisse Matkoż! 21.08.13, 16:33
                    ... i nie, nie chodzi, że Matko-ż Tereso, tylko taka ogólna eksklamacja...
                    ... matkoż, ile warstw trzeba pomalować, zeby taki odcień wyszedł?
                    • yaal Re: Matkoż! 21.08.13, 16:52
                      Wszystkim Rimmelom z tej serii 60 seconds, które mam, wystarczają dwie warstwy. A pędzelek jest płaski i wygodny w użyciu, nie wiem na co laska marudzi, może używała buteleczki w charakterze marakasów, w sumie można się pomylić, kształt poniekąd podobny...
                    • teresa104 Re: Matkoż! 21.08.13, 16:54
                      Jedna warstwa już dobrze kryje, najlepiej dać dwie.
                      • izas55 Re: Matkoż! 22.08.13, 11:12
                        Mi przy dwóch ciągle widać końcówki paznokci, więc daję trzy.
                        • teresa104 Trzy warstwy 22.08.13, 11:47
                          Ale schnie bardzo poprawnie, można dać trzy i nie trzeba pół dnia uważać, żeby nie nacisnąć paznokcia, bo będzie ślad.
                          Mnie na stopach słońce przez końcówki nie przeziera, wszystko jest w obrębie opuszka, ale to fakt, że naprawdę ładnie ten lakier wygląda wielowarstwowo nałożony.

                          Policzyłam, ile mam warstw na paznokciach (2 bezbarwnego, 2 różowego, 1 top, 1 różowy, 1 top = 7 warstw), przeżegnałam się stopą i dziś jednak zrobiłam pedicure, kobaltowy, ta nazwa gdzieś tu padała (a przez kobaltowy w języku ogólnym rozumie się błękit kobaltowy, czyli taki "chemiczny" granat - że tak wtrącę w niewłaściwym miejscu). I ten kobaltowy dzisiaj mnie zabił, KOSZMARNY lakier, nawet jedna warstwa nie schnie, a żeby zobaczyć ten kolor trzeba nałożyć cztery, już mi palce zsiniały od wymuszonego rozcapierzenia separatorami. Fe! Na stos Wilbo Express Growth!
                          • kis-moho Re: Trzy warstwy 22.08.13, 12:54
                            I ten kobaltowy dzisiaj mnie zabił, KOSZMARNY lakier, nawet
                            > jedna warstwa nie schnie

                            Polecam Seche Vite w takich sytuacjach, uratowalo kilka moich ladnych, ale upiornie schnacych lakierow.
                            • teresa104 Re: Trzy warstwy 22.08.13, 14:59
                              Mam dobry top, którym zabezpieczyłam dziadostwo i na dziś może być (chciałam pazur na dziś wieczór do jednej sukienki), wywaliłam dziada. Dla jasności mam 3 inne lakiery wilbo i wszystkie kryją świetnie, czarny nawet od jednego razu.
              • izas55 Re: Żeby na tę miłość zasłużyć 22.08.13, 11:11
                Mam go dzisiaj na paznokciach ;-)
        • kasica_k Re: Jakiego koloru akcesoria? 21.08.13, 17:01
          clarisse napisała:

          > Hmm no właśnie - z tym kolorem torebki i butów, nie wiem czemu byłam przekonana
          > , że to jest żelazna zasada zawsze ważna.

          Nie zawsze, tylko trzydzieści lat temu :)

          > Tak na marginesie - uczono mnie też, że żółty nie pasuje do różowego.

          Jak wyżej.
          I weź popatrz na tę sukienkę, jest żółty? Jest. Jest różowy? Jest. Jest źle? Nie. :)

          Ja osobiście bez wahania poszłabym w buty beżowe, żółte, musztardowe, albo po prostu różowe. Zrezygnowałabym z paska, ale ja nienawidzę pasków. Na dekolt najchętniej nie dawałabym nic, za to do uszu jakieś kolczyki. Żadnych kwiatków we włosy, chyba że jako jedyna ozdoba (wtedy bez kolczyków).
          • clarisse Re: Jakiego koloru akcesoria? 21.08.13, 17:13
            kasica_k napisała:

            > > , że to jest żelazna zasada zawsze ważna.
            > Nie zawsze, tylko trzydzieści lat temu :)

            Ciiii! Ja tu wiesz chciałam młodą osobę udawać, a Ty mnie zdradzasz :>

            Ale dzięki Wam zaczynam już to widzieć ;) Kwiatek we włosy to mój manifest "bo tak" - więc nie wiem czy się od niego powstrzymam :) Kolczyków na sto procent nie będzie, no chyba żebym znalazła klipsy udatnie udające kolczyki i do tego w jakimś powiązaniu z czymś delikatnym na szyję.

            Czy ja mówiłam, że Was kocham? ;)
        • turzyca Re: Jakiego koloru akcesoria? 21.08.13, 17:11
          > Tak na marginesie - uczono mnie też, że żółty nie pasuje do różowego. Zastanawi
          > am się, czy ta zasada też jest nieaktualna może, bo jeśli tak, przekmnęło mi pr
          > zez myśl połączenie akcesoriów żółtych z różowymi (czy też może lepiej to nazwa
          > ć amarantowym albo jeżyną, nie wiem ;)


          Mialam na samym poczatku lat 90-tych kurtke od-cioci-z-ameryki utrzymana w zywych odcieniach rozu i zolci z dodatkiem pomaranczowego. Byla przesliczna, wywolywala powszechny zachwyt, ale skladowa czescia komplementow bylo "a mi sie wydawalo, ze zolty z rozowym i pomaranczowym to nie pasuje". Nauczylam sie w tej kurtce dwoch waznych rzeczy: jak przyjmowac komplementy i ze przy zasadach zawsze sie nalezy zastanowic nad ich zasadnoscia. Bo PRLowski roz z PRLowska zolcia, to co innego niz fuksja z zolcia kobaltowa.
          • clarisse Re: Jakiego koloru akcesoria? 21.08.13, 17:16
            turzyca napisała:

            > sie nalezy zastanowic nad ich zasadnoscia. Bo PRLowski roz z PRLowska zolcia, t
            > o co innego niz fuksja z zolcia kobaltowa.

            !!!
            (cokolwiek to jest żółć kobaltowa - jak już chyba wspomniałam, kolorystycznie jestem na pograniczu męskości i niektórych kolorów się tylko domyślam)

            C.
            • turzyca Re: Jakiego koloru akcesoria? 21.08.13, 18:11
              > (cokolwiek to jest żółć kobaltowa - jak już chyba wspomniałam, kolorystycznie j
              > estem na pograniczu męskości i niektórych kolorów się tylko domyślam)

              Rozmawiajac ostatnio z chemikiem, uzylam okreslenia "kobaltowy". Zreflektowalam sie i zaczelam przymierzac sie do tlumaczen i nagle oberwalam Spojrzeniem. "Ja naprawde wiem, jak wygladaja zwiazki chemiczne." Tak wiec wiesz, nie rozmawiamy o lososiowym. ;)
          • maith Re: Jakiego koloru akcesoria? 23.08.13, 23:06
            turzyca napisała:
            > o co innego niz fuksja z zolcia kobaltowa.

            A co to takiego żółć kobaltowa? Ja tam chemikiem nie jestem, rozróżniam kobaltowy (rodzaj niebieskiego) i żółty, ale myśląc o ich połączeniu widzę co najwyżej zieleń ;)
            • turzyca Re: Jakiego koloru akcesoria? 24.08.13, 08:29
              Sam kobalt jest szary, jak wiekszosc metali. Ale zwiazki ma mocno kolorowe, troche podobnie jak z miedzia, z ktorej wychodzi przeciez intensywnie zielony grynszpan. Ten znany nam wszystki wsciekly niebieski to glinian kobaltu, a taki fosforan kobaltu daje przyjemny fiolet. W zwiazkach z siarka powstaja rozne odcienie czerwieni. Zwiazki z azotem sa pomaranczowe, w kombinacji z potasem wychodzi piekny zolty odcien. Tylko farba niestety nie lubi sie z biela cynkowa, wiec jest malo popularna.
              • turzyca Re: Jakiego koloru akcesoria? 24.08.13, 14:20
                Jak sobie popatrzylam na ten wpis, to chyba widac, ze chemikow, to ja mam nie tylko wsrod znajomych... sorry za te encyklopedie. Ten zolty odcien po angielsku nazywa sie aureolin, ma taki ladny zloty odcien.
                • smallfemme Re: Jakiego koloru akcesoria? 24.08.13, 21:06
                  Jak masz tego więcej, to biorę każdą ilość ;) Tej wiedzy encyklopedycznej, w taki sposób podanej ;)
    • zazulla Re: Jakiego koloru akcesoria? 20.08.13, 23:41
      Na szyję bardzo delikatny wisiorek (np. taki, wystarczyłaby tylko jedna kuleczka), kolczykami można prędzej zaszaleć.
      Pasek ze zdjęcia i czarne buty/kopertówka.
      Albo buty musztardowe tego typu (będą idealne na jesień do szarych, grubych rajstop albo ciemnogranatowych jeansów) z szarym paskiem/kopertówką.

      https://frocksandfroufrou.com/wp-content/uploads/2013/08/DSCF2086_2.jpg
    • clarisse Dzięki :) 21.08.13, 09:39
      Dziewczyny, jesteście nieocenione :)

      Wprawdzie musztardowy i koniakowy - o ile dobrze zrozumiałam, jakie to kolory - trochę mnie przerażają, to zupełnie nie moja gama kolorystyczna, z kolczykami nie zaszaleję, bo nie mam gdzie ich wpiąć - ale bardzo dużo fajnych pomysłów tu padło - dzięki! Uświadomiłam sobie, że mam jednak i białokremowe buty, i cieliste buty w szafie, więc jest szansa, że coś sobie dobiorę. Myślę, że raczej będę celować w kremowe i/albo fuksjowe-amarantowe, ale bez szaleństwa. I rzeczywiście pomyślę o jakimś delikatnym łańcuszku na szyję, bo pstrokacizny i tak jest tu już dość.

      Jeszcze raz dzięki za pomysły :)
      • teresa104 Gama kolorystyczna 21.08.13, 12:07
        Rozumiem obiekcje, sama nigdy w życiu nie założyłabym przy twarzy czegoś musztardowego, koniakowego, żółtego, wielbłądziego, karmelowego i wszelkich odmian tychże, ale tu mówimy o butach, moim zdaniem naturalna skóra w kolorze koniakowym wygląda bardzo dobrze, nawet nieco podniszczona (a czarna podniszczona już jest brzydka).
Pełna wersja